Problem z "fachowcami"

28.12.10, 19:29
Witam, zdecydowałam się na generalny remont mieszkania, zatrudniłam ekipę (mój błąd że po prostu z ogłoszenia, mogłam popytać wśród znajomych, ale cóż) i.... najzwyczajniej zostałam oszukana, wzięli zaliczkę, zaczęli pracę po czym po niecałym tygodniu zniknęli bez śladu. Telefonu najpierw nie odbierali, teraz od razu włącza się poczta, także nie liczę nawet że uda mi się z nimi jeszcze skontaktować. Mieszkanie rozbrabrane, ja wk*rwiona i bezsilna. Cóż, mądry Polak po szkodzie, moje pytanie brzmi - skąd mieć pewność że ekipa którą zatrudniamy nas nie oszuka? Czy innego wyjścia poza poleceniami znajomych nie ma? (problem w tym że wśród moich znajomych jakiś dziwny nieurodzaj na remonty od paru lat i nie mam się kogo poradzić)
    • Gość: ewa Re: Problem z "fachowcami" IP: 94.75.121.* 28.12.10, 20:07
      szukac dalej wsprod znajomych (chociaz i tu nie ma pewnosci, jakosc pracy zalezy od zatrudnionych a ci potrafia zmieniac sie w firmie budowlanej bardzo szybko) i PODPISAC umowe na wykonanie prac remontowych: z terminami, cena, zakresem prac, KONIECZNIE musisz w umowe wpisac warunki na ktorych maja byc wykonane ewentualne prace dodatkowe - musisz je akceptowac kazdorazowo na pismie by nie bylo nieporozumien ze Pan Fachowiec zrobil cos ekstra na wlasna reke a pozniej zada za to baaaardzo ekstra pieniedzy! (Nabijanie rachunkow pracami dodatkowymi to czesta praktyka) i z karami umownymi za niedotrzymanie terminow i gwarancja na wszytskie wykonane prace- wzor umowy mozna sciagnac z wielu stron w intenecie. Jak p Kazio nie chce podpisac to pogonic z miejsca, dobry fachowiec podpisze. I nie dawac zaliczek, rozliczac sie po kazdym etapie za ZROBIONA prace dokladnie TAK JAK MASZ TO ZAPISANE W UMOWIE. Prosic o faktury i rachunki. Kazac sobie wyjasniac dlaczego i jak cos jest robione i sprawdzac czy p fachowiec nie idzie z robotami na skroty. Przy duzych pracach warto zatrudnic kogos kto bedzie pelnil role inspektorem nadzoru i pilnowal w Twoim imieniu wykonawcy.
      Ogolnie wiecej asertywnosci, ktos kto robi remont nie przychodzi nam 'pomoc' ale 'zarobic', czesty blad inwestora to ten ze gdy pan Kazio pomoze przesunac mebel, dopasuje sie do naszych terminow, doradzi, posprzata po sobie i jest ogolnie grzeczny to my ze szczescia tracimy instykt samozachowaczy, dajemy te zaliczki, nie zadamy faktur etc. Wiem bo sama ten blad zrobilam, na szczescie przy kolejnej prosbie o zaliczke doznalam olsnienia i zaczelam firme rozliczac z zapisow umowy. Dziala.
    • marbun1 Re: Problem z "fachowcami" 28.12.10, 20:11
      jak nie masz nikogo z polecenia to zawsze możesz trafić na ekipę która nie daje sobie rady z remontem i dlatego znika
      nie ma przepisu na znalezienie dobrej ekipy ale zawsze można zminimalizować ryzyko biorąc ekipę która pokaże ci choć ze dwie poprzednie prace , podpiszą umowę na usługę , sprawdź jakie maja narzędzia czy takie z biedronki czy profi itd .
    • Gość: engi tak sie konczy zatrudnianie NA CZARNO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 21:33
      Mialabys umowę miałabyś podstawę PRAWNĄ do pozwu... a tak /?? Co nas obchodzą problemy oszustów podatkowych...
      • marko1971 Re: tak sie konczy zatrudnianie NA CZARNO 30.12.10, 17:34
        nie wiadomo czy autorka postu miała wiadomość i czy to faktycznie było na czarno
        po drugie konsument czyli klient indywidualny nie ma obowiązku brania faktur czy paragonów
        ale wykonawca ma obowiązek taki papierek wystawić jak tylko dostanie kasę od klienta za zlecenie
        więc ta pani nie jest oszustem podatkowym napewno
    • Gość: krzysztof Re: Problem z "fachowcami" IP: *.eltronik.net.pl 28.12.10, 21:53
      podpisując umowę pamiętaj aby była na niej podana cena netto oraz brutto
    • cyklina-klimkiewicz Re: Problem z "fachowcami" 29.12.10, 06:17
      Jak bierzesz kogoś kto nie ma siedziby, telefonu stacjonarnego,kilkudziesięciu lat świadczenia tego typu usług za sobą , a nawet kilkunastu lat zamieszczania ogłoszeń o takiej samej treści w gazecie, to czego oczekujesz? Ja tobie współczuję, ale nie dopełniłaś podstawowej staranności przy zamówieniu i kontakcie. Chyba ten telefon stacjonarny to minimum zabezpieczenia,że ten podmiot istnieje,że działa, jak byś wzięła numer NIP i dopytała się o fakturę VAT, to mogłabyś znając ten NIP, sama sprawdzić z kim masz kontakt, co to za ekipa. B.Klimkiewicz.
      • jar.os Re: Problem z "fachowcami" 29.12.10, 07:19
        szlag i cholera na takich , za łeb się biorę jak czytam takie rzeczy , sam działam od lat nastu , i jeszcze nigdy nie zalęgło się w mojej głowie żeby wykręcić w ten sposób inwestora , jeżeli taka ,,firma ,, ma szyld to piętnować ,piętnować ,piętnować ,obsmarowywać gdzie się da , był podobny wątek niedawno , Pan Klimkiewicz bodajże stwierdził że istnienie takich firemek na rynku życie samo zweryfikuje i wyzdychają jak dinozaury ,czego z całego serca im życzę , takie barany wystawiają opinię także wielu innym w branży ,szkodliwa opinię
    • Gość: cromwell Re: Problem z "fachowcami" IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 29.12.10, 16:53
      dupa tam
      zadne nipy sripy
      zadne telefony
      nie widzialas nie znasz
      proste jak dupczenie
      trza wszystkiego dotknac
      tzn nie doslownie dotknac ale przynajmniej poznac empirycznie

      pzdr.
      • cyklina-klimkiewicz Re: Problem z "fachowcami" 29.12.10, 22:18
        Święte słowa,ale jak się umówić z kimś kto nie odbiera telefonu? Zachorował ? Świętuje? Pije? Jak to sprawdzić ? Jak się dowiedzieć co się dzieje? Pracuje? Jak znasz adres i ten właśnie NIP to prosta jest odpowiedź, ale zawsze można źle trafić. Zwykle telefon stacjonarny jest zainstalowany pod jakimś adresem , więc i odpowiedź trochę prościej. Prawdą jest,że jak widzisz czyjąś pracę to wiesz czego możesz się spodziewać. No ale to oglądanie nie zawsze jest możliwe. Jak ktoś ma firmę to ma NIP,jest płatnikiem VAT, i czy ma jakiś obrót , to zawsze jest prosto sprawdzić. Brak prostej wiedzy niestety to bardzo utrudnia. Jak np ogłaszasz się w Gazecie przez parę lat , to też wiadomo,że masz jakąś historię, można sprawdzić czy to co robisz, robisz należycie.Nawet na tym forum można spytać. Ale jak jesteś anonimowy, nikt cię nie zna, to skąd wziąć informację? B.Klimkiewicz.
        • cromwell1 Re: Problem z "fachowcami" 30.12.10, 15:11
          kjm cyklina czy ty mnie slyszysz
          robisz u goscia parkiet
          parkiet wyjatkowo sie udal
          przy rozliczeniu gosciu prosi o rabat
          zgoda na rabat pod warunkiem ze ludziska beda lookac na robote bez przeszkod
          i tu jest pies pogrzebany
          odpuszczasz 5-10% ale pod warunkiem wgladu potencjalnych klientow
          goscie w mysl umowy wpadaja do chatynki i porownuja robote
          przy pelnej aprobacie inwestora
          dlatego nie rozumiem gosci na forum przedstawiajacych foty z remontu
          byla zgoda inwetora?
          tak sie pytam offtopicowo

          pzdr.
          • marko1971 Re: Problem z "fachowcami" 30.12.10, 17:30
            nie bardzo wierzę w takie zapewnienia,że ktoś będzie po remoncie obcych ludzi wpuszczał
            kto ma czas na takie cyrki?
            jakoś nie wyobrażam sobie zaproponować czegoś takiego klientowi
            ale mogę pokazać jak mam zrobione u siebie i oglądać można do woli:))
            • Gość: cromwell Re: Problem z "fachowcami" IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 30.12.10, 18:02
              marko1971 napisał:

              > nie bardzo wierzę w takie zapewnienia,że ktoś będzie po remoncie obcych ludzi w
              > puszczał
              > kto ma czas na takie cyrki?

              niedawno byl na forum domek do wgladu po haslem ekologiczny
              wszystkie mogly se domek oblookac z kazdej strony
              malo tego
              do domku wiodly transparenty uliczne
              wlasciciel mial gowno do gadania
              bo taka umowe podpisal
              skoro gosciu chce rabat to tylko pod takim warunkiem
              fachowcowi nie wolno udostepniac zdjec z chatynki inwestora
              chyba ze ten sie zgodzi na pismie
              i tu jest pies pogrzebany
              robisz dobrze pros co piatego o mozliwosc empirycznego poznania
              przy okazji ewentualny klient zapyta o stawki sprzatanie itd

              pzdr.
              • marko1971 Re: Problem z "fachowcami" 30.12.10, 18:06
                jakoś nie wyobrażam sobie moich klientów zgadzających się na wizyty obcych
                i po co oferować rabat,wolę kasę i zaprosić do siebie,mogę?
                zresztą spora część zleceń to z polecenia więc widzieli albo wierzą znajomym
                • Gość: cromwell Re: Problem z "fachowcami" IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 30.12.10, 18:47
                  czy ty mnie w ogole rozumiesz czy tylko glupa rzniesz
                  przeciez wizyta u wykonawcy to potencjalne przeklamiania
                  pasi oblookac kilku inwestorow
                  nie jednego
                  pisanie na forum byli swietni tani i wspaniali to se mozesz wlozyc miedzy bajki
                  po drugie reklama kosztuje
                  zamiast sie oglaszac taniej opuscic z kosztow i miec wglad do swoich prac

                  pzdr.
                  • marko1971 Re: Problem z "fachowcami" 03.01.11, 10:52
                    ale ty cały czas uparcie lansujesz swój pomysł
                    ja pracuję przeważnie dla klientów indywidualnych i to takich gdzie cena ma znaczenie drugorzędne
                    cenią sobie prywatność i nie muszę schodzić z cen żeby mieć promocję,
                    mam ją gratis w zamian za święty spokój ,panimajesz cromwel?
                • Gość: ihanelma Re: Problem z "fachowcami" IP: 212.106.18.* 07.01.11, 14:39
                  W życiu bym się nie zgodziła na żadne wizyty referencyjne. Na fotki które sobie wykonawca zamieści w portfolio - jak najbardziej.
          • cyklina-klimkiewicz Re: Problem z "fachowcami" 30.12.10, 22:05
            No,ja tak nie postępuję. Mogę pokazać podłogę którą aktualnie robię,ale tylko w pustym lokalu. Nigdy bym nie pokazał lokalu zamieszkałego,albo nie zaprosiłbym do takiego w którym są meble, tak samo jak nie zaprosiłbym do mieszkania w którym są meble czy jakieś sprzęty i mieszka inwestor. Co do cen to ja od razu udzielam wszelkich możliwych rabatów i upustów, a cena jest najniższa z możliwych do zaakceptowania dla mnie. Moich prac nie muszę pokazywać, bo przez ponad ćwierć wieku zawsze można je zobaczyć u kogoś z rodziny czy znajomych, a patrząc na podłogę, która po 10, czy więcej latach, nie wydaje się zniszczona, wnioski każdy wysnuwa sam. Szczególnie, gdy u innych znajomych podłoga po 2 latach już dawno nie ma śladu lakieru. Jak robię w biurze ,kościele czy restauracji ,albo w innych miejscach publicznie dostępnych, to naturalnie mogę je wskazać, na wyraźne życzenie, ale ogólnie mam umiar i wiem ,że każdy ma swoje życie i nie sprowadzam do jego domu moich klientów, bo wg moich zasad to niewłaściwe zachowanie. Mam sporo pracy, bo przez lata na swoją opinię pracuję, klienta traktuję z szacunkiem, oferuje taki poziom pracy, który i mnie by zadowolił, więc kłopotów z trwałością nie mam żadnych. uważam ,że jak coś jest właściwie zrobione , to bez znaczenia czy to w kraju w Szwecji ,Rosji czy USA, wszędzie jest dobrze.Naturalnie stosuję od razu takie ceny, których obniżyć się nie da, tak by klient miał świadomość korzystnej inwestycji. Mam bardzo tradycyjne zasady i nadzwyczaj zwracam uwagę na czyjąś prywatność. B.Klimkiewicz.
            • Gość: ihanelma Re: Problem z "fachowcami" IP: 212.106.18.* 07.01.11, 14:46
              Bardzo mi się podoba Twoje podejście do tematu :-) Miałam szczęście trafiać na Fachowców i jednocześnie sympatycznych, kulturalnych ludzi. Mam wrażenie, że gdyby mi przyszło kiedyś z Toba pracować, byłoby to bardzo sympatyczne i efektywne :-)
              Ale według niektórych podejście do drugiej strony umowy z sympatią i szacunkiem to postawa dla naiwnych - lepiej od razu podejść z buta i z odpowiednią dawką chamstwa, żeby klient nabrał szacunku. Na szczęście na rynku jest spora konkurencja i klient nie ma obowiązku wspierać czyichś dziwacznych koncepcji marketingowych i życiowych ;-).
    • Gość: Aga Re: Problem z "fachowcami" IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.10, 13:10
      Spisz umowę z firmą i weź taką, która ma już doświadczenie :)
      U mnie samej niedawno skończył się remont i jestem bardzo zadowolona z majstra.
      Pozdrawiam i powodzenia ..:)
      • aleksandratkaczyk Re: Problem z "fachowcami" 02.01.11, 16:33
        Ja do budowy mojego domu wzięłam firmę włosko polska nazywa sie edildomudsitalia zanim podpisałam umowę widziałam ich prace jak budowali u mojej ciotki a także ich remonty domu u znajomych i jestem pod wielkim wrażeniem .Jednak kultura prac jest dużo wyższa i mentalność w podejściu do pracy pszedewszystkim szybko czysto i dokładnie polecili mi rozwiązanie ściany trójwarstwowej zamiast ocieplanie styropianem jest to minimalnie droższe ale izolacja termiczna jest o 30% lepsza i takiej firmy życzę każdemu pozdrowienia i życzę powodzenia Aleksandra
    • marko1971 Re: Problem z "fachowcami" 30.12.10, 17:39
      nie płać zaliczek,tylko za konkretne prace po ich wykonaniu
      kupuj materiały jeżdżąc do sklepu z wykonawcą a nie dawaj gotowki
      i generalnie patrz na ręce,pytaj czego nie rozumiesz-fachowcy odp i wracają do pracy, cenią swój i twój czas,kombinatorzy lawirują
      • Gość: wojtek651 Re: Problem z "fachowcami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 21:29
        A biorąc pod uwagę że przy wykańczaniu mieszkania całościowo wizyt w sklepie jest około 15 albo i więcej zyczę miłego jeżdżenia z wykonawcą.
        • Gość: tomek-dortmund Re: Problem z "fachowcami" IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.10, 22:03
          Ja jako wykonawca postepuje troche inaczej, pierwszy kontakt z klientem ogledziny na budowie, potem pisze oferte w ktorej jest zawarta kwota 30% z brutto sumy oferty jako zaliczka. Jesli klient sie decyduje to musi mi przed podjeciem prac podpisac oferte i przelac pieniadze. Po wykonaniu prac nastepuje rachunek i reszta kwoty po odliczeniu zaliczki zostaje przelana. Materialy sa w ofercie oprocz plytek, jakichs wanien czy innych cudow, chodzi oto zeby klient na koncu nie mogl powi3dziec ze mu sie plytki nie podobaja i nie zaplaci. Moj sklad udziela mi 25% rabatu, z tego rabatu jest oplacana droga po materialy. Nigdy nie dziele sie z klientem rabatem.
          W niemczech dostaje sie poswiadczenie z izby skarbowej o regularnym placeniu podatkow, niektorzy klienci tego wymagaja jako ubezpieczenie.
          • mj.agh Re: Problem z "fachowcami" 07.01.11, 01:50
            Gość portalu: tomek-dortmund napisał(a):
            > Ja jako wykonawca postepuje troche inaczej, pierwszy kontakt z klientem ogledzi
            > ny na budowie, potem pisze oferte w ktorej jest zawarta kwota 30% z brutto sumy
            > oferty jako zaliczka. Jesli klient sie decyduje to musi mi przed podjeciem pra
            > c podpisac oferte i przelac pieniadze.

            Chyba na głowę musiałbym upaść żeby za roboty remontowo-budowlane płacić komukolwiek zaliczkę. To przecież proszenie się o problem z ekipą.
            Domyślam się, że w twoim przypadku zaliczka pokrywa koszty zakupów, ale tu też wolałbym bezpośrednio zapłacić za zakup a nie dawać zaliczkę.




        • marbun1 Re: Problem z "fachowcami" 30.12.10, 22:09
          święta racja nie ma możliwości by inwestor jeździł po materiał a jeśli już by się tak poświecił to zapewne po 2-3 dniach odechciało by mu się czasem kilka razy dziennie być w hurtowni

          zaś co do oglądania naszych prac to mamy ten komfort ze robiliśmy hotele , zajazdy , kilka restauracji czy tez biur gdzie jest dostęp otwarty a i właściciele nie będą mieli obiekcji co do odwiedzi i potwierdzą nasze wykonawstwo w tych obiektach
          na pewno każdy kto jest na rynku dłuższy czas ma kilka takich ogólnodostępnych zlecę ktore może pokazać bez żadnych problemów
          • marko1971 Re: Problem z "fachowcami" 03.01.11, 10:48
            no nie przesadzaj z tym" kilka razy dziennie w hurtowni"
            nie wierzę,że jesteś tak zakręcony i nie potrafisz zapisać :))
        • marko1971 Re: Problem z "fachowcami" 03.01.11, 10:47
          a dla niektórych klientów to niezła frajda,szczególnie kobiet
          bo widzi co kupuje i brak jakichkolwiek podejrzeń a ja nie muszę dzwonić po jakieś ustalenia
          kiedy czegoś nie ma itd
          oczywiście większości po czasie to się nudzi i nabierają zaufania
    • Gość: Tomek Re: Problem z "fachowcami" IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.11, 00:11
      witam mam godną i sprawdzoną ekipe ba powiem że super ludzie jak jeszcze nie znalazląś to napisz. Powodzenia:)
    • mj.agh Re: Problem z "fachowcami" 07.01.11, 01:41
      slim35 napisała:
      > skąd mieć pewność że ekipa którą zatrudniamy nas nie oszuka?

      Nie płacić żadnych zaliczek!
      Można zapłacić część gdy wykonają część prac (jeśli pracy jest więcej i wykonanie całego zlecenia trochę potrwa) ale nigdy więcej niż faktycznie warta jest wykonana do tej pory praca.
    • Gość: Mariusz firma Re: Dobrą ekipe polecam IP: *.retsat1.com.pl 09.01.11, 17:58
      Witam
      powiem tak że czasmi zaliczka jest pewną formą zabezpieczenia przed inwestorem . Ale poprzedzona jest oczywiście odpowiednią umową cywilno prawną i ustaleniem terminu rozpoczęcia prac . Czasami 100 czy 200 zł nie jest to dużo a z naszą skłonnościa do skompstwa powoduje ze klijent nie decyduje sie na inna ekipe z bardziej dogonnym terminem a ja nie dowiaduje sie na pare dni przed rozpoczeciem inwestycji ze sorry ale zapomnieliśmy zadzwonić ale ktoś juz u nas robi , a ja pozostaje na przymusowym bezpłatnym urlopie na 2 3 tyg . Pujść do sądu kto ma na to czas .
      • Gość: Mariusz firma Re: Dobrą ekipe polecam IP: *.retsat1.com.pl 09.01.11, 18:03
        No zdarzaja sie fachury co pobierają zaliczki po 500 na zakup materiału i nawet cześć narzędzi zostawią i tyle ich widzieli , albo ze za zaliczke kupują narzedzia do pracy . Jesli klijent ma życzenie czasmi pokazuje wpis do ewidencji gosp , dowód osobisty itp . Zaliczke pobieram kiedy termin rozpoczęcia prac mam za kilka tygodni lub miesięcy .
        • marbun1 Re: Dobrą ekipe polecam 09.01.11, 18:17
          w zeszłym roku mieliśmy rozpocząć remont i przebudowę domu zrobiliśmy sobie termin i co zostaliśmy na lodzie inwestor się rozmyślił
          zadzwonił teraz po nowym roku i niestety teraz będzie musiał dać zadatek z 5000 zł przy ustalaniu terminu rozpoczęcia
          • tomasign Re: Dobrą ekipe polecam 12.01.11, 11:13
            Umowa z załącznikami tj. projekt, zakres prac oraz ich cena, oczywiście przy podpisywaniu umowy zaliczka, każda firma tego wymaga u mnie jest to 30-35% .Bardzo istotną kwestią jest ubezpieczenie inwestycji przez wykonawcę są to naprawdę małe kwoty. Inwestor mając świadomość takich zabezpieczeń powinien spać spokojnie. Jeżeli chodzi o jakość wykonywanych prac to już jest kwestia wyboru Firmy, ale klienci jeszcze się uczą, że to najtańsze czasem kosztuje sporo więcej pieniędzy, czasu i zdrowia!

            www.tomasign.com.pl
    • Gość: rafał Re: Problem z "fachowcami" IP: 46.113.110.* 15.01.11, 16:14
      Nie ma fachowców z ogłoszenie, to najczęściej są partacze, i domorośli specjaliści, ja też się kiedyś o tym przekonałem. Ale niestety sami jesteśmy sobie winni, fachowa robota kosztuje więc tutaj nie ma że boli.
      Produkuje meble na wymiar i wiem ile pracy należy włożyć by były solidne. Można zaoszczędzić na materiale, i drogich systemach, ale wielu klientów oczekuje cudu za małą kasę, _dlaczego, bo usłyszeli cenę przez pół od domorosłego stolarza,
      Kiedy ja mówię że to będzie kosztować 20% więcej decydują się na tamtego majstra, a później się dziwią że im front odpada, że szafka spadnie, że blat się wypaczy itd.
      Jakość kosztuje.
      Ale uważam że są sposoby na wykonanie tanim kosztem remontu, czy budowy, tutaj jednak trzeba trafić na prawdziwego fachowca.
      • marbun1 Re: Problem z "fachowcami" 15.01.11, 18:13
        Rafał co ty piszesz sam sobie zaprzeczasz
        • Gość: rafal Re: Problem z "fachowcami" IP: 188.33.116.* 15.01.11, 19:16
          piszę o tym że inwestorzy coraz częściej patrzą na cenę a nie na jakość.
          • marbun1 Re: Problem z "fachowcami" 15.01.11, 19:45
            I tu się z tobą nie zgodzę mam inne doświadczenia .
            Właśnie coraz bardziej patrzą na jakość i powoli zaczynają już doceniać ta jakość cenowo , coraz częściej są skłonni zapłacić dobra cenę ale muszą najpierw zobaczyć poprzednie prace .
            I tak powinno być jeśli płaca porządna cenę to powinni żądać porządnego wykonania prawda .
            • Gość: rafał Re: Problem z "fachowcami" IP: 46.112.245.* 16.01.11, 13:55
              więc cieszy mnie to. ja też staram się pracować dla takich właśnie klientów. Wymagających i konkretnych

              pozdrawiam
              www.apartameb.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja