zamrażać czy nie? doradzcie!

29.12.03, 19:36
Witajcie!
Okolo 3 miesiace temu podczas wizyty u lekarza stwierdzono nadżerke i wynik
cytologii wyszedl gr II. Moj lekarz jak bylam wtedy po wyniki (lecze sie
prywatnie)stwierdzil ze nadzerka jest mała wiec na poczatek bede sie leczyc
globulkami itp. ze jeszcze daleka droga po sieganie po inne metody leczenia
nadzerek. Po zuzyciu wszystkich zaleconych tabletek poszlam na kontrole.
Podczas badania wszystko przebieglo ok tzn. ze nadzerka lepiej wyglada i ze
jest ok. Ale podczas dalszej rozmowy z dr uslyszalam jej zdanie ze przydalo
by sie wymrazanie szyjki z tego wzgledu ze stany zapalne moga sie pojawiac,
nawracac i tak bedzie lepiej, nio i ze nie planuje szybko ciazy.
Owszem zostalam szczegołowo poinformowana o tym malym bezbolesnym zabiegu ale
na moje pytania czy w moim stanie nadzerki jest ten zabieg naprawde niezbedny
znow otrzymalam odpowiedz mniej czy bardziej wymijającą że w przyszłości moze
taki stan sie rozwinać w gorszy wiec nie ma po co czekac.
Bardzo dbam o swoje zdrowie i juz wczesniej zasieglam opinii co do zdań
lekarzy na temat nadzerek i jestem w kropce bo nie wiem co mam zrobic????
Fakt ze ten zabieg jest "zdrowy" tzn. zdecydowanie bardziej bezpieczny od
wypalanki ale rozne sa zdania lekarzy co robic z nadzerka?
Ja nie wiem jak mam sie ustosunkowac do mego stnu nadzerki (gr.II)czy
wymrazanie bedzie dla mnie wskazane a zaznaczam ze jeszcze nie rodzilam i w
najblizszym czasie okolo 2 lat nie bede planowac dziecka.
Podzielcie sie swoimi opiniami jesli juz przeszylyscie taki zabieg i jeszcze
nie rodzilyscie.
Dziekuje serdecznie za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami
    • annemarie23 Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 29.12.03, 20:58
      Witam!
      Nie wiem jakiego typu globulki stosowałaś - przypuszczam, że chodzi o jakis
      środek przeciwzapalny, coś w rodzaju leczenia zachowawczego?
      Kilkukrotnie spotkałam się ze strony lekarzy z bardzo zdecydowaną opinią, że,
      o ile to możliwe (tzn. o ile pozwala na to rozmiar zmiany) u kobiet młodych,
      które jeszcze nie rodziły, nie należy stosować ani wypalania ani wymrażania
      nadżerek. Jasne, że lepsze drugie od pierwszego, ale jednak obie metody mogą
      powodować pewne zgrubienia, zrosty, które z kolei często prowadzą do trudności
      w czasie porodu.
      Polecam Ci zastosowanie preparatu Solcogyne - zasugeruj to swojej lekarce,
      przypuszczam jednak, iz przy tak zdecydowanym nastawieniu będzie oporna na tę
      propozycję, może nie zna tego preparatu, a może jest po prostu zwolenniczką
      radykalnych metod. Gdyby tak się stało, radzę skonsultować się z innym lekarzem
      w tej sprawie.
      Solcogyne jest bardzo dobrym środkiem w ampułkach. Zabieg przeprowadza się
      oczywiście ambulatoryjnie, w zalezności od wielkości nadżerki zużywa się jedną
      lub dwie ampułki, nic nie boli, to tylko takie lekko nieprzyjemne uczucie -
      bezpośrednio po zastosowaniu preparatu przez 2-3 godziny masz wrażenie jakbyś
      miała dostać okres. Warunek zastosowania - nadżerka nie może być zbyt głęboka,
      ja miałam nie taką znów malutką, ale płytką, wszystko wygoiło się idealnie. Po
      pierwszym wprowadzeniu leku, lekarz zaleci Ci wizytę kontrolną, na której
      zadecyduje czy trzeba "dopracować" leczenie dodatkową ampułką czy też nie.

      Aha, nie mam pewności czy można ten preparat stosowac przy II gr. cytologii, ja
      miałam pierwszą - zapytaj o to lekarza. No i oczywiście byłoby wskazane, aby
      lekarz aplikujący ten środek znał preparat i juz miał jakieś doświadczenie w
      jego użyciu. Więc może jednak spróbuj znaleźć kogoś innego - to oczywiście moja
      opinia, ale na Twoim miejscu nie miałabym pełnego zaufania do ginekologa, który
      bez rozważenia (albo bez znajomości) metod znacznie łagodniejszych i
      dostępnych, od razu sugeruje wymrażanie.
      To tyle - pod rozwagę smile).
      Pozdrawiam.
      Mam nadzieję, że pomogłam.
      Napisz wkrótce co zdecydowałaś.smile
      Ania
      • misia234 Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 30.12.03, 11:48
        Dzieki za polecenie preparatu Solcogyne, postaram sie zasugerowac go mojej
        lekarce, o ile - oczywisce zgadzam sie z Twoja opinia- bedzie temu przychylna-
        ale chyba po jej wczesniejszej wypowiedzi juz wiem co odpowie...
        Acha stosowałam wczesniej globulki typu Sterovag, Lactovaginal i jeszcze jedne
        ale niestety nie pamietam juz nazwy. Teraz po tej wizycie przepisal mi znow
        tylko Sterovag. Kurcze ma wrazenie im człowiek bardziej zagłębia sie w temat to
        tym bardziej nie wiem co ma zrobic.....???
        Ale oczywiscie dzieki za propozycje rozwaze ją!!!
        nareczka
    • moboj Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 29.12.03, 21:26
      miałam nadżerkę dośc sporą i cytologię grupę II. przyczepiały się do mnie
      wszelkie grzybice (nadżerka to taka otwarta rana i przyciąga bakterie). 7
      zabiegów z Solcogynem nie dalo rezultatów, nadżerka się nie zmniejszyła.
      zdecydowałam się na wymrożenie. było to 4 lata temu. od tamtej pory cytologia
      jest zawsze wzorowa (grupa I), nie maiałam żadnej grzybicy nawet po pójściu na
      basen.
      wymrażanie nie jest bolesnym zabiegiem, a może bardzo pomóc. trzeba bowiem
      pamiętać,że nadżerka może być niestety wstępem do stanów nowotworowych.
      dodam jeszcze, ze nie rodziłam, zabieg przeszłam 4 lata temu, mam teraz 26 lat
      i dzieci przez najbliższe 5 lat nie planuję.
    • ulka.m Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 29.12.03, 21:55
      Witaj!
      Ja mialam 1,5 roku temu zamrazana nadzerke, gdyz bylam w podobnej sytuacji co
      ty. zabieg prawie bezbolesny. jezeli moje zdanie w czyms pomoze to lepiej ten
      zabieg wykonac,poniewaz pozniej moze byc gorzej. ja sama nie mam jeszcze
      dzieci, choc juz teraz powoli planujemy, ale lekarz nie widzi zadnych
      przeciwskazan, zagoilo sie rewelacyjnie.
      Z
    • ulka.m zamrażać czy nie? doradzcie! 29.12.03, 21:56
      Witaj!
      Ja mialam 1,5 roku temu zamrazana nadzerke, gdyz bylam w podobnej sytuacji co
      ty. zabieg prawie bezbolesny. jezeli moje zdanie w czyms pomoze to lepiej ten
      zabieg wykonac,poniewaz pozniej moze byc gorzej. ja sama nie mam jeszcze
      dzieci, choc juz teraz powoli planujemy, ale lekarz nie widzi zadnych
      przeciwskazan, zagoilo sie rewelacyjnie.
      Zycze dobrej decyzji!
    • misia234 Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 30.12.03, 11:36
      Dzieki serdeczne za Wasze opinie na ten nęcący mnie problem...
      Wiem że każda z Was ma inne doświadczenia i inne spojrzenia na ten temat ale
      ciesze sie że mogłyście mi odpowiedziec na podstawie własnych doświadczeń.
      Oczywiście muszę albo porozmawiac dosc powazne na ten temat z moim lekarzem
      albo zastanowie sie nad zmianą lekarza bo jak same chyba wyczytałyście z mojej
      wcześniejszej wypowiedzi moja lekarka jest chyba bardziej nastawiona na
      pozbycie sie problemu niz jego zaradzanie ( a jak wiecie nie jest z moja
      nadzerka tak żle). Popytam sie jeszcze w mojej okolicy o zdania lekarzy na ten
      temat, niemniej jednak wasze opinie pokrzepiły mnie.
      Wybieram sie dopiero do lekarza za miesiac wiec jak juz podejme decyzje napisze
      na forum co zrobilam.
      Thanks for ALL!!!
    • misia234 Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 30.12.03, 22:33
      A czy Pani dr mogłaby wypowiedziec sie na moj temat dotyczacy nadzerki czy
      wymrazac czy nie? Prosze uprzejmie o odpowiedz
    • teferi Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 31.12.03, 01:08
      Misiu,
      Dawno temu mialam przez kilka lat problemy z nadzerka. Leczenia, przez kilka
      lat, globulkami, nie pomagaly. W koncu, po pierwszym dziecku, zdecydowalam sie
      na wypalenie nadzerki (nie bylo chyba wtedy zamarazania). Skonczyly sie moje
      problemy: wstretne globulki, uplawy itd. Bylo to 20 lat temu i nigdy od tej
      pory nie mialam zadnych nadzerek i moje cytologie byly,i sa, idealne.I
      urodzilam jeszcze troje dzieci potem.Anka
      • misia234 Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 31.12.03, 12:42
        Dzieki Terefi za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami na ten temat, pomogą mi
        napewno w podjeciu słusznej decyzji co zrobic z nadzerkasmile
        Pozdrawiam
        • misia234 Re: zamrażać czy nie? doradzcie! 31.12.03, 12:43
          misia234 napisała:
          Sorki za mała zniame nicka Teferi
          > Dzieki Terefi za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami na ten temat, pomogą
          mi
          >
          > napewno w podjeciu słusznej decyzji co zrobic z nadzerkasmile
          > Pozdrawiam
Pełna wersja