pyot Re: UWAGA..Czytać! 28.09.04, 19:26 Ale wejście :)) Cóż,zdarzyło się że kilka razy obejrzałem tvn-owski program jak w temacie. Niby wszystko ok,formuła jak najbardziej na topie,pokazać w krzywym zwierciadle (?)tzw fachowców którzy na domiar swej nieudolności naciągają naiwniaków,umownych co prawda ale jednak,i wszystko to ku uciesze a zarazem zgrozie nam;telewidzom,a jednocześnie potencjalnym klientom!Koło sie zamyka... Lubię rozmawiać. Zatem rozmawiam z kim się da,dziewczę,chłopiec,pan pani...,klient.I pytając się o ile żecz jasna program ów jest/był oglądany,o wrażenia zawsze są przerażające co zrozumiałe widząc fakty.A i na tutejszym forum najczęstsze emocje w postach znajduję w narzekaniach na pracowników wykonujących prace,eee,specjalistyczne?I chociaż przyjemnością niemałą jest odpowiadanie na problemy o ile mam taką wiedzę,to czasem pesymizm chciałby mnie w zaułku dopaśc poprzez negatywne oświadczenia forumowiczów.A wiecznym optymisą jestem :) A co powiedzieć o tych,kturzy zaglądają tu by przed pierwszym kontaktem z remontem,budową,mają zamiar "zaczynać" coś cco jest ważne,a tu czytają o takich czy innych wpadkach i problemach...,może zniechęcić?Może. Wobec tego mam serdeczna prośbę,piszcie o pozytywach bo nie moge wręcz uwierzyć że takowych nie ma,że naprawdę spotkali solidnych,ludzkich fachowców potrafiących nie tylko porządnie wykonać prace,ale i pozostawić pozytywne wrażenie osobiste :) A mych znajomych w szczególnosci,vampi_r,cynik,zaholec,aankaa i inni,no,podnieście atmosferę na plus. Pozdrawiam i czekam. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Zosia Samosia / Adam Słodowy ;) 28.09.04, 21:10 wiesz co mnie przeraża ? Ludkowie, zachęceni reklamą, chcący zrobić coś samemu porywają się na rzeczy (chwilami) trudne dlaczego, przy pierwszym (w życiu, bo dotychczas nie mieli z tym ZUPEŁNIE NIC do czynienia) malowaniu mieszkania (najczęściej w "standardzie warszawskim", a więc gołe tynki, klepisko na podłodze i zaślepione wyloty rur wody) sięgają po "wyrafinowane" Duluxy itp ? "trynd" ;) PP ? "nie wpuszczę znajomych do mieszkania pomalowanego zwykłą emulsją (którą nb "każdy głupi", bez obrazy, potrafi)" "farba z mieszalnika - no problem !" to tyle optymizmu i podnoszenia atmosfery :)) Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Za pierwszym razem zawsze jest kiepsko 28.09.04, 21:30 Ja większośc rzeczy w domu i zagrodzie wykonuję sam. Dlatego, że nasłuchałem się o fachowcach, co nic tylko pifko i przecinki, a na koniec cena z sufitu. Sam też takich spotykałem. I powiedziałem sobie - te robole na mnie nie zarobią. A przynajmniej nie za wiele. ale jak pierwszy raz miałem pomalować pokój (a było to w czasach, kiedy nic nie było i nawet zwykłą klejową trzeba było samemu se robić), to wyszło jak wyszło. Teść o mało mnie z domu nie wywalił i powiedział, że ja nawet nie ma dwóch lewych rąk - ja nie mam zadnej ręki. Ale praktyka czyni mistrza. No i teraz są o wiele lepsze farby i materiały. Jak przed 3 laty położyłem se klepkę (pierwszy raz to robiłem), to potem pan cykliniarz, którego wzięłem z forumowego polecenia i potem sam poleciłem z 50 forumowiczom, powiedział wiele gorzkich słów o tym palancie, co kładł mi parkiet. Na szczęście w drugim pokoju (tam kładłem drugi raz w życiu) było o wiele lepiej i pan cykliniarz nawet się zdziwił, że to ja sam. I powiedział: - no nie dziwię się, po tym partaczu, co Panu kładł w małym, lepiej, że za duży pokój pan sam się wziął. A tak w sumie, to nie wiem o co chodzi Pyotowi. Jesień przyszła, w mojej krypcie nie grzeją, piwo mi się skonczyło, Real przegrywa 1:2, czemu wiec mam podnosic atmosferę na plus? Jesienna deprecha i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa więcej optymizmu :)) 28.09.04, 21:40 dopiero pierwsza połowa minęła za - góra - 3 tygodnie i w Twojej krypcie ciepełko zagości a po piwo możesz skoczyć na stację benzynową :) Odpowiedz Link Zgłoś
pyot Re: Za pierwszym razem zawsze jest kiepsko 28.09.04, 21:44 No,z tą deprechą to wywaliłeś...,że Real?Eee tam... Liczyłem na Was... ...i nadal tak robię. O co mi chodzi,pisałem ale pewnikiem niezrozumiale... Bo tu wciąz wieje negatywnym nastawieniem do tzw fachowców a jak wiecie, pamięta się niestety tylko to co niemiłe i o takich sprawach najczęściej się pisze.Ale to chyba nasz narodowy sport,więc fajnie by było gdyby powspominali i napisali ludziki o pozytywnych perypetiach... Możecie walić... Swoją droga tak myślałem że nie przepuścicie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pyot Re: Za pierwszym razem zawsze jest kiepsko 28.09.04, 21:45 Vampi_r i piwo,kto by uwierzył....... Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Za pierwszym razem zawsze jest kiepsko 28.09.04, 21:55 pyot napisał: > fajnie by było gdyby powspominali i napisali > ludziki o pozytywnych perypetiach... no dobra, zaczynam :) przeżyłam wymianę rur, panowie byli umówieni na konkretny dzień (urlop :(( w pracy), przyszli raniutko, zaczęli pracę od wykładania podłóg tekturami i folią, uwinęli się dość szybko i posprzątawszy po sobie spytali czy mają poustawiać meble kuchenne (!!!) nb. przeze mnie wcześniej usunięte > Swoją droga tak myślałem że nie przepuścicie. hłe, hłe :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pyot Re: UWAGA..Czytać! 28.09.04, 22:22 aankaa napisała: > wiara czyni cuda - już remis :) > I o to mi chodzi,a że,okazyjnie naturalnie,i na boisku...,in plus. :) Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: UWAGA..Czytać! 28.09.04, 22:31 No to nieco atmosfera mi sie polepszyła, bo 3:2. To ja opowiem o swoim cykliniarzu. Ci co dostali ode mnie namiary, już to znają. Szukałem cykliniarza chyba 3 miesiące. Wpierw z ogłoszeń w GW. Kilka telefonów, najczęściej odpowiadał głos h..hha..alooo, więc zaraz odkładałem słuchawkę. Ci co nie byli jeszcze w cugu marudzili, że do 40 m2 to im się nie opłaca przyjeżdżać, a jeśli juz to za 3 miesiące (może). W akcie desperacji chciałem pozyczyć cykliniarkę i sam se wycyklinować. Ale, na forumowiczów można liczyć - założyłem wątek z prośbą (o mało, mało, a by było 4:2) o namiar na jakiegos cykliniarza. Dostałem 3 namiary. Zadzwoniłem do jednego - termin za miesiąc, do drugiego - "tata w szpitalu", (no i 4:2) i zosyal mi ten ostani cykliniarz ratunku. Rozmowa była krótka - gdzie, kiedy? a może być jutro? może. O matko!!! Umówiłem się na 16:00, na drugi dzień. Przyjechałem do chałupy o 15:50. Rozpłaszczyłem się, nalałem wody do czajnika, a tu dzwonek - cykliniarz przyszedł. Była dokładnie 16:00. Na drugi dzień umówiliśmy się na 8:00. Ci co znają wampiry, to wiedzą, że 8 rano, to środek nocy. Ale cóż. Zwaliłem się z wyra. Pojechałem do domu. 7:56 (ja jeszcze w drodze, bo korki) telefon od cykliniarza, że trochę się spóźni, bo korki straszne. OK. Przynajmniej ja zdąże. Zajechałem do domu o 8:05. Cykliniarz stał pod drzwiami. Zapowiedził, że zajmie mu to 4 godzinki jeszcze i około 12:00 powinien skonczyc Skonczył o 12:13. No tego już za wiele - 13 minut opóźnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pyot Re: UWAGA..Czytać! 28.09.04, 22:44 Tak sobie czasem myślę i myśle,ale nie za długo bo to męczące zajęcie,kto tu kogo bardziej promuje:vampi_r cykliniarza czy cyklinierz vampi_ra... Jak widzę w poście "Namiar na cykliniarza"to od razu wiem do kogo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: UWAGA..Czytać! 28.09.04, 23:06 na "swoich" hydraulików nie dam namiaru przelecieli jak duch i tyle ich widziałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: UWAGA..Czytać! 28.09.04, 23:13 Aha. Tylko niestety poleciłem też tego cykliniarza Aancee.... i nie oddzwonił do niej.... mimo, że się umawiał, że oddzwoni. Ale tego samego dnia co do Aankii wysłałem chyba jeszcze 7-8 maili. Myślę, że jak wszyscy nagle zaczęli do niego dzwonić, to coś mu mogło umknąć i na nieszczeście bya to Aankaa. Dla równowagi opiszę swojego hydraulika. Developer w łazience zostawił zamiast kaloryfera (którego nie chciałem) dwie wystajace plastikowe rury dziwnie zaślepione przez stopienie plastiku. Nie było rady. Zgrzewarki do plastiku nie posiadam, więc jak se kupiłem grzejnik, to musiałem wziąc kogoś ze zgrzewarą, by wtopił mi jakieś koncówki z gwintem. Akurat na usługach mojej wspólnoty jest hydraulik. Zadzwoniłem, umówiłem się. Po 3 godzinach oczekiwania, zjawił się. Obciął sterczące rury, wtopił 2 kolanka z gwintem, po 30 minutach było po robocie. - 250 zł sie nalezy - ile? - no 250 zł - za 30 minut pracy? - no ale zgrzewarka kosztuje, kolanka też, robocizna, 250 zł sie nalezy - no dobra, ale proszę o fakturę VAT - jak z fakturą, to 350 zł - zaraz zaraz, podatek VAT, to 7% - no ale do tego jeszcze podatek dochodowy 19%, jak z fakturą to 350 zł. - to ja proszę bez faktury. I ja, stary wilk, dałem się tak nabrać.... ech, aż do dziś mnie krew zalewa. Odpowiedz Link Zgłoś
zayzayer Re: UWAGA..Czytać! 29.09.04, 11:53 Ale z Ciebie vampir pesymista. Pomyśl tylko ile kasy zaoszczedziłeś nie zlecając mu do wykonania pozostałych prac hydraulicznych :) Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: UWAGA..Czytać! 29.09.04, 12:25 zayzayer napisał: > Ale z Ciebie vampir pesymista. Pomyśl tylko ile kasy zaoszczedziłeś nie > zlecając mu do wykonania pozostałych prac hydraulicznych :) > No fakt - pozostałe prace hydrauliczne zrobiłem sam. ale wiele nie zaoszczędziłem - musiałem na własny koszt odnawiac mieszkanie sąsiadowi z dołu. Odpowiedz Link Zgłoś
zayzayer Re: UWAGA..Czytać! 29.09.04, 13:13 I znowu ten pesymizm. Przecież teraz masz do kogo powiedzieć - dzień dobry :) Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: UWAGA..Czytać! 29.09.04, 13:57 a ja za to poznałem jednego fachowca, przepraszam, Fachowca! - jest bardzo wszechstronny, tapetuje perfekcyjnie (pedantycznie),. toż samo z malowaniem, płyty gipsowe kładzie przepięknie, kiedys usunął spora ścianke działowa z cegły - zaczął rano a jak wróciłem z roboty to było POODKURZANE i ani sladu scianki (gruz wywiózł na wysypisko!!!) - nie lubi piwa i wogóle alkoholu. poczestowany, zawsze odmawia. wczoraj tylko napił sie (niechetnie) mineralnej bo strasznie sie zgrzał przy wylewaniu schotkuff. - jest stosunkowo tani, twierdzi, że pieniądze to nie wszystko i że ważniejsza jest satysfakcja z pracy (!!!??) - namiarów oczywiście nie podam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
dc22 łomatkoboska.... 29.09.04, 15:38 naprawde ktos taki istnieje?? ja poki co tez zdecydowalam sie na ekipe polecona z forum... tak jak na proejktanta ktory okazal sie strzalem w 10. mam nadzieje ze teraz tez bede miala tyle szczescia.. a moze jednak dasz sie ublagac i "sprzedasz" namiar?? oddam w zamian.... oddam .... hm... co ja moge oddac.... kojeC! 90x100 cm, chcesz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marynarz Re: łomatkoboska.... IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 29.09.04, 19:30 ...I przyszedł Pan. I spojrzał na pracę naszą. I był zadowolony. A gdy spytał o zarobki nasze, usiadł i zapłakał... Odpowiedz Link Zgłoś
pyot Re: łomatkoboska.... 29.09.04, 21:01 Fajnie. Ale czy tylko i aż Wy?A inni,gdzież oni są... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa a może "statystyczny" forumowicz b i r'u 29.09.04, 21:08 jak to mój Brat określa, to "kompetentny dyletant", i jak tu pochwalić kogoś, skoro samemu zrobiłoby się duuuuużooooo lepiej :PP Odpowiedz Link Zgłoś