PĘKNIĘCIA NA NOWYM TYNKU- przyczyna?

17.09.04, 11:13
Czy ktoś z was wie, co może być przyczyną delikatnych pęknięć ( jak się
przyjrzeć to widać, tak na pierwszy rzut oka to nie zbyt widoczne, ale mnie
wkurzają )na ścianach wewnątrz budynku. Dom jednorodzinny bez piwnicy, nowy ,
zasiedlony od dwóch miesięcy, nie było gładzi, ani tapety raufasa tylko tynk,
grunt i emulsja. Być może budynek z lekka musi osiąść , ale czy długo to
potrwa? Jak temu zaradzić, czy robić łatanie pęknięć i podmalówki, czy dać
sobie spokój? Mam nadzieję, że nie będę musiała robić remontu generalnego za
parę miesięcy. Te pęknięcia występują głównie w okolicach wyłączników,
nadproży okiennych i drzwiowych oraz na łączeniu płyty stropowej.
    • vampi_r Re: PĘKNIĘCIA NA NOWYM TYNKU- przyczyna? 17.09.04, 12:04
      No tak. Po tym jak napisałas gdzie są te pęknięcia, to mam już pewnośc, że jest
      to wynikiem osiadania budynku. Na razie nic z tym nie rób, bo na osiadanie nie
      poradzisz.
      Budynek osiada mniej więcej do roku czasu (a nawet może i dwa). Przez ten czas
      będą ci sie robiły spękania i rysy w tynku wieksze lub mniejsze.
      Za te 2 lata dopiero jest sens brać się za likwidowanie rys.
      Te mniejsze - pajęczynkowate - wystarczy zamalowac farbą.
      Te nieco większe można zaszpachlowac cekolikiem i dopiero potem pomalowac
      Te najwieksze lepiej wypełnić masą akrylową i zamalować

      Tynk to mieszanina cementu, wapna i gipsu. Ja to nazywam wszystko
      ogólnie "cementami". I własnie cementy mają dobrą wytrzymałośc na ściskanie, a
      minimalną na rozciąganie. Tam gdzie powstają rysy działaja włśnie siły
      rozciągające, dlatego tynk pęka.
      W przypadku b. szerokich rys (np. takich na 5 mm) należy przyjąc, że siły
      rozciagajace były bardzo duże i zapewne nawet po 2 latach nie ustąpiły.
      Szpachlowanie takich rys gipsem, da efekt na kilka miesięcy, potem znów popęka.
      Dlatego ja na szerokie rysy daję plastyczną mase akrylową.

      Ty piszesz, że twoje rysy widoczne są tylko z bliska. Nie masz się czym
      przejmowac na razie. Po prostu nie przyglądaj się tak. Czego oczy nie widzą...
      • pyot Re: PĘKNIĘCIA NA NOWYM TYNKU- przyczyna? 17.09.04, 19:39
        Hi!
        I miejsca podane są typowe czyli tam gdzie występuję największe "prace"
        elementów np nośnych.

        Luzik:)
        Daj sobie kilka lat beztroski,następnie rad vampi_ra użyj...
        Wal jak w dym,pzdr.
        • vampi_r Re: PĘKNIĘCIA NA NOWYM TYNKU- przyczyna? 18.09.04, 00:51
          No chyba, że zauważysz, że te drobne ryski robia się co raz większe i Większe i WIększe i WIEKsze i WIĘKSZE...
          wtedy bierz pod pachę kota i w nogi
          • zaholec . 21.09.04, 22:05
            Hmmm, co Ty się tak vampirku o kotka martwisz???? A pies? pieseczek???
            • pyot Re: . 21.09.04, 22:41
              Taa,panowie w przydługich ciemnych płaszczach, lubują się w ciemnych zaułkach po
              zmroku z kotami czarnymi u boku przemykać..
              Z kąd kot u takowego,pomyślałby dociekliwy przechodzień,a,od damy uciekającej
              przed tynkami sypiącymi,zagadał,zaczarował i czterołap jego...
              Misterny plan.
              :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja