Dodaj do ulubionych

grzyb w mieszkaniu! szok:(

01.01.06, 14:06
Słuchajcie, poprostu się załamałam...Jakieś 2,5 roku temu wprowadziliśmy sie
do mieszkania na 4 piętrze (ostatnim). Byliśmy bardzo szczęśliwi, bo
mieszkanie choć bez windy, bardzo nam sie spodobało: 74m2, 4 pokoje i tylko
ściany do odswieżenia (zadnych gruntownych remontów).
Do naszego nowego mieszkanka wprowadzalismy sie latem, a w zimie okazało
sie,że strasznie parują nam okna.(w całym mieszkaniu okna wyglądały tak jak w
kuchni przy gotowaniu). Ponieważ mamy liczniki na kaloryferach,trzeba było
wykonywać codzienny rytuał zakręcania kaloryfera i otwierania okien by się
wywietrzyło...To istny horror...Wywietrzenie starczało tylko na jakąś
godzinę...Bardzo szybko na oknach znów pojawiała sie woda do tego stopnia że
zciekała ona na parapety i potem na nasze podłogi wypaczając je ...
To już trzecia zima w naszym mieszkanku, i w tym roku sie okazało ,że na
domiar złego komin działa w odwrotną stronę niż powinien, tj.dmucha nam do
środka zamiast wentylować..../Mąż zgłaszał to do administracji ale poniewa
kominiarze jeszcze nie zdali raportów, nic nie udało nam sie wskórać.../
No ale do rzeczy.
Dziś siedząc w salonie coś mnie tknęło i zaczęłam oglądać ściany...No i
oczywiscie takiego szoku nigdy w życiu nie przeżyłam....W jednym z rogów w
salonie na styku z balkonem zaniepokoiły mnie lekkie odbarwienia.Kiedy
odsłoniłam zasłonę, mało sie nie wywróciłam!!!CZarno-zielono-szaro nakrapiana
plama wielkości bloku A4 ukazała sie moim oczom. SZOK!!! Nigdy w życiu nie
widziałam czegoś tak paskudnego...Ponieważ jestem w 35 tygodniu ciąży nie
prałam w tym roku firan i poprostu nie przyszło mi do głowy by tam zaglądać.
Teraz już wiem,skąd u mnie i u męża ciagłe kłopoty ze zdrowiem. Mąz ciągle
chodzi z katarem ,a ja zawalone gardło, i bóle głowy... Szkoda gadać.
Nie wiem co teraz robić. Oczywiscie racjonalnie popędzimy do administracji by
im to zgłosić bo przy okazji może i dach nam przecieka, jednak lada chwila
urodzi nam się dzidzius, i poprostu bardzo sie boję co teraz będzie...Napewno
nie jest to zdrowe przebywać w takich wilgotnych i zgrzybiałych
pomieszczeniach, i pewnie bedzie trzeba kupić szybko jakies chemikalia by to
swiństwo zabić. Jednak strasznie się tym wszystkim teraz martwię, czy dzidzi
nic nie będzie, i jak tu teraz będziemy mieszkać z taką atrakcją sezonu...
Przepraszam,że tak tu smęcę, ale poprostu normalnie ryczeć mi się chce jak
tylko patrze na tę cholerną plamę...CO robić?! Bardzo fajnie zaczął mi się
Nowy Rok!!! Jak tu sie teraz nie martwić i nie denerwować?!
Pomóżcie,pocieszcie,RATUNKU.
wejda
Ps. chyba histeryzuję...ech
Obserwuj wątek
        • kruffa Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 01.01.06, 14:52
          Najprostrzym sposobem jest zrobienie roztworu wody i soli i pomalowanie grzyba
          kilka razy tym roztworem.
          Spróbujcie się go pozbyc, bo jeśli wy na niego reagujecie to tym bardziej może
          zareagowac dziecko i alergia gotowa.
          Na grzyba pomaga temperatura w granicach 18-19 st (dla dziecka też jest taka
          najzdrowasza) i bardzo częste wietrzenie pomieszczeń.

          Kruffa
    • althea35 Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 01.01.06, 15:19
      Moim zdaniem powodem wszystkich waszych problemow jest zbyt mala wymiana
      powietrza w mieszkaniu, spowodowana pewnie zbyt szczelnymi oknami. Uchylajcie
      jedno okno, w pomieszczeniu, w ktorym najmniej przebywacie. A najlepiej nie
      domykac szczelnie oken, zostawiac zawsze mikroszczeline. Jeli zamkniesz okno,
      ale nie przekrecisz klamki do konca, masz wlasnie taka szczeline.
      A co do grzyba, to jesli bedzie tam cos robione przy uzyciu jakichs
      chemikaliow, powinnas sie wyniesc na kilka dni z mieszkania, do czasu kiedy
      wywietrzeje zapach tych swinstw.
      • wejda Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 01.01.06, 15:29
        dzieki... najgorsze jest to,że kolo sie zamyka.okna staramy sie miec ciagle
        rozszczelnione, jednak niewiele to pomaga. pewnie takie wadliwe te okna.więc
        pozostaje nam je otwierać kilka razy dziennie... natomiast by miec mieszkanko
        wywietrzone musielibysmy miec okna non stop otwarte...No ale wtedy jest
        strasznie zimno, a co do ogrzewania- to stosowalismy sytem nagrzac i zakręcic
        (uroki podzielników na kaloryferach)ech, a to znowu koszty koszmarne...W
        zeszłym roku aż tak nam nie parowały te okna, ale w tym roku kominiarze
        przekombinowali chyba z kominem bo wieje nam do środka :(szkoda gadać...Ciekawe
        co w spółdzielni powiedzą... strasznie mi smutno z tego,że ciągle się coś żle
        dzieje... zawsze coś mnie musi dobić... wiem,ze ludzie maja gorsze problemy,
        ale jak ty sie cieszyc z Nowego Roku jak od jego pierwszych chwil coś sie
        wali...
        pozdrawiam, i dziekuje za pomoc i wsparcie
        wejda
    • kuleczka28 Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 01.01.06, 15:44
      Droga wejdo! U nas w domu był podobny problem. Po założeniu okien okazało się
      że są zbyt szczelne. Szyby płakały, woda ściekała na parapet, a potem na
      podłogę. Było nieciekawie. Jednakże udało nam się rozwiązać ten problem kupując
      do okien takie specjalne ograniczniki (spytajcie w firmie która zakładała wam
      te okienka, czy są takie dostępne) które stopniują otwieranie okna i
      umożliwiają kilka stopni rozwarcia. Dzięki temu można rozszelniać jak się chce
      i jest odpowiednia wentylacja. U nas to pomogło i już okna się nie pocą. Acha
      zapomniałam dodać, że zanim to zrobiliśmy to ściany dookoła okien były
      upstrzone kropkami grzyba. Trzeba to było wszystko szpachelką zeskrobać jak
      najgłębiej, udać się do hipermarketu budowlanego, zakupić specjalny preparat
      grzybobójczy (niestety nie pamiętam nazwy, ale jest tego kilka rodzai, trzeba
      zapytać sprzedawcę), do tego farbę antygrzybiczną, stosowaną w łazienkach i
      gotowe. Tak to było u nas. Niepokoi mnie tylko informacja o waszych problemach
      z wentylacją, bo to też ma ogromny wpływ na zdrówko. Trzeba administrację
      pogonić, choć wiem że to nie takie proste. Wierzę że wam się uda zwyciężyć tę
      nierówną walkę z grzybskiem i dzidziuś będzie mieszkał w zdrowych warunkach :)
      Trzymacjcie się cieplutko.
      Ps. Ja już w środę udaję się do szpitala i czekam na dzidziusia (40tc), pa!
    • mynia_pynia Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 01.01.06, 16:24
      U mnie w domu na poddaszu było to samo !!!
      Było w zimie tak wilgotno że okna parowały, przez pięć lat zachodziliśmy w głowę
      dlaczego!!!???
      I okazało się ze coś nie tak z oddychaniem domu przez mury. Między innymi była
      użyta zła farba do malowania wnętrz. Moja mama szpachelką ją zrywała (pzyokazji
      odkryła jeszcze po poprzednich właścicielach tapety nie do końca zdarte i
      zalegający klej do tapet. Męczyliśmy sę z tym tydzień, na centymetr
      zeskrobaliśmy ściany, a żeby mieć pewność że wszystko będzie oki
      wezwaliśmy"fachowca i on jeszcze drugi tydzień z tym walczył, położyliśmy nowe
      eeeeeeee........ zapomniałam jak się to nazywa (gładzie???) Pomalowaliśny
      'normalną dobrą farbą, wymieniliśmy okna i po sprawie i kasie ;)
      • wejda dzieki wielkie!!! 01.01.06, 20:55
        Choc od samego patrzenia grzyb, i tak dzis nie zniknął :) dzieki wam jakoś
        mi lżej..Wiele cennych informacji:)
        Wiadomo w ciąży wszystko przeżywa sie ze zdwojoną siłą...Od jutra
        zaczynamy walkę...Obym zdażyła przed rozwiazaniem:) Z drugiej strony jakie to
        szczęscie że odkryłam znalezisko jeszcze zanim kruszynka sie pojawiła:)szkoda
        tylko że tak sie zaczyna Nowy Rok (zgrzybiały) :)
        pozdrawiam:)
        wejda


    • schulc Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 02.01.06, 08:03
      Witam
      Problemem jest po prostu zła wentylacja. Pisałaś że komin dmucha a nie ciągnie i to jest główna przyczyna. Natychmiast udajcie się do administracji i walczcie o prawidłową wentylacje postraszcie ich że brak interwencji z ich strony to zagrożenie dla waszego życia!! Tak, niesprawna wentylacja przy używaniu kuchenek i piecyków gazowych może być przyczyną zatrucia. Mają wam to natychmiast naprawić!!! A co do grzyba to w każdym markecie czy sklepie budowlanym znajdziecie środki do usuwania grzybów, każdy ma instrukcję stosowania więc poczytaj na miejscu i się dowiesz co i jak lub zapytaj sprzedawcy. Więcej info uzyskasz pisząc: matrix0@wp.pl
      • konwersja Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 02.01.06, 08:42
        Zauważyłam, że nie tylko mnie dotyczy problem grzyba i przeciekającego dachu w
        mieszkaniu. Właśnie jestem po gruntownych remontach mieszkanka (jeszcze został
        tylko jeden nieszczęsny pokój z zaciekami z dachu). Mieszkałam tu prawie całe
        swoje życie, dopóki nie przeprowadziliśmy się z rodzicami do domku
        jednorodzinnego i nigdy nie mieliśmy żadnych problemów (oprócz bardzo
        nieszczelnych okien i potopu podczas każdego deszczu). Po 2,5 roku wyszłam za
        mąż i dostaliśmy to mieszkanie od rodziców w prezencie ślubnym. Przez te 2,5
        roku mieszkali w nim lokatorzy, którzy wymienili okna na plastiki. Mieszkanie
        znajduje się w 20-letnim wieżowcu na 10 piętrze. W tym czasie Mienie Komunalne
        wykupiło blok i zaczęło swoją administraturę. Kiedy zobaczyliśmy mieszkanie, w
        którym mieliśmy założyć swoje gniazdko, niewiele brakowało, abym rozpłakała
        się... W każdym pomieszczeniu, oprócz kuchni i ubikacji, na suficie i ścianach
        znajdował się potężny i śmierdzący grzyb. W marcu pojawi się nam Maleństwo, a
        na domiar złego jestem alergikiem. Chcieliśmy rozpocząć remonty jak
        najszybciej, jednak postanowiliśmy zgłosić to najpierw do administracji
        (komisji rewizyjnej), aby przyszli i wydali zgodę na wykuwanie ścian i sufitów,
        oraz w celu naprawienia dachu i wentylacji grawitacyjnej. Czekaliśmy półtorej
        miesiąca od złożenia podania, zanim ktokolwiek z administracji raczył pojawić
        się w naszym mieszkaniu. Zaczęliśmy w końcu gruntowne remonty począwszy od
        wykuwania grzyba ze ścian. Kominiarze przychodzili do nas aż cztery razy, zanim
        cokolwiek zrobili z wentylacją (w końcu zamurowali kominy pomocnicze od dołu).
        Niewiele to pomogło, gdyż w zależności od kierunku wiatru ciąg zanika (niestety
        jest tak, że przeważnie kierunek wiatru nie sprzyja ciągowi i wdmuchuje do
        mieszkania). Okna, pomimo nieustannego rozszczelniania, parują i w kącikach
        zaczynają pleśńieć (przecieram je co najmniej kilka razy dziennie i nic nie
        pomaga). Remont już prawie skończony, jednak nasza kochana administracja nie
        kwapi się naprawy dachu. W jednym z pokoi zalewa z dachu regularnie ścianę,
        przez co nie możemy z mężem jej wysuszyć. Było to zgłaszane do administracji,
        nawet przyszli panowie, aby to naprawić... ale zapomnieli kluczy od drzwi
        prowadzących na dach (potem kierownik tłumaczył, że weszli inną klatką (tylko
        skąd wzięli klucz do innych drzwi?). Najzabawniejsze było to, że nie mieli przy
        sobie żadnego sprzętu, a podczas odwilży znowu mamy mokrą ścianę :( Ale
        kierownik nieustannie i nieugięcie twierdzi, że wszystko zostało naprawione...
        Jeszcze walczymy, ale mam już coraz mniej nadziei, że cokolwiek się poprawi
        przed porodem. Skoro odwilż nie wystarcza administracji, to może poczekamy do
        pierwszego deszczu? Życzę Ci, aby Twoja administracja była bardziej
        odpowiedzialna...
    • althea35 Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 02.01.06, 09:50
      My mamy problem z wentylacja w sypialni. Gdy spimy przy zamknietych drzwiach
      szyby sie poca... i jakis czas temu znalazlam w szafie plesn na ubraniach
      (szczegolnie tych z lykra). Codziennie wietrzymy pomieszczenie i spimy z
      otwartymi dzwiami, ale niewiel to pomagalo, wiec kupilismy takie urzadzenie do
      osuszania powietrza. Co prawda i tak nie da sie go urzywac w nocy, bo za glosno
      chodzi. Ale wlaczamy je w ciagu dnia, kiedy nie przebywany w sypialni. Czasami
      dziala caly dzien (ale tylko w weekendy, bo wtedy mamy tanszy prad a to zjada
      go sporo).
    • olutek_m Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 02.01.06, 13:40
      Witam!
      Ludzie są producentem wilgoci. Nie zależnie od okien (okna są poprostu za
      szczelne, a nie wadliwe!!!) w pomieszczeniach nie wietrzonych lub mało
      wietrzonych pojawia się para wodna na oknach. To naturalne i tylko w oknach
      nieszczelnych to zjawisko się nie pojawia. Nie wietrzenie pomieszczenia (lub
      zepsuta wentylacja w mieszkaniu) prowadzi do plesni na ścianach. Dlatego
      proponuje wietrzyć porzadnie mieszkania, albo zostawiac na mikrowietrzeniu
      (jesli okna są w miare nowe to taka funkcja napewno jest). Nie ma innego sposobu
      na pleśń niż świerze powietrze. Nawet jesli ja usuniesz, a nie bedzie wymiany
      powietrza w pomieszczeniu, pleśń wróci.
      Mam nadzieje, że szybko poradzisz sobie z tym problemem. Para wodna na oknie to
      naturalne zjawisko, a efektem braku wymiany powietrza jest pleśń.
      Pozdrawiam!
      Ola
    • nelles Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( 02.01.06, 16:23
      Myślę że z samym kominem i kratkami wentylacyjnymi w mieszkaniu jest ok.
      Napisalaś: "komin działa w odwrotną stronę niż powinien, tj.dmucha nam do
      środka zamiast wentylować". Tak się dzieje z powodu zbyt szczelnych okien.
      Oczywiście wszyscy piszą o wietrzeniu, mikouchylach itd. to dziala ale rozumiem
      że może być uciążliwe. Jest jeszcze inne wyjście: robi się wywetrznik przez
      ścianę, może czasami na niektórych budynkach widzialaś z zewnątrz malą,
      okrąglą, plastikową kratkę. To się robi gdzies powyżej okna i chyba nie trzeba
      w każdym pomieszczeniu. Na pewno musi być w kuchni. Najlepiej gdyby dokladne
      wskazówki udzielil Ci kominiarz. Przy rutynowym sprawdzaniu przewodów
      kominiarze sami powinni zwracać na to uwagę ale rzadko się im to zdarza.
      Oczywiście zawsze jest ryzyko że z kominami i tak jest coś nie w porządku ale
      można zrobić male doswidczenie. Uchylcie okna i sprawdźcie czy dalej z komina
      dmucha do domu czy do góry.
      Co do istniejącego grzyba to informacje od pozostalych forumowiczów są
      wyczerpujące:)
      Temat znam niestety z autopsji, u mnie są jeszcze stare, zimne i grube mury bo
      to kamienica.
      Pozdrawiam, trzymam kciuki i nie martw się to są sprawy które da się zalatwić:)

      Podaję stronkę www.e-instalacje.pl/128_1957.htm - tam na samym dole
      możesz zobaczyć jak to wygląda.
    • Gość: agaga Re: grzyb w mieszkaniu! szok:( IP: 87.207.44.* 22.02.06, 01:32
      aby wspomoc wentylacje grawitacyjna w mieszkaniu moze zamontujcie w oknach
      nawiewniki typu aereco:
      www.aereco.com.pl/produkty.php?zakladka=2&subZak=1
      stosuje sie to ostatnio z duzym skutkiem; wycina sie w stolarce po prostu otwor
      na wylot i montuje sie te "wymuszacze wymiany powietrza";
      powodzenia!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka