MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA?

IP: *.rz.c / *.basf-ag.de 17.02.04, 11:20
W listopadzie szczesliwei odebralismy mieszkanie. Znudzeni monotonia bialych
scian chcemy je pomalowac farbami kolorowymi,w odcieniach raczej pastelowych.
Niektorzy fachowcy radza odczekac dwa lata, a na razie pomalowac na bialo.
Jaka jest Wasza opinia. Moze ktos mial podobny dylemat?
pozdrawiam
    • Gość: max Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: 212.244.180.* 17.02.04, 12:13
      Moze fachowcom chodzi o to że w nowym budynku moga pojawić sie pęknięcia
      związane z jego osiadaniem, bo innych racjonalnych wytłumaczeń nie znajduję.
      Ale pęknięcia pojawiają sie też w starych budynkach. Niedawno przeprowadziłem
      sie z bloku wybudowanego w latach 60 do nowego mieszkania, i tu i t sa
      pęknięcia.
      Po malowaniu zawsze można zostawic troche farby, i jak pjawi sie pęknięcie , to
      podszpachlować i pomalować.
    • once1 Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? 17.02.04, 12:19
      nie znam żadnego rozsądnego powodu dla którego miałbys czekac akurat do lata .
      Biała farba to tez kolor :) wiec nie rozumiem tych panów .
      maluj smiało
      pozdr
      • once1 Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? 17.02.04, 12:23
        literówka miało byc dwa lata - sorry
      • Gość: marko Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: *.dmz.basf / *.basf-ag.de 17.02.04, 15:31
        Dzieki. Pocieszyliscie mnie.
        Mam pytaniedo once1, bo widze, ze zna sie czlowiek: Sorry, za niefachowe
        okreslenia, ale:
        Chodzi o to, ze kobieta wymyslila, ze kazda sciane pomalujemy w troche innmy
        odcieniu. Kupimy biala farbe i barwnik, taki w plynie, bedziemy dolewac,
        mieszac z biala farba i przez to osiagniemy zamierzony efekt.
        Czy to ma szanse dzialac, czy kupimy takie "barwniki" u Ciebie
        pozdrawiam
        • once1 Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? 17.02.04, 16:46
          U mnie nie kupisz barwników do farby . Farby mieszamy tylko na orginałch DULUXa
          na zmówienie klijenta ( masz do wyboru kilka tysiecy kolorów) taka specyfika
          mojgo sklepu :) . Miesznie białej farby z pigmentem samodzielnie w domu
          oczywiscie jest mozliwe i wiele osób tak robi ale.... Sa minusy takiego
          działania najwazniejszy to taki ,ze kolor który stworzysz jest niepowtarzalny
          wobec tego w przypadku gdy zabraknie ci farby nie powtórzysz go wiec musisz
          zrobic sobie odpowiednio wiecej farby, jest to tez mało wygodne w domowych
          warunkach (mieszanie patykiem nie przynosi dobrych rezultatów , nalepiej
          mieszac mieszadłem do wiertarki ) . no i musisz sie przygotowac na spory
          bałagan w domu. zreszta tak naprawde to masz wielka zagdkę jaki kolor ci
          wyjdzie. Pomalowanie scian farba z mieszalnika to kosz ok 2,5 zł za metr kw.A w
          przypadku kolorów gotowych 1,3 zł (farby dulux). bez kołopotu i problemu że
          kolor nie wyjdzie albo zabraknie.
          pozdr
        • vampi_r Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? 17.02.04, 16:53
          Gość portalu: marko napisał(a):

          > Dzieki. Pocieszyliscie mnie.
          > Mam pytaniedo once1, bo widze, ze zna sie czlowiek: Sorry, za niefachowe
          > okreslenia, ale:
          > Chodzi o to, ze kobieta wymyslila, ze kazda sciane pomalujemy w troche innmy
          > odcieniu. Kupimy biala farbe i barwnik, taki w plynie, bedziemy dolewac,
          > mieszac z biala farba i przez to osiagniemy zamierzony efekt.
          > Czy to ma szanse dzialac, czy kupimy takie "barwniki" u Ciebie
          > pozdrawiam

          Nie jestem Once, ale tu wydaje mi się, że robiąc sami farbę z barwnika, możecie
          dać plamę i w efekcie kosztowo wcale nie wyjdzie taniej, niz kupienie farby z
          komputerowego mieszalnika.

          Najpierw problem będzie, by trafić z kolorem. Nieraz konczy się to wylaniem 10
          litrów farby (bo kolor się nie spodobał).
          Z kolei, jak trafisz z kolorem, to doorobic jakis odcień będzie szalenie
          trudno. Więc jak ci braknie na jakąś ścianę danego kolorku, to już problem.
          A jak zrobisz dużo, to ci zostanie. I też szkoda - po pół roku taką resztkę
          farby możesz juz tylko na śmietnik.
          Dodatkowo, jak za rok pojawi się koniecznośc punktowego domalowania (bo żona
          rzuci w cibie talerzem i trafi w ścianę), to już zupełna tragedia.

          Dlatego jesli chcecie robić różne odcienie tego samego kolorku, to zobacz
          paletę kolorów Duluxa z mieszalnika.
          Kolor widzisz na papierku. Masz go w 6 różnych odcieniach, a kolorów jest bez
          liku (ile, to tylko Once wie). Możesz kupić próbkę 250 ml za 10 zł.
          To najlepsze rozwiązanie. I w sumie zaręczam ci, że wyjdzie taniej niz babranie
          się samemu i eksperymentowanie.



