misia234
29.12.03, 19:36
Witajcie!
Okolo 3 miesiace temu podczas wizyty u lekarza stwierdzono nadżerke i wynik
cytologii wyszedl gr II. Moj lekarz jak bylam wtedy po wyniki (lecze sie
prywatnie)stwierdzil ze nadzerka jest mała wiec na poczatek bede sie leczyc
globulkami itp. ze jeszcze daleka droga po sieganie po inne metody leczenia
nadzerek. Po zuzyciu wszystkich zaleconych tabletek poszlam na kontrole.
Podczas badania wszystko przebieglo ok tzn. ze nadzerka lepiej wyglada i ze
jest ok. Ale podczas dalszej rozmowy z dr uslyszalam jej zdanie ze przydalo
by sie wymrazanie szyjki z tego wzgledu ze stany zapalne moga sie pojawiac,
nawracac i tak bedzie lepiej, nio i ze nie planuje szybko ciazy.
Owszem zostalam szczegołowo poinformowana o tym malym bezbolesnym zabiegu ale
na moje pytania czy w moim stanie nadzerki jest ten zabieg naprawde niezbedny
znow otrzymalam odpowiedz mniej czy bardziej wymijającą że w przyszłości moze
taki stan sie rozwinać w gorszy wiec nie ma po co czekac.
Bardzo dbam o swoje zdrowie i juz wczesniej zasieglam opinii co do zdań
lekarzy na temat nadzerek i jestem w kropce bo nie wiem co mam zrobic????
Fakt ze ten zabieg jest "zdrowy" tzn. zdecydowanie bardziej bezpieczny od
wypalanki ale rozne sa zdania lekarzy co robic z nadzerka?
Ja nie wiem jak mam sie ustosunkowac do mego stnu nadzerki (gr.II)czy
wymrazanie bedzie dla mnie wskazane a zaznaczam ze jeszcze nie rodzilam i w
najblizszym czasie okolo 2 lat nie bede planowac dziecka.
Podzielcie sie swoimi opiniami jesli juz przeszylyscie taki zabieg i jeszcze
nie rodzilyscie.
Dziekuje serdecznie za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami