Dodaj do ulubionych

kto odpowiada? kierownik czy inwestor?

IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 14:04
nie rozumiem... a własciwie kto ponosi odpowiedzialność za budowę zgodnie z
projektem: inwestor czy kierownik? ktos kto jest moim kierowikiem pokazuje mi
papiery że ma uprawnienia jako kierownik i jako inspektor. Ja jemu daje
projekt i mówie - chce taki dom. On robi wpisy w książce budowyj i nadchodzi
dzień odbioru dachu (dodam skończonego) a kierownik na to: on nie odbierze bo
jego zdaniem bedzie wole oko przeciekało bo wole oka zawsze przeciekają - to
cytat. I co? czy aby nie za późno na takie spostrzeżenia? czy ja moge
pociagnąć go do odpiowiedzialności i jakiej? jakie czynosci mam podjać i czy
mam jakies mozliwosci ku temu?
i jeszcze jedno czy to ja jako inwestor mam zawiadamiac kierownika że ma
przyjechac cos zobaczyc i zatwierdzić czy jak? wpisał do ksiazki ze więźba
wykonana ok, dach został pokryty a on ze nie. Co ja mam robić?
Obserwuj wątek
    • jarecki_2 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 28.01.06, 14:36
      Inspektor nadzoru, czy kierownik, z uprawnieniami, jest od tego, żeby cały
      proces budowy przebiegał zgodnie ze sztuką budowlaną i z obowiązującymi
      normami, jak również wykonana praca przez firmę budowlaną, była zgodna z
      założeniami projektowymi. Jeśli coś jest nie tak podczas procesu budowlanego,
      zadaniem inspektora jest takie nieprawidłowości wychwycić, zrobić wpis do
      książki budowy i w tej książce budowy zlecić dokonanie napraw, poprawek, lub
      wykonanie od nowa. Powinien również dokonać wpisu czasu/daty wykonania poprawek
      itd. Jeśli kierownik budowy twierdzi, że praca wykonana przez np. dekarzy czy
      cieśli, jest nie zgodna ze sztuką, projektem lub "zdrowym rozsądkiem" to ma
      obowiązek wpisać to do dziennika, powiadomić inwestora i powiadomić wykonawcę.
      Takie zawiadomienie może nastąpić przez wpis do dziennika. Jeśli Inspektor nie
      chce dokonać z jakiś względów odebrać wykonanej pracy, to powinien w dzienniku
      wpisać co jest źle i dla czego, oraz zalecić konkretne działania w celu
      dokonania napraw, przy czym bez wyraźnych powodów nie wolno mu zmieniać
      projektu, chyba że za porozumieniem z projektantem. To że inspektor twierdzi,
      że coś będzie ciekło, bo zawsze cieknie, nic nie znaczy. To trzeba czymś
      poprzeć i napisać jak sprawę załatwić. Za to inspektor bierze pieniądze i to są
      jego, między innymi, obowiązki. Powtarzam jeszcze raz. Zrób u siebie na
      budowie "koordynację" w której powinni wziąć udział: inwestor, projektant,
      inspektor nadzoru, kierownik budowy (nawiasem mówiąc kierownik budowy to osoba
      która jest na budowie cały czas i kontroluje prace na bieżąco, odpowiada przed
      inspektorem nadzoru, przed inwestorem i przed projektantem za wykonywane prace,
      a inspektor nadzoru bywa na budowie czasem i kontroluje techniczną stronę
      wykonywanych prac. Nie najlepiej się składa gdy inspektor i kierownik to ta
      sama osoba, a jak inspektor, kierownik i główny wykonawca to ta sama osoba, to
      już zupełnie nie szczęśliwy zbieg okoliczności)i wykonawca danego wycinka prac
      o które chodzi. W takim składzie spotykacie się na budowie i mówisz: Panie
      wykonawco, Pan inspektor nadzoru twierdzi że dach przez pana wykonany, w tym i
      w tym miejscu będzie ciekł. Na to wykonawca: ale jak to będzie ciekł? Zrobiłem
      najlepiej jak można i zgodnie z projektem, proszę sprawdzić! Na to inspektor:
      Będzie ciekło, Pani kochana, bo wszędzie przy takim rozwiązaniu cieknie. Na to
      projektant: Zobaczmy na dachu o co chodzi. Wchodzicie na dach i wszyscy patrzą
      a wykonawca tłumaczy co jest zrobione i jak. Po oględzinach Projektant mówi:
      Panie inspektorze, jest Pan kretynem i nie wiem po jaką cholerę mnie tu
      ściągana, przecież wszystko jest w najlepszym porządku i niech się Pan już
      zamknie, bo nie mam czasu. Proponuję dokonać odpowiednich wpisów w dzienniku i
      rozejść się do domów. Dokonujecie wpisów w dzienniku z takiego spotkania, że
      się odbyło, o co chodziło i jak została sprawa załatwiona. Wracasz do domu,
      piszesz nam na forum jak to sprawnie poszło i jak to się przestraszyłaś a nie
      było o co, dzwonisz do jareckiego_2 stawiasz kawę, i po zawodach.
      • Gość: szwedka111 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 16:13
        yhmm tylko problem dotyczy tego, że nie ustanowiłam sobie inspektora (i tu
        klękam i wale głowa w podłoge) bo mój kierownik - częściowo znajomy odradził mi
        to (dodatkowy koszt) a nikt nie nałozył na mnie obowiazku ustanowienia takowego.
        Mój kierownik zresztą sam ma uprawnienia ale też nie był ustanowiony naszym
        inspektorem (był jako znajomy - hehe)i mia pełnic role li kierownika.
        Teraz kierownik stoi na stanowisku ze poczekamy az spadnie deszcz i sie ociepli
        to zobaczymy czy cieknie... Wykonawca była polecona ekipa dekarzy, którzy
        poczatkowo robili dach przez firme, która jak sie okazało zatrudniała ich na
        czarno haha - pomyśłamam że dach z ta wolą gałą oczną jest trudny i nie chce
        nikogo z łapanki ale po położeniu więźby, deskowaniu i ułożeniu folii gdy
        przyszło do rolziczenia z tą firma - to okazało sie ze ich posrednictwo kosztuje
        nas 50% tego co zrobiła ekipa. Uznalismy ze to zdzierstwo a z dekarzami
        dogadalismy sie osobno co do krycia i podbitki (kóre robione było na gębę bo
        ludzi poznaliśmy i jest to naprawde super ekipa).
        Efekt: po pokryciu dachu (karpiówką) kierownik gada że nie odbierze i czeka na
        ulewy no a ja czekam razem z nim... ludziom dalam kase bo siedzieli w te mrozy i
        jechali z koksem - dodam, że tam gdzie sie buduje ekipa od dachu ma już
        propozycje z okolic na kolejne trzy domy - ludziom sie spodobało to co u nas
        zrobili, wiec zapewnili nas ze jak co to poprawią, choc uważają ze kierownik sie
        wygłupia zeby zrobic im na złość bo te trzy domy miał on tez kierownikowac ale
        ekipa od dachu podziękowała za współprace naszemu szacownemu kierownikowi. No i
        teraz nie wiem czy to zemsta kierownika na ekipie czy co za cholera?
        A swoja drogą autor projektu jest z drugiego końca Polski i trochę wątpie czy
        przyjedzie na moja prośbę? co robic czekac na ulewy?, szukac inspektora,
        rzeczoznawcy czy skoczyc z okna?
        • ekipa.wawa Re: kto odpowiada? ale paranoja 28.01.06, 16:38
          Gość portalu: szwedka111 napisał(a
          ,,
          dogadalismy sie osobno co do krycia i podbitki (kóre robione było na gębę bo
          ludzi poznaliśmy i jest to naprawde super ekipa).
          Efekt: po pokryciu dachu (karpiówką) kierownik gada że nie odbierze i czeka na
          ulewy no a ja czekam razem z nim... ludziom dalam kase bo siedzieli w te mrozy i
          jechali z koksem - dodam, że tam gdzie sie buduje ekipa od dachu ma już
          propozycje z okolic na kolejne trzy domy - ludziom sie spodobało to co u nas
          zrobili, wiec zapewnili nas ze jak co to poprawią,
          ,,
          ...................................................................
          POpraw mnie bo niekuma oco ci autorze chodzi kombinuesz mna wszystkiesposoby ze
          wszystkimi naraz jak nie wypominając ,, cwaniak ,, a teraz czego oczekujesz
          Błogoaławięństwa idź z tym do miejscowego plebana pokropi i będzie ok .
          Wszak już wszystko masz ustalone co i jak zrobisz , gdyby coś nie tak .
          Typowy pasztet na własne życzenie , ze skąpstwa i naiwności , że osczędzisz .
          Obym się mylił , kierownik budowy , może mieć rację i dach będzie przeciekał .
          Czekają Cię nowe kombinacyje. Ale zadje się że to lubisz inwestorze .
          Powodzenia , napisz jeszcze , jak Ci idą , dalsze kombinacyje .
          Może być ciekawie , a nawet zabawnie . Pozdro. ekipa
          • Gość: szwedka111 Re: kto odpowiada? ale paranoja IP: *.neta-si.pl 28.01.06, 17:58
            no ekipo wawa w końcu sie do mnie tez odezwałas o ja błogoslawiona!!!
            sowją droga jak robisz tak jak gadasz to nawet gdybym nie cwaniakowała jak to
            nazywasz to po twojej robocie musiałabym poszukac naprawde cwanego.
            A swoja droga jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to milcz - milczenie
            jest złotem a sadzac po opiniach na twój temat na tym forum - myśle że gdybyś
            milczał byłbys bogatszy bez szukania naiwnych dla swoich robót i madrości.
            pozdrawiam i życzę zebyś trafiał na mniej cwaniakujacych ode mnie bo inaczej
            pójdziesz na kuroniówke
            pozdro - naiwnie cwaniakująca i skapa :))))
            • ekipa.wawa Re: kto odpowiada? ale paranoja ( bezczelność ) 28.01.06, 18:27
              Gość portalu: szwedka111 napisał(a):

              milcz - milczenie
              > jest złotem a sadzac po opiniach na twój temat na tym forum - myśle że gdybyś
              > milczał byłbys bogatszy bez szukania naiwnych dla swoich robót i madrości.
              > pozdrawiam i życzę zebyś trafiał na mniej cwaniakujacych ode mnie bo inaczej
              > pójdziesz na kuroniówke
              > pozdro - naiwnie cwaniakująca i skapa :))))
              .............................................
              Dziwne taki mam cgarakter że jak bobieta mówi ,,jestem bladynką ,, z
              podtekstem ,,niawna idiotka,, to rzadko lub wcale nie zbiera mi się na
              współczucie . Mie wiem też , od kiedy i z czego tu się śmiać . Bez urazy
              pani bladynko . Jestem prawie pewiem , że poczcia z Ciebie ,,kobitka,,. Dla
              pożytku społecznego powiedz , napisz jak , złapałaś tych fachmanow od tynków
              z której wsi , a może najlepiej , od razu nazwisko szemranego fachna/ów .
              A Ciebie co skusiło podejrzanie niska cena za robotę . Niska cena = niska
              jakość . Tu też bez urazy pani bladynko . Chytry dwa razy płaci mawia
              przysłowie . Mylę się popraw mnie. Jak to w Twoim przypadku było .
              Pozdro. ekipa.wawa
                • Gość: ekipa.wawa Re: kto odpowiada? ale paranoja ( bezczelność ) IP: *.chello.pl 28.01.06, 20:41
                  Nie tracę tak bardzo jak sądzisz . Jak by Ci powiedziećprzysłowiowe
                  ,,blondynki/(ini ),, ( nie tylko stanu żeńskiego są ) .Nie wiadomu kiedy
                  trafić mi się może takie spotkanie . Samo twoje pouczenie milczenie jest
                  złotem to , może być za mało . Wolę trochę poznać to zjawisko ,,blondynka,,.
                  Daltego im wiecej napiszesz Tym więcej , może być z tego pozytku.

                  P.s.
                  bez urazy Sz. P. Czytając forum to częściej faceci niż panie pasują do
                  roli ,,blondynki,, . Kombinują na wszelkie sposoby a potem piszą .
                  Jak blondynki błagalne prawie prośby . Co ja mam zrobić ? .
                  Albo jak zdjąć , glazurę ze ściany ( był taki temat ) i kto autor (facio ).
                  Pozdro. Trzym się ciepło zwedka111. ekipa.wawa
          • jarecki_2 Re: kto odpowiada? ale paranoja 28.01.06, 21:07
            Zamknij mordę debilu, kobieta ma problem, nie zależnie od tego, czy na własne
            czy na kogoś innego życzenie. Nie mówię żebyś powiedział coś z sensem, bo to
            nie możliwe, po prostu nie mów nic. Heya banana.
        • jarecki_2 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 28.01.06, 21:18
          To jest trochę kłopot z tym "systemem dowodzenia", niestety. Tak to się kończy
          zazwyczaj, że górę biorą u "fachowców" emocje i prywatne sprawy, a nie aktualna
          budowa i czyjeś pieniądze, w tym wypadku Twoje. Jedyne co w takim przypadku
          pozostaje, to rzeczywiście poczekać na deszcz. Nie sugerowałbym się
          zapewnieniami ekipy dachowej, że jak coś będzie nie tak to poprawią. Nie wiesz
          co się wydarzy w przyszłości, nie wiesz czy będą coś robić w okolicy, nie wiesz
          czy w ogóle ich jeszcze kiedykolwiek zobaczysz. Teraz powiedzą Ci wszystko co
          chcesz usłyszeć, a jak będzie nie wiadomo, choćby byli nie wiem jak uczciwi.
          Zatrzymaj część pieniędzy i poczekaj na deszcz. Nie wykańczaj dachu od spodu,
          niech wszystko zostanie jak najlepiej widoczne. Jak będzie się ekipa burzyć że
          nie dostała kaski, to zwalaj na kierownika, to jego małpy i jego cyrk, niech
          się chłopina tłumaczy przed fachowcami od dachu. To jego obowiązek był
          dopilnować żeby wszystko odbyło się jak należy i jak nie chce podpisać
          nadzorowanych przez siebie prac, to niech odda kasę, którą za to bierze. Bierze
          pieniądze za nic, nie wywiązuje się ze swojego obowiązku.
              • Gość: mif Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 22:34
                Inwestor ma prawo powołać inspektora nadzoru - w każdej chwili budowy. W czym
                problem?

                Dz.U. 1994 Nr 89 poz. 414

                USTAWA
                z dnia 7 lipca 1994 r.
                Prawo budowlane

                Art. 18.
                1. Do obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowy, z
                uwzględnieniem
                zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a w
                szczególności zapewnienie:
                1) opracowania projektu budowlanego i, stosownie do potrzeb, innych projektów,
                2) objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy,
                3) opracowania planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
                4) wykonania i odbioru robót budowlanych,
                5) w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych
                lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót
                budowlanych
                – przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych.
                2. Inwestor może ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie.
                3. Inwestor może zobowiązać projektanta do sprawowania nadzoru autorskiego.

                ------------------------------------------------------------------------------

                Art. 23.
                Kierownik budowy ma prawo:
                1) występowania do inwestora o zmiany w rozwiązaniach projektowych, jeżeli
                są one uzasadnione koniecznością zwiększenia bezpieczeństwa realizacji robót
                budowlanych lub usprawnienia procesu budowy;
                2) ustosunkowania się w dzienniku budowy do zaleceń w nim zawartych.

                Art. 24.
                1. Łączenie funkcji kierownika budowy i inspektora nadzoru inwestorskiego nie
                jest dopuszczalne.
                2. Przepisy ust. 1 oraz art. 22 i art. 23 stosuje się odpowiednio do kierownika
                robót.

                Art. 25.
                Do podstawowych obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego należy:
                1) reprezentowanie inwestora na budowie przez sprawowanie kontroli zgodności
                jej realizacji z projektem i pozwoleniem na budowę, przepisami oraz zasadami
                wiedzy technicznej;
                2) sprawdzanie jakości wykonywanych robót i wbudowanych wyrobów budowlanych,
                a w szczególności zapobieganie zastosowaniu wyrobów budowlanych
                wadliwych i niedopuszczonych do stosowania w budownictwie;
                3) sprawdzanie i odbiór robót budowlanych ulegających zakryciu lub zanikających,
                uczestniczenie w próbach i odbiorach technicznych instalacji, urządzeń
                technicznych i przewodów kominowych oraz przygotowanie i udział w czynnościach
                odbioru gotowych obiektów budowlanych i przekazywanie ich do
                użytkowania;
                4) potwierdzanie faktycznie wykonanych robót oraz usunięcia wad, a także, na
                żądanie inwestora, kontrolowanie rozliczeń budowy.
                Art. 26.
                Inspektor nadzoru inwestorskiego ma prawo:
                1) wydawać kierownikowi budowy lub kierownikowi robót polecenia, potwierdzone
                wpisem do dziennika budowy, dotyczące: usunięcia nieprawidłowości
                lub zagrożeń, wykonania prób lub badań, także wymagających odkrycia robót
                lub elementów zakrytych, oraz przedstawienia ekspertyz dotyczących
                prowadzonych robót budowlanych i dowodów dopuszczenia do stosowania
                w budownictwie wyrobów budowlanych oraz urządzeń technicznych;
                2) żądać od kierownika budowy lub kierownika robót dokonania poprawek bądź
                ponownego wykonania wadliwie wykonanych robót, a także wstrzymania
                dalszych robót budowlanych w przypadku, gdyby ich kontynuacja mogła
                wywołać zagrożenie bądź spowodować niedopuszczalną niezgodność z projektem
                lub pozwoleniem na budowę.

                ----------------------------------------------------------------

                Rozdział 5
                Budowa i oddawanie do użytku obiektów budowlanych
                Art. 41.
                1. Rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na
                terenie
                budowy.
                2. Pracami przygotowawczymi są:
                1) wytyczenie geodezyjne obiektów w terenie;
                2) wykonanie niwelacji terenu;
                3) zagospodarowanie terenu budowy wraz z budową tymczasowych obiektów;
                4) wykonanie przyłączy do sieci infrastruktury technicznej na potrzeby budowy.
                3. Prace przygotowawcze mogą być wykonywane tylko na terenie objętym pozwoleniem
                na budowę lub zgłoszeniem.
                ©Kancelaria Sejmu s. 28/28
                2005-10-20
                4. Inwestor jest obowiązany zawiadomić o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót
                budowlanych, na które jest wymagane pozwolenie na budowę, właściwy organ
                oraz projektanta sprawującego nadzór nad zgodnością realizacji budowy z
                projektem, co najmniej na 7 dni przed ich rozpoczęciem, dołączając na piśmie:
                1) oświadczenie kierownika budowy (robót), stwierdzające sporządzenie planu
                bezpieczeństwa i ochrony zdrowia oraz przyjęcie obowiązku kierowania budową
                (robotami budowlanymi), a także zaświadczenie, o którym mowa w art.
                12 ust. 7;
                2) w przypadku ustanowienia nadzoru inwestorskiego – oświadczenie inspektora
                nadzoru inwestorskiego, stwierdzające przyjęcie obowiązku pełnienia nadzoru
                inwestorskiego nad danymi robotami budowlanymi, a także zaświadczenie,
                o którym mowa w art. 12 ust. 7;
                3) informację zawierającą dane zamieszczone w ogłoszeniu, o którym mowa w
                art. 42 ust. 2 pkt 2.
                5. Rozpoczęcie dostaw energii, wody, ciepła lub gazu na potrzeby budowy może
                nastąpić jedynie po okazaniu wymaganego pozwolenia na budowę lub zgłoszenia.

                ------------------------------------------------------------------------

                Art. 44.
                1. Inwestor jest obowiązany bezzwłocznie zawiadomić właściwy organ o zmianie:
                1) kierownika budowy lub robót,
                2) inspektora nadzoru inwestorskiego,
                3) projektanta sprawującego nadzór autorski,
                podając, od kiedy nastąpiła zmiana.
                2. Do zawiadomienia należy dołączyć oświadczenia osób, wymienionych w ust. 1,
                o przejęciu obowiązków.

                Art. 45.
                1. Dziennik budowy stanowi urzędowy dokument przebiegu robót budowlanych
                oraz zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku wykonywania robót i jest
                wydawany
                odpłatnie przez właściwy organ.
                2. Przed rozpoczęciem robót budowlanych należy dokonać w dzienniku budowy
                wpisu osób, którym zostało powierzone kierownictwo, nadzór i kontrola techniczna
                robót budowlanych. Osoby te są obowiązane potwierdzić podpisem przyjęcie
                powierzonych im funkcji.

                ----------------------------------------------------------------
                Wprawdzie art. 45 określa, kiedy ustanawia się inspektora nadzoru, ale art. 44
                mówi o zmianach....
                Pozostaje jeszcze:

                Art. 59a.
                1. Właściwy organ przeprowadza, na wezwanie inwestora, obowiązkową kontrolę
                budowy w celu stwierdzenia prowadzenia jej zgodnie z ustaleniami i warunkami
                określonymi w pozwoleniu na budowę.
                2. Kontrola, o której mowa w ust. 1, obejmuje sprawdzenie:
                1) zgodności obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania działki lub
                terenu,
                2) zgodności obiektu budowlanego z projektem architektoniczno-budowlanym,
                w zakresie:
                a)charakterystycznych parametrów technicznych: kubatury, powierzchni
                zabudowy, wysokości, długości, szerokości i liczby kondygnacji,
                b) wykonania widocznych elementów nośnych układu konstrukcyjnego
                obiektu budowlanego,
                c) geometrii dachu (kąt nachylenia, wysokość kalenicy i układ połaci
                dachowych),
                d) wykonania urządzeń budowlanych,
                e) zasadniczych elementów wyposażenia budowlano-instalacyjnego,
                zapewniających użytkowanie obiektu zgodnie z przeznaczeniem,
                f) zapewnienia warunków niezbędnych do korzystania z tego obiektu przez
                osoby niepełnosprawne, w szczególności poruszające się na wózkach
                inwalidzkich - w stosunku do obiektu użyteczności publicznej i budynku
                mieszkalnego wielorodzinnego,
                3) wyrobów budowlanych szczególnie istotnych dla bezpieczeństwa konstrukcji
                i bezpieczeństwa pożarowego,
                4) w przypadku nałożenia w pozwoleniu na budowę obowiązku rozbiórki istniejących
                obiektów budowlanych nieprzewidzianych do dalszego użytkowania
                lub tymczasowych obiektów budowlanych - wykonania tego obowiązku, jeżeli
                upłynął termin rozbiórki określony w pozwoleniu,
                5) uporządkowania terenu budowy.
                Art. 59c.
                1. Właściwy organ przeprowadza obowiązkową kontrolę przed upływem 21 dni od
                dnia doręczenia wezwania inwestora. O terminie obowiązkowej kontroli organ
                zawiadamia inwestora w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania.
                2. Inwestor jest obowiązany uczestniczyć w obowiązkoweje kontroli w wyznaczonym
                terminie.
                art. 59b uchylony

                • Gość: szwedka111 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.neta-si.pl 29.01.06, 10:22
                  no tak teraz to zrobie, znam usawe prawio budowlane, przeczytałam ja zanim
                  zaczęlam budowe - wbrew pozorom...:) moja głupota zwiazana jest z tym, ze dałam
                  sie zwieść przekonujacej gadce Pana kierownika, który jest takim dalszym
                  znajomym, ma on równiez uprawnienia inspektora (wiem ze tych funkcji ustawa
                  zabrania łaczyc i jest to sprzeczne z poim interesem)ale mój cudny kierownik
                  obiecywał mi że nie da zrobic mi krzywdy, ze będe miała zdrowy, ekologiczny,
                  energooszczędny dom i mam sie jnie wtracac w jego decyzje oraz nie tracić czasu
                  na czytanie literatury fachowej bo to on domy buduje od 30 lat i to on ma sie
                  znac na budowlance a ja na swojej robocie... pomyślałam - jezzuuu trafiłam na
                  złotego czlowieka- nie muszę sie niczym martwić, było też kilka sytuacji takich,
                  kiedy pmógł nam pozałatwiać kilka spraw w zwiazku z budowa - i tak o to zaufałam
                  idiocie a dziś, zeby ustrzec innych przed takimi matołami, chciałaby w jakis
                  sposób wyciagnąć wobec niego konsekwencje tylko nie wiem jak??? rozliczenie nie
                  wchodzi w gre bo płaciłam mu zgodnie z postepem robót, najchetniej to albo
                  pociągnęlabym go do odpowiedzialnosci cywilnej (OC) bo chyba ta grupa zawodowa
                  ma obowiazkowe oc? albo zgłosić to do jakiegos podmiotu zeby mu trochę kota
                  pogonic...
                  • Gość: mozna dyskutować wiesz co ty mu mozesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 10:45
                    chyba tylko to co Kobuszewski mówił w skeczu o hydrauliku...
                    mozesz panu majstrowi skoczyć
                    jak pisałem w poscie (tym drugim kóry sie tak nie rozwinąła jak ten)
                    od roku walcze z firma państwowa (szczebla wojewódziego)
                    kierownik i inspektor nadzoru byli tulko przy kasie

                    a w dyrekcji firmy w Warszawie usłyszałem zebym uwazał na zdrowie ,bo wielu
                    osobom nadepnołem na odcisk swoimi dociekaniami
                    a wybudowano na mijej działce(częściowo) budole typu ,płyta pod obornik"
                    86 m kw krowiego gówna pod oknami mojej juz nie rekreacyjnej działki
                    powiatowy inspektor nadzoru stwierdził nieznaczne odstępstwa od zgłoszenia
                    a skargę (złożona do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego )odesłano do
                    powiatowego czyli do tego co wydał decyzje o nieznacznych odstępstwach
                    krótko mówiąc skargę na samego siebie rozpatruje ten co ja wydał

                    gdyby nie to ze sąsiadowi prokuratura zarzuca art 286 KK (do 8 lat wiezienia za
                    posługiwanie sie cudzym mnieniem)
                    to bym chyba był nie pocieszony bo z budolanką walcze ale trudno wygrać

                    gwoli wujasnienia :sasiad wybudował płyte na mojej działce przy pomocy firmy
                    państwoej: Wojewódzikego Przedsiebiorstwa Robót Melioracyjnych
      • bb43 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 28.01.06, 23:28
        Łączenie funkcji inspektora nadzoru i kierownika budowy jest zabronione- ustawa
        Prawo Budowlane. W przypadku o którym pisze "szwedka" odpowiedzialność za
        prawidłową realizację robót ponosi kierowni budowy, podpisał oświadczenie o
        przyjęciu obowiązków kierownika budowy i tylko w tym polu powinien działać a
        nie traktować swoje pbowiązki jako inspektora nadzoru. To właśnie jego inwestor
        powinien rozliczać za błędy w wykonastwie w tym wypadku "szwedka". Dlatego też
        dziwię się, że kierownik budowy który odpowiada za prawidłową realizację budowy
        zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i obowiązującymi przepisami wypisuje
        takie bzdety w dzienniku dudowy , że "wole oko" będzie przeciekać, a gdzie on
        był jak ten element był wykonywany?- to właśnie kierownika budowy należy
        pociągnąć do odpowiedzialności za nie dopilnowanie zgodnego z projektem i tzw.
        sztuką budowlaną elementu dachu zwanego "wole oko".
        • jarecki_2 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 28.01.06, 23:52
          Kłopot w tym, że kierownik budowy, nie chce wpisać w dziennik odbioru dachu,
          ponieważ twierdzi, że "wole oko" będzie przeciekać a tym samym zostało źle
          wykonane. Uzasadnia to twierdzeniem, że wszystkie "wole oka" "ciekną". Moim
          zdaniem to kretyn, ale niech mu tam. Jakby tego było mało, twierdzi, że "wole
          oko" zostało zrobione nie zgodnie z projektem, którego to wykonanie zobowiązał
          się nadzorować, między innymi oczywiście. Zaczął bym się zastanawiać co jeszcze
          na budowie podlegało podobnej "kontroli" pana kierownika? Może izolacje poziome
          lub pionowe? A może wykonanie wieńców i płyt stropowych? Interesujące
          rozważania, zwłaszcza w długie zimowe wieczory z rodziną przy stole i w
          budynku "nadzorowanym" przez "pana kierownika". A tak na prawdę sprawa rozbija
          się o to, że "pan kierownik budowy" poróżnił się z ekipą od dachu, gdy okazało
          się, że nie zarobi na kierownikowaniu na innych budowach w okolicy a spece od
          tegoż dachu i owszem, co może być dość pocieszającym faktem, oczywiście dla
          okolicy. To takie kompendium tematu, gdyby ktoś miał trudności ze zrozumieniem.
          Tak na prawdę to dla elipy, on zawsze ma trudności, ze wszystkim.
              • bb43 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 29.01.06, 00:46
                Rzeczywiście nie doczytałam i jeśli w sytuacji w której kierownik budowy nie
                chce odebrać wykonanej roboty to jego zakichanym obowiązkiem jest egzekwowanie
                od ekipy dekarzy poprawienia błędów, usunięcia usterek oraz wskazanie w jaki
                sposób mają to naprawić, przecież ma uprawnienia do pełnienia samodzielnych
                funkcji w budownictwie a to zobowiązuje. Jeśli jest to zadanie zbyt trudne do
                realizacji przez PANA KIEROWNIKA BUDOWY, to poprostu należy zrezygnować z usług
                takiego kogoś i zastanowić się czy nie należałoby wystąpić do właściwej Izby
                Inżynierów Budownictwa - Komisji Dyscypliny Zawodowej o ukaranie delikwenta za
                nienależyte wywiązywanie się z obowiązków.
                • Gość: szwedka111 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.neta-si.pl 29.01.06, 10:38
                  dzieki za porade ale wiesz, ja chciałabym serio kota mu pogonic- zrobił mnie też
                  na szaro ze scianami w ten sposób, ze zabuliłam za nie słono zrobiłam sciany z
                  pustaka ceramicznego 28 i 12 z pustk powietrzna w srodku. Dziś wiem, ze było to
                  najgłuypsze co mógł zrobic i muszę to ostatecznie ocieplić z zewn. 12 cm
                  styropianu. a mogłam dac pustaka 25 i styropian i na to samo by wyszło z ta
                  róznica, ze kilka tysiecy zostałoby u mnie w kieszeni.
                  Wczoraj przyszło do odbioru dachu, który robili naprawdę poczciwi ludzie - mis
                  ie on podoba :) ale pomyślałam, zanim zapłace zadzwonie do kierownika zeby
                  jeszcze on obejrzał i sie nie obraził ze go pomijam. Ja do niego dzwoie na kilka
                  godz. przed rozliczeniem a on do mnie: nie odbiorę bo źle zrobili i wole oko
                  bedzie przeciekało. Jak poprosiłam go o wskazanie konkretów co jest xle to
                  słyszała wiele wersji (złą dachowka - użyłam karpiówki zgodie z projektem), zły
                  kąt nachylenia oka, itd ostatecznie dodał ze od samoego początku mówił nam ze z
                  wolim okiem zawsze jest problem i trzeba było zrobic trójkatną lukarnę. No ale
                  mi sie to wole oko własnie podobało :) wiec postanowilismy tego nie zmieniać a
                  on dzis rece zaciera. Mam mu za złe ze stwierdził ze cos jest zrobione nie tak i
                  jak tweirdzi niezgodnie z projektem a wczesniej sam piał że rzadko bywa zeby w
                  projekcie tego typu rozwiazania były bezbłędne i ze czasmi w trakcie budowy
                  trzeba zastosować inne rozwiazania.
                  Dodam że nie podpisałam z kierownikiem zadnej umowy bo twierdził ze z
                  kierownikami sie nie podpisuje :) prowadzi nam dziennik budowy ale oststni wpis
                  dotyczy prawidłowo wykonanaej więźby a dziennik mamy my bo ubezpieczyciel chciał
                  obaczyc dziennik przy podpisywaniu umowy ubezpieczenia domu w budowie... no i co
                  ja moge w tej sytuacji zrobić szlag mnie trafia ze jakis pajac zainiedbał w moim
                  odczuciu pewne sprawy a w trakcie budowy mi mówił ze mam siedzieć w leżaczku i
                  niczym sie nie martwić. Uwazam że takich specjalistów trzeba tepic a uczciwym
                  ludziom i prawdziwym specjalistom uczciwie płacic! jakie konsekwencje mogę
                  wyciagnąć w stosunku do niego i czy w ogóle coś moge?
                  • Gość: ekipa.wawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 29.01.06, 17:28
                    Szwedko gdyby oceniać Twe błędy z pozycji krajów Unii zasługujesz to za rekord
                    naiwności ( typowa blondynka ) . Patrząc z pozycji Polskich warunków , braku
                    pieniędzy u inwestora i obyczjów korzystanie z polecanych znajomych fachmanów .
                    Kierownika budowy musisz udobruchać kup mu flachę ( jak anstynent ) to
                    czekoladki , obiecaj robotę u znajomych etc , itp. za podpis albo daj łapówkę
                    po prostu , ale co zrobisz z polecaną już sasiadom brygadą dekarzy na czarno ,
                    to juz Twoja wola i sumienie zdecydyją . Pozdro .ekipa.wawa
                    • Gość: szwedka111 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.neta-si.pl 29.01.06, 18:26
                      ja nikomu i nikogo nie polecałam, ludzie których nie znam,mieszkaja tyko w
                      okolicy mojej budowy sami przychodzili do ekipy która robiła mi dach i to prawda
                      wiem to nie tylko od mojej ekipy ale i od sąsiadów. Mój kierownik jest tylko
                      moim kierownikem (choc ma uprawnienia inspektora) bo inspektora nie powołałam.
                      Dzis wiem ze to był błąd i możesz mysleć co chcesz ale nie wynika to z
                      blondactwa, sknerstwa czy czego tam tylko z tego ze z pewnych powodów powołanie
                      inspektora byłoby nietaktem, Nie muszę wszystkiego pisac na forum. A sknerswto,
                      kochany za te pieniadze ktoe juz władowałam w ten dom Ty postawiłbyc ich
                      prawdopodobnie 10.
                      pozdrawiam
                            • Gość: ekipa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 30.01.06, 08:01
                              Data: 29.01.06, 21:08 + dodaj do ulubionych wątków

