Dodaj do ulubionych

Obowiązkowe badania ginekologiczne

22.08.09, 12:20
Drogie panie mam pytanie. Co sądzicie o obowiązkowych badaniach na ktore was zleci pracodawca u nieznajomego ginekologa! Ja osobiście uważam ze jest to ingerencja w sprawy prywatne i zmuszanie kogos do badania w czasach demokracji jest nie na miejscu i przypomina mi czasy komuny
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.jjs-isp.pl 22.08.09, 12:57
      W koncu trzeba cos zrobic z panujacym w polsce ciemnogrodem.
      Nie pojde do ginekologa bo sie wstydze, nie pojde bo jeszcze mi cos
      znajdzie, albo w ogole po co chodzic do ginekologa ? A potem w
      swiecie jestemy ciekawostka medyczna bo nigdzie wiecej nie ma tak
      zaawansowanych stadium raka szyjki macicy.
      Leczenie kosztuje znacznie wiecej niz profilaktyka.Mysle,ze gdyby
      kobiety mialy z wlasnej kieszeni placic za leczenie to by sie dwa
      razy zastanowily,czy aby na pewno nie lepiej wczesniej temu zapobiec.
        • Gość: osmanthus Do Żanetki IP: *.dyn.iinet.net.au 22.08.09, 15:03
          Gość portalu: Żanetka napisał(a):

          > w Anglii kobieta która dostanie raka i okaże sie,że w ciągu
          > osttanich 3 lat nie zrobiła ani jednej mammografii musi sama
          płacić
          > za swoje leczenie,

          Droga Żanetko,
          slyszysz, ze dzwonia ale nie wiesz, w ktorym kosciele.

          W UK program skriningu mammograficznego jest przeznaczony dla kobiet
          w wieku 50 i wiecej. W ramach tego programu badania sa robione co 3
          lata ( Australii, gdzie mieszkam co 2).

          www.cancerscreening.nhs.uk/breastscreen/
          Co z tego, ze w PL wysylaja kobietom zaproszenia jezeli czesc
          aparatury pochodzi z czasow krola Cwieczka, technicy sa
          niedoksztalceni, zdjecia opisuje radiolog z bozej laski (jeden a nie
          2 niezaleznych, jak byc powinno) a wyniki nie sa gromadzone w
          odpowiednim rejestrze (dostepnym dla opisujacych kolejne mammografie
          oraz lekarzy pacjentki). Wiec cala te akcje mozna sobie o d...
          potluc - patrz afera mammograficzna z poczatku roku.
          • Gość: uliana Re: Do Żanetki IP: *.chello.pl 03.12.09, 18:23
            A ja byłam dość blisko tych zaproszeń na cytologię/mammografię (nie
            napiszę celowo, czym się dokładnie zajmowałam). W każdym razie -
            było co miesiąc okolo 70% zwrotów. Baza danych pacjentek, które
            kwalifikowały się do tych badań była nieaktualna. Około 50% z tych
            70% już nie żyła!
            I tak oto kolejne pieniądze uciekły z NFZ...
            • Gość: anna Re: Do Żanetki IP: *.icpnet.pl 03.12.09, 22:42

              Gość portalu: uliana napisał(a):

              > A ja byłam dość blisko tych zaproszeń na cytologię/mammografię (nie
              > napiszę celowo, czym się dokładnie zajmowałam). W każdym razie -
              > było co miesiąc okolo 70% zwrotów. Baza danych pacjentek, które
              > kwalifikowały się do tych badań była nieaktualna. Około 50% z tych
              > 70% już nie żyła!
              > I tak oto kolejne pieniądze uciekły z NFZ...

              Się weź zastanów dlaczego kobiety nie chcą chodzić do państwowych lekarzy,
              szczególnie w mniejszych miejscowościach gdzie wybór jest mały.U mnie w pracy
              prawie wszystkie kobiety się badają (24 osoby) i wszystkie wola zapłacić ,
              mimo,ze nie zarabiamy kokosów,ale jeśli idziemy prywatnie traktują nas jak
              ludzi, a nie bydło.
    • Gość: antonia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 13:19
      Uważam podobnie jak frezbi. Przymusowe badania uwłaczają godności kobiet i
      zarazem wskazują, że jesteśmy ciemnogrodem nie potrafiącym zadbać o swoje
      zdrowie. Idąc tym tokiem - to niedługo okaże się, że państwo powinno zakazać
      palenia tytoniu wszak powoduje raka. Dodam, że jeśli chodzi o badania
      cytologiczne i usg piersi oraz mammografię mam wykonywane na bieżąco i nie życzę
      sobie, aby zmuszał mnie do tego pracodawca. Zresztą już widzę głupie miny i
      niewybredne żarty co poniektórych panów z pracy. Są to sprawy intymne i
      pozostawmy je kobietom. Przypomnę przy okazji o nieudanym pomyśle minister
      Kopacz dotyczącym obowiązkowych okresowych badań w ciąży. Pani minister takich
      poronionych pomysłów miała więcej jak np. dodatkowe udogodnienia zdrowotne dla
      palaczy (większy dostęp do badań!), co pozostawiam bez komentarza.
      • Gość: antonia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 13:26
        Jeszcze dla uzupełnienia:
        Niech za badania kobiet (ew.powiadomienia bądź przypomnienia) odpowiada służba
        zdrowia tj. prowadzący lekarz, w żadnym razie pracodawca. Nie wrzucajmy
        wszystkiego do jednego worka, bo nagle okaże się, że o naszych intymnych
        sprawach decyduje nie lekarz, a personalny z kadrową, a to faktycznie będzie
        powtórka z komuny.
        PS. Mam wrażenie, że za przymusowymi badaniami stoi jakieś lobby!
        • Gość: kasia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.jjs-isp.pl 22.08.09, 13:45
          NFZ wysyla powiadomienia,zaproszenia na cytologie i mammografie.
          Ale co z tego jak wiekszosc kobiet wyrzuca to do kosza.
          Skoro to nie pomoga to sluzba zdrowia w porozumieniu z pracodawcami
          wprowadza obowiazkowe badania w pracy.
          I tu tez wychodzi ciemnogrod.Kobiety nie sa w stanie zrozumiec,ze to
          jest dla ich dobra.Jak kobieta mowi,ze wizyta u ginekologa jest dla
          niej uwlaczajaca to nie jest to wlasnie objaw ciemnogrodu ?
          • Gość: do kasi! Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 16:19
            kasia, z całym szacunkiem, ale ciemnogrodem jesteś właśnie ty. I to
            takim, że aż w całej galaktyce się robi ciemno.
            Jeżeli kobieta odbiera badania ginekologiczne za uwłaczające, to ma
            prawo tak badania odbierać a nie tobie oceniać, co kto ma myśleć.
            Nie masz monopolu na jedyne słuszne odczucia. Nie mówiąc już o tym,
            że większość ludzi wychowana w kulturze zakrywania tych części ciała
            będzie te badania odbierać za krępujące.
            I teraz jak sobie wyobrażasz przymus u takiej kobiety? Przecież dla
            niej będzie to gwałt w majestacie prawa. I to uważasz za mądre
            oświecenie? Bo ty nie masz problemu ze ściaganiem majtek? I sądzisz,
            że po takim przymusie ściągnięcia majtek, badania te przestana dla
            niej być uwłaczające?

            Kolejna rzecz to bełkot "dla ich dobra" i związany z tym przymus.
            Uważasz, że należy ludzi ubezwłasnowalniać i uszczęśliwiać ich na
            siłę? Tak bardzo kochasz faszyzm?
              • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 23:58
                Gość portalu: klaustrofobia napisał(a):

                > Jeśli dla kogoś wstydem jest rozebranie się przed lekarzem dla
                swojego własnego
                > zdrowia,to niestety,ale inaczej niż ciemnogrodem i głupotą nie da
                się tego
                > nazwać. Ja chyba nie mogłabym nikomu z bliskich powiedzieć: Wiecie
                co,mam dwa
                > miesiące życia,bo się wstydziłam zdjąć majtki przed lekarzem
                No to dobra wiadomośc dla Ciebie: nie wszyscy są tacy jak Ty.
                Jest też i zła wiadomość: nawet regularne badania nie dają Ci
                gwarancji, że nie zachorujesz i nie umrzesz. Wystarczy że początkowo
                nie wiedziałaś o chorobie bo badania zostały źle zrobione, potem
                limity na leczenie się skończyły i dojdzie do tak zaawansowanej
                postaci nowotworu, że został tylko czas na spisanie testamentu.
                To nie oznacza, że namawiam do lekceważenia badań. To tylko
                odpowiedź na wcześniejsze teorie o ciemnogrodzie i przymusie.
                • Gość: emka Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 23.08.09, 15:12
                  "Jest też i zła wiadomość: nawet regularne badania nie dają Ci
                  > gwarancji, że nie zachorujesz i nie umrzesz."
                  Jest dowód na to,że zrobiłaś wszystko w kierunku profilaktyki.
                  "Wystarczy że początkowo
                  > nie wiedziałaś o chorobie bo badania zostały źle zrobione, potem
                  > limity na leczenie się skończyły "
                  Źle pobrany wymaz do cytologi- sprawa prosta i widoczna podczas badania próbki,
                  najpóźniej przy odbieraniu wyników poinformują cię o konieczności pobrania
                  wymazu raz jeszcze. Mammografia- nie da się badania źle przeprowadzić. Nie znasz
                  się to nie wypisuj pierdół.
                  Nie ma czegoś takiego jak limity na leczenie w przypadku gdy wyniki wskazują na
                  podejrzenie nowotworu.

                  Sama siejesz jakieś bajkowe teorie.
                  • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.09, 17:25
                    Mammografia- nie da się badania źle przeprowadzić. Nie znas
                    > z
                    > się to nie wypisuj pierdół.
                    mea culpa, faktycznie nie znam się. Ten raport, że ponad połowa mammografów w
                    Polsce jest niesprawna to zapewne kaczka dziennikarska, nie mówiąc już o tym, że
                    każdy lekarz prawidłowo odczyta wynik.

                    > Nie ma czegoś takiego jak limity na leczenie w przypadku gdy wyniki wskazują na
                    > podejrzenie nowotworu.
                    aha, no nie wiedziałam że lekarze czekają z otwartymi ramionami na chorych, a te
                    artykuły o kilkunastomiesięcznych kolejkach to też dziennikarskie kaczki.

                    > Sama siejesz jakieś bajkowe teorie.
                    ach jak dobrze temu, co wierzy w bajki, że wszystko w tym kraju sprawnie działa...
                    • sundry Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 23.08.09, 17:42
                      Mój dziadek został wyleczony z nowotworu,od razu po wykryciu był
                      szybko kierowany na naświetlania,nie pamiętam jaki był to okres
                      czasu,ale krótki. Też nie sądzę, żeby ktoś z rakiem był odsyłany do
                      kolejki, artykuły o kolejkach czego innego dotyczą.
                      • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.09, 18:13
                        nie będę tu rozważać wszystkich wynikających problemów. Nie zmienia to jednak
                        faktu, że nie zawsze jest tak pięknie. Niedawno opisywano, że zmieniły sie
                        przepisy i ludzie po zawałach nie będą mieć balonikowania:
                        wyborcza.pl/1,76842,6883032,Zawal_serca__Do_kolejki.html
                        Cukrzyków też się olewa generując przez to większe problemy, powikłania a przez
                        to koszty:
                        www.dziennik.pl/wydarzenia/article298692/Cukrzycy_blagaja_rzecznika_o_pomoc.html
                        I jak teraz czytam o tych straszliwych kosztach ewentualnego późniejszego
                        leczenia to ręce opadają, bo decyzje NFZu są już wyjątkowo niegospodarne.
                              • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 21:56
                                Gość portalu: emka napisał(a):

                                > I bardzo dobrze. Jak się głupie baby nie chcą przebadać dla
                                własnego zdrowia i
                                > oszczędności moich podatków to świetny pomysł o przymusowej
                                profilaktyce.
                                >
                                > To teraz jeszcze zrób szum o dostarczanie kału do stacji SANEPID
                                bo jak nie
                                > dostarczysz to nie dostaniesz książeczki i z pracy nici.
                                emka, po raz n-ty pokazujessz jakim jesteś ignorantem. Badania przed
                                pracą maja wykazac tylko czy się do pracy nadajesz. Badania są
                                uzaleznione od konkretnej pracy. Sanepid jest potrzebny osobie,
                                która ma kontakt z żywnością, np. kucharka. Inni ich nie robią.
                                Badania cytologiczne byłyby potrzebne dla prostytutek. Jeśli taki
                                zawód wykonujesz, to pozostaje ci chyba tylko samej wykonywać te
                                badania, bo z tego co mi wiadomo oficjalnie taki zawód w polskim
                                rejestrze nie występuje.
                                Ale spróbuj mi uwierzyć, że nie wszystkie kobiety taki zawód
                                wykonują.
                                  • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 15:34
                                    Gość portalu: emka napisał(a):

                                    > Jak na razie największa ignorantka to ty. Ignorujesz dbałość o
                                    Ignorant:
                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561161
                                    Ignorować:
                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561165
                                    Ignorujesz dbałość o zdrowie- o
                                    > profilaktykę i jeszcze wypisujesz jakieś idiotyzmy o gwałcie
                                    poprzez rozebranie
                                    > się przed lekarzem.
                                    Nic na to nie poradze, że jesteś zbyt ograniczona by zrozumieć że
                                    sprzeciw wobec przymusu to nie to samo co sprzeciw wobec badań.


