szukam sponsora - oferta - plac zabaw

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 19:43
Jestem uczniem V klasy Zespołu Szkół Plastycznych w Łodzi o profilu form
użytkowych ze specjalizacją zabawkarstwo. W związku z moją pracą dyplomową,
którą realizuję w b.r., projektuję plac zabaw. Projekt ten jest próbą
stworzenia w przestrzeni miasta miejsca, które nie tylko stanowiłoby
doskonały plac zabaw, ale również zwracałoby uwagę dorosłych na obecność
dzieci. Postanowiłem stworzyć miejsce inspirujące swoją tajemniczością i
ponadczasowością. Przestrzeń tego placu ma stanowić tło dla nieskrępowanej
wyobraźni jaką posiadają tylko dzieci. Celem mojej pracy jest znalezienie
takiej formy, aby była atrakcyjna dla dzieci, pozwalałaby na rozwojowe i
różnorodne zabawy, a jednocześnie spełniała wymogi estetyczne (kształtowała
gust dziecka) i podnosiła walory otoczenia, w którym się znalazła; podejście
do zadania w sposób indywidualny, niespotykany wcześniej.
Szukam firmy, instytucji, placówki, itp., zdolnej i chętnej do współpracy,
mającej zapotrzebowanie na tego rodzaju inwestycję, jaką jest plac zabaw.
Jeśli chcą mieć Państwo na swoim terenie unikatowy, atrakcyjny plac zabaw dla
dzieci o nowatorskiej formie, który pozwoli dzieciom na różnorodne zabawy to
proszę o kontakt.
Radosław Pryca
artrado@autograf.pl
tel. 888 – 386 – 984
    • Gość: Marynarz Re: szukam sponsora - oferta - plac zabaw IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 22.09.04, 20:41
      Facet, daj se spokój z tym placem. To nie może się sprawdzić w Polsce. A wiesz
      dlaczego? Bo rano paniusie wychodzą z pieskami bez smycz, a pieski jak to
      pieski, lubią srać w piaseczku, tam gdzie bawią się nasi milusińscy. Sam to
      widuję na naszym osiedlu na placach zabaw dla dzieci. Wyrzucone pieniądze na
      szalet dla kundli.
      • Gość: gosc Re: szukam sponsora - oferta - plac zabaw IP: 62.233.167.* 22.09.04, 20:57
        Aleś wymyślił Marynarzu :( może zejdź na ląd i się rozejrzyj... na moim osiedlu
        z lat 70tych (w mieście dajmy na to X) nie dalej jak 2 m-ce temu spółdzielna
        się szarpnęła na na nowiutki plac zabaw. parę huśtawek, karuzela, jakieś tam
        wiszące mosty itp. - teren moze za 120-150mkw, ogrodzone z furteczką. Zakaz
        wprowadzania psów i... wszyscy przestrzegają... Ja też, i mój piestam nie
        wejdzie - i nie tylko dlatego, że bawi się tam moje dziecko.
        Szkoda że propozycja nie pojawiła się wcześniej - może zamiast standardowego
        wyposażenia dziciaki miałyby frajdę z czegoś wyjątkowego?
        pozdr.
Pełna wersja