                              Dlatego trzeba coś konstruktywnego,chyba potrafimy,oprócz gadania.
                              .............................................
                              Ciekawe jak nie widzę inego wyjścia jak rozebranie tego pechowego fragmenty a
                              może i większej części dachu i zrobić od nowa . A może ktoż znawrózkę co to
                              załatwi bezbulowo cudownie . Ja nie znam i wątpię aby nawet gdyby wróżka była
                              to zechciałaby naprawiać wszelką głupotę .Z nadmiaru roboty wróżka
                              ( głupoty nie sieją , a pleni się ) padła by nam z wyczerpania .
                              • andrzej.sawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 30.01.06, 08:33
                                Wiecie Panowie nie chcę się znęcać i jeżeli nasza Pani inwestor chce, to za
                                kilka dni mogę zobaczyć te "cuda" i jak to mówią na chłopski coś rozum
                                podpowiedzieć.Dobrze wam śmiać się z czyjegoś nieszczęścia.Weźcie pod uwagę,że
                                prawie wszyscy inwestorzy są amatorami.
                                • Gość: ekipa.wawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 30.01.06, 08:52
                                  andrzej.sawa napisał:

                                  > Wiecie Panowie nie chcę się znęcać i jeżeli nasza Pani inwestor chce, to za
                                  > kilka dni mogę zobaczyć te "cuda" i jak to mówią na chłopski coś rozum
                                  > podpowiedzieć.
                                  .......................................................................
                                  Chcesz być formalnie rzecznikiem prasowym tego forum , jakie po temu masz
                                  kwalifikacje masz choć kamerę aparat foto . Może tylko chcesz załapać ,,fuchę,,
                                  ( bez urazy to nic złego ale kobita bladynka jest już podłamana ) ekspertami
                                  fachowcami i gdyby znowu kolejny nie daj Boże niekompetentny fachman
                                  trafił. ,,Nasza,, pani inwestor zablokuje się i przestanie w ogóle pisać na
                                  forum , będzie czekać do wiosny . aż w ramach ogólnie pojętej przyzwoitości i
                                  odpowiedzialności kierownik budowy znajomek własnymi ,,ręcami,, naprawił , to
                                  za co z mocy prawa odpowiada
                                  ( to znaczy prawidłowy zgodny ze sztuką budowlaną przebieg budowy domu ).
                                  P. s. Panie andrzej, sawa bez urazy nie znamy Cię poza gadką na forum skąd
                                  pewność ze można Ci zaufać iż zrobisz co należy . ( oczywiście wirtualnie na
                                  forum ). Trafia nam się taka ,,gratka,, , poznać realne odczucia inwestora o
                                  przeciętnych zdolnościach i wiedzy budowlanej nie zepsuć tego panowie
                                  fachmani . Pozdro. ekipa.wawa
                                  • andrzej.sawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 30.01.06, 10:06
                                    Dobrze może się nie znam,ale ostatnio tylko mówimy jak to powinno być,a
                                    inwestorka płacze.Nie jestem natrętny,ale jeżeli Ty też radzisz,to trzeba sprawę
                                    doprowadzić do końca.Najprościej powiedzieć:Szanowna Pani pogadaliśmy sobie,a
                                    teraz radź sobie sama,albo wziąść odpowiedzialność za swoje słowa i przynajmniej
                                    zaoferować swoją,może niezbyt genialną,pomoc.
                                    • Gość: ekipa.wawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 30.01.06, 10:30
                                      andrzej.sawa napisał:
                                      albo wziąść odpowiedzialność za swoje słowa i przynajmnie
                                      i zaoferować swoją,może niezbyt genialną,pomoc.
                                      ................................................
                                      Za te słowa zdesperowana pani inwestor , może wykluczyć oferentów ,,pomoy,,
                                      Niezbyt genialnych fachmanów szwedka już ma ( kierownik i ekipa dekarzy )
                                      Teraz czas na profesjonalizm. Krótko masz foto , kamerę , samochód , czas na
                                      inspekcję . Co oferujesz z tych rzeczy i za ile w zł. ( najlepiej w
                                      ramach ,,etatu,, na forum za symboliczną 1 zł . Bo gadać jak ,,baby,, możemy do
                                      wiosny i nic z tego nie będzie w prakrtce użyteczne . Odpowiedzialność z taką
                                      etykietą masz(my ) , nikłą szansę na wizytę na dachu u pani inwestor o nicku
                                      szwedka11 . Pozdro.ekipa.wawa
                                      • andrzej.sawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 30.01.06, 10:43
                                        Widzisz,ja wiem,że jestem człowiekiem,a więc z natury ułomny.Cudów nie
                                        obiecuję,bo dziewczyna na tych cudach już chyba przejechała się,ale tzw.świeże
                                        oko,co chyba w tej sytuacji jest bardzo istotne.A ty napisałeś się dużo i tylko
                                        straszysz swoją wiedzą.Czasu nie mam za dużo,ale ponieważ tyle próbowałem na
                                        piśmie doradzać,to czuję się zobowiązany do praktycznej pomocy.I to by było na
                                        tyle!!!
                                        • jarecki_2 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 30.01.06, 10:50
                                          Nikt nie obiecuje i gdybym był we Wrocławiu, a nie w Warszawie, to chętnie bym
                                          się przejechał bez tego całego gadania jak to należało by pojechać!!! Mówię do
                                          Ciebie o wyjeździe bo masz najbliżej. Acha i nie straszę wiedzą!! Jak widzisz
                                          jakieś ułomności w moich wiadomościach to wal stary, wal!! Ja się nie obrażę a
                                          może się czegoś nauczę. Bardzo chętnie czerpię z wiedzy innych.
                                        • Gość: ekipa.wawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 30.01.06, 10:59
                                          Czasu nie mam za dużo,ale ponieważ tyle próbowałem na
                                          > piśmie doradzać,to czuję się zobowiązany do praktycznej pomocy.
                                          I to by było na tyle!!!
                                          ....................................................
                                          Andrzej.sawa aleś mnie tym rozczulił , wzruszyłeś nareście znalazł się jeden
                                          jedyny poczciwima niewiele może , czasu nie ma , a chęci ogromne cały nświat
                                          najchetniej zbawi wiesz co ,,takie rzeczy to tylko w Erze dają ,, . Pozdro.
                                          poczciwinom nieprosfesjonalnym , ale ze swierzym okiem Ha , ha . Tylko że tacy
                                          z tego co pisze szwedka , juz zrobili ,,swoje,, I trudno z nimi się szwedce
                                          teraz dogadać. Czyżbyś oferował ,,powtórkę z rozrywki,, Coś tam niby wiesz
                                          dekarz z ciebie amoator , ale seduszko to nasz ,,wieeeelllkie,, . Tylko to
                                          za mało dla profesjonalnej oceny wykonania dachu .
                                          Pozdro. pocziwy Andrzeju.sawa
                                          Chwali się Ci ,poczciwe zamiary ale Co z tego . W praktyce ..
                                            • Gość: ekipa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 30.01.06, 15:34
                                              panie sawa
                                              Wysiadasz ,,amatorze dekarzu,, z ambicjami. Mówiąc całkiem szczerze to autorce
                                              może być pomocna wizyta dekarza ( na dachu ). Jak ma foto aparat i chęć
                                              przestawić zdjęcia na forum będzie widać jak na dłoni co jest nie tak. Prawie
                                              dziwię się że sama autorka ( foto ) dachu nie zrobi przy dzisiejszym stanie
                                              możliwości aparatów foto kilka minut i po sprawie nawet na dach może nie trzeba
                                              włazić , a tak mamy trochę , zabawę w zgadywankę. Będzie przeciekać dach czy
                                              nie będzie , no cóż , przy średnim tempie budowy domu w Polsce metodami
                                              kombinowanymi (3 lata ) Autorka tematu ma jeszcze czas i może czekać . Aż
                                              warunki pozwolą jej korzystać w pełni z inwestycji za setki tysięcy złotych.
                                              Ale pani szwedka 11 chyba to lubi . Są i tacy inwestorzy .
                                • jarecki_2 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 30.01.06, 10:11
                                  Być może coś przeoczyłem, ale nikt się nie śmieje, no może poza elipą, ale to
                                  kretyn, on się śmieje nawet jak sam bąka puści. Andrzej, podjedź i zobacz po
                                  prostu. Zerknij w plany, porównaj to z "naturą" i będzie wiadomo o co chodzi.
                                  Zdaje się że Szwedka zapraszała. Ciebie, jako że masz najbliżej, kosztowało
                                  będzie tylko trochę paliwa i czasu, a Szwedka może będzie spokojniej spała. Ja
                                  myślę, że nie ma co się "biczować" na zapas. Opis Szwedki to jedno, a jak jest
                                  na prawdę to drugie. Może nie jest tak strasznie, wyłączając oczywiście czynnik
                                  ludzki, czyli kierownika. Kierownik przy takiej wizycie nie jest wskazany, bo
                                  nie jesteś w żaden sposób "umocowany na budowie", jesteś wycieczka. Umówcie się
                                  ze Szwedką i spotkajcie.
                      • Gość: ekipa.wawa Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 30.01.06, 07:54
                        inspektora nie powołałam.
                        Dzis wiem ze to był błąd i możesz mysleć co chcesz ale nie wynika to z
                        blondactwa, sknerstwa czy czego tam tylko z tego ze z pewnych powodów powołanie
                        inspektora byłoby nietaktem, Nie muszę wszystkiego pisac na forum. A sknerswto,
                        kochany za te pieniadze ktoe juz władowałam w ten dom Ty postawiłbyc ich
                        prawdopodobnie 10.
                        ..........................................................
                        Szwedka chce nam sprzedać chyba swój patent na ,,blądactwo,, jak to sama
                        nazywa. Wydaje kupę kasy bez powodu w nadmiarze zatrudnia ludzi od dachu na
                        lewo ( wywalając firmę nadzór i gwarancję jakości prac i liczy na cud że może
                        jakoś to będzie ) A teraz uzala się nad sobą że niby to musiała trzymać się
                        jakiś wyimaginowanych w wyobraźni swej konwenansów pisze
                        ,,( bo powołanie inspektora nadzoru byłoby nietaktem ) ,,. Prawie norma dla
                        blondynki mówiąc bezczelnie blondynka chce być naraz całkiem cnotliwa i trochę
                        w ciąży .
                        ( bez urazy to tylko przenośnia słowna do paradoksalnej prawie komicznej
                        sytuacji ) autorki tego tematu . Można i tak ,,blądactwo,, to kateroria
                        ludzi niekaralna wprawdzie kosztuje to wiele nerw i pieniędzy ale jak blondynka
                        uznaje nie obowiązuje ją trzymanie się obowiązujących prawnie procedur budowy
                        domu i zdrowego rozsądku . To znaczy :
                        Niezależny od ,,kumpelskich układów,, kompetentny kierownik , budowy
                        Nadzór prac przez osoby kompetentne . ( firma , lub kompetentny inwestor ).
                        Efekty znamy dziurawy dach , niezadowoleni cieśle i dekarze (niedostatek lub
                        brak ,,kasy,,).
                        Niezadowoleni w końcu internauci zmęczeni już , tym tematem .

                    • jarecki_2 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 29.01.06, 19:33
                      Ty matole nie masz żadnego prawa oceniać żadnych błędów. Ty wyburzasz ściany
                      działowe na "LEWO"!!!!! Choć należą się słowa krytyki kierownikowi budowy, to i
                      tak stoi kilka pięter wyżej wśród budowlanych fachowców, niż Twoja zasmarkana
                      osoba, a to z powodu, że budynek stoi! Przy Twoim udziale, rzecz nie do
                      zrobienia.
    • Gość: draber Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 00:09
      Heh, buduje równo ze "Szwedką" i kiedyś już próbowałem pomóc rozwiązać
      wcześniejsze problemy z tym dachem:) W temacie kierownika, mam pewne
      doświadczenia i przemyślenia bo też mam podobnego mądralę- tempaka który jest
      kolegą mojego ojca. Na etapie wykonywania stropu na konstrukcji szkieletowej
      (słupowo-podciągowej) wymyślił sobie że nie podpisze odbioru stropu nad piętrem
      bo jego stalinowski- niereformowalny rozum nie przyjmuje rozwiązań projektowych
      inżyniera konstruktora tylko ma swoje widzi mi się. Przeanalizowałem
      zagadnienie od strony prawnej i praktycznej i ustaliłem ponad wszelką
      wątpliwość, że kierownik budowy nie jest od odbierania czegokolwiek w procesie
      budowlanym, ani nie robi łaski podpisując cokolwiek w dzienniku budowy. Przed
      rozpoczęciem budowy deklaruje się podpisując odpowiedni dokument, że będzie
      pełnił obowiązki kierownika i nikt oprócz inwestora nie może go z tej funkcji
      zwolnić. W ten sposób staje się "niewolnikiem" budowy którą kieruje, przyjmując
      jednocześnie odpowiedzialność za poczynania wykonawców. W zasadzie jeśli
      inwestor nie zapłaci za "kierowanie" całej kasy z góry i sie uprze później że
      nie będzie płacił to kierownik nie ma wyjścia i jest odpowiedzialny za to co
      sobie wziął na głowę podpisując glejt i musi sprawować swoją
      funkcję "społecznie". Dlatego najprościej będzie ukarać takiego delikwenta
      poprostu mu nie płacąc więcej, bo z tego co zrozumiałem nie zapłaciłaś mu całej
      uzgodnionej kwoty za pełnienie funkcji kierownika. Jak oznajmiłem mojemu
      kierownikowi jak wygląda sytuacja w której się znaleźliśmy, gadka zmieniła się
      diametralnie i od tej pory nie mam z pajacem żadnych problemów- tym bardziej,
      że na budowie nie bywa.... a to jego obowiązek. Zgodnie z ideą jego funkcji
      musi być na budowie non-stop i nad wszystkim czuwać- w kochanej Polsce jest jak
      jest i oczywiście żaden kierownik na zwykłej budowie nie siedzi bo musiałby za
      to skasować grubą forsę a nie 1000-1500 zł. Warto wiedzieć, drogi
      inwestorze/inwestorko, że to kierownika ryzyko, że nie pilnuje budowy. Nie
      zagłębiałem się w kwestię odpowiedzialności cywilnej za szkody spowodowane
      brakiem nadzoru ze strony kierownika przejawiające się fuszerką wykonawców, ale
      wydaje mi się, że jest ogromna. Inwestor z natury ma się zajmować jedynie
      organizowaniem procesu budowlanego, czyli zaopatrzeniem budowy, zatrudnianiem
      wykonawców itp i nigdzie nie jest powiedziane że ma się cokolwiek na budowaniu
      znać- dlatego nie ponosi żadnej odpowiedzialności za przebieg prac skutkujących
      np uszczerbkiem na zdrowiu i mieniu osób trzecich czy nie przestrzeganie
      przepisów. Dlatego aby dostać dziennik budowy z urzędu trzeba znaleźć kogoś
      uprawnionego kto będzie nadzorował techniczną stronę procesu budolanego dbając
      o bezpieczeństwo i należyte, zgodne z projektem wykonanie prac- ten ktoś to
      właśnie kierownik budowy i słowo kierownik nie oznacza tu "dyrektora" i
      łaskawcy który coś podpisze lub nie tylko oznacza głównego zobowiązanego i
      odpowiedzialnego za przebieg prac budowlanych. Wydaje mi się, że to właśnie
      kierownik odpowiada bardziej niż wykonawca bo miał go przecież pilnować! i za
      to mu płacisz! Według mnie nie ma potrzeby zwalniania kierownika i zatrudniania
      innego, bo to akt łaski dla zwolnionego i strata forsy na nowego. Zorientuj się
      tylko gdzie można napisać skargę na kierownika, bo napewno grożą mu za to
      sankcje i jest ktoś (jakiś urząd) kto daje i zabiera uprawniwnia kierownikom i
      ich karze za fuszerkę bo to poważne sprawy i nie twój problem (pewnie jakaś
      izba budowlana). Pozdrawiam
      • Gość: draber Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 00:34
        >A co zrobisz jak Pan "kierownik budowy" stanie "okoniem" i na
        >końcu nie podpisze dziennika, bo mu "nastąpiłaś na odcisk" i nie podpisze
        >bo "nie"? Wymyśli, jako fachowiec, moim zdaniem wątpliwej "szkoły", miliony
        >powodów, żeby dziennika na końcu nie podpisać, a może już teraz się
        >zacznie "stawanie okoniem"

        Według mnie takie rozumowanie jest błędem- w praktyce kierownik budowy nie zobi
        żadnej łaski wpisując cokolwiek do dziennika- tyczy się to również wpisów po
        zakończeniu budowy celem uzyskania pozwolenia na użytkowanie. To jego zakichany
        obowiązek powypełniać ten dziennik jak policjanta wypełniać kapownik podczas
        służby!!! Dziennik budowy to taka "czarna skrzynka" żeby było wiadomo co się
        tam działo jak sie coś "nie uda" np katastrofa budolana, albo inne "zamieszki"
        różnej natury. Jako inwestor jesteś uprawniona do dokonywania wpisów w
        dzienniku tak samo jak projektant i kierownik- każdy we właściwym dla siebie
        zakresie, możesz wpisać swoje spostrzeżenia i uwagi dotyczące procesu
        budowlanego i postawy osób w nim uczestniczących.
      • Gość: krytyk Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.chello.pl 07.02.06, 11:25
        Gość portalu: draber napisał(a):
        kierownik budowy nie jest od odbierania czegokolwiek w procesie
        budowlanym, ani nie robi łaski podpisując cokolwiek w dzienniku budowy. Przed
        rozpoczęciem budowy deklaruje się podpisując odpowiedni dokument, że będzie
        pełnił obowiązki kierownika i nikt oprócz inwestora nie może go z tej funkcji
        zwolnić. W ten sposób staje się "niewolnikiem" budowy którą kieruje.

        No dobra powiedz cwaniaczku : Gościu portalu: draber :
        Ja to niby według jest ciebie w aytuacji powiedzmy gdy kierownik budowy nie
        daj ? Boże zamie nogę i uzna że musi leżeć w łóżeczku pod opieką lekarzy
        powiedzmy 7 tygoeni.
        Potem recgabilitacja wyjazd do sanatorium , bo to było skomplikowane złamanie
        nóżki kierownika . Czy także według Ciebie za wszystko odpowiada/. Amoże
        inwestor zrezygnować ma z budowy bo lirownik chry vbedzie 4 miechy Czy nawet
        kiedy nie mół pełnić swej funcji odpowiada za budowę , a takich powodów może
        być klika conajmniej
        • jarecki_2 Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? 07.02.06, 11:41
          Tu się, niestety, z elipą vel wawa muszę!! (Jezu co ja robię??!!) zgodzić. To
          co "piękny Romek" napisał to tylko przykład, ale kolega myli się jeszcze w
          kilku innych kwestiach. A przede wszystkim nie przeczytał tego co Szwedka
          napisała, o innych wypowiedziach nie wspomnę.
          • Gość: draber Re: kto odpowiada? kierownik czy inwestor? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 00:17
            Jak zwykle kilku "specjalistów" wysnuło swoje teorie, ale widze, że na tym
            forum już tak musi być. Jestem jedynie prostym inwestorem, który stara się
            właściwie podejść do niespodzianek czychających na placu budowy, moje
            podpowiedzi to efekty empirycznych zmagań z rzeczywistością. Nie trzeba długo
            szukać potwierdzenia moich doświadczeń i przemyśleń. Wpisujemy w googlach (do
            ekipy: www.google.pl) zapytanie: obowiązki kierownika budowy - pierwsza
            odpowiedz to link: dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61595,410999.html .
            Fragment jak znaleźć kierownika proponuję pominąć i skoncentrować się na jego
            obowiązkach i odpowiedzialności. Proszę zwrócić uwagę, że kierownik jednak
            wiele MUSI!!!, a nie łaskawie może, jak mu sie zachce, albo i nie oraz jak
            niewiele ma praw- to powinno zreasumować rozważania na ten temat i pomóc
            najbardziej zainteresowanej osobie. Serdecznie pozdrawiam
    • Gość: do drabera ponawiam;moga mu skoczyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 07:42
      cytujesz moje słowa o odciskach a jednoczesnie nie wierzysz ze kierownik
      budowy i inspektor ma w d.... twoja opinie i twoje strachy izbą

      cytaty:
      Według mnie takie rozumowanie jest błędem- w praktyce kierownik budowy nie zobi
      żadnej łaski wpisując cokolwiek do dziennika- tyczy się to również wpisów po

      ................................................... Zorientuj się
      tylko gdzie można napisać skargę na kierownika, bo napewno grożą mu za to
      sankcje i jest ktoś (jakiś urząd) kto daje i zabiera uprawniwnia kierownikom i
      ich karze za fuszerkę bo to poważne sprawy i nie twój problem (pewnie jakaś
      izba budowlana). Pozdrawiam


      pisałejuż o budowie nielegalnej na mojej działce wiec nie będe powtzrzał

      inspektor powiatowy robił mi łaske i nie chciał wpisac odległości rury
      wulotowej zbiornika na nieczystosci od moich okien
      a to było własnie 25 m zamiast 30 zgodnie z przepisami(to było dowoden na
      złamanie prawa budowlanego)
      a ON po prostu nie chciał tego wpisac

      -odwołanie na decyzje inspektora budowlanego złożyłem do wojewódzkiego
      inspektora
      i nie zgdaniesz gdzie ja odesłali - do powiatowego ,bo taka jest procedura
      sam na siebie rozpatrzy odwołanie
      więc chyba mu skoczysz
      bo co myślisz ze sam sie ukarze?
      • Gość: szwedka111 Re: ponawiam;moga mu skoczyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 09:38
        dzieki za Wasze opinie. W dalszym ciagu podtrzymuje, że takich partaczy trzeba
        tępić. Mam podobne poglady jak Ty Draber, dzieki ze nie siliłeś się na krytykę
        mojej osoby, bo na tym forum jest sporo krytykantów, tworzacych nowy język i
        pojecia typu "blondactwo" - ale to chyba jest brać mojego kierownika...
        Piszac o moim problemie oczekiwałam konkrenej pomocy i wskazówek osób które
        miały podobny problem i go rozwiazały. Zaczynajac budowę zdawałam sobie sprawe
        że powinnam mieć minimum pojecia czego oczekuje i takie minimum miałam. Nie
        uważam natomiast że każdy inwestor powinien znać sie na techmologii,
        architekturze, budownictwie bo prowadziłoby to do absurdu. Ciekawe czy jak np
        wawa siada na fotelu dentystycznym to studiuje najpierw medycynę?- i odbywa
        praktykę dentystyczna? Wyszłam z założenia że kierownik budowy powinien mieć
        wiedze i doswiadczenie - owszem na pewnych etpach budowy próbowałam zgłszac
        uwagi ale usłyszałam, że to on zna sie na budownictwie a ja mam sie zająć
        swoimi sprawami zawodowymi - pomyślałam ze trafiłam na wspaniałego fachowca...
        nie chcę nikogo urazic ale jestem zaskoczona uwagami niektórych forumowiczów i
        epitetami z strony męskiej często bardzo prostackimi - no ale w naszym
        społeczeństwie prostactwa nie brakuje. Dziekuje jednak i tym forumowiczom,
        którzy w taki czy inny sposób nie silii sie na krytyke, która w tym momencie
        nic nie wnosi a za to próbowali mi w jakikolwiek sposób pomóc - DZIEKUJĘ!
        Będe szukac sposobu wyciągniecia konsekwencji wobec mojego kierownika innych
        niż pozbawienie go wynagrodzenia
        • Gość: wawa Re: ponawiam;moga mu skoczyc szwedka ściemia IP: *.chello.pl 07.02.06, 11:48
          Gość portalu: szwedka111 napisał(a):
          Ciekawe czy jak np wawa siada na fotelu dentystycznym to studiuje najpierw
          medycynę?- i odbywa praktykę dentystyczna?
          ...............

          Jesteś dentystką może właśnie wracam od dentysty oj , sory od dentysty
          chirurga ( bo się obrazi ) Ból nieznośny zęba i porada w przychodni
          rejonowej przyjdź za 4 tygodnie będzie wolny termin.
          Jadę na dyżur ( w Warszawie jest takie pogotowie dentystyczne )
          I uciekam na sam widok odrapanej z farby nie malowanych chyba ze 15 lat
          ścian ,
          Na podłogach połatane z linoleum daję nogę . To nie dla mnie, aż strach by
          było zobaczyć ich narzędzia do rwania zęba sprzed 30 lat
          Medycyna powszechna ,,ludowa,, biedna jest wiadomo Dwie asystentki pani
          doktor w gabinecie i jeszcze jedna w rejestracji aby zapisać i wydać numerek
          do kolejki .
          Idę do przychodni prywatnej 100 zł za usunięcie . Czysto brak tłoku i ta
          atmosfera i ludzie jacyś normalni nie podminowani tym że tu muszą pracować .
          A dla mnie zaskoczenie .To już koniec ząb usunięty pani doktor mówi.
          Nawet nie poczułem kiedy . Nie potrzebny mi był stres , aż mi trochę dziwnie .
          Poprzednim razem jak mi w państwowym zakładzie wyrwano ząb pół szczęki bolało
          i czułem odrętwienie jeszcze dwa dni od zabiegu . A jeszcze aby było
          wesoło ,,pani doktor postawiła,, warunek 25 zł za zastrzyk przeciw bólowy bo
          się limit zastrzyków wyczerpał na ten miesiąc .
          • Gość: szwedka111 Re: ponawiam;moga mu skoczyc szwedka ściemia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:46
            nie jestem dentystką ale miło było poczytać o Twoich perypetiach dla odmiany...
            a idac Twoim tokiem rozumowania, to wykazałeś sie totalnym blondactwem :)
            dlaczego odrazu nie poszedłes prywatnie - przecież kazdy wie nawet
            przedszkolak, ze prywatnie miło, szybko i mniej boli, czyżby Twoje sknerstwo
            czy jennak tylko blondactwo? mam nadzieje ze zajżałes do karty bo nigdy nic nie
            wiadomo co Ci wstrzyknęli... wiesz dzisiaj budując dom czy wyrywając nawet tylo
            zęba trzeba znać sie na tym bo nigdy nic nie wiadomo
            p.s. z dentystą to był tylko przykład ... który miał Ci wskazać że nie mimo ze
            jestem blondynką to nie głupią, tylko taka co myśli ze jak ma fachowca od
            budowania domów to jest to fachowiec a ja się na tym nie musze znać, pozdrawiam
            zatem wawablondynkę:))))
            • Gość: wawa Re: ponawiam;moga mu skoczyc szwedka ściemia IP: *.chello.pl 07.02.06, 16:17
              szwedka111 napisał(a):
              to wykazałeś sie totalnym blondactwem :)
              dlaczego odrazu nie poszedłes prywatnie - przecież kazdy wie nawet
              przedszkolak, ze prywatnie miło, szybko i mniej boli, czyżby Twoje sknerstwo
              czy jennak tylko blondactwo?
              ....................................
              Nikt nie jest doskonały płacąc składki na fundusz zdrowia moja naiwość
              wierzyła , że w Warszawie stolicy kraju dentysta winien pracować w warunkach
              cywilizowanych Omyłka : Oczywiście nie winię za to dentystów są często
              dobrymi fachowcami , ale te narzędzia jakie mają do dyspozycji to często
              technologia z początków lat 80 XX wieku.
              Czy to było sknerstwo 100 zł , za 15 minut pracy denysty nieżle jak na moje
              dochody na godziną . W moim rejonie akurat od roku jest nowiutka przychodnia
              rejonowa po 15 latach budowy otworzyli w końcu . Jest nowy sprzęt ładne jeszcze
              swierze prawie ściany , podłogi itd. / Rospieśczają pacjentów nawet przez tel.
              można zamówić wizytę u lekarza . Ale do dentysty zapisy 3 miesiące naprzód
              ( limity ).
              Jak młotem w głowę było , patrzeć na ruinę budynek .Podobno tocentrum państowej
              stomatologii w Warszawie . A u Cie bie jak to było na budoie domu szwedka 11
              fachowcy sprawni , schludni dobrze zorganizoani czy podobnie jak w państwoej
              pzychodni Starali się ale bieday nie mieli czym dobrze pracowć ile to już lat
              powstaje twój wymarzony domek . Jak znam internautów zaraż się obazisz i już
              konie c dysput bo co niby mnie to obchodzi . A wyobraż sobie , że tak mogę się
              porónać z dekarzami twoimi , a nawet daj Bóg coś usprawnić w swej pracy. Lecz
              jak dach robiono Ci całe lato to wysiadm , bo to za długo za dużo czasu jak dla
              mnie. A może choć podpowiesz ile Twój dach kosztował szwedko11
              ( jeśli to nie tajemnica ) .
              Pozdro. wawa
                • Gość: draber A ja dalej swoje :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 00:24
                  Jak zwykle kilku "specjalistów" wysnuło swoje teorie, ale widze, że na tym
                  forum już tak musi być. Jestem jedynie prostym inwestorem, który stara się
                  właściwie podejść do niespodzianek czychających na placu budowy, moje
                  podpowiedzi to efekty empirycznych zmagań z rzeczywistością. Nie trzeba długo
                  szukać potwierdzenia moich doświadczeń i przemyśleń. Wpisujemy w googlach (do
                  ekipy: www.google.pl) zapytanie: obowiązki kierownika budowy - pierwsza
                  odpowiedz to link: dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61595,410999.html
                  .
                  Fragment jak znaleźć kierownika proponuję pominąć i skoncentrować się na jego
                  obowiązkach i odpowiedzialności. Proszę zwrócić uwagę, że kierownik jednak
                  wiele MUSI!!!, a nie łaskawie może, jak mu sie zachce, albo i nie oraz jak
                  niewiele ma praw- to powinno zreasumować rozważania na ten temat i pomóc
                  najbardziej zainteresowanej osobie. Serdecznie pozdrawiam
                • Gość: draber do drabera jak ty swoje to i ja swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 06:44
                  widze draber z tego co piszesz ,ze ierzysz jeszcze w to co w gazetach napisalo.
                  i dobrze
                  tylko młody jeszcze jestes i naiwny
                  od sprzątaczki i ciecia -po prezydenta kazdy ma jkies obowiazki z których
                  powinien sie wywiazać

                  tylko co ztego
                  kierownik budowy tez coś tam ma

                  napisz nam ,dyzurnym zanwcom ,co zrobic jak kierownik budowy

                  NIE ROBI TEGO CO POWINIEN
                  CO MOZE INWESTOR ZROBIĆ KIEROWNIKOWI BUDOWY
                  CO MU MOZE ZROBIC OPRÓCZ TEGO ZE GO ZWOLNI


                  ja ponawiam swoje :moze mu skoczyć
                  jak jestes taki mądry i sobie robisz jaja d dyzurnych doradców
                  to ty zostań doradcą
                  a ja chętnie skorzystam z twojej rady
                  i skopie dupe swojemu kierownikowi budowy
                  tylko powiedz co mozna mu zrobić

                  jak chcesz to ja tez dam ci link do Pawa Budowlanego
                  gdzie jest zakres obowiazków kierownika
                  a zadnych sankcji w przypadku kiedy nic nie robi
                  • Gość: wawa Re: jak ty swoje to i ja swoje ale o czy gadka IP: *.chello.pl 08.02.06, 07:13
                    Był na forum temat kierownik budowy za ile budowa domku. Proponowałem 6000 zł.
                    Nie jestem kierownikiem , alw to uczciwa stawka jak na obowiązki conajmniej 6
                    miesięcy trającej budowy. Wszyscy łacZnie z panem mif zaczę;i zaraz się
                    przechwalać że Oni to 600 zł 1000 zł najwyżej 1600 zł zapłacili za wpisy
                    kierownika do dziennika budowy . Przy zdrowych zmysłach oczekiwanie , że za
                    600 zł lub , 1000 zł kierownik budowy w każdy dzień prac budowlanych trwających
                    pół roku i dłużej będzie na budowie jest fikcją. Chodzi tylko o urzędowe wpisy
                    do dodziennika budowy. Szwedka nie wiadomo ile płaci swojemu kierownikowi ale
                    z pewnością niewiele , dlatego kiueronik ma w nosie pracę charytatywną na
                    rzecz budowy pani szwedki. A pani szwedkla łudzi się że może go zmusić
                    do ,,roboty,, za grosze . Obym się mylił i np: kierownik chce przedłużać budowę
                    bo po prostu zabujał się w szwedce 11 . ( co też jest możliwe)
                    Taki stan trudno będzie uleczyć tylko drobną zapłatą za pracę. Pozdro. wawa
                    • Gość: szwedka111 Re: jak ty swoje to i ja swoje ale o czy gadka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 08:49
                      czy Ty masz w zyciu inne jeszcze zajecia jak tylko pieprzenie i zagladanie do
                      mojej kieszeni? w momencie kiedy nawiazaywałam współprace z kierownikiem to on
                      wskazał swoje stawki wiec nie wiem o co ci chodzi? masz jakis kompleks? sprawa
                      jest prosta rozmawiasz z tzw. fachowcem, [pytasz go ile to bedzie kosztowało i
                      tyle... wierz mi ze jeśli ktoś wykonuje swoja prace sumiennie i jest normalny
                      (choc watpie bys rozumiał to słowo własciwie) to poprostu wykonuje swoja prace
                      jak najlepiej umie a twoje wypowiedzi sa doprawdy żałosne, stać cie jedynie na
                      prymitywną krytykę
                      pozdrawiam i zajmij sie leczeniem zęba oraz krtytką służby zdrowia bo to
                      wychodzi ci zdecydowanie lepiej
                      • Gość: wawa za ile zł. zrobiono Cię na szaro ,, ciekawski,, IP: *.chello.pl 08.02.06, 09:24
                        Gość portalu: szwedka111 napisał(a):
                        > czy Ty masz w zyciu inne jeszcze zajecia jak tylko pieprzenie i zagladanie do
                        > mojej kieszeni?
                        .................
                        Po pierwsze nie ma takiej możliwości , zagląania Ci do kieszeni . Napiszesz co
                        zechcesz aby zachować na forum ,, twarz ,, szwedki11
                        Piszesz dalej , stać cie jedynie na prymitywną krytykę
                        ........
                        To nie nie dogaduję , się z kierownijkiem budowy. Pani szwedka porusza ,
                        absorbuje nasżą na forum uwagę a jak spytać o co chodzi
                        najeża się . a sprawa dziecinnie prosta za dirą pracę dobra zapłata , a coś tu
                        nie jest tak i jerzy się wój kierownik budowy a moja ciekawość rośnie za ile
                        złorych można z inwestora robić w balona.
                        P.s .
                        Leczenie żęba jest ok. dobry zakład za dobrą cenę 100 zł za 15 minut
                        rwania a właściwie głównie czekania aż zastrzyk znieczulający zadziała .
                        Zostało , tylko zdjąc szwy , ale to ponoć kilka chwil zajmie i napewno
                        dogadam się z dentystką lepiej niż szwedka ze swpimi fachowcami .
                        Pozdro. trzym się szwedka 11 wawa

                        • Gość: szwedka111 Re: za ile zł. zrobiono Cię na szaro ,, ciekaws IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:53
                          specjalnie dla Ciebie powtórze wątek mojego postu i prosby o pomoc:

                          nie rozumiem... a własciwie kto ponosi odpowiedzialność za budowę zgodnie z
                          projektem: inwestor czy kierownik? ktos kto jest moim kierowikiem pokazuje mi
                          papiery że ma uprawnienia jako kierownik i jako inspektor. Ja jemu daje
                          projekt i mówie - chce taki dom. On robi wpisy w książce budowyj i nadchodzi
                          dzień odbioru dachu (dodam skończonego) a kierownik na to: on nie odbierze bo
                          jego zdaniem bedzie wole oko przeciekało bo wole oka zawsze przeciekają - to
                          cytat. I co? czy aby nie za późno na takie spostrzeżenia? czy ja moge
                          pociagnąć go do odpiowiedzialności i jakiej? jakie czynosci mam podjać i czy
                          mam jakies mozliwosci ku temu?
                          i jeszcze jedno czy to ja jako inwestor mam zawiadamiac kierownika że ma
                          przyjechac cos zobaczyc i zatwierdzić czy jak? wpisał do ksiazki ze więźba
                          wykonana ok, dach został pokryty a on ze nie. Co ja mam robić?

                          jak widzisz problem nie dotyczy zapłaty kierownikowi wynagrodzenia tylko zgoła
                          innego problemu. Moim skromnym zdaniem jesli ktoś bierze na siebie obowiazki
                          kierownika mojej budowy, umawiamy sie co do wynagrodzenia i zgodnie z tym się
                          rozliczamy, to dziwi mnie na koniec fakt, iż nie chce odebrać skończoego dachu
                          mimo ze podczas gdy był on wykonywany przez odpowiednich fachowców, pan
                          kierownik bywał na budowie, rozmawiał z nimi, cos tam uzgadniał, itp. Oni
                          ostatecznie dach skończyli a mój kierownik twierdzi ze dach jest nie taki jak
                          powinie być (czyli nie wiem jaki) i on go nie może odebrac... jak usiłuje z nim
                          gadać w czym tkwi problem to on mi na to ze uprzedzał nie ze wole oko jest
                          trudne do wykonania i mogłam zrobic lukarne w innym kształcie i że wole oko
                          zawsze przecieka. Ja na to: no to co robimy? on: czekamy na deszcz i zobaczymy
                          czy będzie przeciekać. Ja na to a jak bedzie przeciekać to co? on: to trzeba
                          będzie rozebrać fragment z wolim okiem (czyli 1/4 dachu) i poprawić. Problem
                          polega tylko na tym ze zdaniem fachowców dach jest zrobiony dobrze i póki co
                          nie przecieka no i co najważniejsze kto zapłaci za zmarnowany materiał. Jesli
                          zajdzie konieczność zrobieia poprawek od więźby począwszy to moj problem
                          dotyczy tego kto zapłaci za dodatkowe materiały, jak choćby dachówka??? Nie
                          pojmuję ze kierowik budowy, który bywał na budowie i był ze mną w kontakcie nic
                          mi nie wspominał że cośjest nie tak robione z dachem a problem robi w momencie
                          kiedy dach jest skończony. I o to mam do niego pretensje i dlatego uważam ze
                          nie wywiazał sie ze swoich obowiązków, bo nie powinien dopuscic do sytuacji ze
                          dach jest skończony i jego zdaniem źle. Teraz chyba powinnam poszukać innej
                          ekipy, zapłacić za rozbiórke dachu, dokupisć dachówkę, tracić czas, przesuwać w
                          czasie pozostałe roboty i byc zadowolona z Pana kierownika do dupy? jego
                          wynagrodzenie w tym momencie nie ma nic do rzeczy bo swoją kase dostał co do
                          grosza!!!!
                          • andrzej.sawa Re: za ile zł. zrobiono Cię na szaro ,, ciekaws 08.02.06, 13:02
                            Ciestety sytuacja jest trudna.Niestety kierownik okazał się człowiekiem
                            niekompetentnym i niepoważnym.Chyba pozostaje przyjąć dach jaki jest i liczyć na
                            profesjonalizm wykonawców.Wole oko nie jest czymś nadzwyczajnym.A może dekarze
                            robili już takie dachy,niech powiedzą gdzie i trzeba zobaczyć.
                            Niestety nie ma teraz idealnego rozwiązania tej sytuacji.Trzeba dopchać budowę
                            do końca.
                            Pozdrawiam i życzę powodzenia
                          • Gość: wawa Re: za ile zł. zrobiono Cię na szaro ,, ciekaws IP: *.chello.pl 09.02.06, 07:44
                            Gość portalu: szwedka111 napisał(a
                            ,,
                            Oni
                            ostatecznie dach skończyli a mój kierownik twierdzi ze dach jest nie taki jak
                            powinien być (czyli nie wiem jaki) i on go nie może odebrac... jak usiłuje z
                            nim gadać w czym tkwi problem to on mi na to ze uprzedzał nie ze wole oko jest
                            trudne do wykonania i mogłam zrobić lukarnę w innym kształcie i że wole oko
                            zawsze przecieka. Ja na to: no to co robimy? on: czekamy na deszcz i zobaczymy
                            czy będzie przeciekać. Ja na to a jak będzie przeciekać to co? on: to trzeba
                            będzie rozebrać fragment z wolim okiem (czyli 1/4 dachu) i poprawić.
                            ,,
                            Dziękuję szwedko 11 za meritum ( ciekawe co piszesz ) Niemal paranoja ,ale jak
                            realna . Kierownik budowy bywał na budowie , robotę wykonano optycznie( na oko)
                            podoba Ci się dach ( inaczej nie zapłaciłabyć wcale ) . Coś niby teoretycznie
                            może być nie tak według kierowniaka , który takie sytuacji musiał wychwycić na
                            bieżąco i eliminować Całą resztę załatwisz w ramach gwarancji rękojmi
                            wykonawców usługi ( 3 lata w/g prawa ) Dotyczy to i pracy kierownika budowy
                            Ale masz problem bo wykonawcy dachu to , tylko dorabiali sobie u Ciebie tak
                            przy okazji tak na lewo bez żadnej gwarancji jakości pracy. Wyrzuciłaś
                            gwarancję i jakość razem z firmą którą postanowiłaś zwolnić ze skąpstwa
                            ( 50 % taniej jak twierdziłaś wcześniej )twoja kasa twoja decyzja i ryzyko .
                            O wyegzekwowaniu gwarancji możesz zapomnieć .Pozostaje jedynie mieć nadzieję ,
                            że przez jakiś czas dach nie będzie przeciekał . Soryy ale większość winy spada
                            na Ciebie sprawcę tych nie formalnych niezgodnych ze sztuką budowlana a nawet
                            prawem ( brak podatków) na Twoim koncie a częsciowo i kierownika który
                            pozwalał na robotę ludzi nie profesjonalnych ( ale on może się wyłagć że nic o
                            tym nie wiedział )
                            Ty jako główna sprawczyni zdarzeń . Ewentualnie poniesiesz konsekwencje
                            ( koszty napraw ) . Ale nie martw się skromne naście tyś , wystarczy na
                            poprawki . Czy to tyle , czy więcej niż byś zapłaciła firmie za jakość okaże
                            się W cuda , że to kierownik dorzuci się do kosztów materiałów i pracy na
                            poprawki albo może skromnie wynagrodzeni fachmani dekarze ,możesz sobie
                            wierzyć .
                            Życzę aby nic nie przeciekało na dachu przynajmniej na razie zanim złapiesz
                            oddech i równowagę . A potem dbać o dom musisz i ew. remonty dokonywać .
                            Miło było rozmawiać jeśli pozwolisz , najciekawszą część twych wypowiedzi ,
                            zarejestrujemy i będziemy wykorzystywać jako ostrzeżenie dla innych klientów
                            liczących naiwnie na taniochę ( okazjonalną pracę na lewo ) , w prac
                            dachowych .
                            Dzięki za szczerość soryy jeśli Cię zbytnio zdenerwowano lub byłem nazbyt
                            ciekawski . Mam nadzieję że porozumiesz się z kierownikiem , fsaio poczuje się
                            w oboiązku i odda wypłacone mu piniądze
                            A może ewentualne poprawki na dachu , wcale nie będą uciążliwe przynajmniej
                            finansowo i parę groszy zostanie kierownikowi A może i kierownik pracował dla
                            Ciebie na lewo bez umowy i zadnej gwarancji jakoci pracy .
                              • Gość: wawa Re: za ile zł. zrobiono Cię na szaro ,, ciekaws IP: *.chello.pl 09.02.06, 08:54
                                Nie martw się szwedko11 i tak bardzo pozytywnie wypadsza na tle wypowiedzi
                                jeszcze bardziej naiwnej : zdecydowanie pierwsze miejsce w rankingu naiwnyh
                                zajmuje gość forum . .

                                Autor: Gość: Panna Tulipanna 78
                                Data: 04.02.06, 13:50 temat
                                ,, Oni muszą budować ,,samodzielnie,,.
                                Dom mojego kuzyna budowano 16 miesięcy (mój ojciec, jego ojciec i 4 innych
                                członków rodziny). Powtórzę to, co już wcześniej napisałam - są pieniądze, jest
                                szybka budowa. Nikomu tak nie zależy na jakości mojego domu czy też obecnego
                                mieszkania, jak mojemu ojcu ,,

                                Trzeba było budować plemiennym zwyczjem jak powyżej i nie narzekać
                                Tacy jak tylipanna , nie mają problemów jak Ty szwedko 11.
                                Wszystko zostaje w rodzinie . Może teraz do pracy (na lewo) weź szwagra ,
                                kuzyna etc. , potem opiszesz problemy a ktoś sprytniejszy od nas nakęci
                                scenariusz do nowego serialu typu Alternaywy 4 . Pozdro . miła jesteś dzięki
                                wypowiedzi .
                                • jarecki_2 Re: za ile zł. zrobiono Cię na szaro ,, ciekaws 09.02.06, 09:46
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=34048458&a=34299517 wandal
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=33337278&a=33444612 oszust i
                                  złodziej
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=34618564&a=34680909 analfabeta
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35023069&a=35026016 Facet „e-
                                  lipa” jest niebezpieczny! Uwaga!!
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35115019&a=35154238 Esencja
                                  oszczędności e-lipy. Ten jest najlepszy.
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35871167&a=35873259 elipa się
                                  nawraca
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=32541343&a=32541343 elipa
                                  odchodzi po raz pierwszy
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=35957201 elipa odchodzi po raz
                                  drugi
                                  Roman Laskowski. Imię i nazwisko elipy.
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=36160098&a=36223346 kłopoty z
                                  pamięcią, nie potrafi zapamiętać i złożyć do kupy 7 literek, ale czego można
                                  spodziewać się po kimś, kto myśli (myśli, buahahaha…), że Mickiewicz „Rotę”
                                  napisał.
                                  gimli-1.um.warszawa.pl/edg_wyszukiwarka/edg_wyszukiwarka_det.asp?
                                  id=109402 Gwoli ostrzeżenia, dane adresowe „ELIPY” vel „wawa” vel „dobry dom”
                                  vel „naczelny krytyk” vel „krytyk” vel „sołtys z Bźdźoch”.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka