utalia
07.02.06, 14:53
Potrzebuje Waszej porady. Bez przerwy psuja mi sie zarowki (szczegolnie
halogenowe). Wczesniej mrugaja, mrugaja...az gasna na wiecznosc. Zglosilam to
u elektrykow sadzac, ze sa to problemy z napieciem. Przyszli, pomierzyli i
stwierdzili, ze wszystko jest w porzadku i nikt z sasiadow nie zglaszal
problemow (mieszkam we wsi i raczej sasiedzi nie maja lampek halogenowych a
wlasnie te sa najwrazliwsze na zmiany napiecia, prawda? Po czym elektrycy
doszukali sie, ze moje zarowki sa o napieciou 230 V a powinnam kupowac 250V,
pozniej otrzymalam pismo, ze oni maja prawo miec wahania -+10% czyli napiecie
moze byc od 207 do 235V i raczej powinnam reklamowac zarowki, bo z jakoscia
pradu wszystko jest w porzadku. I kto ma racje i co powinnam dalej zrobic?
Halogenki sa dosc drogie i przeciez nie bede kupowala raz w tygodniu nowej
zarowki.....