Gość: Tufinki
IP: *.ramtel.pl
21.08.09, 15:34
Szczerze mówiąc mam czasem tego dość. Wciąż chodzę w nocy do toalety. Wszystko
fajnie, jak jestem w domu. Ale czasem zdarza mi się spać w innym miejscu i
bardzo mnie to krępuję, bo budzę innych. Skrzypi podłoga, włączam światło itp.
Czasem, gdy śpię na poddaszu, gdzie nie ma WC, załatwiam się do wiaderka, zeby
innych nie budzić...
Wstaję zwykle 2 lub więcej razy. Dodam, że nie piję dużo, wręcz mało. Zwykle
nie ma litra w ciągu dnia. Na noc w ogóle unikam picia. A potrafię chodzić do
toalety nawet 5-6 razy (najczęściej przed miesiączką tak mam). Zwykle jest to
dwa razy - około północy i potem o 3 nad ranem.
Czy można temu jakoś zaradzić?