Rozsychajace sie fronty - naprawa/wymiana?

17.01.05, 16:43
Mam problem: nie minelo 1/2 roku od montazu szafek w kuchni (fronty
drewniane, olchowe - wiem teraz, ze to tragiczne drewno), a juz mi sie
rozsychaja - pekaja na laczeniach (front to tak jakby polaczone paski drewna -
robia sie miedzy nimi szpary). Bede reklamowac szafki, ale pojawia sie
pytanie: czy powinnam sie zgodzic na poprawienie frontow czy tez nalegac na
ich calkowita wymiane? Chodzi o to, zeby te "poprawione" znowu nie zaczely mi
sie rozsychac (nie wiem, ile jeszcze czasu moze mi sie rozsychac to drewno).
Dodam, ze mam pokoj z aneksem, z dobra wentylacja i czesto wietrzony. Bardzo
prosze forumnowiczow o porade. Z gory dziekuje :-)
PS. Pytanie to zadalam rowniez na forum: Kuchnie i Lazienki.
    • Gość: mif Re: Rozsychajace sie fronty - naprawa/wymiana? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 19:36
      Za 70 lat Twoje meble będą antykami i takie wady będą te meble nobilitować. :)
      A na poważnie.
      Opisz dokładnie, jak one wyglądają i czy to jest olcha masyw (jednolite drewno),
      czy fornirowane olchą? Z tego krótkiego opisu zrozumiałem, że fronty, to ramki,
      jakprzy obrazie, a w środku jest płycina i ona się rozchodzi? Czy te paski
      rozchodzące, to paski na całej długości, czy pęknięcia są tylko na kawałku
      długości płyciny? Czy płycina jest płaska, czy wybrzuszona na zawnątrz? Czy
      szerokość pasków od zewnątrz pokrywa się z szerokością pasków od strony
      wewnętrznej frontu?
      Jaką masz gwarancję, że nowe fronty nie rozeschną się w następnym okresie
      grzewczym? Skoro te, które masz już wyschły, to może da się coś zrobić, żeby
      miały wygląd. O ile partacz, który je robił, będzie umiał je naprawić. Zobaczymy
      PS
      Możesz odpowiedzieć na Forum Łazienki
Pełna wersja