Dodaj do ulubionych

Plastyk miejski i terror kolorami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:02
Mam do Was pytanie. Czy plastyk miejski musi zatwierdzic kolor mojej elewacji
domu ktory jest moja wlasnoscia, czy nie musze pytac sie o jego zgode? Dom
jest nowy, budowany od podstaw. Platyk chce mnie zmusic do pastelowej zolci
ktora juz wymalowal polowe miasta, a ja chce ciemniejszy kolor tak zeby sie
nie brudzily sciany. Dom jest wolnostojacy.
Obserwuj wątek
    • andrzej_bdg Re: Plastyk miejski i terror kolorami 29.03.06, 21:12
      Jeśli budynek znajduje sie w ścisłym centrum lub strefie ochrony
      konserwatorskiej albo jest taki zapis w miejs.planie zag. przestrz.-patrz
      warunki zabudowy, to może. Jeśli nie chcesz tego koloru, to żądaj decyzji
      uzasadniającej na piśmie od której możesz odwołać się. Inaczej sprawa bedzie
      trwać w nieskonczoność przy braku twojej zgody.
        • Gość: Barbara Re: Plastyk miejski i terror kolorami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 06:55
          Dom stoi w centrum, ale w miescie gdzie cale centrum zostalo zamienione na
          blokowiska. Obok stoi blok, a moj dom jest lekko poza starymi murami miejskimi
          (ktorych juz nie ma ale ktore wytyczaja chyba "zabudowe zabytkowa". Dom stoi
          poza tym w glebi ulicy, jakies 150 metrow i poprzedzony jest trawnikiem z
          jakimis drzewami.

          Dalej jest bank (nowa architektura).

          Ten plastyk maluje cale miasto na zolto i wszystkie pochodne zoltego. Czasami
          zdarza sie kolor bezowy lub jasno-brazowy. Raz na sto domow pojawia sie
          pomarancz. Byl juz rytykowany ze na jednej ulicy kazal pomalowac domy na zolto
          zlewajac w ten sposob wszystkie domy w jedna calosc.

          Przede wszystkim ja nie chce jasnego koloru, a on mnie straszy, ze musze sie
          zastsowac do jego postanowien.

          Dzisiaj sprawdze to co mi radziliscie odnosnie sprawdzenia miejskiego planu
          zagospodarowania. Bardzo dziekuje Wam za pomoc.

          Pozdrawiam
          • krwawymsciciel Re: Plastyk miejski i terror kolorami 30.03.06, 14:49
            nie slyszalem jeszcze o stanowisku 'plastyk miejski'. jesli pracvuje w urzedzie
            miasta i podejmuje decyzje i w ogole jego zdanie sie liczy, to jak juz pisali,
            niech ci wskaze podstawe prawna. a jesli to jakis pan, ktory po prostu sobie
            wybiera kolory na jakie zostana przemalowane bloki i burmistrz mu to zatwierdza,
            to niech sie do twojego domu nie wtraca
            • Gość: chwilowo Re: Plastyk miejski i terror kolorami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 15:34
              cześć
              Istnieje w języku architektów, urbanistów, kraju położonego nad Tamizą,
              określenie Colour Strategy. Podobnie, jak pojęcie, np, Sustainability, bliżej
              nieznane w kraju nad Wisłą. I dlatego krajobraz, szczególnie zurbanizowany,
              kraju nad Wisłą tak znaczaco różni się od krajobrazów, szczególnie tych
              zurbanizowanych, kraju nad Tamizą, tudzież innych krajów na wschód od Odry.
              Dopóki te, plus kilka innych pojęć, będą większości z nas obce, proponuję
              powstrzymać się od narzekania na ogólną mizerię estetyczną tego, co nas otacza.
              Tam jest wolność, tu samowola; niby różnica niewielka, a jak znacząca.
              pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka