Dodaj do ulubionych

Muszę sama położyć gładż szpachlową.Powiedz mi jak

IP: *.biuro.kom / 10.103.2.* 04.01.03, 02:49
Ściany są już czyste.Co dalej?No powiedzmy,że jeszcze je zagruntuję.Chodzi
mi o samą technikę nakładania - boję się,że zrobie jakieś garby i nie dam
rady tego wyszlifować.Jak to się robi na suficie?Acha! Muszę jeszcze oderwać
listwy przypodłogowe.Bardzo proszę o praktyczne rady.Nie mam kasy na
fachowca.
Obserwuj wątek
    • marimag Re: Muszę sama położyć gładż szpachlową.Powiedz m 05.01.03, 21:34
      Gratuluję odwagi!
      Byłem w takiej samej sytuacji w wakacje, rodzina podpuściła mnie do gipsowania
      scian na 80m2. bardzo dużo pracy i wysiłku!!
      Samo nałożenie gładzi nie jest uciązliwe, najgorsze jest szlifowanie zwłaszcza
      przy podłodze, na kolanach.
      Ale dość straszenia oto moje doświadczenia:
      potrzebna szeroka ok. 50 cm długości paca metalowa nierdzewna z szeroką rączką,
      gładź, uchwyt do papierów lub siatek sciernych, wiertarka z mieszadłem, wiadro.
      Nakładałem gładź szpachelką na pacę i od dołu rozprowadzałem po ścianie, potem
      ruchy na boki, tak aby nie było wgłębień. Rzecz jasna im dokładniej sie
      naniesie tym mniej roboty przy szlifowaniu. Rozrobiona gładz nie może być za
      gęsta i nie może spływać z pacy, musi byc jak gęsta śmietana. Szlifowanie nie
      wymaga wyjaśnień - to te traumatyczne wspomnienia:(((
      Reasumując: nie ma sensu wydawać pieniędzy na fachowca który i tak źle zrobi i
      jeszcze weźmie za to pieniądze.
      Wybrać małą ścianę i próbować.
      Powodzenia!!!
      • Gość: jacekdnt Re: Muszę sama położyć gładż szpachlową.Powiedz m IP: *.acn.waw.pl 06.01.03, 01:15
        Kiedy o tym (gipsowaniu) pomyślę to od razu robi mi się gorzej. Ale do rzeczy
        zrobiłem to ze szwagrem na ok. 250 m.kw z czego 67 to sufit. Przerąbane...
        Przedmówca dał dobre rady, ja dorzucę ze swoich ścian:
        1. Najgorzej z sufitem. Zacznij od małeś ściany i sprawdź czy podołasz. Sufit
        to prawie to co podłoga tylko od drugiej strony. Jest naprawdę ciężko z nim.
        2. Potrzeban Ci będzie drabina ale taka prawie do sufitu aby można się o coś
        oprzeć.
        3. Szlifoanie sufitu proponuję zrobić ..... szlifierką oscylacyjną:) koszt
        najtańszej to ok40 pln. To mocno przyspieszy.
        4. Gęstość zaprawy gipsowej to sprawa bardzo ważna. Najlepiej rozrabiać na 10
        min. szpachlowania i starać się cały rozrobiony gips przykleić do ściany.
        5. Gipsować wolniej a dokładniej im bardziej pofałdowana ścian tym więcej
        trzeba zeszlifować.
        6. Ściany należy zagruntować!!! np. Unigrunt
        7. Na rynku są różne gładzie gipsowe o różnej twardości. Proponuję np. na sufit
        miękką np Gipsar Uni.

        Kolejność robót:
        1. Zagruntować ściany i sufity i pozostawić 1dzień.
        2. Zaciągnąć gipsem
        3. zeszlifować nadmiar ale tak aby nie pozostawić nieszlifowanych miejsc oraz
        aby nie zedrzec do podkłądu gruntującego
        4. zagruntować
        5. pomalować białą farbą najlepiej Ekonowinka
        6. przeszlifować pomalowane ściany
        7. pomalować na wybrany kolor, lepszą farbą

        To jest bardzo dużo pracy ale za to jaki efekt :))))

        Życzę wytrwałości

        Pozdrawiam
        JacekD

    • Gość: zróbtosama Re: Muszę sama położyć gładż szpachlową.Powiedz m IP: *.biuro.kom / 10.103.2.* 06.01.03, 02:44
      Uśmiecham się do Was w tej chwili...Bardzo dziekuję za życzliwe potraktowanie
      mojej nietypowej prośby. To są konkrety,które dają mi kopa do
      pracy.Przyznam,że już mam za sobą chrzest w szlifowaniu.Dokladnie rok temu
      bawiłam się na drabinie przy ścianach w kuchni i przedpokoju.Wcześniej najęłam
      faceta,który wyburzył mi zbędną ściankę.Oszczędzę Wam szczegółów... Moja
      nastolatka znalazła same błędy /"tu żle,tam jeszcze rysy"/.Sama malowałam
      wałkiem.Bawiłam się z tym wszystkim cały miesiąc.Gładż położył "niby
      fachowiec"...Powiem jeszcze coś!Tylko się nie śmiejcie !Od roku
      piszę "podania" do szwagra,żeby mi założył nowe gniazdko z uziemieniem.Bez
      rezultatu.Może znowu poproszę moich sąsiadów ? Nigdy mi nie odmówili pomocy
      ale nie chcę nadużywać ich sympatii.To fajni koledzy. Zapytam jeszcze o to jak
      gruba ma być warstwa tej gładzi ? 2 mm ? Pozdrawiam .Szczęśliwego Nowego Roku
      życzę.Dalej sie do Was usmiecham.Dzięki!Dzięki!Dzięki!


      • Gość: Artek Re: Muszę sama położyć gładż szpachlową.Powiedz m IP: *.oltex.net / 192.168.0.* 06.01.03, 09:02
        Witam,

        tez kladlem sam gipsy i moje pierwsze bliskie spotkania byly jak to zaczyna
        poczatkujacy fachowiec na swoim pokoju ;o). Teraz mam juz za soba pare metrow
        i wychodzi super gladko ( samemu tez mozna zostac fachowcem, wymaga czasu i
        praktyki ). Co do grubosci gladzi nakladaj az do wyrownania tylko nie nakladaj
        na raz grubej warsty( wiecej niz 2mm) bo ci popeka. Jesli masz krzywe sciany
        (tynk) kup latwa do scierania szpachlowke ok 30zł za worek 25kg (zebys nie
        padla przy przycieraniu jak ja za pierwszym razem ), a pozniej na druga warstwe
        (ktora bedzie cieniutka) juz mozesz kupic gotowa mase twardsza kosztuje okolo
        50zł za wiaderko (25kg). druga warstwe nakladaj juz miejsza szpachelka mi
        najlepiej idzie takimi czerwonymi plasytkowymi. Co do sufitu mocno sie zastanow
        i sproboj jak dlugo mozesz utrzymac rece w gorze bo nakladanie jest ciezkie ale
        przycieranie sufitu to nie wiem co jest ciezsze jaka robota nie znam okreslen
        ale ja zaczolem sufit i jak popatrzylem ile mi zostalo to sie zalamalem.
        Dlatego na sufit chyba najlepsza bedzie jak mowil poprzedni autor szlifierka
        oscylacyjna. Ja juz sufitow nie bede przycieral teraz w moim M bede kladl na
        sufit plyty Karton gips.

        A wszelkie duze dziury i ubytki lub wglebienia kup Knaufa (worki 10kg to jest
        jakas mieszanka gipsowa z piaskiem gruposc tynku do 1cm )

        i jeszcze jedno ostatnio kladlem gipsy jakas inna zaprawa. Robi sie nia gładzie
        bez przycierania. W praktyce nie bylem z tego zadowolony trzeba polozyc duzo
        warst przynajmniej ze 3-4 (cienkie aby efekt byl dopuszczalny ) no ale nie
        wymagalo to przycierania. Worek gotowej zaprawy kosztowal chyba 65zł za 20kg.

        pozdrawiam Artek
        ( nad sufitem sie zastanow )
    • Gość: ocean22 Re: Muszę sama położyć gładż szpachlową.Powiedz m IP: 212.182.31.* 13.01.03, 11:22
      No, no, kobieta będzie gładzić ściany...
      1) Najpierw zastanów się, czy naprawdę trzeba.
      2) Gładzenie sufitów to potwornie cieżka praca, normalny facet może umrzeć przy
      tym z wyczerpania, co dobiero niewiasta
      3) Ja to robiłem tak - cekol + woda do konsystencji pasty do zębów - nakładać 2
      warstwy nierdzewną pacą, obie bardzo "silnie" i możliwie cienko. Odstep między
      warstwami 24h. Dopiero potem szlifowanie - delikatnie!
      4) Patrz pkt 1.

      • Gość: adamslodowy Re: Muszę sama położyć gładż szpachlową.Powiedz m IP: 213.76.135.* 13.01.03, 12:02
        Ja też szpachlowałem sam. Myślę, że wszystkie powyższe uwagi są cenne ale:
        1. szpachla 0,5 m to chyba za dużo jak na dziewczynę (po 5 m odpadnie ci ręka),
        powinna wystarczyć 25-30 cm.
        2. bardzo ważne jest dobranie odpowiedniej gładzi. pod żadnym pozorem nie
        używaj atlasu (chyba gipsar) może jest tania ale to straszne gówno. (nie jestem
        pracownikiem konkurencyjnej firmy). Ja szybko zmieniłem to na gładź Stabil
        (szpachlowanie stało się przyjemnością).
        3.Również przecieranie po takiej gładzi nie jest tak uciążliwe.
        pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka