adanko
17.10.06, 10:26
Proszę o konkretną radę w zakresie naciągania ścian gipsem.
Ekipa, która wykańczła moje mieszkanie miała za zadanie również szpachlowanie
ścian gipsem. Wprawdzie tynk położony przez dewelopera jest gipsowy ale
niezbyt równy i wszyscy radzili żeby zrobić jeszcze gładzie. Ekipa się tego
podjęła i zaczeły się szopki. Użyli cekolu i zaczęli naciągać i trzeć.
Obecnie twierdzą, że jest prawie skończone i muszą tylko trochę podocierać.
Jednak ja twierdze, że odstawili fuszerkę. 1. Według mojej wiedzy ściany po
szpachlowaniu powinny być równe, białe, sprawdzane halogenem. 2. Sciany są w
plamy tzn. w jednym miejscu biały cekol w innym przetarcia do pierwotnego
tynku, nierówności. Panowie twierdzą, że to normalne i po podkładzie wszystko
jeszcze wyjdzie i należy skorygować. Pytanie kto ma rację?
Konsultowałam z kilkoma ekipami które również kładą gładzie i przyznam,że już
zgłupiałam. Jedni Panowie twierdzą, że nie jest tak źle i wystarczy tylko po
farbie podkładowej poprawić trochę, drudzy, że cekolu się już w ogóle nie
używa i teraz najlepsze są gotowe masy i że jezeli chcę mieć gładzie to
trzeba robić wszystko od początku, trzeci, że wystarczy naciągnąć jeszcze raz
cekolem i przetrzeć. Co robić? Proszę pilnie o radę.