Dodaj do ulubionych

Jak wybrać wykonawcę stanu surowego

14.03.07, 16:34
Zbudowałem dom, miałem kilkanaście ekip i udzielę Wam,
potencjalnym budowniczym trzech złotych rad:

1. Traktuj a'priori każdego wykonacę jak oszusta i złodzieja.
Nieważne jak bedzie miły i sprawiał wrażenie profesjonalisty.
To tylka gra dla naiwnych!!! Wycycka Cię przy pierwszej i kazdej nastepnej
możliwej okazji. Nie ma uczciwych wykonawców, a jeżeli takowy sie trafi to
jest to wyjątek potwierdzający regułę.

2. Każde ustalenie miej na piśmie!!! Im wiecej szczegółów tam
zawrzesz tym lepiej.

Wykonawcy będa przeginac na swoją stronę co tylko mozna. Ustalisz 50 zł za
wymurowanie metra kw. sciany to przy rozliczeniu okaże się, że wykonawca
liczy powierzchnię z dwu stron, w cenie nie ma noszenia cegieł i mieszania
zaprawy, podana cena była ceną netto itp. triki.

na pismie powinien znależc sie szczegółowy wykaz prac, cena końcowa i TERMIN!
Dobrze jest ustalić jakieś sankcje za niewykonanie prac bo często wykonawca
zaczyna pracę i ją przerywa bo ma 20 innych. W ten sposób ma zagwarantowana
robote na rok a inwestor czeka jak głupi nie mając nic na swą obrone.

3. Żadnych zaliczek!

To tyle. Życze miłego budowania ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: wykonawca [...] IP: *.skynet.net.pl 15.03.07, 09:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: DeMan Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:19
      No co mogę napisać.Chyba tylko to,że mam na budowie trzecią ekipę,drugiego
      kierownika budowy i właśnie rozstałem się z inspektorką,z tego jedna ekipa i
      kierownik byli z polecenia a inspektorka wiedziała mniej o budowaniu niż ja
      laik.Znajomy kończy budowę trzecią ekipą,która mu poprawia pół domu.Jak tego
      uniknąć?Przeczytać post kolegi powyżej i zastosować sie do niego w 1200
      procentach i pilnować wszystkiego samemu.
      • Gość: Aga Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.03.07, 16:02
        Tak bardzo chciałabym, aby tego typu nieprzyjemnosci mnie omineły!!! Staram sie
        stosowac regułe życiową mojego brata - MYŚL POZYTYWNIE.......ale powoli dopada
        mnie zwątpienie. Moja ekipa jest też z polecenia, czas pokaże jak bedzie.
        Tymczasem trzymam za was kciuki, obyście trafili na uczciwych ludzi, może
        koniec budowy bedzie przyjemniejszy niż jej początek. Pozdrawiam
    • Gość: penar Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 10:05
      W dużej mierze możecie jednak mieć pretensje sami do siebie.
      Niestety, tak wygląda zazwyczaj przeciętna polska budowa. Nie jesteście
      wyjątkami.
      Zupełny brak wyobraźni, nieznajomość rzeczy, partyznatka na całego, porywanie
      się z motyką na słońce, jakoś to będzie, Polak potrafi, itd.,itd.
      Nie wiadomo nawet dokładnie co, jak, za ile, ale mimo to ...
      Zupełnie jak dzieci :)
      Nie jesteście ani pierwsi, ani ostatni. Nauka kosztuje.
      Budowa to nie zabawa w klocki - wystarczy tylko mieć tego świadomość i
      odpowiednio ją traktować. Nic więcej.

      Ci, którzy mają odrobinę wyobraźni i w sposób normalny, przemyślany, z rozwagą,
      pomyślunkiem, itd. zabierają się do sprawy, robią to zupełnie inaczej niż Wy i
      mają zupełnie inne doświadczenia.
      Tak nawiasem mówiąc robi się to też w bardziej cywilizowanych krajach, gdzie
      sposób myślenia jest jednak trochę inny, gdzie ludzie zdają sobie sprawę ze
      spraw oczywistych i już dawno temu doszli do takich, a nie innych rozwiązań, bo
      lepszych jak na razie nikt nie wymyślił i lepszych po prostu nie ma.
      Normalnie, tzn. mniej więcej tak :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39271506&a=39380417
      Takie to przecież niby proste i oczywiste, ale ...
      • Gość: DeMan Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 15:32
        Tak zgadza się nie zatrudniłem architekta za pare/parenaście tysięcy który
        będzie pilnował wszystkiego,zatrudniłem takiego który zrobił mi projekt
        indywidualny a do reszty wziąłem specjalistów stricte od budowy i wykonastwa,nie
        zrobiłem wycen,nie podpisałem kontraktów i umów z firmami dostarczającymi
        towary.Itd,itp z braku czasu,pieniędzy i wielu innych rzeczy.Liczyłem na
        uczciwość i solidność ludzi których zatrudniam.Nie mam pretensji do całego
        świata,mam pretensje do beznadziejnych wykonawców,inspektorów i kierowników
        budów(niestety zostali tylko tacy bo reszta wyjechała za granicę).Prośba do
        wszystkich - potwierdzam ,że większość wykonawców(o ile nie wszyscy) pozostali w
        Polsce to partacze,lenie i złodzieje.Nie płaćcie im żadnych pieniędzy przed
        gruntownym sprawdzeniem wykonania roboty,wszystko sprawdzajcie i konsultujcie ze
        stroną trzecią(inspektor i kierownik budowy) która też często będzie wiedziała
        mniej niż wy.
      • Gość: gosc Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.netz.sbs.de 20.03.07, 17:54
        Madrala.

        Ja chcialem tak budowac. Powiedzialem o tym swojemu architektowi, to mi
        odpowiedzial ze : "srodowisko architektow jest na cos takiego
        nieprzygotowane", "w sumie to on by sie tego podjal, ale musialby wziac za to
        ok. 20% wartosci inwestycji".

        A ja nie chcialem zeby ktos sie na mnie uczyl i ja mu bede placil bardzo ciezka
        kase.

        Pozy tym przy niewydajnosci polskich sadow, najlepiej umawiac sie na jak
        najmniej i w miare budowania zaufania rozszerzac wspolprace.

        Podpisz umowe o jakiej mowisz z kims kto bedzie chcial cie przekrecic, a nie
        bedziesz mial ani skonczonego domu ani pieniedzy ktory na niego przeznaczyles.
        • Gość: penar Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 11:30
          Gość portalu: gosc napisał(a):
          > Ja chcialem tak budowac. Powiedzialem o tym swojemu architektowi, to mi
          > odpowiedzial ze : "srodowisko architektow jest na cos takiego
          > nieprzygotowane", "w sumie to on by sie tego podjal, ale musialby wziac za to
          > ok. 20% wartosci inwestycji".


          Wiesz, jeżeli przy budowie własnego domu zadajesz się z fachowcami, którzy nie
          wiedzą co to jest budowa, to do kogo możesz mieć pretensje ?
          ( Jak nie do siebie ?).
          Szkoda, że przemawiał on tylko w imieniu środowiska architektów a nie np. całej
          ludzkości :).
          A co miał ci powiedzieć ?
          Prawdę ? - Tzn.:
          " Dupa jestem, nie wiem, co to budowa, nie wychylam nosa poza biuro, nigdy tego
          nie robiłem, nie znam się na tym, nie wiem jak to się robi, nie mam papierów (
          uprawnień ) i nawet gdybym chciał to nie mogę ( być kier. bud.), umiem tylko
          rysować, nie mam pojęcia jak zrobić to, co sam narysowałem ...itd." (?)
          - Tak miał ci odpowiedzieć ?
          Powiedział ci to samo ale trochę inaczej :) "ładniej" :)) a ty ...:)))


          Gość portalu: gosc napisał(a):
          > A ja nie chcialem zeby ktos sie na mnie uczyl i ja mu bede placil bardzo
          ciezka
          >
          > kase.


          I słusznie. Tu zgadzam się ( wyjątkowo :)).
          Za naukę innych ( zwłaszcza na własnym 'organiźmie':)) powinien ( chyba ?)
          płacić kto inny. (?):)


          Musiałby ... ?
          Naprawdę ? Dlaczego musiałby ?
          Mi się wydawało że zgodnie z przysłowiem :
          " Musi to na Rusi, a w Polsce ..." :)
          Szkoda, że nie "musiałby" 200 %
          Zawsze co 200 to nie to samo, co 20 :)
          A tak nawiasem mówiąc, to ciekawe za ile ty sam podjąbyś się komuś wybudować
          dom, tak od początku do końca - pod klucz ? Z papierami, ofertami, rach.,itd.
          Wiesz jak to bywa przyjemność ? - Może być np. taka, o jakiej wspominają
          poprzednicy na wstępie tego wątku ... zazwyczaj trwa to ... ( ze wszystkim, z
          papierami,itd) .
          Zawsze jest lepiej rysować niż zajmować się całą resztą ( czyli mieć resztę w
          D..):)
          Powinieneś sam wyciągnąć z tego wnioski.


          Ponieważ piszesz z Niemiec, to przeczytaj sobie np. to :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=57181134&a=57244255
          Możesz sobie też policzyć, ile procentowo tam TO kosztuje ,
          ile procentowo kosztują papiery ( projekty ), a ile cała reszta, itd.
          Może zdziwisz się wtedy ... (?)

          Skoro w PL rzekomo nie potrafiłeś znaleźć odpowiedniego fachowca, to mogłeś to
          zrobić w D :).
          Tam też jest wielu, też polskojęzycznych architektów. :)
          Wystarczyłoby, żeby zrobili ci chociaż tylko specyfikacje robót budowlanych- L.-
          Ph.6 ( tam robi to każdy architekt ), a wtedy już byłoby ci o wiele prościej i
          świat wyglądałby bardziej normalnie i kolorowo. Sam już mógłbyś sobie zbierać
          oferty wykonawców , itd.
          Chociaż nie jest to najlepsze rozwiązanie.


          Gość portalu: gosc napisał(a):
          Pozy tym przy niewydajnosci polskich sadow, najlepiej umawiac sie na jak
          > najmniej i w miare budowania zaufania rozszerzac wspolprace.

          Mylisz się.
          Zawsze, wszystko ustala się PRZED, a nie w trakcie lub po.
          Dlaczego ? Przeczytaj sobie pierwszy wpis w tym wątku.
          Są też inne, ważne powody.


          Gość portalu: gosc napisał(a):
          > Podpisz umowe o jakiej mowisz z kims kto bedzie chcial cie przekrecic, a nie
          > bedziesz mial ani skonczonego domu ani pieniedzy ktory na niego przeznaczyles.


          Przy takim podejściu do sprawy, wcale się nie dziwię, że nie znalazłeś
          odpowiedniego fachowca.
          Jeżeli każdego z założenia traktujesz jak oszusta, to ... radź sobie sam.
          Budowa to nie zabawa w klocki.
          Wolność Tomku w swoim domku.
      • Gość: ja_już_zbudowałem Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.acn.waw.pl 20.03.07, 23:05
        Wydasz kupę kasy i za przeproszeniem g. osiągniesz. Osoby budujące tym "stylem"
        to frajerzy którym spryciarze architekci i "profesjonaliści" od budowania
        wyciągają pieniądze z kieszeni. Moi sąsiedzi budowali w ten sposób, wydali kupę
        kasy i mieli jeszcze większą kupę kłopotów na budowie i po niej. Wyszli z
        założenia że się nie znają więc sprawę powierzają specjalistom. Sowicie
        opłacanym, a więc w domyśle dobrym. Byli dobrzy - w gadce i wyciąganiu kasy.
    • Gość: € Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 15:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39488668&a=39488668
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39488668&a=39490617
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39488668&a=39490879
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=39488668&a=39549844
      • Gość: desperat Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 21:31
        Zgodnie z atmosferą wątku - nie będę obiektywny.

        Właśnie zamknąłem (mam nadzieję) sporo zlecenie u klienta - kompletne
        wykończenie domu. Facet początkowo dokładnie wiedział, czego chce. Ustaliliśmy
        zakres prac, czas, rodzaj. W trakcie 5 miesięcy (!) współpracy często
        przyjeżdżał, pokazywał palcem co, gdzie i w jakim kolorze. Przywoził część
        materiałów, wyposażenie (które montowaliśmy free), pytał, czy nie trzeba
        zaliczek. Przemiły, uśmiechnięty, nad wyraz spokojny. Wprawdzie, właśnie to nas
        ciągle zastanawiało, ale... co się czepiać zadowolonego człowieka...?
        Robota ku końcowi. Jeśli czasami miał drobne uwagi, na bieżąco coś tam
        zmienialiśmy, uzupełnialiśmy - zawsze zgodnie i efektywnie.

        No i już prawie na finiszu, któregoś dnia WSZYSTKO przestało mu się podobać:
        glazura do skucia, gniazdka za wysoko, kolor mdły, bez sensu podłączone, nie
        tak mówiłem - co to w ogóle jest???!!! Sobie myślę - zły dzień ma może... Ale w
        efekcie zaczął straszyć instacjami wyższymi, sprowadził zaprzyjaźnionego
        inspektora nadzoru, który - nie określając konkretnie uchybień - uznał, że
        robota generalnie spartaczona i jeszcze powinniśmy właścicielowi dopłacić...

        Wiem, nie sposób zrobic obcemu facetowi wszystko bezbłędnie i na jego modłę -
        ale on zawsze tam był, uzgadniał i akceptował kolejne etapy. Płacił!!! I raptem
        dziś wychodzi, że z nas to dupy nie fachowcy i tak to on tego nie zostawi!

        Czego - się pytam? A bo żona przyszła itd. . I za darmo to my mu musimy stare
        mieszkanie pomalować, jeśli nie chcemy mieć kłopotów. Oczywiście, o rozliczeniu
        końcowym słyszeć nie chce. Aha, i stwierdził, że w ciągu ostatnich 2 tygodni,
        kiedy już nic u niego nie robiliśmy (bo nie miał materiału), musiał wynająć
        inną ekipę, która poprawiła 2 łazienki przez nas robione - której drugi raz
        zapłacił. Jezu... A czemu nie zadzwonił i nie powiedział, że w ogóle jest jakiś
        problem??? Nie wierzę zresztą, że był - wcześniej był zadowolony.

        Nie wierzę własnym oczom, ale wychodzi jednoznacznie na to, że facet od
        początku miał świetną myśl - złapać niedrogich frajerów, być miłym a potem po
        nich pojechać.

        Tylko nie wie, że umowa działa w dwie strony, a on, póki co, nie ma
        pokwitowania ani na złotówkę dla nas. Gdybym chciał, to ja go pozywam o zapłatę
        100% kasy za zrobione prace - świadków wypłat brak. Ale co - mścić się mam za
        cbamstwo i drobnomieszczaństwo???

        A więc, drogi założycielu wątku, każdy kij ma dwa końce.
        Jakim cudem oczekujesz od obcych ludzi, że będą ci czytac w myślach i spełniać
        marzenia? Od tego jesteś inwestorem, aby umieć określić czytelnie swoje
        wymagania i grzecznie ich pilnować. To że płacisz nie zwalnia z zasad i
        uczciwości.

        Zero zaliczek??? W życiu nie zrobię nic bez rozliczania się po etapach pracy -
        POlacy nie rozumieją, że każda praca - nie tylko ich własna - kosztuje. Ja to
        wiem i szanuję. Siebie też. I od lat staram się odmawiać usług kłótliwym babom
        i zbyt grzecznym facetom - tym razem znowu mnie instynkt zawiódł. Gdzie to
        logika, ludzie???
        Ja sobie dziś poradzę, bo robota nie zając. Ale naprawdę, zbierzemy to, co
        zasiejemy. Amen.
        • Gość: DeMan Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 10:47
          Jeżeli ten gościu od początku by się czepiał ,że to źle ,to nie tak, to mu nie
          pasuje,to poprawić,to skończyło by się tym że uznalibyście go za czepliwego i
          nie do współpracy i zmyli się od niego z budowy,wcześniej wyciągając jak
          największą zaliczkę wiedząc ,że tacy partacze u niego się nie sprawdzą i trzeba
          spadać.On pokazywał co ma być gdzie i jak a to że ma być dobrze i solidnie to
          już wy powinniście wiedzieć i tak to wykonać.Pewnie farbą pomalowaliście tą co
          on chciał,pewnie glazura była taka jaką wam kupił i ściany wyglądały na proste
          więc wstępnie się nie czepiał a drobne niedociągnięcia pomijał sądząc ,że w
          końcowym rozliczeniu po prostu odpuścicie mu 200/300zł za błędy.Ale jak się
          nazbierało,jak do ścian przyłożył poziomice,jak zobaczył nierówne glazury i
          bladą ścianę bo pomalowaliście raz farba a nie dwa razy za co zapłacił to się
          wku..ł i wziął inspektora który pokazał mu jeszcze parę waszych pomyłek.Jak by
          wszystko było ok. to nie miał by się do czego przychrzanić i jego jedynym błędem
          było że nie kazał wam podpisywać się przy każdym odbiorze kasy bo teraz to
          rzeczywiście wy możecie mieć nad nim przewagę.
        • Gość: Vei Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.retsat1.com.pl 01.04.07, 11:35
          Daj namiary na siebie na priv gunia119@wywaltogo2.pl. Jesli jestes z centrum Polski, to chetnie cie zatrudnie - jeżeli jest tak jak piszesz - fachowo i w normalnych cenach.
      • Gość: krytykkant O co tu chodzi wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.chello.pl 25.03.07, 16:55
        Wpierw wybieracie technikę budowy domu na wzór średniowiecza
        a potem lamenty na forum , ęe robole niechcą za grosze pracować
        tzm. zlepić ok. 500 ton materiałów dla 150 m2 domeczku
        Link do pliku: voila.pl/frrrx/?1
        Ludzie gdzie wy żyjecie , w ł...ch powywracało .

    • Gość: budowniczy Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 21:38
      Inspektor - najbardziej korupcjogenny zawód w "budowlance".!!
      Wykonawca, jeśli jest Kierownikiem Budowy - masz ją - budowę z głowy lub czyste
      konto(jeśli się nie dasz to sprawa w sądzie, którą pewnie po sporych nerwach
      wygrasz).
      Ja mam, na szczęście dopiero drugą ekipę - do stanu surowego, mam nadzieję, że
      tak zostanie.
      Pamiętaj, żadnych zaliczek, jeśli Twój wykonawca ma kilka budów, 80 %, że jest
      niesolidny, uważaj - najlepiej zmień go. Będie Cię szantażował.
      Jeśli nie dotrzymuje terminu zakończenia 1 etapu - 90% same problemy - szukaj
      już ekipy.



      • rafaldercz Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego 03.04.07, 15:53
        własnie-nie posłuchałem powyższych rad i mam kłopot. Proszę osoby poszkodowane
        przez firmę budowlaną waldemara stabryły z piaseczna o kontakt na adres
        mailowy rafaldercz@gazeta.pl
        pozdrawiam
        • Gość: fa_cho_wiec ;) Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: *.icm.edu.pl 03.04.07, 16:45
          Uczcie się już nowoczesnego podejścia do budowania swojego domu.

          Pojęcie "stan surowy" wyrzućcie do lamusa.

          Uświadomcie sobie pojęcie "produkt" na każdym etapie budowy i remontu.
    • Gość: Lukluk Re: Jak wybrać wykonawcę stanu surowego IP: 89.191.152.* 06.01.14, 23:29
      Czas mojego dojazdu do pracy to około 30 minut. Można go świetnie wykorzystać na drobne przemyślenia chociażby w sprawie budowy domu. Każdy kto buduje lub budował dom wie jak to jest z fachowcami, którzy zostali obdarowani naszym zaufaniem na wykonanie usług w swojej specjalności. Jak fajnie prowadzi się rozmowy wstępne. Co też ci panowie nie obiecują. Po takiej rozmowie inwestor ma wrażenie, że płaci tylko za 30 % rzeczywistych prac i jest szczęśliwy jakby „złapał Pana Boga za nogi". Myśli, że tylko on miał takie szczęście trafić na „cudownego wykonawcę". Jak szybko zmienia swoje zdanie zależy od rzetelności fachowców. Dość często już podczas prac fundamentowych... Ja miałem szczęście. Firma rzetelna, sprawdzona, przyjazna. Realizujemy ustalone etapy budowy bez zgrzytów. Chętnie przelewamy pieniądze, o które prosi Wykonawca, bo przecież widzimy postęp i zaangażowanie. Dom rośnie w oczach. Jesteśmy naprawdę zadowoleni. Pozostają do wykonania niby drobne prace, a to kawałki elewacji, pomalowanie podmurówki, rzeczywiście drobne. „Szefie, szef przeleje ostatnią ratę bo muszę wypłacić pracownikom"- są to słowa Wykonawcy. A niby dlaczego nie, pozostają drobne prace, idzie przelew. Taki scenariusz na budowie przeżył, myślę, prawie każdy inwestor. I nagle krach. Mijają dni, tygodnie, miesiące a nawet lata, a „drobne" roboty są nie wykonane. Najpierw nie można się doprosić o przyjazd, później Twoje telefony nie są odbierane, na końcu zostajesz z niby drobnymi sprawami sam! A co jeśli hydraulik jest taki sam, facet od pompy ciepła taki sam, stolarz od zabudowy taki sam? To wtedy nie są to drobne sprawy, to już PROBLEM. Natychmiast narzuca się pytanie co zrobić? No właśnie kochany Inwestorze. Po pierwsze zawsze spisz umowę gdzie zawrzesz zakres, czas wykonania i cenę! Po drugie nigdy nie wypłacaj całej umówionej kwoty, jeżeli wykonawca nie skończył wszystkich robót, nawet jeżeli podaje on najsmutniejsze powody aby zapłacić mu całą kwotę. Po trzecie, jeżeli można to pozostaw sobie pewną kwotę jako zabezpieczenie gwarancyjne, oczywiście z zapisem w umowie. Te czynności powinny zabezpieczyć Twoje interesy i tak naprawdę będą działały na korzyść wykonawcy, bo nie okaże się nierzetelnym fachowcem. I tak mija pół godziny na dojazd do pracy, czas zarobić na te wszystkie niedoróbki...
      Inwestor
      P.S. Zapytaj jednym kliknięciem o ceny materiałów budowlanych 120 składów i wybierz najlepszą ofertę – Mam-Sklad.pl.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka