Dodaj do ulubionych

Umowa o roboty budowlane

04.07.12, 01:00


Umowy budowlane

Przygotujemy dla ciebie specjalną i bezpieczną umowę budowlaną idealnie dopasowaną do twoich potrzeb. Warto zabezpieczyć siebię i swoją rodzinę przed skutkami nieuczciwego wykonawcy budowlanego. Zamiast ryzykować swoje oszczędności lepiej skontaktuj się z nami.

www.mam-to.com.pl
Zapraszamy
Obserwuj wątek
    • sylus76 Umowa o roboty budowlane 04.07.12, 01:03

      Umowy budowlane

      Przygotujemy dla ciebie specjalną i bezpieczną umowę budowlaną idealnie dopasowaną do twoich potrzeb. Warto zabezpieczyć siebię i swoją rodzinę przed skutkami nieuczciwego wykonawcy budowlanego. Zamiast ryzykować swoje oszczędności lepiej skontaktuj się z nami.

      www.mam-to.com.pl
        • Gość: Doradca Re: Umowa o roboty budowlane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 09:55
          koszt dobrej umowy to 5000 zł
          ale jeśli wydajemy na dom np. 300 000 zł nie mówiąc juz o wiekszych kosztach to to i tak kropla w morzu... a darmowa umowa z internetu nigdy niezabezpieczy tak jak przygotowana profesionalnie przez prawnika. Prawda jest taka ze nieuczciwe firmy budowlane mają dokładnie przeanalizowane te dostępne w internecie wzory umów i są juz przygotowani jak je obejść.
          wystarczy to przekalkulować ...
          • jarecki_2 Re: Umowa o roboty budowlane 04.07.12, 12:31
            Na szczęście wystarczy sporządzić prostą umowę i zawrzeć w niej zapis, że wszelkie kwestie sporne regulują przepisy prawa cywilnego i nie trzeba wydawać 5000 zł na tonę papierów z których i tak nic nie wynika ponieważ wszystko można obejść i doskonale Pan o tym wie. Jakiej umowy by Pan nie sporządził to i tak kwasje sporne skończą się w sądzie a sąd kieruje się prawem cywilnym.
            Umowa musi zawierać koszty, terminy, kary dla wykonawcy jak i inwestora oraz określać prawa i obowiązki obydwu stron i tyle.
            Koszt jaki Pan przedstawia jest tak wygórowany, że ciężko z tym nawet dyskutować. Ja oczywiście rozumiem, że jest on uzasadniony ilością sporządzonych dokumentów (słów w nich zawartych), które i tak ma Pan już przygotowane a ich przygotowanie zajęło Panu dwa wieczory, nie liczę studiów prawniczych.
            Oferta, 5000 zł, jest obliczona wyłącznie na strach inwestora. Proszę wziąć jednak pod uwagę, że umowę taką, o ile inwestor ją kupi za 5000, muszą podpisać dwie strony. Pan weźmie swoje 5000 zł a nikt takiej umowy, mówię o wykonawcach, nie podpisze a inwestor zostanie naciągnięty na 5000 zł. Pogląd jakoby wykonawcy budowlani są kretynami bez zdolności czytania umów włożył bym między książki, ale oczywiście życzę dalszego świetlanego rozwoju działalności związanego z tworzeniem i sprzedażą umów.
            • Gość: doradca Re: Umowa o roboty budowlane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 13:04
              oczywiście ma Pan prawo do swojej opini, i ja sam chciał bym by w naszym cudownym kraju same przepisy prawa cywilnego i karnego były w stanie chronić uczciwych obywateli, niestety ja już miałem starcie z wymiarem sprawiedliwości i niestety muszę przyznać ze ono nie zawsze chroni uczciwych i jesli człowiek sam sie dodatkowo nie zabezpieczy.. to pozniej może mieć szok... podobnie jak z naszymi emeryturami.. jesli teraz ktos nie pomysli i juz niezacznie się zabezpieczać na stare lata prywatnie inwestując to na stare lata budzi się z ręką w ...;)
              no niestety usługi prawne na całym świecie są drogie... wydawać by się mogło by wręcz jak pare stron papieru moze tyle kosztować... ale niech mi Pan wierzy to nie są tylko dwie noce tworzenia umowy... w umowie każde słowo i przecinek mają ogromne znaczenie... dobór słow,i myślenie z wyprzedzeniem zeby tego prawnik przeciwnej strony nie miał jak podwarzyć innym paragrafem, zgadzam się ze budowlancy mają tez wiedze prawną.. zresztą sam to sugerowałem, więc tym bardziej trzeba się zabezpieczyć, a jesli ja cos buduję a firma nie chce podpisać umowy to hmmm mnie by się zaraz włączyła czerwona kontrolka ostrzegawcza.
              umowwa to ok 1,5% wartosci domu... moż jednak warto ? ;)
              Pozdrawiam
              • jarecki_2 Re: Umowa o roboty budowlane 04.07.12, 13:31
