Gość: mefistofel
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
30.01.05, 12:12
Witam i proszę o pomoc! Mam do zerwania 30-to letnią wykładzinę podłogową z
podłóg 50-cio metrowego mieszkania. Problem w tym, że przez cały dzień
zerwałem ok. 1 m.kw.(2 osoby) i mam zakwasy! Po zerwaniu wierzchniej warstwy
(tej twardej, licowej) pozostają jakieś lniane(?) kłaki, które są tak
przymocowane do betonu, że odchodzą dopiero z wierzchnią jego warstwą
(KUCIE!!! dłuto i młotek). Nie działają też rzadne chemikalia (nawet do
rozpuszczania pozostałości betonu, tapet itp.). Zastanawiam się, czy jest
jakiś patent na tę zgrozę? Podgrzewanie? Wypalanie? A może zalać to rzadkim
betonem i na to podłoga? Zwiąże się z tymi włóknami? Ratunku ludzie, nie mam
pojęcia, co zrobić!