                                    > Ty się najpierw zapoznaj z definicją gwałtu.
                                    Masz wyżej definicje, napierw się z nimi zapoznaj.
                        • sundry Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 24.08.09, 11:03
                          Z tym balonikowaniem to raczej był fałszywy alarm,ministerstwo
                          zaprzeczyło temu po dwóch dniach. Przypominam, że dyskusja toczy się
                          o nowotworach, więc nie cytuj artykułu o cukrzykach, bo to materiał
                          na całkiem inną dyskusję. Służba zdrowia działa,jak działa, to
                          oczywiste, ale w odniesieniu do terapii nowotworów chyba nie jest
                          tak źle.
                  • Gość: Becia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.sdl.vectranet.pl 26.08.09, 13:36
                    Niestety zdarza się, że osoby regularnie przechodzące badania
                    zapadają na ciężkie choroby. Ja jestem tego (naszczęście jeszcze
                    żyjącym) przykładem. Regularne wizyty u ginekologa i cytologie, z
                    czego jedna 24.06.2008 - wynik II a w listopadzie nagły krwotok i
                    diagnoza - rak trzonu macicy! Ale prawdą jest, że na oddziale
                    ginekologii a potem onkologii kobiety z rakiem szyjki macicy,
                    WSZYSTKIE leżały z własnej winy!
                  • Gość: czyraczna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.zamosc.mm.pl 28.11.09, 00:13
                    az mnie skręca jak czytam wypociny takich panienek jak ty co myślą
                    ze wszystkie rozumy pozjadały surprised Nie znasz się ale krzyczysz
                    najgłośniej jak by od tego zależała twoja racja surprised

                    prosze link Nik stwierdził że źle badania były robione tongue_out
                    www.se.pl/wydarzenia/kraj/onkologia-pod-zarzutem_118514.html


                    ale pewnie NIK sie nie zna tongue_out

                    Po za tym czytałas o badaniach mówiących o tym iż mammografia moze
                    być pierwszym impulsem do powstania raka? !

            • Gość: emka Ciemnogród, ciemnogórd, ciemnogród..... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 23.08.09, 15:08
              To ja już wolę jak ktoś będzie "miał problem ze ściągnięciem majtek przed
              lekarzem"- raz, drugi, trzeci i się przyzwyczai. Dlaczego z moich podatków ma
              być opłacane leczenia raka takiej jednej czy drugiej "wstydliwej" gdy taniej
              wyjdzie profilaktyka?
              Dla mnie to jest gwałt w majestacie prawa- gwałt na moich płaconych podatkach
              dla takich głupich pind co do łba sobie nie potrafią wbić,że skoro jest coś
              takiego jak lekarz ginekolog i profilaktyka to jak nie dla własnego dobra to dla
              dobra większości trzeba wbić sobie do głowy,że się jest dorosłą i"ściągnąć te
              majty".
              Tak,że nie przyrównuj tego do faszyzmu i uszczęśliwiania kogoś na siłę bo sądząc
              po statystykach wykrywalności raka w Polsce też jestem za ubezwłasnowolnieniem
              kobiet w tej kwestii.
              Kadrowa?kadrowy w majty zaglądać ci nie będą.
              Proponuję wprowadzić nowy system- jeśli już spotka cię to nieszczęście,że jednak
              zachorujesz na raka to owszem państwo zapłaci za leczenie- ale pod warunkiem,że
              przedstawisz historię wizyt i badań profilaktycznych przed zachorowaniem-
              zobaczymy wtedy jaka będzie szybkość w "zdejmowaniu majtek" bez żadnego problemu.
              Temu co można należy zapobiegać, a nie modlić się do obrazka i wbijać sobie do
              głowy,że co złe to mnie się nie przytrafi.
              • Gość: przeciwna Re: Ciemnogród, ciemnogórd, ciemnogród..... IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.09, 17:57
                emka, to ja chcę abyś ty musiała przymusowo chodzić na badania psychiatryczne,
                raz, drugi, trzeci, aż się wreszcie przyzwyczaisz i wyleczysz.
                Doprawdy, myślałam, że baby mają więcej oleju w głowie, ale jak czytam, że chcą
                z innych kobiet przymusem majtki ściągać, to ręce opadają. Czy wy jesteście
                zboczone? Wy się kurka wodna zatrudnijcie w odpowiednich agencjach, tam wasze
                marzenia o ściąganiu bielizny będą się spełniać a odpieprzcie się od normalnych
                kobiet.

                > Dla mnie to jest gwałt w majestacie prawa- gwałt na moich płaconych podatkach
                > dla takich głupich pind co do łba sobie nie potrafią wbić,że skoro jest coś
                > takiego jak lekarz ginekolog i profilaktyka to jak nie dla własnego dobra to dl
                > a
                > dobra większości trzeba wbić sobie do głowy,że się jest dorosłą i"ściągnąć te
                > majty".
                Czy ty wprowadzasz nową definicję gwałtu?????????? Przymus ściągania majtek
                wyczerpuje definicję gwałtu pod dowolną szerokością geograficzną tylko nie w
                takich pustych czaszkach jak twoja. Co najwyżej można by użyć słowa "kradzież".
                A i tak to będzie przegięcie.
                Jak cię gwałciciel zgwałci, to z własnych pieniędzy będziesz mu potem fundować
                wczasy za kratami z telewizorem, wyżywieniem i nic nie robieniem. Pod warunkiem,
                że w ogóle pójdzie siedzieć. Inny facet ze wstydu nie pójdzie do lekarza a potem
                będziesz mu fundować leczenie prostat i innych wstydliwych chorób. I jakoś nikt
                w takiej sytuacji nie bełkocze że ci faceci okradają nas z pieniędzy, tylko do
                kobiet się czepiają. A już nazwanie leczenia choroby "gwałtem na twoich
                podatkach" nadaje się na idiotyzm roku - pozwolisz więc że zgłoszę twoją osobę
                do odpowiedniego konkursu.

                I jest to mentalność faszystowska, bo w konstytucji nic nie ma o tym, że każdy
                obowiązkowo musi się badać aby nie okradać nędznych podatków emki. Jak coś ci
                się nie podoba to zgłoś odpowiednie poprawki.


                > Proponuję wprowadzić nowy system- jeśli już spotka cię to nieszczęście,że jedna
                > k
                > zachorujesz na raka to owszem państwo zapłaci za leczenie- ale pod warunkiem,że
                > przedstawisz historię wizyt i badań profilaktycznych przed zachorowaniem-

                to już zupełnie inna bajka, która z resztą funkcjonuje w innych państwach. I
                dotyczy wszystkich obywateli i do tego różnych chorób. Ale nie kurka wodna
                szantaż dla kobiet "jak chcesz pracę aby mieć środki do życia to ściągaj
                majtki"! Żaden facet by na takie coś się nie zgodził. Ale niektóre baby są na to
                bardzo chętne i jeszcze zbulwersowane że inne nie chcą.

                I jeszcze jedna rzecz o czym zwolenniczki przymusu ściągania majtek zapomniały -
                nie ma przymusu leczenia. Nie ma nawet obowiązku poznania wyników o czym
                niektórzy z decydentów mówią wprost. Istotą w tym właśnie nie jest żadna
                profilaktyka lecz tylko przymus robienia badań czyli przymus wykupienia usługi.
                I niektóre baby się z tego cieszą....
                • Gość: emka Re: Ciemnogród, ciemnogórd, ciemnogród..... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 24.08.09, 10:50
                  Sama się lecz psychicznie skoro pójście do ginekologa raz na rok uważasz za
                  gwałt- nikt obcy z nas tam nie będzie żeby ci majty ściągnąć- sama sobie je
                  będziesz musiała opuścić. No, ale przecież ty tego nie wiesz bo jak mniemam
                  jeszcze nie dotarłaś do tego punktu swojego życia żeby pójść i się zbadać- czy
                  to ginekologicznie czy psychiatrycznie....
                  • Gość: przeciwna Eufemistycznie do sundry i emki IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 21:40
                    sundry i emka, ideologie to dorabiacie wy.
                    Jak idę do pracy to mają się liczyć moje kompetencje a nie fakt, czy
                    mam ochotę na ściaganie majtek czy też nie. I tak jest na całym
                    cywilizowanym świecie.
                    Ponadto przymusowe badania ginekologiczne są dla przeciętnej kobiety
                    uwłaczające bez względu na szczytne cele. I nie chodzi o sam fakt
                    chodzenia do lekarza, ale o przymus. Takim jak wy to spodobałaby się
                    Rumunia za czasów Ceaucescu.
                    Tekst o leczeniu psychiatrycznym dowodzi tylko jakim jesteś
                    prymitytwem emka. Przypominam, że to ty wymyśliłaś żeby zmuszać
                    kobiety do latania do ginekologa, żeby się czegos nauczyły. To może
                    własnie tobie sprzydałaby się lekcja upokarzającego przymusu,
                    zobaczysz czego się wtedy nauczysz.
                    Podobnie debilny jest tekst sundry porównujący badanie
                    ginekologiczne z dentystycznym. Zapewne sundry w reklamach
                    telewizyjnych naoglądała się pacjentów na fotelu z otwarta buzią jak
                    i kobiety podczas badania ginekologicznego. Ups, chyba tych drugich
                    reklam nie ma. Nie wiecie czemu?
                    Wy chyba na prawdę jesteście zboczone, tylko dlaczego własne
                    odchylenia od normy próbujecie narzucać innym?
                    I na koniec - nie mądrujcie mi się tu małolaty(to eufemizm) czy
                    chodzę do gina czy nie, bo to nie wasza sprawa. Od siebie powiem, że
                    urodziłam już dwójkę dzieci i jak wspomniałam wcześniej, pracowałam
                    na Zachodzie i dlatego trochę więcej mam szacunku do drugiego
                    człowieka niż wy arogancie paniusie, którym się wydaje że pozjadały
                    wszystkie rozumy i jako oświecone mogą innych traktować jak
                    półgłówków, których trzeba zmuszać. Mentalnie siedzicie głębiej w
                    ciemnogrodzie niż sie wam to wydaje.
                    • Gość: emka Re: Eufemistycznie do sundry i emki IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 25.08.09, 09:07
                      Na całym cywilizowanym świecie do kobiet dociera fakt,że wizyta u ginekologa to
                      wizyta u lekarza, a nie gwałt i jest dla jej dobra i trzeba chodzić regularnie.
                      Na całym cywilizowanym świecie nie ma tak zatrważających statystyk odnośnie
                      umieralności na raka szyjki macicy czy sutka jak w Polsce.
                      Ty "zachodnia paniusiu" skoro nie widzisz innej opcji jak takie zmuszenie kobiet
                      do zaczęcia dbania o własne zdrowie żeby umieralność zmniejszyć to głupsza
                      jesteś od mojego psa jak był w wieku szczenięcym.
                      Ciekawe jak nieuwłaczające dla ciebie będzie jak ci ktoś będzie musiał pampersa
                      zmieniać bo będziesz w takim stadium choroby,że o bożym świecie wiedzieć nie
                      będziesz- i będzie to ktoś obcy w szpitalu albo hospicjum bo rodzina nie zawsze
                      może podołać.
                      Właśnie najczęściej takie jak ty co to po dwoje dzieci porodziły myślą,że
                      wszystkie rozumy pozjadały i im się nic nie stanie złego- w końcu u gina z 15
                      lat temu były po ostatnim porodzie i wszystko było ok.
                      I nie pisz już więcej do mnie bo na prawdę nie interesują mnie wywody jakieś
                      idiotki co to na "zachodzie pracowała" i uważa,że wysyłanie kobiet do gina na
                      okresowe badania to brak szacunku do człowieka- pusta, głupia baba dla mnie
                      jesteś co na zachodzie przy zbieraniu buraków pracowała i tyle.
                      Potrafisz nie stukać w klawiaturę-czy to też zbyt trudne do zrozumienia ?
                      • Gość: przeciwna Re: Eufemistycznie do sundry i emki IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 15:50
                        Gość portalu: emka napisał(a):

                        > Na całym cywilizowanym świecie do kobiet dociera fakt,że wizyta u
                        ginekologa to
                        > wizyta u lekarza, a nie gwałt i jest dla jej dobra i trzeba
                        chodzić regularnie.
                        Zacytuję ciebie "głupsza jesteś od mojego psa jak był w wieku
                        szczenięcym" skoro nie rozróżniasz że czym innym jest dobrowolna
                        wizyta a czym innym jest przymus. Jak to zrozumiesz, w co wątpię, to
                        nie będziesz po raz n-ty wyciągać w takim kontekście idiotycznego
                        argumentu o gwałcie.


                        > Na całym cywilizowanym świecie nie ma tak zatrważających statystyk
                        odnośnie
                        > umieralności na raka szyjki macicy czy sutka jak w Polsce.
                        Podaj te statystyki a nie pieprz idiotyzmów.
                        I jeszcze jedno, podaj też statystyki jak wygląda stan np.
                        mammografów w Polsce i na tym cywilizowanym świecie i odnieś do tego
                        umieralność.

                        > Ty "zachodnia paniusiu" skoro nie widzisz innej opcji jak takie
                        zmuszenie kobie
                        > t
                        > do zaczęcia dbania o własne zdrowie żeby umieralność zmniejszyć to
                        głupsza
                        > jesteś od mojego psa jak był w wieku szczenięcym.
                        Prymitywie a GDZIE masz zapisane że każdy musi dbać o swoje
                        zdrowie?? Ty najwyraźniej masz nie pokolei w głowie. Co cie inne
                        obchodzą jak żyją, przecież to ich życie i ich prywatna sprawa, wiec
                        co się wtrącasz w nie swoje sprawy? Do cudzych garnków też
                        zaklądasz? Współczuje twoim sąsiadom.

                        > Ciekawe jak nieuwłaczające dla ciebie będzie jak ci ktoś będzie
                        musiał pampersa
                        > zmieniać bo będziesz w takim stadium choroby,że o bożym świecie
                        wiedzieć nie
                        > będziesz- i będzie to ktoś obcy w szpitalu albo hospicjum bo
                        rodzina nie zawsze
                        > może podołać.
                        ale żałosna jesteś.


                        > Właśnie najczęściej takie jak ty co to po dwoje dzieci porodziły
                        myślą,że
                        > wszystkie rozumy pozjadały i im się nic nie stanie złego- w końcu
                        u gina z 15
                        > lat temu były po ostatnim porodzie i wszystko było ok.
                        a ponizej śmiejesz się z rzekomych moich wywodów i chciałaś w nich
                        przeczytać, że "chłopa wam brak", a sama pieprzysz w tym tonie.

                        > I nie pisz już więcej do mnie bo na prawdę nie interesują mnie
                        wywody jakieś
                        > idiotki co to na "zachodzie pracowała" i uważa,że wysyłanie kobiet
                        do gina na
                        > okresowe badania to brak szacunku do człowieka- pusta, głupia baba
                        dla mnie
                        > jesteś co na zachodzie przy zbieraniu buraków pracowała i tyle.
                        > Potrafisz nie stukać w klawiaturę-czy to też zbyt trudne do
                        zrozumienia ?
                        I tym właśnie prostaku pokazałaś, że z mojej strony EOT. Jeżeli nie
                        jesteś trollem, to jesteś za smarkata i za głupia żeby ze mną
                        dyskutować. Jak podrośniesz, zmądrzejesz - w co wątpię - i nauczysz
                        się porządnie majtki zakładać (wiesz czemu), to możemy ewentualnie
                        podyskutować. A na razie to marsz do książek i zeszytów, bo za kilka
                        dni rozpocznie się rok szkolny i znowu zaczniesz go do jedynek.
                        • Gość: emka Re: Eufemistycznie do sundry i emki IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 26.08.09, 10:55
                          Taaak........ jak kończą się argumenty to zaczyna się klepanie o powrocie do
                          książek i szkoły.... Faktycznie staraś jak koza,a głupia jak brzoza więc może
                          lepiej jak się za podręcznikami jakimiś dla siebie rozejrzysz skoro już tak o
                          tym intensywnie myślałaś.
                          Co jeszcze ciekawego napiszesz- bo przecież nawet czytać nie potrafisz skoro
                          ktoś cię prosi o nie-odpisywanie, a ty nadal w amoku klepiesz w klawiaturę.

                          p.s
                          Majtek nie noszę- także żadnego problemu z nimi nie mam- z zakładaniem czy ze
                          zdejmowaniem.
                    • sundry Re: Eufemistycznie do sundry i emki 25.08.09, 10:57
                      W momencie, kiedy dyskusja przechodzi do wyzywania od prostytutek,
                      to z mojej strony następuje eot.To dość smutne, że kiedy logicznych
                      argumentów brak, zaczynają się wywody ad personam. Nie było jeszcze
                      mojego ulubionego, że chłopa nam brak.
              • Gość: xoxo Re: Ciemnogród, ciemnogórd, ciemnogród..... IP: *.171.79.218.static.crowley.pl 23.11.09, 14:38
                ja naprawdę potrafię sama o siebie zadbać i umówić się do ginekologa, który
                zrobi mi cytologię i zbada piersi. tak samo jak sama pamiętam o zbadaniu krwi
                raz na jakiś czas, kontrolnych przeglądach u dentysty, prześwietleniu płuc...
                nie życzę sobie zmuszania mnie do badań moich najintymniejszych sfer pod groźbą
                utraty pracy. do tej pory na życzenie pracodawcy badał mnie lekarz ogólny i
                okulista, co ma sens, skoro pracuję przy komputerze. nie badano mojego kału, bo
                nie potrzebuję książeczki sanepidu, nie badał mnie żaden ortopeda czy inny
                specjalista, bo nie ma takiej potrzeby na moim stanowisku pracy.
                tak też, droga pani kopacz, dopóki kobieta nie pracuje cipą, nie rozumiem,
                dlaczego badanie tejże miałoby być obligatoryjne. czy pani minister też będzie
                wskakiwać z gołą pupą na samolocik co dwa lata, żeby dostać odpowiedni papierek?
          • premeda Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 24.08.09, 14:34
            > NFZ wysyla powiadomienia,zaproszenia na cytologie i mammografie.
            > Ale co z tego jak wiekszosc kobiet wyrzuca to do kosza.
            Ja się z powżyszym nie zgadzam, ponieważ od lat robię takie badania
            prywatnie, więc po otrzymaniu zaproszenia zadzwoniłam do przychodni,
            z której wysłano zaproszenie aby poinformować, żeby na moje miejsce
            wysłali zaproszenie jakiejś innej kobiecie i usłyszałam: "A co nas
            to obchodzi, że pani zrobiła badanie prywatnie!" Nie ma w
            naszym kraju rejestru, kóry by obejmował badania profilaktyczne
            wykonywane na fundusz jak i prywatnie i stąd podawane są alarmujące
            statystyki brane z kosmosu. Na pewno też nie zgodzę się na
            przymusowe badanie u określonego odgórnie lekarza, to tak dla mnie
            specyficzne badanie, że owszem badam się regularnie ale u swojej
            zaufanej pani doktor inny lekarz, o którym nic nie wiem na pewno nie
            wchodziłby w grę. Swoją drogą w nawiazaniu do wszystkich badań
            pracowniczych to w mojej mieścinie są lekarze medycyny pracy, u
            kórych wystarczyłoby, żeby pracodawca podjechał ze skierowaniami i
            wychodzi za minut 15 ze zaświadczeniami lekarskimi dopuszczającymi
            pracowników do pracy. Dobrze jest jak któryś z takich lekarzy
            zmnierzy badanemu pracownikowi ciśnienie krwi. Ogólnie omawiany
            pomysł jest według mnie do d...y! I jeszcze jedno dlaczego nie ma
            takiego pomysłu odnośnie mężczyzn? Z tego co się orientuję to z
            wysłaniem panów do lekarza jest największy problem (zwłaszcza jeśli
            dobrze się czują, a tak jest w przypadku badań profilaktycznych)
            kobiety bardziej szanują swoje zdrowie!
      • Gość: yulka Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.elblag.vectranet.pl 18.11.09, 19:34
        nie czytałam całego wątku, więc może już ktoś że obowiązkowa ma byc
        cytologia i chyba mammografia (oczywiście jesli kobieta się
        kwalifikuje ze względu na wiek) badania mają obciążac pracodawcę.Ale
        nikt Cie nie będzie zmuszał do robienia cytologii u lekarza
        wskazanego przez pracodawcę, będziesz mogła ją zrobic u swojego
        lekarza i dostarczyc wynik lekarzowi zakładowemu (pracodawca nie
        musi znac wyniku) Warunek jest taki jak w przypadku RTG płuc w
        chwili obecnej- badanie ma byc zroboine raz na dwa lata- jeśli
        chcesz zrobic to za własne pieniądze to Twoja sprawa - pracodawca
        pewnie bedzie zadowolony, ze go trochę odciążysz finansowo.
        • Gość: Olka Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.09, 20:18
          Gość portalu: yulka napisał(a):

          > nie czytałam całego wątku, więc może już ktoś że obowiązkowa ma
          byc
          > cytologia i chyba mammografia (oczywiście jesli kobieta się
          > kwalifikuje ze względu na wiek) badania mają obciążac
          pracodawcę.Ale
          > nikt Cie nie będzie zmuszał do robienia cytologii u lekarza
          > wskazanego przez pracodawcę, będziesz mogła ją zrobic u swojego
          > lekarza i dostarczyc wynik lekarzowi zakładowemu (pracodawca nie
          > musi znac wyniku) Warunek jest taki jak w przypadku RTG płuc w
          > chwili obecnej- badanie ma byc zroboine raz na dwa lata- jeśli
          > chcesz zrobic to za własne pieniądze to Twoja sprawa - pracodawca
          > pewnie bedzie zadowolony, ze go trochę odciążysz finansowo.
          Badania będą finansowane przez NFZ. Gdyby były przez pracodawcę, to
          byłby to kolejny argumnet aby kobiet nie zatrudniać. Szczególnie w
          zawodach, w których jest mało kobiet.
          Jeśli chodzi o RTG płuc - jeśli podajesz taki argumnet, to podaj
          przepis, który mówi, że w chwili obecnej do pracy jest wymagane rtg
          (podpowiem: nie jest; a gdyby nawet było to dotyczy to obu płci a
          nie tylko wybranej).

          A najważniejsze: nie ma znaczenia czy badanie można zrobić u swojego
          ginekologa czy też nie (prawdopodobnie ostatecznie ma być u
          wyznaczonego, bo wg. ostatnich doniesień MZ to daje gwarancję, że
          próbki zostaną wysłane do właściwego laboratorium), bo istotą jest
          to, że pracę u kobiet uzależnia się od krocza. Jeżeli kobieta nie
          będzie chciała go zbadać, to pracy nie dostanie.
            • Gość: Olka Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.09, 22:35
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > raczej szyjki macicy oraz sutka, jeśli już musisz podchodzić do
              tego tak
              > przyjemnie anatomicznie
              czyli od intymnych części ciała, co nie jest normalnym zjawiskiem w
              cywilizowanym świecie

              > a czy jak pracownik odmawia wykonania badań okresowych to może
              pracować dalej
              > czy jednak nie?
              jeśli zadajesz takie pytanie to proponuje najpierw zapoznać się z
              prawem, m.in. z kodeksem pracy, wtedy zrozumiesz, że zadałaś pytanie
              idiotyczne.
              Mimo wszystko zrobię jeszcze wyjątek i powiem: badania wstępne i
              okresowe mają na celu okreslić czy dana osoba nadaje się do pracy na
              jakieś konkretne stanowisko, dlatego w zależności od charakteru
              pracy masz różne rodzaje badań (polecam dowiedzieć się w
              odpowiednich aktach prawnych o konkretnych badaniach na poszczególne
              stanowiska), np. kierowca autobusu musi przejść m.in. badanie
              wzroku, aby podczas jazdy nie pozabijał innych ludzi.
              Omawiane w wątku badania nie mają żadnego związku z pracą (z
              wyjątkiem najstarszego zawodu świata).
                • Gość: Olka Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.09, 23:23
                  sundry napisała:

                  > Równie dobrze mogę powiedzieć: Na co mi RTG płuc, skoro pracuję w
                  > biurze? A musiałam je zrobićsmile
                  A kiedy musiałaś je zrobić? 15 lat temu? Teraz jeśli robiłaś rtg to
                  tylko i wyłacznie wg. widzimisie pracodawcy lub zakładu medycyny
                  pracy (mają czasem takie pakiety), bo nie ma na to podstawy prawnej.
                  Jeżeli się zgodziłaś - to już twój problem. Ale fajnie, że na końcu
                  swojej wypowiedzi dałaś uśmieszek - najwyraźniej śmiejesz się z
                  własnej niewiedzy.
                  Ale gdyby nawet rtg było znowu przymusowe, to można to uzasadnić, bo
                  w biurze i nie tylko w biurze, możesz zarazić innych np. gruźlicą
                  (poczytaj trochę na ten temat). Rakiem szyjki macicy czy piersi już
                  nie.
    • sundry Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 22.08.09, 14:06
      Co to wymyślacie, że u nieznajomego ginekologa? Jak zrobisz u
      swojego i przyniesiesz zaświadczenie, to wszystko będzie grało.Swoją
      drogą nie udało mi się wygooglać tego kontrowersyjnego
      rozporządzenia,a bardzo ciekawa jestem jego dokładnej treści.
      • Gość: monika z mławy Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.icpnet.pl 22.11.09, 09:06
        Zdecydowanie - w obecnej wersji to nie może być twój ginekolog, tylko
        wyznaczony.Taki, który ma kontrakt z NFZem i współpracuje z jakimś ośrodkiem
        medycyny pracy.
        W mojej pracy muszę przeprowadzać badania laryngologiczne - mimo,że jestem pod
        stałą opieką foniatry i laryngologa (maja kontrakty z NFZ) i tak żadnych
        zaświadczeń od nich nikt nie uwzględnia.Już raz zdarzyło się,że przebadanie
        przez laryngologa WYZNACZONEGO przez mojego pracodawce skończyło się poważnym
        problemem ze stawem szczękowym, wizytą w szpitalu i bolesnymi zastrzykami - mam
        wrodzona drobną wadę anatomiczną i laryngolog - konował z medycyny pracy tego -
        mimo moich ostrzeżeń - nie uwzględnił.
        Obawiam się,że tu może byę podobnie.
      • Gość: antonia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 14:37
        Nie znam szczegółów rozporządzenia, ale chcę zwrócić uwagę, że obecnie badania
        okresowe trzeba wykonywać tylko i wyłącznie u wskazanego lekarza posiadającego
        stosowne uprawnienia, mimo że każdy pracownik w ramach ubezpieczeń zdrowotnych
        posiada swojego lekarza rodzinnego + ew. okulistę. Jednak od nich zaświadczenia
        nie są honorowane. Czyli pacjent płaci dwa razy za to samo (NFZ i pracodawca).
        Dalej sądzę, że chodzi o wydarcie pieniędzy z kasy pracodawcy. Jeśliby rządzącym
        tak bardzo zależało na zdrowiu pacjentów, to zaangażowali by w to lekarza
        prowadzącego i swoje środki, a nie zakładów pracy. I jeszcze chcę zwrócić
        uwagę, że przecież pominięto kobiety niepracujące. O nie nie chcą dbać? A co z
        panami? Nikt nie zadba o ich prostatę?
        • Gość: kasia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.jjs-isp.pl 22.08.09, 14:57
          Sluzba zdrowia juz wydala nie male pieniadze na propagowanie badan
          cytologicznych czy mammograficznych.I to nie pomoglo.
          Co z tego,ze lekarz rodzinny skieruje kobiete do gin na badania jak
          ona i tak nie pojdzie.Bo po co? Jezeli zadne konsekwencje nie beda
          wyciagane z takiego zachowania to wracamy do punktu wyjscia.
          Moze kiedys doczekamy sie czasow ,ze tak jak na zachodzie takie
          badania beda obwiazkowe,a za ich brak beda kary.
          A narazie niech ponosza konsekwencje te ,ktore chca sie gdzies
          zatrudnic.Nie chce Pani zrobic badan ? Do widzenia.
          • Gość: antonia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 15:12
            Jak będą chcieli (NFZ) to znajdą skuteczny sposób, aby skłonić kobiety do badań,
            ale oni chcę to zrobić nie swoimi rękami (czyt. chcą sięgnąć do kasy
            pracodawcy). Dlaczego ktoś ma być zmuszany akurat to takich badan, a nie np. do
            echa (usg) serca lub kolonoskopii. Wszak choroby krążenia i nowotwór jelita
            grubego to bardzo liczne przyczyny zgonów. To nikogo nie obchodzi, że ktoś
            pali, nadużywa alkoholu, czy źle się odżywia i słusznie, bo zapachniałoby to
            państwem totalitarnym. Gdzie klucz? Podano w wątku przykład z zagranicy, że
            jeżeli kobieta uchyla się od badań, to kończy jej się ubezpieczenie - myślę, że
            tędy wiedzie droga.
          • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 16:31
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Co z tego,ze lekarz rodzinny skieruje kobiete do gin na badania
            jak
            > ona i tak nie pojdzie.Bo po co?
            ALE CZEMU DO CHOL...Y MA IŚĆ?????? Możesz to logicznie wyjaśnić? Ty
            kasia masz jakieś faszystowskie ciągoty. Nie ma w konstytucji
            obowiązku bycia zdrowym.

            > Moze kiedys doczekamy sie czasow ,ze tak jak na zachodzie takie
            > badania beda obwiazkowe,a za ich brak beda kary.
            co ty pi...sz? Pracowałam w Niemczech i Holandii i nigdy nie
            potrzebowałam robić durnych badań! A już nikomu do łba by nie
            strzeliło, aby za odmowę ściągnięcia majtek uniemożliwić podjęcie
            legalnej pracy.
            Co innego uzależnianie składki zdrowotnej od badań.

            > A narazie niech ponosza konsekwencje te ,ktore chca sie gdzies
            > zatrudnic.Nie chce Pani zrobic badan ? Do widzenia.
            ja mam ponosić konsekwencje twoich faszystowskich ciągot?
            Ale masz rację z tym "do widzenia". Granice są na szczęście otwarte
            i nie potrzebuję żyć w durnym społeczeństwie, które będzie mi
            dyktować co mam robić, bo podobno wie lepiej co jest dla mnie dobre.
          • Gość: antonia Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 16:30
            Wiem, że nie może i dlatego uważam to za podwójny haracz, jak wcześniej
            napisałam. Skoro każdy pracownik płaci składki ubezpieczeniowe, to powinien mieć
            badania okresowe wykonywane za darmo, a tak to kasa wyciągana jest dwa razy, bo
            czym się różni badanie krwi czy okulistyczne wykonywane w ramach NFZ od
            wykonywanych przez placówkę medycyny pracy? Moim skromnym zdaniem niczym.
      • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 16:41
        kadfael napisała:

        > Ja tez jestem zasadniczo przeciwko wszelkim przymusom. Ale skoro
        > niektóre kobiety w Polsce sa tak głupie, że same nie zrobia sobie
        > tych badać, to dobre i to.
        czyli jesteś "przeciw" a nawet "za" (przerobione z: "jestem 'za' a
        nawet 'przeciw'"). Od siebie jeszcze dodam, że niektóre kobiety są
        tak głupie, że nawet nie są w stanie zauważyć że przymus i tak nie
        obejmie tych najbardziej opornych czyli ...niepracujące.
    • aeromonas Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 22.08.09, 19:46
      Oczywiście, że powinny być obowiązkowe, ale nie w ramach badań
      pracowniczych, tylko powszechnych badań profilaktycznych. Plus:
      prześwietlenie płuc, morfologia, cukier, próby wątrobowe, mocz, kał
      na krew utajoną i przegląd zębów. Zmusić trzeba, bo leczenie
      kosztuje drożej niż profilaktyka. Jeśli ktoś się nie zgadza na
      badania profilaktyczne, bo wstydzi się przed ginekologiem albo mu
      się nie chce, to niech sam z własnej kieszeni płaci za leczenie
      chorób, które można by za pomocątych badań wykryć.
    • frue Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 24.08.09, 14:38
      Obowiązkowe badania ginekologiczne są moim zdaniem dobrym rozwiązaniem. Pracodawca wie wtedy, że jesteśmy zdrowe, że nic nam nie dolega itp. Z drugiej strony idąc tym śladem, możnaby kierować na wszelkiego rodzaju badania, na alergologiczne, kardiologiczne, onkologiczne czy inne...
      • and-a Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 24.08.09, 14:58
        Mam moją panią doktór i jeśli zaświadczenie od niej wystarczy to
        jestem za obowiązkowymi badaniami co roku. Jeśli nie - jestem
        przeciw, bo nie będę chodziła do lekarza, do którego nie chcę i
        który zostałby mi narzucony z góry. A jeśli równouprawnienie to i
        mężczyźni obowiązkowo np. na badania prostaty co roku!
        Ja świadomie o siebie dbam, ale pracując w prywatnej firmie, wiem
        dobrze,że badania profilaktyczne to fikcja!
        A tak w ogóle to palisz-większa stawka zdrowotna, narkotyki-zwyżka,
        nie dbasz o zdrowie (wyższa składka), nie korzystasz z możliwości
        (jeśli ona realnie jest) regularnych wizyt u np. ginekologa - jeśli
        zachorujesz (jak tu ktoś już postulował) - płacisz lub współpłacisz
        za leczenie, itd.
        A tak poza tym to ja naprawdę nie rozumiem podobno inteligentnych
        kobiet (np. w umnie w pracy), które u ginekologa nie były np. przez
        15 lat....A wiem,że nawet prywatnie te 100 zł za wizytę mogłyby
        spokojnie zapłacić, co gorsza one mają córki i przy takim
        przykładzie...
    • Gość: gość Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.146.206.219.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.11.09, 10:46
      Nie zatrudniam się w burdelu by moje badania ginekologiczne wiązać z
      medycyną pracy. Jest to ten dział meddycyny w którym praktycznie
      żadna tajemnica zawodowa nie istnieje, jak mi coś w tych badaniach
      niedobrego wyjdzie z punktu widzenia pracodawcy, to pracodawca
      będzie o tym wiedział szybciej ode mnie,jak mu lekarz nie powie to
      sam sobie pomaszeruje do gabinetu i zobaczy bo w moim przypadku jest
      też pracodawcą lekarza medycyny pracy. Niby zostanę dopuszczona do
      pracy, ale na drugi dzień dostane wypowiedzenie umowy z powodu
      jakiejś tam reorganizacji, żeby mi przypadkiem nie przyszło do głowy
      pobycie na zwolnieniu lekarskim. Jeśli już nakłaniać do profilaktyki
      to tak jak na całym świecie w powiązaniu z uprawnieniami do
      korzystania z ubezpieczenia, ale nigdy w powiązaniu z zatrudnieniem,
      no i oczywiście badam się i leczę tam gdzie chcę, a nie w ramach
      jakiegoś programu, bo niby dlaczego mam zrobić mammografię u mojego
      pracodawcy skoro jego pracownia została zweryfikowana negatywnie?
      • Gość: emka Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 23.11.09, 02:00
        Co ty bredzisz kobieto.........
        Tajemnica lekarska pozostaje tajemnicą lekarską i wyniki badań nie są dostępne
        do pracodawcy. Chyba masz problem ze zrozumieniem samej idei "przymusu" tych
        badań- dla samych kobiet-żeby takie co to boją się ginekologa jak ognia w końcu
        się przemogły i poszły na badanie i jak wyjdzie coś niedobrego to tylko one będą
        poinformowane-żeby podjąć leczenie, a nie pracodawca sobie do gabinetu
        pomaszeruje nawet jak jest nim gabinet medycyny pracy- u gina się bdasz. Kumasz?
        Pokaż mi pracodawcę który na podstawie złych wyników badań zwolni cię z pracy
        pod innym pretekstem.
        Weź mnie nawet nie rozśmieszaj takimi wypocinami.
        • Gość: przeciwna Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.09, 09:18
          Gość portalu: emka napisał(a):

          > Co ty bredzisz kobieto.........
          > Tajemnica lekarska pozostaje tajemnicą lekarską i wyniki badań nie
          są dostępne
          > do pracodawcy.
          ile ty masz lat? 16? 15?

          Chyba masz problem ze zrozumieniem samej idei "przymusu" tych
          > badań- dla samych kobiet-żeby takie co to boją się ginekologa jak
          ognia w końcu
          > się przemogły i poszły na badanie
          jezzzzzuuuuu, ubliżasz innym od ciemnogrodu, a od ciebie wali takim
          ciemnogrodem, że aż szok. Nie ma czegoś takiego jak "przymus" skoro
          jest przymus (bez cudzysłowia!) pod groźbą utraty pracy.
          A dla ciebie przymusową ideą byłaby deportacja do jakiegoś kraju z
          przymusami, skoro nie rozumiesz praw człowieka, konstytucji itd.
          Widzę, że przez te kilka miesięcy nadal nie załapałaś co to są te
          wspomniane prawa i nadal obrażasz innych. I kto tu jest ciemnogrodem?


          > Pokaż mi pracodawcę który na podstawie złych wyników badań zwolni
          cię z pracy
          > pod innym pretekstem.
          > Weź mnie nawet nie rozśmieszaj takimi wypocinami.
          chyba trollem jesteś. A który pracodawca przyzna się, że fikcyjnie
          zrobił "małą" organizację pracy i zlikwidował stanowisko na którym
          pracowała niewygodna pani Kasia?
        • yola13 Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 23.11.09, 10:00
          idąc tym tropem myslenia to wypadałoby zrobic przymusowe
          przeswietlenia płuc(niestety nie sa juz obowiązkowe), przymusowe
          kolonoskopie, przymusowe gastroskopie, przymusowe TK, bo przeciez n
          apłuca tez duzo ludzi umiera....itp, itd
        • premeda Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 23.11.09, 11:29
          No to wprowadzanie przymusowych badań w określonych gabinetach jest
          kiepskim pomysłem na zwlaczanie strachu kobiet przed ginekologiem.
          Np. w moim 60-tysięcznym mieście jest tylko jedna kobieta ginekolog,
          która ma kontrakt z NFZ ale na znanym lekarzu ma same negatywne
          wpisy i druga przyjmująca tylko prywatnie. I teraz od tej prywatnej
          zaświadczenie się nie będzie liczyło, więc kobiety (spora ilość)
          będą zmuszone iść do tej drugiej albo do lekarzy mężczyzn. Ja wiem,
          że dla niektórych kobiet płeć lekarza jednak ma znaczenie i im
          odbiera się szansę na komfortowe badania. Po drugie badania okresowe
          pracowników często gęsto odbywają się w ten sposób, że idzie
          pracownik ze skierowaniem do lekarza i po minucie wychodzi z
          zaświadczeniem.
          • dora1211 Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 23.11.09, 14:45
            <<Po drugie badania okresowe
            pracowników często gęsto odbywają się w ten sposób, że idzie
            pracownik ze skierowaniem do lekarza i po minucie wychodzi z
            zaświadczeniem.>>
            Otóż to, i tak też będzie zapewne z cytologią w wielu przypadkach.
        • Gość: monika z mławy Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.icpnet.pl 23.11.09, 21:58
          To było do mnie?

          Gość portalu: emka napisał(a):

          > Co ty bredzisz kobieto.........
          > Tajemnica lekarska pozostaje tajemnicą lekarską i wyniki badań nie są dostępne
          > do pracodawcy.

          No cóż - nie wierzysz twój problem,ale u nas jest normą,że WYNIKI badań
          przynosisz jednemu takiemu facetowi z kadr i on z wszystkimi wynikami idzie do
          lekarza medycyny pracy,który zbiorczo wypisuje dokumenty.Czyli - de facto -
          pracodawca ma wgląd do mojego badania laryngologicznego ,rtg i co tam
          jeszcze.Jeśli ktoś się na to nie zgadza,to owszem - teoretycznie może iść
          sam,ale wtedy to drożej kosztuje i musi płacić różnicę - ja tak właśnie teraz
          robię,ale w czasie poprzednich badań mieliśmy poważne kłopoty finansowe i stać
          mnie na to nie było.
    • kb6 Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne 28.11.09, 18:01
      Czyli oznacza to, że jeśli będę miała złe wyniki cytologiczne, to nie będę mogła pracować aż się wyleczę, ponieważ lekarz medycyny pracy nie podpisze mi pozwolenia? Otrzymam L-4? Przymusowy urlop bezpłatny? Ciekawe, czy to też ustalą...
    • Gość: Doris Re: Obowiązkowe badania ginekologiczne IP: *.bg.am.poznan.pl 03.12.09, 17:55
      Nie wyobrażam sobie rozkładania nóg przed lekarzem, którego ktoś mi wyznaczy, to
      strasznie upokarzające. Kobieta powinna mieć prawo do wyboru lekarza, do którego
      pójdzie się zbadać, szczególnie gdy chodzi o badanie tak intymne, bo niewłaściwe
      podejście lekarza może sprawić, że kobieta będzie miała głęboki uraz i strach
      przed kolejną wizytą jeszcze przez długie lata...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka