Dodaj do ulubionych

Smugi na ścianie po pomalowaniu

15.09.11, 09:22
Witam wszystkich serdecznie.

Zwracam się z prośbą o pomoc dotyczącą malowania ścian. Mam następujący problem :
Po pomalowaniu ściany i jej wyschnięciu widoczne są pod światło pionowe smugi w miejscach gdzie jeden pomalowany pas zachodzi na kolejny. Wygląda to mniej więcej tak jak na zdjęciu pod linkiem poniżej :
www.bitkom.nazwa.pl/farba.jpg
Na ścianę położona była gładź : cekol + 2 warstwy gotowej masy Knauff. Ściana najpierw została zagruntowana przez fachowca białą farbą z dodatkiem unigruntu i wody. Po trzech malowaniach (farba Dekoral) gdy efekt smug nadal występował radząc się innych przemalowałem ścianę gruntem polecanym przez producenta farby Unikryl. Niestety po jeszcze jednym malowaniu smugi są nadal widoczne. Nie wiem kompletnie co mam dalej robić.

Dodam, że wyczytałem chyba wszystko co było na ten temat w internecie i zgodnie z poradami staram się nie malować suchym wałkiem, wyciskać z niego farby, równomiernie rozprowadzać farbę. Ostatni ruch wałkiem w danym miejscu jest zawsze z góry do dołu.

Proszę doradźcie co mogę jeszcze zrobić ?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jarecki_2 Re: Smugi na ścianie po pomalowaniu 15.09.11, 10:14
      Ponieważ błąd został popełniony na samym początku, czyli smugi widoczne pod światło są wynikiem malowania "suchym" wałkiem to każde następne działanie było tylko powieleniem tego błędu który nie zniknął. Kolejne warstwy materiału ułożyły się tak, jak pierwsza warstwa farby, która zepsuła całość i masz teraz taki efekt. Teraz, jak wszystko dobrze wyschło, weź papier ścierny, drobny na płótnie (100 - 120) i przetrzyj ściany tak, żeby nadać im jednolity, równy wygląd. Jednym słowem zetrzyj tyle farby źle położonej na ściany żeby ściana była pod światło gładka. Jak już doprowadzisz ściany do jednolitego wyglądu weź farbę, jak jest gęsta to dolej trochę wody, na 10l wystarczy dodać 0.5l wody nie więcej, weź wałek z włosem sznurkowym długości do 1 cm max, i wykonaj malowanie. Przy takiej pogodzie jak dziś, czyli nie ma słońca i nie pada, otwórz okna, ale tak, żeby nie było przeciągu, żeby nie wiało po ścianach malowanych. Jak wieje to nie otwieraj i do dzieła, nie przerywaj malowania aż nie skończysz całej ściany, za jednym zamoczeniem wałka nie maluj większej powierzchni niż 1m2, raczej mniej i powinno być ok. Odczekaj aż wyschnie porządnie i ponów malowanie. Najważniejsze, żeby nie doprowadzić ponownie do powstania smug które są niczym innym jak farbą, która źle została ułożona i światło się inaczej na tej powierzchni załamuje.
      • pabl-otor Re: Smugi na ścianie po pomalowaniu 15.09.11, 10:25
        Dziękuje za odpowiedź.

        Właśnie ciekawe jest to, że co kolejne przemalowanie smugi widoczne są w nieco innych miejscach. Gdyby faktycznie przyczyną była pierwsza/druga warstwa to rozumiem smugi pojawiały by się w tych samych miejscach ?
        • jarecki_2 Re: Smugi na ścianie po pomalowaniu 15.09.11, 19:42
          Nie koniecznie w tych samych miejscach, może powieliłeś błąd za którymś razem w innym miejscu i stąd zmiana położenia. W żadnym razie nie dodawaj do niczego już żadnego gruntu, niech Cię ręka B.. broni. Papier 100-120, ujednolicić powierzchnię koniecznie packa do tarcia nie samą ręką, wałek nie mniejszy niż z 5 milimetrowym włosem, najlepiej około 1 cm sznurkowy (wygląda jak mnóstwo poskręcanych sznureczków), trochę wody do farby, NIE gruntu !!, i malować. To czy zaczniesz malować od okna czy nie nie ma żadnego znaczenia, to nie tapeta, ja jestem praworęczny i zaczynam zawsze od prawej strony ściany bo mi tak wygodniej.
          • pabl-otor Re: Smugi na ścianie po pomalowaniu 15.09.11, 20:48
            Białą farbę z unigruntem użył ten co kładł gładź twierdząc, że zawsze w ten sposób gruntował świeże gładzie i zawsze było dobrze...
            Ja natomiast po 3 warstwie farby użyłem gruntu Unicryl Dekorala ponieważ inny fachowiec tak mi doradził twierdząc, że malując pas obok pasa (2-3 szer. wałka na jeden pas) ten poprzedni już podsycha i malując kolejny nakładając go trochę na poprzedni maluję jakby kolejną warstwę w tym miejscu bo farba się ładnie nie miesza bo już nie jest mokra... W sumie na moje oko ma to jakiś sens bo faktycznie pasy powstają w miejscach łączeń tych pasów. No i że niby to ściana tak pije... nie wiem sam... tyle warstw farby, unigrunt i Unicryl i nadal pije ?

            Przed zastosowaniem Unicrylu lekko przejechałem powierzchnię papierem 180 i upewniłem się pisząc do Dekorala, że tego gruntu mogę użyć na już pomalowaną ścianę.
            • Gość: ciastus Re: Smugi na ścianie po pomalowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 21:54
              wyglada to na blad w technice malowania, tak jak powiedzial Ci drugi malarz, malujac nie mozesz dopuscic zeby kolejny pas nanosic na podsychajca juz warstwe, nie jest to latwa sztuka, trzeba sie sprezac, wiele zalezy tez od rodzaju farby, pigmentu, i gruntu, im bardziej chlonna sciana tym trudniej bedzie uzyskac pas mokrej farby, poczytaj rady dotyczace malowania, nie wietrz pomieszczenia w trakcie, jesli sciana jest niedluga to mozesz tez sprobowac malowac od razu druga warstwe na wilgotna jeszcze farbe
          • Gość: inż. Re: Smugi na ścianie po pomalowaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.11, 15:02
            Cekaw jesem SPECJALISTO ile Ty w życiu mieszkań oddałeś do użytku, co? I gdzie? W Koziej Wólce? Widzisz, jakoś ci którzy obierali ode mnie lokale (Centrum Warszawy - średnia cena 15 tys/m2) byli nie chwaląc się bardzo zadowoleni z jakości. I co masz do Ungruntu? Zwykła emulsja wyrównująca chłonność podłoża, a o to chodzi przy malowaniu.
      • Gość: agol Re: Smugi na ścianie po pomalowaniu IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 15.02.14, 13:35
        Mam ten sam problem i to tylko w jednym mieszkaniu. U rodzicow malowalem bez zadnych gruntow normalnie farbe na farbe i wszystko ok. W swoim wynajmowanym to samo cale mieszkanie jedynka zapachowa bez gruntow itp tez wszystko pieknie. Kiedy wprowadzilem sie do wlasnego m chcialem zrobic wszystko porzadnie. Sciany byly pomalowane na krem pedzlem ale ktos kto to robil zrobil to bardzo ladnie bo nie bylo widac wlosia dopiero podokladnym przyjrzeniu. Zanim zaczalem malowac musialem umyc sciany bo byly czarne nan grzejnikami itd uzylem mydla malarskiego. Potem grunt a potem kremowa sniezynka a na jednej scianie dekoral o kolorze takim asfaltowym a wiec dosc ciemnym. Efekt: sciany i sufity wygladaja jakby kosiarka ktos po nich jezdzil. Nie ma tu winy na pewno w technice malowania bo maluje tak samo od wielu lat i tylko tu taki koszmar. Dla odmiany kuchnie postanowilem leciec pedzlem i znow to samo. Wiec w sypialni zadnych gruntow myc scian itp. Odkurzylem tylko.To samo. Masakra... jak ktos podejmie sie pomocy i jakiejs madrej rady to moge wyslac na maila zdjecia scian...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka