RURY

11.11.04, 15:53
chcę kupic mieszkanie na parterze dwukondygnacyjnego domu. w domu są dwa
mieszkania i oba ogrzewa 1 piec węglowy. chciałabym oddzielić moje ogrzewania
i zalożyć nowy piec. czy ktoś wie czy to trudno zrobić i ile to będzie mniej
więcej kosztować. co z rurami sąsiadów z góry, które przechodzą przez moje
mieszkanie, czy mam obowiązek je trzymać u siebie?
    • Gość: Adas Re: RURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 23:55
      Mysle ze nie powinno byc z tym klopotu.
      Wstawaisz kociolek do piwnicy,dokladasz nowe rurki i sprawa gotowa.
      Mysle ze obyloby sie bez wymiany grzejnikow.Odcinasz sie tylko od nich i tyle :)

      Co do kosztow to trzeba byloby to zobaczyc.Na odleglosc to Ci nikt nic nie
      powie.
      Co do rur od sasiada to sa dwa wyjscia
      1.albo sie z nimi pogodzisz - zaleta ze beda grzaly jakby ni epatrzec
      2.albo jakims cudem zmotywujesz sasiada do likwidacji kociolka na dole i
      montazu go na pietrze.Przypuszczam ze bedzie raczej ciezko
    • Gość: mim Re: RURY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:56
      :) coz . pozostaje jeszcze taki "drobiazg" jak mozliwosc stworzenia nowego
      pieca (weglowego?) z uwagi na przewody kominowe. i to w takim przypadku zarowno
      spalinowe jak i wentylacyjne. i chyba od tego musialbys zaczac :) tzn
      zaproszenia na herbatke kominiarzy. i to oni powiedza ci czy mozna, jak mozna i
      moze tez ...za ile :)
      a rury sasiadow (przypuszczam ze wod-kan) raczej MUSZA byc rowniez u ciebie ,
      tak jak twoje sa zapewne i poza twoim mieszkaniem :) rury c.o. (sasiadow, choc
      nie bardzo moge sobie to wyobrazic) to dla ciebie "mikolaj" bo to dodatkowe
      zrodlo ciepla. inne rury ? nie wiem jakie to mogly by byc :)
      mim
Pełna wersja