Gość: alcarin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.08.05, 10:00
Od miesiaca trwa remont mojego domu. Przed rozpoczeciem go obdzwonilam kilka firm
warszawskich zajmujacych sie dostawa kontenerow. W kazdej paraliz - trzeba czekac kilka dni na
podstawienie kontenera, bo "wlasnie jest pelnia sezonu remontowego". OK, to moge zrozumiec.
Wybralam wiec firme SITA, bo tam podano mi najkrotszy termin. O ja naiwna. Za kazdym razem
czekalam na nowy kontener ok.5 dni. Wzielam u nich w sumie 4 kontenery (kosztowaly ponad 1000
zl) i kiedy poprosilam niesmialo o rabat przy zamawianiu piatego, chamowaty koles powiedzial mi,
ze nie mam na co liczyc, bo oni rabatow nie udzielaja. Zrezygnowalam wiec z zamowienia u nich
tego piatego kontenera i zadzwonilam do firmy TRANSFORMERS. (co ciekawe, w dziale faktur SITY nie
wiedziano nawet, ze byly realizowane moje zamowienia i nie mieli na nie zadnych podkladek - czyli
wyglada na to, ze dyspozytor i kierowca brali kase dla siebie. Czekam juz tydzien na doslanie faktur).
To byl 25 lipca. Obiecano mi, ze kontener dostane w czwartek, czyli 28. W czwartek po poludniu
dzwonie do T. i pytam co z tym kontenerem. Pan rozbrajajaco mowi mi, ze maja pusty plac, zero
kontenerow, ale w piatek 29.07. powinno cos sie znalezc. Oczywiscie w piatek powtorka z rozrywki.
Dostaje obietnice, ze w sobote postaraja sie podstawic kontener, jesli sie nie uda, to na 100 procent
mam go w poniedzialek 1 sierpnia. Latwo sie domyslic, ze kontenera nie bylo :) Dzis jest sroda 3
sierpnia i co? I kontenera tez nie ma. Malo tego, powiedziano mi, ze nie wiedza kiedy kontener
dostane. Ze oczywiscie beda sie starac podstawic go dzis, najdalej jutro i takie tam inne glodne
kawalki. Na moje pytanie, czemu przyjmuja w takim razie zamowienia, pani nie wiedziala co
powiedziec i dopiero po chwili wydukala, ze juz nie przyjmuja zamowien. Bardzo pocieszajace dla
mnie, prawda? Zwlaszcza, ze juz minal tydzien i dwa dni od zlozenia przeze mnie zamowienia. Dziwi
mnie tez to, ze T. nie dzwoni do klientow, ktorzy przetrzymuja kontenery i nie prosi o ich zwrot -
mozna je miec tydzien, a w innych firmach 3-4 dni. Dolujace jest to, ze ani razu nikt do mnie z tego
p... TRANSFORMERSA nie zadzwonil, zeby powiedziec mi o klopotach z dostawa. To ja musialam
codziennie dopytywac sie, co z kontenerem. Dopiero dzis uslyszalam slowo przepraszam i to chyba
tylko dlatego, ze rozmawialam z jakas mila i niesmiala panienka.
Cala moja posesja tonie w odpadach budowalanych, robotnicy w srodku nie moga dzialac zgdodnie z
planem, bo nie maja juz co robic z gruzem i innymi odpadami. Na zewnatrz tez nie moge zaczac
prac, bo nie ma sie gdzie ruszyc. Jestem ujajona przez TRANSORMERSA, bo w innych firmach tez
trzeba czekac kilka dni i juz niewiadomo skad dostane to blaszane pudlo szybciej. Jestem wsiekla.
Przeciez oni nie daja tych kontenerow charytatywnie, tylko biora za nie od 250-300zl.
Czy Wy tez macie takie klopoty z dostawa kontenerow?