          PS. Once, urabiam ci klientów.
          • once1 Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? 17.02.04, 17:38
            Wielkie dzieki wampi_r najbardziej mnie cieszy , że przynajmniej ty
            rozumiesz "jak to jest z tymi farbami" :>
            pozdr
    • Gość: Dosia Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: 195.217.253.* 17.02.04, 16:12
      Ja mysle, ze moze chodzic o to, zeby dac sobie czas na decyzje w sprawie
      koloru. Bialy to kolor neutralny wiec nic sie nie stanie jak troszke
      pomieszkamy w bieli zanim zdecydujemy sie malowac na inne kolory.

      Ja tak zrobilam i dopiero po paru miesiacach od zamieszkania zastanawiam sie
      jakie kolory wybrac. Wiem juz, ze np. pokoj dzienny jest bardzo jasny i
      sloneczny i moge ryzykowac troszke intensywniejsze kolory bez ryzyka, ze zrobie
      z pokoju ciemy i smutny pokoj. Wiem, ze do sypialni dociera mniej swiatla i ze
      tu przydalby sie jasniejszy kolor, zeby sie nie dolowac.

      Poobserwowalam swoje mieszkanie i wiem, w ktorym miejscu, na ktorej scianie
      powinien znalezc sie ciemniejszy lub jasniejszy kolor. W ktorym miejscu robic
      przejscia kolorystyczne (mam polaczona troszke kuchnie z pokojem i
      przedpokojem), zeby wyznaczyc "zasieg terytorialny" poszczegolnych pomieszczen.

      Wreszcie mam juz czesc mebli i wiem jaki kolor (w jakim odcieniu) bedzie do
      nich pasowal - wszakze kolor najlepiej dobierac na koncu, bo najlatwiej go
      dobrac...

      Mysle, ze to po prostu przychodzi z czasem i ze warto dac sobie pare miesiecy
      na takie przemyslenia. Niekoniecznie dwa lata, ale 2-3 miesiace na pewno. Z
      drugiej strony szkoda malowac na bialo po to, zeby przemalowywac od razu na
      inny kolor - bo to w koncu sa koszty. Dlatego ja jeszcze troszke pomieszkam w
      bieli :)
      • Gość: Dosia Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: 195.217.253.* 17.02.04, 17:07
        Przepraszam, za wszystkie dziwologi jezykowe, ktore znalazly sie w powyzszym
        poscie. Chyba zmeczona jestem... :)
        • once1 Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? 17.02.04, 17:40
          Widocznie taki dzien dzis ja tez robię mnóstwo literówek
          pozdr
    • Gość: agami Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.02.04, 15:50
      Zdaniem niektórych fachowcow nie powinno się mieszkania malować od razu na
      kolor, ponieważ nowe ściany bardzo "piją farbę". Jest to kwestia najczęściej
      tego, że w nowych budynkach ściany są często niedosuszone i kiedy schną, to
      farba mocno wiąże się z podłożem. Za rok - dwa, kiedy będziesz chciał
      przemalować mieszkanie, skrobanie starej farby może się skończyć ostrym
      wygładzaniem ścian.

      Tak powiedziała mi ekipa, która wykańczała moje mieszkanie. Wspólnie
      znaleźliśmy kompromis - część ścian jest w delikatnych pastelowych kolorkach, z
      którymi nie powinno być problemu. Tak więc możesz po zagruntowaniu ścian
      machnąć jakieś delikatne odcienie, byle nie przesadzać z ich nasyceniem

      pozdrawiam
      agnieszka




      • vampi_r Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? 18.02.04, 16:22
        Gość portalu: agami napisał(a):

        > Zdaniem niektórych fachowcow nie powinno się mieszkania malować od razu na
        > kolor, ponieważ nowe ściany bardzo "piją farbę". Jest to kwestia najczęściej
        > tego, że w nowych budynkach ściany są często niedosuszone i kiedy schną, to
        > farba mocno wiąże się z podłożem.

        A to ciekawa teoria.
        Mnie się raczej wydaje, że jak ściany są suche, to piją farbę. A ciebie
        fachowcy przekonywali, że jak ściany są mokre, to piją.... Ciekawe....
        • Gość: agami Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.02.04, 09:43
          być może sformułowanie że ściany "piją farbę" było ciut niefortunne. Generalnie
          chodzi o to, że nowe budynki schną jeszcze jakiś czas po oddaniu ich do
          użytkowania, a w takiej sytuacji farba po prostu wiąże się mocniej z podłożem.
      • Gość: otoczak Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 09:24
        Gość portalu: agami napisał(a):

        Za rok - dwa, kiedy będziesz chciał
        > przemalować mieszkanie, skrobanie starej farby może się skończyć ostrym
        > wygładzaniem ścian.

        ale po co skrobać "stare" farby, juz abstrahując od kwesti czy nowe tynki piją farbe bardziej czy mniej niż stare?
    • Gość: ewelina Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: 193.19.140.* 26.02.04, 14:02
      gipsowaliscie - wygladzaliście sciany w nowym mieszkaniu - ja swoje odebralam w
      lipcu, ekipa, ktora je wykanczala, namawiala mnie na gipsowanie, nie
      zdecydowalam sie jednak tera po kilku miesiacach sciany wygladaja gorzej, np.
      na suficie powylazily nierownosci etc. - zastanawiam sie czy pomalowac na
      poastelowe kolory czy jednak przezyc horror gipsowania
      • Gość: Panan Re: MALOWANIE NA KOLOR NOWEGO MIESZKANIA? IP: 217.153.60.* 26.02.04, 17:25
        W moim nowym mieszkaniu od razu zostały połozone gładzie
        I teraz sa równe jak stol
        Mam nadzieje ze jak sie je pomaluje to efekt bedzie jeszcze lepszy
        Tylko wspólczuje robic taka prace jak juz sie mieszka, przy tym sie
        niesamowicie kurzy
Pełna wersja