                Oczyścicie co do naszych "przyszłych emerytur" ma Pan rację i w tej kwestii nie ma co dyskutować, nasze postrzeganie tej kwestii wydaje się być identyczne, chociaż ja wróżę chyba jeszcze czarniejszy scenariusz, ponieważ jak nawet się zabezpieczymy sami na starość to i tak aparat wymyśli taki przepis, że sięgnie i po Nasze własne zabezpieczenia, co pokazuje nam przykład podatku od procentów bankowych za które to uskładane pieniądze już zapłacony został podatek a bank podatek od swojej działalności, a zatem i od wypłacanych odsetek, podatek płaci. Doskonały przykład potrójnego opodatkowania.
                Wracając jednak do umów, bo nie ma co uciekać zbytnio od tematu, zwracam jedynie uwagę, że kwota jaką Pan podaje jest wygórowana. Zastosowanie przykładu procentowego stosunku ceny umowy do ogólnych kosztów budowy jest śmieszne. Co do innych kwestii mógłbym się wypowiedzieć, jeśli chodzi już o samą umową (dokument), po przeczytaniu przykładu takiego dokumentu. Z doświadczenia jednak wiem, że tego typu umowy zawierają zazwyczaj, w drodze jak najlepszego zabezpieczenia klienta w tym wypadku inwestora oczywiście, same prawa, które w takiej umowie nabywa zleceniodawca i same obowiązki jakie otrzymuje wykonawca.
                Kwota 5000 zł jest moim zdaniem zbyt wysoka żeby można było podjąć ryzyko, ze strony inwestora, że nikt takiego dokumentu nie podpisze. Powstaje bowiem sytuacja w której inwestor wydał pieniądze (na sporządzenie umowy) i jak wydał to chce poczuć ich moc a zatem nie dopuści do siebie możliwości zmian w tejże umowie. Wybierze najlepszego, najmądrzejszego wykonawcę, z najlepszą ofertą, który nie podejmie się pracy przez zbyt rozbudowaną, obszerną a może i krzywdzącą dla wykonawcy, umowę. Pan jako prawnik i Twórca dokumentu po jego sprzedaży jest poza kwestią odpowiedzialności za sporządzony dokument ponieważ nie Pan jest stroną. Owszem, bardzo chętnie będzie Pan reprezentował inwestora w dalszym ewentualnym postępowaniu, ale to już jest inna kwestia i inne koszta. Jeśli taka umowa miała by kosztować 1000 zł dla prywatnego inwestora to jest to kwota moim zdaniem uczciwa. Oczywiście możemy dalej dywagować co składa się na Pański koszt i jak uzasadnić te 5000, moim jednak zdaniem więcej robi ta suma złego niż dobrego tak dla Pana jak i dla inwestora. Sprawa zupełnie inaczej ma się z klientem instytucjonalnym, który zapłaci nawet większe, znacznie większe, pieniądze za sporządzenie umowy, ale wyłącznie dla tego, że jest to jego koszt a w przypadku inwestora prywatnego tak nie jest i zwykły kowalski nie wpisze tych pieniędzy w rubrykę koszt ponieważ nic mu to nie da, on tylko wydaje i żaden urząd mu nie zwraca w postaci vat lub odliczenia od podatku dochodowego. No doskonale wiemy o co chodzi.
                • cyklina-klimkiewicz Re: Umowa o roboty budowlane 05.07.12, 00:14
                  Kwota nie jest wysoka, jest bardzo wysoka.. A i tak nie ma pewności, że celowo wydana.Większość ludzi jest uczciwa. Po co komu taka umowa? Jak ktoś jest oszustem, chociaż to bardzo rzadkie, to i umowa nic nie da. Tylko kasę jeszcze większą wydasz. B.Klimkiewicz.
            • Gość: roman Trzebnica Re: Umowa o roboty budowlane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 13:38
              Nie do końca zgadzam się z tym że umowa musi być prosta. Kupiłem taką prostą umowę za 50 zł i była warta tyle co za nią zapłaciłem. Do dziś się kulam w sądzie bo bez odpowiednich zapisów umownych same przepisy nie regulują wielu aspektów sporu. Popłynąłem już koło 50000. Dzisiaj głęboko bym się zastanowił czy nie zapłacić za dobrą umowę albo czy nie wziąć dobrego prawnika. 50 zł które zapłaciłem stanowiło 0,01 % wartości inwestycji a już podrożyło ją o 10 %. Dzisiaj wiem że coś co kosztuje ma swoją wartość. Nie wiem czy cena 5 000 zł jest adekwatna, ale dziś dałbym więcej aby uniknąć kłopotów. Druga sprawa to podpisanie umowy z wykonawcą. Zdaję sobie sprawę że to nie jest łatwe ale jak ktoś ma nieczyste intencje nie chce rozmawiać
              • jarecki_2 Re: Umowa o roboty budowlane 04.07.12, 13:55
                Tu oczywiście powstają dwie strony medalu, Mówisz nie czyste intencje nie chce rozmawiać, ja mówię, z punktu wykonawcy, dokładnie tak samo...... Podpiszę umowę inwestora (zaznaczam, że rozmawiamy hipotetycznie gdyż nie omawiamy konkretnego dokumentu) i jednocześnie podpiszę na siebie wyrok bo nie ważne co i jak zrobię i tak umowa jest skonstruowana w taki sposób, żebym nie miał żadnych praw i nie mógł się bronić. Po jej podpisaniu jest po jabłkach.
                • Gość: Doradca Re: Umowa o roboty budowlane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.12, 10:03
                  witam

                  mam tylko 3 wnioski z naszej dyskusji ;)
                  1. jesli wykonawca na widok dobrej umowy ,nie jakiejs skopiowanej z netu zaczyna się wykręcać to znaczy ze to jakaś niepewna firma. Uczciwa pewna firma która wie ze dobrze robi swoje, ma w tym doswiadczenie i wie ze wyrobi się w zadanym terminie absolutnie nie ma sie czego bac nawet umowy co ma 1000 stron. A jesli na widok prawnej umowy wykręca... no to cóż .. " na złodzieju czapka gore.: ;)

                  2. Niezapominajmy o głownym temacie tej rozmowy czyli o Panu którego chce oszukać nieuczciwy wykonawca... no i widać teraz ze dobra umowa i nie miał by teraz tych problemów.

                  3. szanowni przedmówcy są przedsatwicielami firm usługowych więc troszkę ciągną temat w swoją stronę ( co oczywiście jest zrozumiałe) więc moze poczekajmy az do dyskusji dołączą inne osoby które były odbiorcami usług lub zostały oszukane?
                  pozdrawiam ;)
                  • jarecki_2 Re: Umowa o roboty budowlane 05.07.12, 13:35
                    Oczywiście czekamy co powiedzą inni rozmówcy, ale nie mogę nie zauważyć, że wyciągnął Pan co najmniej dwa fałszywe wnioski.
                    Po pierwsze ja jako wykonawca wyraźnie i z całą mocą swych wypowiedzi staję po stronie inwestora w zasadzie w każdym zdaniu jakie napisałem, nie zapominajmy, że cała sprawa o której rozmawiamy ostatecznie sprowadza się do wygórowanej ceny za sporządzenie umowy a cała reszta moich dywagacji to już są hipotetyczne wycieczki myślowe i czarne lub białe scenariusze, meritum sprawy to cena a tą jak sądzę ma zapłacić inwestor w obronie którego staję.

                    Po drugie co już wypłynęło w tym co napisałem kilka linijek wyżej, głównym tematem tej rozmowy nie jest nieuczciwy wykonawca, ponieważ gdyby tak było to stosując dokładnie tę samą retorykę i argumenty można odwrócić tak zwanego kota tak zwanym ogonem i powiedzieć, że za 5000 proponuje Pan inwestorowi tak zagmatwaną i rozbudowaną umowę o postawienie czterech ścian domu (jak Pan powiedział... która mogła by mieć i 1000 stron....), że wykonawca, jeśli w ogóle ją podpisze, to ma nie zrozumieć przynajmniej połowy tego co podpisał a w zasadzie najlepiej by było żeby umowa zawierała tyle stron i tyle prawniczych zawiłości językowych, żeby po kilku zdaniach podpisał ją nie czytając. (podkreślam, że rozmawiamy cały czas o hipotetycznym/wirtualnym/wyimaginowanym dokumencie co oczywiście daje mi radosną możliwość wyobrażenia go sobie w dowolny sposób a co za tym idzie napisania na jego temat dowolnej rzeczy jaka wpadnie mi do głowy).
                    Tak więc raczej skłaniał bym się w ocenie kogo lub czego dotyczy ta dyskusja w kierunku twierdzenia, że to inwestor za pomocą umowy, którą Pan za "jedyne" 5000 zł dla inwestora sporządzi, stara się doprowadzić wykonawcę do ściany w kierunku której inwestor skieruje lufy swojego plutonu egzekucyjnego choćby nie wiem jak uczciwy był wykonawca.



                    Głównym tematem jest cena!!
                    • cyklina-klimkiewicz Re: Umowa o roboty budowlane 09.07.12, 09:21
                      Patrząc na kłopoty wielkich Firm budowlanych, należy stwierdzić,że bankrutują z powodu zawartych umów w których zabezpieczone są interesy banków, inwestora, ale nie wykonawcy. Gdyby to były równoprawne interesy, to kilkaset tysięcy ludzi miałoby pracę. Ponieważ to umowy z pozycji siły formułowane takim językiem prawniczym,że nikt z tego słowa zrozumieć nie potrafi, to jedni bankrutują , a drudzy nie płacą. Prostsza jest umowa ustna, bo jak ktoś nie chce zapłacić, to i tak trudno będzie odzyskać kasę. Dlatego dobrze robotę wykonywać w kawałkach, to minimalizuje możliwe straty. Na razie tylko 2 rzeczy są pewne, to że się człowiek rodzi, oraz to,że kiedyś umrze.Mnie przez 30 lat dotąd wszyscy zapłacili, ale nie mam takich zwyczajów, by wymyślać dodatkowe koszty. Wtedy nie ma problemów jak umowy są jasne, określone, tak napisane,że brak pola do interpretacji, do wymyślania co by tu jeszcze chcieć, czyli krótko jak amerykańskie instrukcje, językiem profesora Banacha, czy wybitnych fizyków amerykańskich. To bardzo trudne, ale możliwe.B.Klimkiewicz.
      • info124 Re: Umowa o roboty budowlane 06.11.12, 12:45
        Podpisanie bezpiecznej umowy o roboty budowlane jest sprawą priorytetową w tak ważnej inwestycji jak budowa swojego kąta.Jeśli trafimy na niekompetentnego wykonawcę to problem murowany.Po co zatem wydawać mnóstwo pieniędzy na sprawy sądowe jeśli można dociekać swego mając dobrą umowę sporządzoną przez prawnika.Od dawna wiadomo ,że lepiej zapobiegać niż leczyć.Zatem lepiej podpisać umowę przed rozpoczęciem współpracy z firmą budowlaną niż walczyć z nią latami i płacić wysokie honoraria .
        www.umowa-bud.pl/
        • cyklina-klimkiewicz Re: Umowa o roboty budowlane 06.11.12, 14:58
          Jest bardzo ważne, ale i tak nie chroni przed kłopotami. Najlepszym dowodem bankructwa Firm budowlanych. Proces inwestycyjny to skomplikowana sprawa. A interesy sa rozbieżne. Firma chce zrobić solidnie i zarobić, a inwestor chce zapłacić tylko za część materiałw, za robotę niekonecznie, no może ewentualnie za jej 10%. To słysze od znajomych. Mnie to nie trafiło, więć znam z opowiadania. B.Klimkiewicz.
    • kokoszka30 Re: Umowa o roboty budowlane 19.05.20, 21:29
      W kwestiach tego rodzaju umów, trzeba dobrze podejść do tematu i poznać go od podszewki. Dzięki temu wszystko zostanie dobrze omówione i przedstawione, a także nie nadziejemy się na nieprzyjemne sytuacje związane z takim postępowaniem. Dlatego też sprawdź jak powinna wyglądać tego rodzaju umowa dzięki www.inlegis-gliwice.pl/umowa-o-roboty-budowlane/ gdzie wszystko jest dokładnie pokazane i opisane.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka