Gość: as
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.02.05, 17:13
Właśnie kupiłam mieszkanie "z drugiej ręki". 63m2: w 2 pokojach i w
przedpokoju parkiet dębowy, w małym pokoju - bukowy. Ponieważ mam sporo do
zrobienia - gładzie, glazura itp..., a to generuje wydatki, chciałabym na
razie dać sobie spokój z podłogami. Wyglądają nieźle, choć na pewno są stare.
Leżały na nich cały czas wykładziny/dywany, więc nie są porysowane. Wydaje mi
się, że mogę poczekać z cyklinowaniem i lakierowaniem na dopływ gotówki w
przyszłości, ale mam problem z parkietem bukowym - jest śliczny,
ale "rozchodzi" się równiusieńkim zygzakiem przez sam środek mojej przyszłej
sypialni (klepki nie odchodzą od podłoża, są tylko szczeliny). Czy jest jakaś
metoda na zakamuflowanie tego, wyłączając oczywiście wykładzinę itp?
Słyszałam o jakichś masach klejowo-drewnianych, które wpuszcza się w takie
szczeliny - co to jest, jakie są zasady stosowania i jakie efekty? Cy trzeba
potem lakierować?
Z górydziękuję za rady.