jak walczyc z badziewiarzami?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 03:20
Witam,
Jestem w kropce i nie wiem co dalej robić.
Mialam pecha - trafilam na firme remontowo-budowlana, taka ktora moim zdaniem
powinna ograniczyc swoja oferte do masowego wykonywania miejskich szaletow, a
nie podejmowac sie prac wykonczeniowych w mieszkaniach. Znalazlam sie w 5%
grupie klientow niezadowolonych z usług firmy ( tak twierdzi szef tego
interesu). W polowie prac wykonczeniowych w lazience po wielu, wielu
poprawkach szef mial dosyc trudnego klienta, czyli mnie i zazadal rozstania i
zaplaty za prace dotychczas wykonane.
Powiedzialam OK ale musze znalezc fachowca ktory dokonczy lazienke. I tu
zaczela sie moja droga przez meke - trzech nastepnych glazurnikow twierdzi ze
zrobia jesli odinstalujemy to co jest, bo jest zle. Nie wiem kto rozstrzyga
takie spory miedzy uslugo-dawca i biorca, inspektor budowlany? sad?
Czy moge juz tylko pisac skarge do Pana B?
    • Gość: czajnik5 Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:30
      Po pierwsze: uspokój się.

      Po drugie: pod żadnym pozorem nie płać za usługę, nawet za tę część robót, która
      została już wykonana. Może się okazać, że faktycznie będziesz musiała ponieść
      dodatkowe koszty związane z demontażem i ponownym montażem.

      Bardzo ważne jest w tej sytuacji sporządzenie notatki pisemnej w dwóch
      egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron sporu, w których umieścisz zapis o
      wstrzymaniu płatności i wyjaśnisz, dlaczego to robisz. Równie ważne jest, żebyś
      miała potwierdzenie, że wykonawca otrzymał jeden egzemplarz. Niestety, nie
      należy się spodziewać, że wykonawca gładko potwierdzi na twoim egzemplarzu fakt
      przyjęcia swojego. Nie przejmuj się, musisz w tej sytuacji wysłać mu to pocztą,
      oczywiście listem poleconym, za potwierdzeniem odbioru. W tym momencie może Cię
      pocałować w dupę. Oczywiście na każdym etapie sprawy nie przejmuj się w ogóle
      tym, co gość mówi i czy Cię straszy. Prawo jest po twojej stronie.

      Tego typu spory rozstrzyga sąd cywilny. Konieczna będzie ekspertyza, najlepiej
      rzeczoznawcy budowlanego (wbrew obiegowej opinii, nie musi to być wcale biegły
      sądowy - bo on jest potrzebny tylko w sytuacji, gdy ekspertyza ma być
      sporządzona na zlecenie sądu lub prokuratury).

      A może to nie będzie potrzebne, bo gość się odczepi?
      • competer1 Re: jak walczyc z badziewiarzami? 07.12.04, 15:00
        jesli prace nie zostały skończone to za co masz płacić? Inaczej jest jeśli
        zostały skończone, a Tobie cos nieodpowiada, to wtedy wg prawa masz obowiazek
        zapłacić a póxniej dopiero żądać naprawy, wymiany etcetera. Takie sparwy
        rozstrzyga sąd po stwierdzeniu rzeczoznawcy, ze cos jest nie tak.
    • zuzia44 Re: jak walczyc z badziewiarzami? 07.12.04, 16:14
      Byłam w podobnej sytuacji jeszcze dwa tygodnie temu. Wywaliłam ekipę na zbity
      pysk i do dziś nie możemy sobie z mężem podarować, że tyle czasu ich
      znosiliśmy. Co prawda w moim przypadku rozstanie było naszą inicjatywą, a
      pan "fachowiec" był zdziwiony dlaczego, ale zaręczam że jak się pożegnasz ze
      swoją ekipą to też odczujesz ulgę. W żadnym wypadku nie egzekwuj by dokończyli
      swego dzieła za wszelką cenę. Wręcz przeciwnie, niech już lepiej zostawią tak
      jak jest, inaczej może być jeszcze gorzej. Spisanie protokołu, jak ktoś tu Ci
      doradzał to dobry pomysł, przygotuj się tylko że w zakresie prac jakie panowie
      fachowcy będą chcieli wypisać znajdą się takie, o których byś nie pomyślała -
      mi np. policzyli za zdjęcie grzejnika w łazience, pod którym kładli glazurę
      (grzejnik zwyczjny, taki drabinkowy. Unikaj płacenia, choć to trudne, spróbuj.
      Zapłać najwyżej połowę, na resztę się umów na później. Jak już będziesz
      wiedziała ile będą kosztowały Cię poprawki, wtedy odpowiednio załacisz Panu
      resztę. Ja niestety tak nie zrobiłam i żałuję. Co prawda po moich nie trzeba
      nic poprawiać, natomiast zostawili po sobie taki bałagan, że nie wiadomo np.
      czy są wszystkie części do baterii podtynkowych, za które słono zapłaciłam, jak
      nie się okaże, że ich nie znajdziemy to będę musiała jeszcze dopłacić do
      niechlujów. Poza tym mieszkali sobie w moim mieszkaniu (mieszkanie jest
      nowowybudowane) i tak marźli biedaki (oj robota to im się w rękach nie paliła,
      nie miało ich więc co grzać), że jak przyszedł rachunek za ogrzewanie to
      dopłaciłam 600 zł. Ekipa, która mam teraz jest z innej bajki, w końcu jest
      normalnie. Dzisiaj to widzę, nie układało nam się od początku, więc trzeba było
      to wcześniej przerwać i się nie łudzić, że będzie dobrze.
      Wywal ich, im prędzej tym lepiej. Powodzenia.
      • czajnik5 Re: jak walczyc z badziewiarzami? 07.12.04, 18:15
        > Unikaj płacenia, choć to trudne, spróbuj.
        > Zapłać najwyżej połowę, na resztę się umów na później. Jak już będziesz
        > wiedziała ile będą kosztowały Cię poprawki, wtedy odpowiednio załacisz Panu
        > resztę.

        Nieprawda, to wcale nie jest trudne. Nie unikaj płacenia, bo to jest dziecinada,
        tylko wprost oświadcz gościowi, że wstrzymujesz płatność. Jeżeli masz opory
        moralne, to zawsze możesz powiedzieć, że zatrzymujesz wynagrodzenie na poczet
        kaucji gwarancyjnej, itp. Trzeba tylko umieścić stosowny zapis w notatce służbowej.

        Moja rada: nie płać ani złotówki, dopóki inny wykonawca nie dokończy
        rozpoczętych prac. Dopiero wtedy, po zbilansowaniu kosztów można wypłacić temu
        pierwszemu to, co zostanie. Zresztą szczerze wątpię, czy coś zostanie.
        • Gość: ola Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 02:39
          Jestescie wspaniali, wielkie dzieki za rady :)
          Z ekipa juz sie rozstalismy, zebrali sprzet, materace i swoje pretensje i o
          godzinie 19 obrazeni odjechali. A ja spokojnie przygotowalam dluga liste brakow
          i usterek. Nie zaplacilam jeszcze ani zlotowki, bo zadna z prac nie zostala
          zakonczona. Od jutra zaczynam poszukiwania rzeczoznawcy budowlanego.
          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam serdecznie
          ola
          • czajnik5 Re: jak walczyc z badziewiarzami? 08.12.04, 08:48
            Brawo Ola!
    • Gość: bibol Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.acn.waw.pl 08.12.04, 09:32
      pewnie byli najtansi .....
      a ktos kiedys powiedzial, ze kto tanio kupuje, zwykle dwa razy kupuje :D
      • Gość: ola Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 11:51
        czy najtansi to nie wiem, mieli zrobić elektryke, hydraulike, kafle i malowanie
        w 5 tygodni.
        Za metr glazury z materialem 52, terakota 78. Czy to mało?
        pozdrawiam
        ola
        p.s.
        najwazniejsze ze juz sobie poszli, a ja się czuje jakby worek cementu ktos mi
        zdjal z plecow :)))
        Czy muszla podwieszana do stelaza musi sie kiwac?, "bo tak maja te na stelazu"?
        • Gość: karolinka Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.man.polbox.pl 08.12.04, 20:14
          nie powinna sie kiwac! (tez mam taka na stelazu i sie nie kiwa!)
          • Gość: BraDD Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.matarnia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:04
            Witam, tak sobie czytam bo jestem po tej drugiej stronie, czyli jako
            usługodawca. Nie jestem najtańszy ale i nie najdroższy, moje zdanie jest takie:
            Myślę że dobrze zrobiłaś, powinnaś wcześniej zdobyć się na to, ale .....
            Myślę że skoro była sporządzona notatka, wystarczy zrobić zdjęcia, a
            rzeczoznawca, to niepotrzebna strata czasu i wzrost kosztów, pewnie dośc
            znaczny.
            Poszukaj kogoś innego kto dokończy albo zacznie od nowa, wtedy za materiały i
            kucie i inne prace będziesz musiała dopłacić.
            Koszt - ceny dość wysokie, a materiały pewnie najtańsze.
            Następnym razem ustal cenę za robociznę a materiały osobno, najlepiej kup sama
            a jeśli nie masz możliwości to poproś wykonawcę o pomoc, niech on kupi albo
            razem (ja tak robię bez zadnej dopłaty). Gdzie to zdarzenie miało miejsce?
            Powodzenia
            • Gość: czajnik5 Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:08
              Czemu pytasz, gdzie to miało miejsce? Chcesz sprowadzić swojego kolegę po fachu
              do pionu, czy może upewnić się, czy przypadkiem nie chodzi o Ciebie?

              Swoją drogą, jeżeli część robót uległa zakryciu, a były wykonane nieprawidłowo,
              to jak tu robić zdjęcia? Tak, czy inaczej, należy demontować.
              • Gość: BraDD Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.matarnia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 22:47
                Nie rozumiem tych złośliwości, ja kolego robię tylko z polecenia, a jak cos
                jest nie tak to w ciągu dwóch lat poprawiam za darmo, nawet jak ten czas minie
                to nie ma strachu, też podjade i pomogę.
                Zwykle jak raz mam kontakt z klientem to juz robimy u całej rodziny, trzeba
                robic dobrze i czysto, być grzecznym i mieć elastyczne ceny, to najlepsza
                reklama.
            • Gość: ola Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 03:53
              Dzialo sie to w Warszawie i rzeczywiscie koszt rzeczoznawcy bedzie wysoki i
              nielatwo było trafic i nowa ekipa zrobi poprawki najwczesniej po swietach i
              smutek totalny, bo to nowe mieszkanie niby jest a ciagle go nie ma.
              Zdjecia moglabym zrobic sama, ale czy to wystarczy jako dowod spartaczonej
              roboty?
              BraDD dzięki za słowa otuchy.
              pozdrawiam
              ola
              • Gość: BraDD Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.matarnia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 22:41
                Pytam z ciekawości gdzie bo jakby w mojej okolicy to mógłbym podjechac i
                zobaczyć, może coś poradzić.
                Niejednokrotnie poprawiałem po innych, ale czasami trzeba było od początku
                zacząć. Powodzenia
                • Gość: ola Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:27
                  BraDD, jeśli Warszawa Wawer jest w Twojej okolicy, to bardzo proszę
                  o kontakt na priva ola172@gazeta.pl
                  pozdrawiam
                  ola
        • Gość: bibol Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 02:13
          tak, nawet podejrzanie tanio, biorąc pod uwagę aktualne ceny glazury i
          terakoty ....
          ja płaciłem sporo więcej, ale za to jest idealnie :D
      • Gość: raytheon Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.satbit.pl / 80.48.255.* 12.12.04, 20:36
        zgadzam się z bibolem!
        nie można wszystkiego naraz
        jeśli wynajmując fachowca lub ekipę, jedynym kryterium jest cena (im niższa tym
        lepiej)- to efekt jest zawsze taki sam!
        aby praca mogła być wykonana należycie trzeba jej poświęcić wiele godzin
        siłą rzeczy, aby właściciel firmy wyszedł "na swoje" musi poganiać ludzi, a to
        zawsze skutkuje fuszerką
        • Gość: ola Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:57
          Nawet na warunki warszawskie cena 52 PLN/glazura i 78/terakota jest wysoka( za
          ulozenie i klej /m2 przy moich kaflach i fugach).
          Niestety przypadek pasuje idealnie do fragmentu "aby wlasciciel firmy wyszedl
          na swoje musi poganiac ludzi, a to zawsze skutkuje fuszerka"
          Szukalam firmy ktora kompleksowo i profesjonalnie wykona prace wykonczeniowe, a
          trafilam na firme ktora umie robic jedynie kosztorysy.
          O profesjonalizmie w ukladaniu kafli moze swiadczyc sposob ulozenia podlogi w
          lazience: kierunek od drzwi do okna, a potem wyjscie po mokrych kaflach. Takich
          kwiatkow bylo wiecej. A przeciez nie byli to amatorzy tylko pracownicy
          prywatnej firmy remontowo-budowlanej.
          pozdrawiam
          ola
          • kulka85 Re: jak walczyc z badziewiarzami? 13.12.04, 01:11
            cześć
            Przepraszam ale nie mogłam sie powstrzymać :czy możesz powiedziec
            czym "fachowcy" uzasadniali taka różnice w cenie kładzenia glazury i terakoty.
            z tego co wiem po kilku akcjach wykonczeniowych w rodzinie to ceny były te same
            (fachowcy bardzo dobrzy) Scena wydarzen ta sama Warszawa
            pozdrawiam
            • czajnik5 Re: jak walczyc z badziewiarzami? 13.12.04, 08:23
              Zupełnie niepotrzebnie zjechaliście w dyskusji na boczny tor. Czy tanio, czy
              drogo, ma być wykonane z należytą starannością i zgodnie ze sztuką budowlaną.
              • Gość: elka Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: 212.160.172.* 20.12.04, 14:21
                Tak powinno byc, ale rzeczywistosc jest zupelnie inna:((
                Powrot do stanu wyjsciowego na koszt klienta, albo sad, dodatkowe koszty,
                sprawa dlugo sie ciagnie, a pieniadze trudno odzyskac.
                pozdrawiam
                alka
                • Gość: ola Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 02:50
                  Elka/Alka po przeczytaniu Twojego posta czarno to widze, mam juz opinie
                  rzeczoznawcy budowlanego- wszystko nadaje sie jedynie do zamiany w gruz :
                  (( "Jakosc wykonanych prac-niedopuszczalna, nie kwalifikuje sie do odbioru, bo
                  poza wzgledami estetycznymi nie zapewnia trwalosci wykonanych prac: zle
                  zamontowane stelaze, slabo przyklejone plytki, zly spadek na balkonie-grozi
                  zagrzybieniem scian". Majster przyslal list w ktorym prosi o liste poprawek
                  ktore ma wykonac, ja zrobilam bilans strat wyszlo okolo 5 tys. Podac majstra do
                  sadu? pewnie grozi mi "niska szkodliwosc spoleczna czynu" plus koszty sadowe
                  dla mnie nie dla "badziewiarza"
                  I jak tu walczyc z badziewiarzami? Pozostaje mi tylko otworzyc watek -czarna
                  lista firm remontowych i zaczac remont w nowym mieszkaniu.
                  ola

                  • Gość: doc Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.tiscali.be 27.12.04, 10:48
                    Trudno jest doradzac niepoddawanie sie, zwlaszcza stojac z boku, ale moze sie
                    okazac, ze straty sa na tyle duze, ze dochodzenie swoich praw droga sadowa jest
                    rozsadnym rozwiazaniem.

                    www.monter.pl/pokaz_p.php?id=12301
                    www.monter.pl/pokaz_p.php?offset=0&id_przepisu=246
                    • Gość: ola Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:54
                      niestety nie spisalismy umowy, jedynymi dokumentami pisanymi sa kosztorysy
                      przygotowywane przez firme remontowa. Czy to wystarczy?
                      ola
                      • Gość: doc Re: jak walczyc z badziewiarzami? IP: *.tiscali.be 28.12.04, 10:57
                        Wszystkie sie liczy co jest namacalne i umieszczone w czasie: podpisane i
                        odatowane listy i kosztorysy, rachunki, faktury, przekazy bankowe, faksy i
                        maile z potwierdzeniami przeslania itd.
                        Umowa pisemna jest wskazana, ale i bez niej mozna dochodzic swoich spraw.

                      • Gość: doc Poszukaj pomocy na tej stronie IP: *.tiscali.be 28.12.04, 11:06
                        www.konsument.net4.pl/
                        • Gość: ola Re: Poszukaj pomocy na tej stronie IP: 212.160.172.* 28.12.04, 16:29
                          Dla Doc'a wielkie, wielkie dzieki za linki.
                          Widze swiatelko w tunelu :)
                          pozdrawiam
                          ola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja