brbrbr22
18.09.07, 23:09
Dzisiaj przeżyłem hiper wstrząs nerwowy, musiałem zrezygnować z ekipy ktora
wczesniej miała bardzo dobra opinie u znajomych.
Problem zaczął sie w chwili gdy spostrzegli sie ze standard wykonczenia bedzie
bardzo wysoki.
Celowo przeciągali prostą robote mówiąc jakie to trudne, jakie czasochłonne.
Szef ekipy juz sobie pozwalał na chamstwo 1 stopnia. Zrzedził i w kołko mówił
jaka to runina(nowe od developera w Poznaniu) do tego robił mi wrecz łaske ze
to robi a ja jak głupi starałem sie być miły i to do samego konca.
4 ludzi gładziło i malowało 200m2 ścian ponad miesiąc i po dziś dzień nie
skonczyli.
Wczoraj powiedział ze potrzebuje pieniędzy, dzisiaj gdy zapytałem za co chce
dokładnie odparł nie patrząc mi w oczy ze: kilkadziestiąt tyś zł. za
malowanie, zrobienie 3 małych scianek gipsowych i do tego jeszcze 350 zł m2
za zrobienie wylewki ktorej było około 80m2 i ktorej zrobienie trwało 2
dni!!!! Gdybym puścił prace do konca to sama robocizna pewnie by wyszła u tego
szpeca z 150tys zł!!!
Wszystkie materiały z ktorych korzystał zakupiłem sam i do tego jeszcze na
jego firme przez co może sobie zachowac VAT.
Generalnie podniósł cene o około 400-500% i oczywiscie na odchodne znów zrobił
mi wykład ze jak sie ktoś nie zna to nie powienien sie brać za wykoncznie.
Oriętuje sie ktoś jakie sa obecnie ceny bo sam juz nie wiem co sie w tym kraju
porobiło?