grubośc klepek parkietowych? jaka?

23.07.04, 22:26
hej, byłam dziś oglądać parkiety... i teraz nie iwem co wybrać :(
są takie o grubości 8mm - mozaiki, takie o grubości 14mm - parkiet
przemysłowy i jakieś zwykłe klepkowe - 22mm. Problem w tym, że w chwili
obecnej mam panele więc... pewnie najlepiej pasowałyby te mozaiki 8mm lub 14 -
ale... czy to nie za cienko? nie będą na tym stały zadne ciężkie meble.
I kolejne pytanie... zastanawiam sie, nad położeniem tego we własnym zakresie
(mąż :)) - może poda ktoś instrukcję obsługi parkietu?? Jaka chemia? Jakie
dodatkowe materiały? (przy panelach mieliśmy pasy... co tu będzie potrzebne
do ściskania??)
Pozdrawiam,
KIKA
    • vampi_r Re: grubośc klepek parkietowych? jaka? 24.07.04, 15:01
      Panele moga byc cienkie, bo są drewnopochodne i o wiele twardsze od czystego
      drewna i nie posiadające wszystkich jego wad - podatnośc na paczenie,
      pęcznienie latem i kurczenie się zimą.
      Dlatego jeśli chcesz kupować drewniana klepkę, to im grubsza, tym lepsza. Miej
      tego świadomośc. Klepka 22 mm będzie o wiele mniej podatna na paczenie, niż
      klepka 14 mm, czy mozaika 8 mm.
      Widywałem już podłogo z mozajki, które po 2- 3 latach nadawały się jedynie do
      wymiany. Mówiąc szczerze, nie widziałem jeszcze nigdy podłogi z mozajki,
      któraby wytrzymała dłużej, niż 4 lata (no chyba, że na Zamku Królewskim w
      Warszawie).
      Z reguły mozajka po kilku latach straszy szparami miedzy deszczułkami, jest też
      bardzo podatna na uszkodzenia - drewno na mozaiki jest z reguły gorszej jakości.
      Z kolei klepka 14 mm to moim zdaniem tez lekkie nieporozumienie. Znaczy nie mam
      żadnych doświadczeń z tego typu klepką, ale znając właściwości drewna można
      sobie wyobrazić, że tej grubości klepka też nie wytrzyma za długo. Taka klepkę
      produkuje się bodajrze od niedawana i "wymyślono" ją w zasadzie dla tych, co
      kupuja mieszkania na wynajem i chcą je tanio wykończyć.
      Czy tanio? - wszelkie oszczędności na etapie urządzania mieszkania odbijają się
      czkawką po kilku latach. Lepiej zrobić raz drożej, ale na 30 lat, niż trochę
      taniej na 10 lat.
      A propos - czemu wymieniacie panele? Przestały się nagle podobac, czy może inny
      powód?

      Dlatego polecam ci jednak kupienie klepki 22 mm.
      Aby miec równą podłogę na łączeniach klepki z terakota, należy pod terakote
      zrobić wylewkę samopoziomującą o grubości około 10 mm. Niedawno gdzies tu
      opisywałem jak taka wylewkę można zrobić warunkami domowymi.

      Klepke klei się na kleje do parkietu. Najbardziej znane na naszym rynku to
      Uzin - niemiecki i droższy
      Anser - polski tańszy.
      Ja swój parkiet kleiłem na Anser. I po 3 latach nawet sie trzyma :-)=
      Mniej więcej (z tego co pamiętam), to na 1 m2 podłogi idzie 1 kg kleju. Ale to
      radzę sprawdzić na opakowaniu. Na początek kleju można kupić nieco mniej - jak
      braknie, to najwyżej dokupi się 2-3 kg. Lepiej dokupić, niz wyrzucić.
      Klej najlepiej kłaść szpachelka zębatą na posadzkę betonową. Nie za dużo na
      raz - tyle, by przykleić max 10 płytek.
      Klej do parkietu jak schnie, to pęcznieje. Dlatego nie należy przesadzać z jego
      nadmiarem pod klepką. Tu stosuje się zasadę "Klej najlepiej trzyma, jak go nima"

      Jest wiele szkół mówiących nt. jak układac parkiet. Wielu zawadowych
      parkieciarzy np. spiera się ze sobą z jakiego miejsca najlepiej zacząc
      układanie oraz jaki wzór jest najlepszy.
      Moim zdaniem (ale ja nie jestem parkieciarzem) nalezy unikac wzoru "w cegiełkę".
      Drewno ma inne parametry "pęcznieniowe" wzdłóż włokien, a inne wpoprzek.
      Dlatego układają klepke włóknami w jedną stronę, narażamy parkiet na
      nierównomierne pracowanie.
      Polecam więc tradycyjną "jodełke".
      Jodełek też może być kilka wersji - tradycyjna pod kątem 45 stopni do ściam,
      tradycyjan podwójna (po dwie klepki w każdą stronę obok siebie lub jedna za
      drugą, zamiast jednej),
      jodełka równoległa doscian (wersja pojedyncza i podwójna).
      Wzór to rzecz gustu i nieraz własnego pomysłu.

      Ja układając u siebie połozyłem w małym pokoju jodełkę równoległą do ścian
      pojedynczą, a w duzym - podwójną w wersji po dwie klepki jedna za drugą.
      Zwłaszcza ten drugi wzór podoba się wszystkim moim znajomym którzy u mnie byli -
      niektórzy mówią wręcz (cytuję): "ale zajebisty wzór".
      Ja zacząłem układać parkiet z rogu pokoju. Po świeżo położonym parkiecie nie
      wolno chodzić przez najmniej dobę. Nalezy więc zacząć układać po przeciwnej
      stronie, niż drzwi (człowiek jeszcze nie nauczył się fruwać).
      Najważniejsza sprawa to równe położenie pierwszych klepek i odpowiednie ich
      zaklinowanie do ściany.
      Najpierw więc trzeba porobić sobie kliniki (można pociąc najbrzydze, uszkodzone
      klepki).
      Miedzy klepką, a sciana powinna być dylatacja (przerwa) około 1,5 cm.
      Po przyklejeniu pierwszych klepek trzeba właśnie między nie, a ścianę wbic
      kliniki i dokładnie zprawdzić, czy klepki są prostopadłe do sibie (jeśli
      układamy jodełkę).
      Klepki zaczynamy układac tak, by każdą kolejna klepkę dobijac od wpustu, a nie
      od pióra - czyli pierwsze klepki układamy piórem do ścian.
      Następne deszczółki układamy w stosunku do tych pierwszych, każde więc
      niedociągniecie na początku zaowocuje nam co raz większymi szparami w dalszym
      ciągu płytek.

      Każdą kolejna klepke trzeba dobić do przyklejonych sąsiadek za pomoca gumowego
      młotka. Dobijanie to robic trzeba z umiarem. Nie walić z całej siły, bo
      poprzednio przyklejone klepki mogą "popłynąć", zwłaszcza jeśli źle
      zaklinowaliśmy przy ścianie.
      Jednego dnia nie układac więcej, jak 8 m2.
      Ja zauważyłem, że ułożenie większej ilości jest bez sensu, bo poprzednio
      ułożone klepki zaczynają już właśnie "pływać" gdy dobijamy kolejne. Lepiej
      poczekac, aż pod tymi pierwszymi klej wyschnie.
      Tak położony parkiet powinien teraz najmniej 2 tygodnie poczekac i
      się "ułozyć", nim wezwiemy cykliniarza.

      To cyba mniej więcej tyle. Polecam kupienie broszurki z cyklu "Fachowiec radzi"
      nt układania parkietu. Dostępne sa niemal wszystkie numery tych broszur w
      Castoramie.
      • vampi_r Re: grubośc klepek parkietowych? jaka? 24.07.04, 15:08
        Piasłem powyższy tekst bardzo szybko, przepraszam więc za wszelkie literufki.
      • darecki1 Re: grubośc klepek parkietowych? jaka? 25.07.04, 09:20
        Zgadzam się z tym,że parkiet o grubości 22mm jest lepszy od mozaiki,alemozaika
        wcale niepracuje bardziej i może leżeć równie długo jak parkiet.Mozaika jest
        wykonana z mniejszych elementów,dzięki czemu szpary lub wyłódkowania są mniej
        widoczne.Przekonanie,że mozaika więcej pracuje i nie może długo leżeć wzięło
        się być może z następujących powodów:
        materiał był mokry
        klej był dyspersyjny
        słabe podłoże
        Kiedyś mozaiki często były niedosuszone lub zawilgocone w magazynach (obecnie z
        regóły są zafoliowane).Kleiło się na dyspersję co powodowało gwałtowny wzrost
        wilgotności drewna,co mogło powodować podniesienie mozaiki przed wyschnięciem
        kleju.Najważniejszą sprawą jest podłoże z czego ludzie nie zdają sobie sprawy
        (niestety także parkieciarze i handlowcy),robią wylewki tanimi masami które
        nadają się pod wykładziny,a nie pod parkiet.Szlichty cementowe bywają spalone
        lub po prostu słabe czy wilgotne.To jest prawdziwy problem,sam parkiet jest
        najmniej istotny starczy,że będzie suchy i wymiarowy to powinno być ok.Oprócz
        parkietu i mozaiki jest tzw lamel(gabaryty klepki grubość mozaiki)jest tańszy
        od parkietu,także jeżeli na czymś oszczędzać to właśnie na tym,a nie na
        podłożach.Polecam stronę www.parkieciarz.pl można się wiele dowiedzieć.
      • kika_kika Re: grubośc klepek parkietowych? jaka? 26.07.04, 10:27
        > A propos - czemu wymieniacie panele? Przestały się nagle podobac, czy może
        inny
        >
        > powód?

        zalaliśmy sobie chate od spodu - tzn wylewki.... i aby je osuszyć zrywamy to co
        jest teraz na podłogach... ja stała w uczuciach jestem tylko względem męża ;-) -
        wystrój mieszkania dość szybko mnie nudzi, więc za nic na świecie nie dam
        sobie zrobić parkietów na 20lat :D max 5-10... no i klepka.. to nie mój typ.
        Stawiam na merbauowy parkiet przemysłowy - grubość 15mm - mam nadzieje, że
        wystarczy. O tym, że aby grubość parkietu spasować z grubością płytek czytałam
        już w tym wątku w którym o to pytałam - dzięki za odp. jednak problemu nie
        stanowią płytki które dopiero polożymy/wymienimy - w przedpokoju, lecz te..
        które są już w łazience - są one na tym samym poziomie co obecne płytki w
        przedpokoju - oddzielone jedynie mosiężną listwą.
        I jeszcze jedno pytanko... po co cyklinować nowy parkiet? i.... czy do
        olejowania jest to konieczne??
        Pozdrawiam serdecznie
        KIKA
        • Gość: darek Re: grubośc klepek parkietowych? jaka? IP: *.chello.pl 26.07.04, 22:14
          Nowy parkiet trzeba cyklinować ponieważ z regóły są pewne niedokładności w
          wyrobieniu oraz zanieczyszczenia. Szlif powoduje taże lepszą przyczepność
          powłoki lakierniczej,a w przypadku olejowania lepszą chłonność.Można kupić tzw
          gotowce,jest to parkiet polakierowany,ścisło dopasowany którego się nie
          cyklinuje.
Pełna wersja