Wielki problem - pomocy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 22:35
Witam...

Mamy (tzn. ja i rodzice) poważny problem - z dachem. Otóż, rynna zamarzła, a
woda (po ostatnich odwilżach) zaczęła gromadzić się pod nią. Osoba, która
zajmowała sie dachem (&^*^$&^%...!!! Mad ) popełniła kilka błędów. Zbierająca
się woda przenika jakimś sposobem na łączeniach (próg (?) pod rynną wykończony
jest blachą), dostaje się pod styropian i wsiąka w ścianę.

Tak to mniej więcej wygląda: img366.imageshack.us/img366/8049/dach2ut.jpg

Mam zatem kilka pytań:
1. Co z tym zrobić (teraz w zimie)? Żeby nie było gorzej niż jest...
2. Co z tym zrobić (jak już się ciepło zrobi)? Spodziewam się, że będzie
trzeba zrywać styropian.
3. Co z murem? Cegła całkiem nasiąkła, zaprawa (?) też - istny koszmar.
4. ... czy trzeba się w związku z tym spodziewać OGROMNYCH kosztów, czy
"tylko" dużych?

Będę wdzięczny za każdą odpowiedź i sugestię...
    • andrzej.sawa Re: Wielki problem - pomocy 11.02.06, 23:03
      Póki nie rocmarznie chyba nie wiadomo do końca i trzeba czekać.Jeśli się da to
      zasłonić,żeby nie zaciekało.
    • jarecki_2 Re: Wielki problem - pomocy 11.02.06, 23:03
      Teraz zbić lód! Być może nie będzie trzeba rozbierać styropianu. Osuszenie i
      uszczelnienie powinno wystarczyć o ile nie pojawi się pleśń i grzyb. Na wiosnę
      tak przerobić końcówkę dachu, żeby spadający śnieg nie zatrzymywał się pod
      rynną no i uszczelnić obróbkę blacharską tak, żeby była szczelna i nie
      puszczała wody w mur. Uszczelnienie to nic trudnego i kosztownego, można zrobić
      samemu. Z przerobieniem końcówki połaci będzie większy kłopot. Połać dachowa
      kończy się, moim zdaniem za "szybko" a rynna powinna wystawać poza mur.
      Oczywiście specjalista od dachu wypowie się lepiej, ale tak na zdrowy rozum, to
      wygląda według mnie.
      • pyot Re: Wielki problem - pomocy 11.02.06, 23:18
        Hej
        :)
        --
        Od początku roku nie robimy nic,poza usuwaniem awarii powstałych na wskótek
        działania sniegu,deszczu i wody.
        Śnieg padał intensywnie,wiatr powpychał go pod dachówki,a tam gdzie blacharka
        krótka ;leci woda.Równierz przy koszowych,tam z kolei blacha pozaginana dachówkami.
        W Twoim wypadku może być...
        - blacharka jest za nisko wywinięta,stąd śnieg,woda
        - rynna nie musi wystawac poza mur,wystarczy zaślepka oraz "spadek"
        - raczej mało prawdopodobne,że stało się coś z łączeniem blachy,wyszło by to
        wcześniej podczas deszczów
        _____________________________________
        Oczywiśie moja pomyłko może byc spowodowana złą interpretacją rysunku,tłumaczenia.
        Pozdrawiam.
        P.
    • Gość: wawa Re: Wielki problem - pomocy IP: *.chello.pl 11.02.06, 23:10
      Usuń zalegający lód. koszt około 500 zł netto.
      Zażądaj napraw w ramch gwarancji jeśli w ogóle masz coś takiego.
      Ściany wyschną za kilka lat woda odparuje wietrzenie powieszczeń wsakzane latem
      Zimą woda często zamarza więc nie msz co , na razie panikować , najwyżej
      spalisz wiecej opału ( oleju , gazu ) dla ogrzania domu . Latem wymienisz
      obróbki blacharskie pod rynną i będzie lepiej. Pozdro wawa
      • marek_53 Re: Wielki problem - pomocy 12.02.06, 11:01
        Jest tu ewidentnie wina niestarannie wykonanych obróbek blacharskich (neszczelne
        połaczenia).Jeśli niwielki słup wody powstały w wyniku podtapiania śniegu i lodu
        z łatwością przenika pod obróbkę to jakie zadanie ona tam spełnia , ozdobne ?
        Co do przenikania z wiatrem śniego i deszczu pod dachówkę to pod nią jest
        jeszcze membrana paroprzepuszczalna (więcej lub mniej to zależy od jej jakości)
        w postaci wiatroizolacji która odprowadza skropliny do krawędzi dachu .
        Para wodna ma mniejszą gęstość i przenika do góry przez wiatroizolację ,
        natomiast woda po niej spływa chroniąc izolację cieplną przed zawilgoceniem .
        Niektórzy producenci folii paroprzepuszczalnych demonstrują to w celach
        reklamowych umieszczając w szklanych kolumnach obok siebie jedną zakrytą od dołu
        membraną i napełnioną wodą a drugą odwróconą przez którą przepuszczają parę
        wodną . Spełnia ona swoje zadanie jeżeli jest oczywiście prawidłowo i starannie
        wykonana . Co do omawianych obróbek to nie znam ich wymiarów w narysowanym
        przekroju ale sądzę , że wystają poza lico muru 3-5 cm i posiadają odpowiedni
        kapinos i spadek w kierunku krawędzi dachu . Jedynym ich mankamentem jest
        pewnie nieszczelność na połączeniach . Jeśli jest to blacha ocynkowana to
        powinna być starannie polutowana , jeśli powlekana trzeba to wykonać innym
        sposobem blacharskim . Nie zalecałbym uszczelniania silikonem bo blachy bardzo
        pracują prz skokach temperatur i niewiele to da .
        Pzdr.
    • janrenovate Re: Wielki problem - pomocy 12.02.06, 07:53
      Może problem nie jest az tak WIELKI?
      Trzeba by było obejrzeć.
    • Gość: cromwell Re: Wielki problem - pomocy IP: 217.153.82.* 12.02.06, 08:13
      przykro mi
      ale tego nie uszczelnisz
      obrobki blacharskie moga byc prawidlowo wykonane
      to wina lodu
      stanowi zapore dla wody
      na wiosne zerwij fragment rynny i blachy
      sprawdz czy przestrzen pomiedzy sciana i styropianem wypelniona jest klejem
      cieple powietrze moze dodatkowo topic lod

      i jesli nawet blache podrynnowa polutujesz z miedzi i przybijesz na laty
      woda i tak bedzie przedostawac sie pomiedzy blacha nadrynnowa a poszyciem dachu

      juz niedlugo podobna sytuacja maze sie zdarzyc z dachami krytymi dachowka
      na koncach dachu zalega gruba warstwa lodu (sniegolapy)
      wystarzczy ulewny deszcz a woda napotka na zapore i zacznie przeciekac przez dachowki
      mimo ze wszystko wykonane jest prawidlowo

      taka to specyficznie francowata sytuacja :)

      trzeba przeczekac

      najrozsadniej byloby dobic krokwie i wydluzyc dach zeby zrobil sie okap
      ale to sa koszty

      pzdr.
      • Gość: pk Re: Wielki problem - pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 10:12
        Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Dziś biorę drabinę i będe skuwał lód.
        • horpyna4 Re: Wielki problem - pomocy 12.02.06, 10:24
          I jednak pomyśl o przedłużeniu dachu. Bo te wszystkie działania doraźnie nie
          zlikwidują problemu. Ostatecznie nie bez powodu przez kilkanaście wieków robiono
          okapy. Mam często wrażenie, że przeciętny współczesny budowniczy nie zwraca
          uwagi na funkcjonalność tego, co popełnia.
          • andrzej.sawa Re: Wielki problem - pomocy 12.02.06, 11:54
            No i mam sklerozę.
            Wszystkim moim klientom przy okazji zamawiania blachy przypominam,żeby
            zastanowili się nad odpowiednim wystawieniem dachu poza ścianę.A teraz zapomniałem.
            A więc poprawiam się.
            Radzę wystawić dach conajmniej 50-70 cm.Oczywiście ma to pasować do bryły
            budynku,ale lepiej więcej niż mniej.
            • Gość: cromwell Re: Wielki problem - pomocy IP: 217.153.82.* 12.02.06, 13:53
              widze bratnia duszyczke :)
              panie andrzeju
              prosze wpasc przy okazji do lanckorony
              tam juz nie okapy ale 2m podcienie zdobia 100 letnie chalupy

              pzdr.
              • Gość: mif Re: Wielki problem - pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 14:02
                W Alwerni w Rynku jest podobnie.
                :)
                • Gość: cromwell Re: Wielki problem - pomocy IP: 217.153.82.* 12.02.06, 14:21
                  dzieki mif
                  na pewno odwiedze alwernie
                  w koncu to tylko rzut kamykiem ode mnie

                  :)
                  pzdr.
                  • andrzej.sawa Re: Wielki problem - pomocy 12.02.06, 14:48
                    Przy takich miłych słowach ja zapraszam do Chełma,podobno ładne miasto ok.70
                    tys,parę ciekawych zabytków i ciekawa historia.
                  • Gość: mif Re: Wielki problem - pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 15:01
                    Po drodze masz Wygiełzów i w nim skansen. Też wart rzucenia okiem :)
                    • Gość: cromwell Re: Wielki problem - pomocy IP: 217.153.82.* 12.02.06, 15:27
                      >Po drodze masz Wygiełzów i w nim skansen. Też wart rzucenia okiem :)

                      ehhh!
                      trafiles w dyche
                      jezdze tam kilka razy w roku
                      szczegolnie jesienia jak bukowe lasy wokol zamku nabieraja czerwieni
                      procz chatynek w skansenie jest drewniany kosciolek
                      otwierany tylko podczas slubow
                      i karczma ze sztandarowym kotleciskiem z ziemniakami i zasmazana kapusta;)
                      a za babicami sa wilcze doly...
                      jak mowil imc pan zagloba
                      "a ja go buklaczkiem a on _ wilcze doly _";)

                      pzdr.
Pełna wersja