Dodaj do ulubionych

Strasznie swędzi mnie skóra głowy, pomóżcie :(

IP: *.zamosc.mm.pl 27.08.09, 17:33
Zaczne od tego że mam 22 lata, i nigdy nie miałam łupieżu żadnego, ani płatka i nie mam nic. Od dłuugiego czasu swędzi mnie skóra głowy, czasem mam krostki jakby trądzik czy coś i je zdrapuje, skóra na czubku przeważnie jest gorąca i zaogniona czasem uspokaja się na jeden dzień czy coś i pózniej znowu to samo, swędzi czubek głównie i jest gorący. Myję różnymi szamponami drogich i tych tńszych zwykły rzepowy czy pokrzywowy lub dla dzieci, żaden mi nie pomógł.... mam gęste niefarbowane włosy nauczyłam się żyć z tym problemem.... jest jakiś sposób żeby się pozbyć tego?? sadsad
Obserwuj wątek
    • kelly_curlly Re: Strasznie swędzi mnie skóra głowy, pomóżcie : 27.08.09, 18:45
      jak nie chcesz iść do dermatologa to poradź się farmaceuty, w
      superpharm pracownicy sa dobrze zorientowani i napewno też pomogą
      dobrac odpowiedni produkt lecczniczy. jednak na twoim miejscu
      udałabym sie prosto do lekarza. jak napisałaś krosty w głowie, to od
      razu nasunęło mi sie łojotokowe zapalenie skóry????? może to problem
      wody (drożdżaki)ale ja moge tylko gdybać.. pozdrawiam
    • Gość: darek Krosty bolące ropiejące krwawiące skóra głowy IP: *.play-internet.pl 24.05.15, 09:51
      Przedstawię moje sposoby, które pomogły mi z mączącymi, depresyjnymi, swędzącymi, ropiejącymi czasem krwawymi, bolącymi syfami na głowie, które chyba zmieniały postać i wydaje mi się że były ich różne rodzaje. Problem mam od kilku lat u mnie nasila się to „chyba” w okresie pluchy. Występują u mnie tylko w miejscach owłosionej skóry głowy. Próbowałem wszystkich metod na sobie i dlatego że było to bardzo uciążliwe i dołujące dla mnie to obiecałem sobie, że podzielę się moimi sposobami z innymi, których to trapi, bo wiem, jakie to jest dokuczające. Wpis ten będzie widoczny na różnych forach, bo go wkleję, w co najmniej trzy miejsca na sieci. Pamiętajcie, że każdy jest inny i ma inny organizm, ja opisuję, co mi chyba pomogło z pośród mniej więcej około 50-u specyfików. (jestem facet 30 lat).
      Mi szkodziło to, że jak chciałem w pracy zrobić coś dobrze a przełożonym była osoba, która robiła to samo, co ja, ale szybciej. Efektem tej jego szybkości pracy była marna jakość co odbijało się to później też na tym że musiałem to poprawiać ( w trudniejszy już sposób). Sytuacja taka, narzucania tępa przez papraka gdzie ja umiałem przewidzieć to że będzie przez to tępo gorzej i w rezultacie tak naprawdę drożej i wolniej ciśnieniowała mnie i czułem jak rosną mi na głowie te syfy. Czyli jedną z przyczyn nasilania się tego dziadostwa jest na pewno stres, nerwowość, robienie czegoś wbrew sobie i pewnie podwyższanie nawet chwilowe ciśnienia krwi. Musicie znaleźć sposób żeby mądrze się w takiej sytuacji zachować i próbować rozwiązać to w jakiś sposób.
      Pomogło mi:
      - myję codziennie głowę zwykłym szamponem pokrzywowym Lub jakimś takim (który nie ma za dużo chemii),
      - używam 2/3 razy na tydzień emulsji Zoxiderm 150. Po umyciu lub też czasem myje nią po prostu / spłukuje po 10 minutach
      - Używam piołunu do picia (1/3 szklanki do picia na około 2/3 dni) – okrucieństwo, ale smak w porównaniu z tymi syfami to miodzik
      - Myję około 2 razy na tydzień głowę piołunem – w kieliszku mieszam piołun z szamponem , myję i spłukuję piołunem
      - Posadziłem sobie w pokoju pachnący antybakteryjny kwiatek anginka czasem listek dodam do herbaty
      - Pije herbatę z bratka 5/tydzień
      - Pij melisę /5 tydzień
      - czasem myję głowę polopiryną raz na 10 dni (jak czuję że się coś kluje) – dodaję ją do kieliszka mieszam z szamponem, myję, spłukuję po 10 minutach
      - jak mam tragedię na głowie to zjadam po jednej tabletce dziennie unidox solut przez 3 dni. Po czym syfy mi odpuszczają. Te tabletki to chyba mnie uratowały, ale wiem, że to antybiotyki i działania powyższe pomagają mi go brać coraz rzadziej.

      Chyba już wszystko, co mi pomogło, robiłem wcześniej wszystko to, co przeczytałem gdzieś i się dowiedziałem w jakiś sposób używałem różnych „rzeczy” ale przy powyższej kuracji ulżyło. I tak naprawdę nie wiem co pomaga???

      Jeżeli komuś to pomoże to proszę kopiować i rozsyłać ten komentarz na różne fora - udzielam wszelkich praw do kopiowania

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka