Dodaj do ulubionych

Nużeniec.Pomocy!

28.08.09, 18:21
Gdzie w Gdańsku mogę to świństwo wyleczyć?Może ktoś miał z tym problem i zna jakiegoś fachowca który mu pomógł.Proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: mycha5 Re: Nużeniec.Pomocy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.09, 18:40
      Leczenie
      Miejscowo maść Viosept – tuby 15 g Jelfa (domiphen bromide, kliochinol,
      chlorowodorek trypelenaminy) lub Chlorchinaldin – maść 3% tuby 5 g
      (Chema-Elektromet). Maście wciera się 2-3 razy dz.. Skórę należy przmywać
      spirytusem z dodatkiem kamfory, tymolu lub kwasu salicylowego. Skuteczny jest
      również preparat Adonis Afrodyta zawierający w składzie etanolowy roztwór
      rezorcyny, tymolu i mentolu, który należy użyć przed nałożeniem wybranej maści.

      Jeśli nużycy towarzyszy silny łojotok i nieznoszenie tłustych maści (wazeliny w
      podłożu) zaleca się Crotamiton Farmapol – płyn 10% (analogiczne leki to Eurax i
      Euraxil Novartis – emulsje, kremy 10%) – kilka razy dziennie miejscowo wcierać.
    • 1kaczor1 Re: Nużeniec.Pomocy! 29.08.09, 09:27
      Dziękuję za szybki odzew.Niestety maść Viosept nie pomaga Dermatolodzy wymyślają ciągle nowe leki a ja już nie mam siły walczyć .Mam dosyć.Co robić? Może ktoś sam miał ten problem i ma jakieś doświadczenie.Jeszcze raz ponawiam prośbę!!
      • Gość: Lady Lavender Re: Nużeniec.Pomocy! IP: *.szczecinek.vectranet.pl 12.09.09, 20:50
        Witam,
        to jest naprawde wielki problem, lekceważony pzrez lekarzy, nie
        tylko w Polsce.
        Maści typu Crotamiton są dobre na pajeczaki, owszem na świerzb jak
        najbardziej, ale na nużeńca - wątpię. Przede wszystkim, mogą
        zniszczyć delikatna skórę twarzy do tego stopnia, ze po pozbyciu sie
        nużeńca nie będzie czego zbierać. Na Crotamitonie znajduje się
        zrezstą ostrzeżenie, aby nie stosować tego leku na twarz.
        Lecze się od lutego - walka jest bardzo ciężka, u mnie nużeniec to
        skutek uboczny autoimmunologicznej choroby Hashimoto (brak
        odpornosci). Takie leczenie to minimum pół roku, do 1,5 roku,a nawet
        dłużej, co związane jest z niezwykle długim, bo 25-dniowym cyklem
        rozwojowym tego pasożyta.
        Leczę sie maśćmi z Hong Kongu, dostępnymi na stronie:
        www.demodexsolution.com,
        przyznam, ze od 2 miesiecy miałam wzgledny spokój, ale od 2 dni jest
        gorzej, mysle, że doszło do reinfekcji, wystarczy użyć tej samej
        poszwy na poduszke 2 razy (trzeba zmieniać codziennie!!!), i problem
        wraca...
        Jestem juz tym strasznie zmęczona, mam silna depresję, związana z ta
        chorobą, i nie wiem,kiedy to sie skończy...
        pozdrawiam defetystycznie!
        • 1kaczor1 Re: Nużeniec.Pomocy! 13.09.09, 13:56
          Mam wrażenie że walka z nużeńcem to walka z wiatrakami .Po dwóch latach leczenia nikt nie umie mi pomóc.Lady Lavender bardzo Ci współczuję.Może ktoś na tym forum nam pomoże.Bardzo na to liczę i podbijam temat.Kaczor
        • Gość: Lady Lavender Re: Nużeniec.Pomocy! IP: *.szczecinek.vectranet.pl 20.09.09, 23:13
          Po zastosowaniu siarkowej maści na twarz z Hong Kongu, mam znowu
          jako-taki spokój,mam zamiar znów ją stosować przez okres kilku
          miesięcy bez przerwy, to są naprawde dobre dermokosmetyki, polecam
          każdemu. Niestety, popełniłam ten błąd, ze odstawiłam je po 4
          miesiącach stosowania, powinno sie ich używac ok. pół roku bez
          przerwy. Zatem, pokorniutko wracam do dr Zhongzhouwink,
          ano, nie łam sie, Kaczor, jakoś to będzie, bo być musi...
          zaznaczam,że fakt, iż męczymy sie z tym mikrodziadostwem, jest czymś
          anormalnym, 90 % populacji nie odczuwa bytowania tego - z reguły -
          nieszkodliwego pasożyta. Jest to oznaką, iż z naszym organizmem jest
          cos nie tak... idąc tym tropem, odkryłam u siebie chorobę Hashimoto
          (przeciwciała atakują tarczycę), zatem warto dojść do tego, co tak
          naprawde "napędza" nużeńca. Bardzo często są to właśnie problemy
          związane ze spadkiem odpornosci organizmu lub z hormanami,
          3maj się, Kaczor!
    • Gość: notka walka z nużeńcem IP: *.static.espol.com.pl 17.01.14, 23:12
      Z przerażeniem czytam o nużeńcach i walce z nimi. Mam podobny problem. Chorobę Hashimoto a niedawno odkryto u mnie nużeńca. Dermatolog najpierw przepisał mi maści rozex i dalacin. Potem doustnie antybiotyk. Smarowałam się przez miesiąc. Niewiele pomogło.
      antybiotyk również. Teraz kazał mi brać metypred. moja skóra jest sucha już sama w sobie a lekarz nie pozwolił używać żadnych kosmetyków ani kremów. Po miesiącu maści antybiotyków itd. pozwolił się smarować kremem hypoalergicznym po którym dopiero dostałam uczulenia.
      Nie wiem czy leczenie zastosowane przez tego dermatologa mże okazc się skuteczne? Czy to tylko nieskuteczne i niepotrzebne wydawanie pieniędzy?
      Bo jak widzę metody leczenia tego cholerstwa są zupełnie inne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka