PARANOJA zrywanie wykładziny

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.05, 12:12
Witam i proszę o pomoc! Mam do zerwania 30-to letnią wykładzinę podłogową z
podłóg 50-cio metrowego mieszkania. Problem w tym, że przez cały dzień
zerwałem ok. 1 m.kw.(2 osoby) i mam zakwasy! Po zerwaniu wierzchniej warstwy
(tej twardej, licowej) pozostają jakieś lniane(?) kłaki, które są tak
przymocowane do betonu, że odchodzą dopiero z wierzchnią jego warstwą
(KUCIE!!! dłuto i młotek). Nie działają też rzadne chemikalia (nawet do
rozpuszczania pozostałości betonu, tapet itp.). Zastanawiam się, czy jest
jakiś patent na tę zgrozę? Podgrzewanie? Wypalanie? A może zalać to rzadkim
betonem i na to podłoga? Zwiąże się z tymi włóknami? Ratunku ludzie, nie mam
pojęcia, co zrobić!
    • competer1 Re: PARANOJA zrywanie wykładziny 30.01.05, 13:24
      Niedawno ktoś opisywał podobny problem. Wierzchnia warstwa, z tego co mi
      wiadomo daje sie w miare łatwo zerwać. To co pozostanie można potraktować
      klejem lub zaprawą wyrównującą. Ładnie zwiąże i zabezpieczy przed pyleniem. A
      gryzie toto jak cholera :)
      • aankaa Re: PARANOJA zrywanie wykładziny 30.01.05, 13:35
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=19518865&a=19521382
Pełna wersja