Dodaj do ulubionych

Jak opłacacie nie fachowców...

17.06.06, 14:58
Obserwuj wątek
    • palilia Re: Jak opłacacie nie fachowców... 17.06.06, 15:02
      Mam na myśli wszelkie roboty wokół domu ,wykopy pod rury ,szamba ,pomalowanie
      czegoś ,wylewka na ganek itp. na wiosce .Często im się zdarza ,że coś spieprzą
      i ciągle mam wrażenie ,że płacę za dużo 50 zl za dniowke i żarcie.
      Proszę o oświecenie :)
        • palilia Re: Jak opłacacie nie fachowców... 17.06.06, 15:28
          No tak jestem zielona i ciągle mmam złe doswiadczenia z <fachowcami> a
          najgorsza jest ciagła obawa ,że jestem uważana za frajerkę.....a to nie jest
          miłe .Szkoda,że nie ma jednoznacznej odpowiedzi tyle i tyle -jak w temacie :ile
          płacić fachowcom!Więc uważam , że taka niemożnośc ocenienia prowadzi własnie do
          nadużyć i jak się da to oskubać a jak nie to nie pracować - i to jest przykre:
          (Mentalnośc Polaka eh, wogóle nie podoba mi się to......poczekam jeszcze może
          otrzymam konstuktywną odpowiedz. Dzięki wielkie.
      • jarecki_2 Re: Jak opłacacie nie fachowców... 17.06.06, 16:09
        Jak za pracę, dla nie wykwalifikowanego, bezrobotnego robotnika to całkiem nie
        źle. Gdybyś chciała zatrudnić firmę miałabyś do zapłacenia na pewno większe
        pieniądze, ale, teoretycznie, miałabyś zrobione szybciej, lepiej, sprawniej,
        nie musiałabyś nikogo karmić. W żadnym przypadku nie ma mowy o frajerstwie.
        Jacy by nie byli Ci, których zatrudniasz to również ludzie. Serdecznie
        pozdrawiam tych, którzy Ci podpowiadają, że jesteś frajerką i za dużo płacisz,
        zapytaj ich ile oni płacili, jak czują się z tym, że przyczyniają się do
        powstawania szarej strefy i przykładają rękę do zatrudniania ludzi na czarno,
        bez ubezpieczeń i żadnych praw. Niestety Ciebie to również dotyczy. To bardzo
        smutne, że coraz częściej ma się w d... człowieka, który również ma rodzinę,
        dzieci i swoje potrzeby. Tacy cwaniaczkowie jak ci, co Ci podszeptują nie mają
        żadnych skrupułów, nie zastanawiają się nad takimi sprawami i powinni, moim
        zdaniem, zostać wykluczeni poza nawias społeczeństwa.
        • Gość: Anna Re: Jak opłacacie nie fachowców... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 20:07
          dziwne masz podejscie
          w panstwach cywilizowanych kazdy ma wybor
          masz to na co sie godzisz
          mielismy firme budowalana za granica
          ludzie mieli wybor, masz zarobione pieniadze i plac sobie ZUS albo nie plac
          wybierali nie placenie bo woleli miec wiecej pieniedzy
          inwestor tez sie liczy z pieniedzmi i tez musi myslec o soim ZUSie
          nikt nic nie musi
          a inwestor nie jest od opieki
    • palilia Re: Jak opłacacie nie fachowców... 17.06.06, 21:59
      Dziekuje za dotychczasowe odpowiedzi - hmm jednak nie uzuskalam odpowiedzi
      tylko wymówki /poza 2 wyjatkami za które dziekuje serdecznie:)/ Wiem ,że ciężko
      się żyje w Polsce ale to nie usprawiedliwia cwaniactwa,niechlujstwa i
      niedouczenia.Każdemu się zdaje ,żę jest fachowcem i woli nie pracować niż
      pracować jak oni to nzw.za psie pieniądze.Proszę mi wierzyc ja chce zapłacić i
      nie żałuję grosza lecz chciałabym również nie być oszukiwana - mieć zrobione
      byle jak- nie zrobione jak było uzgodnione wcześniej no i to wykończenie
      niechlujne - czas umówiony jest niedotrzymywany - bo jak się okazuje trzyma 100
      srok i potem robi na wszystkich frontach .Jak nadmieniałam na początku miałam
      kontakt z różnymi fachowcami i proszę mi wierzyc - 1 był pozytywny ,parkieciarz
      marzenie- konkret-zero zdzierstwa -profesjonalizm wraz ze swoim sprzętem.Reszta
      bez wyobrazni ,bez sprzętu za to z dużymi aspiracjami dot.ceny,materiałów z
      ktorymi mają pracować/podwyższają skalę trudności w ich fachowej pracy i każdy
      się dziwi co to za fachowiec był przed nim ,że tak to zepsuł????Ręce opadają.
      Ja na moje pieniadze muszę ciężko pracować i nie byle jak - wydając pieniądze
      chciałabym aby to tak samo wyglądało a często po przejściach z panami
      fachowcami - pozostawiają mnie w sytuacji jakbym im guzikami płaciła - horror.
      Dlatego jako ,że teraz nie potrzebuje fachowca do spraw nie fachowych zadałam
      pytanie - czy to dużo czy za mało - z prośbą o radę a nie o analizowanie
      trudnej sytuacji niektórych ludzi tzn.tych bez pracy
      Dzieki za zrozumienie:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka