Gość: marcia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.02.05, 12:38
moze ktos mi podpowie co zrobic?
kupilam mieszkanie w budynku jednopietrowym. Klatka schodowa jest spora, na
parterze - 4 wejscia do mieszkan, na pietrze to samo. Klatka schodowa nie ma
zadnej wentylacji (kratki itp), a istniejace na klatce schodowej okna maja
(przez zapobiegliwych i oszczednych sasiadow) pozdejmowane klamki i sa
doslownie "zabite". Skutek - zapaszek, hm....troche nie tego no i wilgoc.
Udalo mi sie po dlugich bojach z sasiadami uzyskac dostep do okna na
pietrze, ktore otwieram co jakis czas. Zapaszek znika, a na klatce zrobilo
sie wyraznie przyjemniej.
Mam zamiar napisac pismo do spoldzielni z zadaniem wykonania wentylacji
grawitacyjnej na klatce schodowej.
Czy kratka wentylacyjna (jako otwor wywiewny) umieszczona nad/albo pod oknem
na pietrze wystarczy?, czy tez na parterze nalezaloby wykonac jakis
dodatkowy otwor nawiewny? A moze jako nawiew wystarczy otwieranie drzwi
wejsciowych do klatki ( policzmy: 8 mieszkan po 4 osoby po 3 otwarcia drzwi
na dzien =96 otwarc drzwi wejsciowych na dobe)?
Z gory serdecznie dziekuje za odpowiedz. Chcialabym byc dobrze przygotowana
do rozmowy ze spoldzielnia. Spodziewam sie tez oporu sasiadow i musze miec
kontrargumenty i zaproponowac rozwiazanie ktore bedzie skuteczne
pozdrawiam
m.