jest prawo??????????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:00
mam duży problem z rozbudową domu przez sąsiada.rozbudowa polega na tym że
z jednej strony do pomieszczenia gospodarczego które jest w granicy razem z
moim budynkiem,ktore zostało zmienione na "pomieszczenie gospodarcze z
możliwością przechowywania samochodu" szerokie 2, 2 metry; z drugiej strony
poprzez połączenie górą z innym domem(pierwszym domem sąsiada). Na mojej
ścianie domu zostały dokone modyfikacje w postaci postawienia muru bez mojej
zgody. Ja osobiście nie mogę dokończyć ocieplania mojegodomu ponieważ sąsiad
nie wyraża na to zgody(mowie tu otej ścianie w granicy na kórej jest ten
mur). Nie wiem co mam rocić pisałam odwołania, skargi na pracownika który
mnie okłamał podając mi że budowa rozpocznie się w odległości 4 metry, w
rzeczywistościo odległość jest 2,3 i są pustaki a nie okna na moją strone.
Błędna informacja pracownika oraz niegodziwe potraktowanie mojej osoby miało
służyć bym dalej sprawą się nie interesowała. Byłam w nadzorze to się
zdziwili że mój sąsiad miał zatwierdzony projekt bo wszystkoodbiega od norm i
prawa. inny pracownik tego nadzoru powiedział że tylko się powtarzam z
problemem, że wszystko jest ok. Byłam w sądzie by dano mi listę z biegłymi
inżynierami budowlanymi ale znów odesłano mnie do nadzoru. Wszystkie osoby
związaną z tą rozbudową oraz pracownicy urzędowi są zmowie i się kryją na
wzajem. z tego co wiem na mojej ulicy a jest tylko 30 domów ktokolwiek się
buduje rozbudowuje lub nawet wstawia tylko okno musi uzyskać zgodę pisemną od
najbliższych sąsiadów. a mnie nikt nic nie pytał ba, nawet powiadomienia o
rozbudowie nie otrzymałam.sprawdziłam to w architekturze i okazało sie że
powiadomienia zostały wysłane ale nie zostały podpisane przeze mnie. Mieszkam
sama ponieważ wnuczka która jest zameldowana umnie mieszka zagranicą. i comam
robić czy znajdę fachową pomoc czypozostaje mi tylko sąd i ogromne koszty ,
co mam robić. Mam już 73 lata i nie za bardzo się w tym orientuję. kochani
proszę o pomoc albo powiedzcie gdzie mam szukać bo boję się że nie zdążę w
moim życiu rozwiązać tej sprawy.
    • krztyna Re: jest prawo?????????? 10.11.04, 09:20
      No, no. Moja babcia nadal nie rozumie (chyba nie chce po trosze zrozumieć) co
      to jest internet - gratuluję obycia w świecie techniki :-)

      A co do problemu - w przepisach nie jestem biegła więc nie pomogę
      merytorycznie, ale nasuwa mi się taka refleksja: bieganie po urzedach, w
      których urzedasy są w zmowie musi nieźle szargać nerwy. Nie wiem czy sąd nie
      byłby tu lepszym rozwiązaniem. A jesli twardo sąd nie wchodzi w grę, to radzę
      wykorzystać wiek - wziąć na litość prasę - niech się zainteresują kumoterstwem
      i (nie wątpię) korupcją w urzędach.

      Jak im się trocszkę zacznie palić pod tyłkami, to może ten pan obok na działce
      przestanie mieć takie "chody".

      Pozdrawiam
Pełna wersja