Dodaj do ulubionych

Pianka w drzwiach

31.10.07, 22:49


Witam!!!

Niedawno miałam w mieszkaniu wymianę drzwi. Panowie wstawili nowe drzwi, ale
opiankowali tylko punktowo ( trzy punkty, a reszta dziury, gdzieniegdzie
zapchane gazetami).
Czy tak ma być? Czy powinno to być opiankowane na całej długości?

Proszę pomóżcie!!!

Abebe
Obserwuj wątek
        • jarecki_2 Re: Pianka w drzwiach 01.11.07, 17:05
          Sorry tomek, ale racji nie masz.
          Co do tego czy u zainteresowanej zrobili dobrze czy nie to kwestia sporna
          oczywiście. Można i tak i tak, każdy robi jak umie, ważne żeby drzwi nie wyleciały.
          Przy piankowaniu całości obrysu futryny tak samo jak przy piankowaniu punktowym
          trzeba i tak całą futrynę wyprzeć najlepiej za pomocą dwóch desek przyłożonych
          do futryny i trzech rozpórek. Ustawienie drzwi do poziomicy jest jak najbardziej
          możliwe tylko trzeba umieć to zrobić i odpowiednio dobrać rozpórki. Piankowanie
          na drugi dzień?? A co niby jak na drugi dzień wypiankujesz po piankowaniu
          punktowym to już drzwi nie może ruszyć?? Może i najprawdopodobniej to zrobi.
          Drzwi trzeba wyprzeć, ustawić i wypiankować raz a dobrze i już później nie
          kombinować bo niby po co jak już się je zamontuje to zamontowane już są.
          • pomocnikpanamajstra Re: Pianka w drzwiach 01.11.07, 18:46
            A racja jak zwykle leży gdzieś pośrodku.
            Zarówno Tomek jak i jarecki mają rację, bo:

            Wytyczne producentów stolarki w sprawie sposobu montażu mówią
            rzeczywiście o punktowym piankowaniu szczeliny pomiędzy ościeżnicą a
            ościeżem w miejscach gdzie zamontowano rozpory pomiędzy słupkami
            ościeżnicy (zazwyczaj 3 rozpory na ościeżnicy o 2-metrowej
            wysokości). Jednak wytyczne producenta wskazują jedynie MINIMALNĄ
            ilość takich punktów aby drzwi można było uznać za zamocowane.
            Z punktu widzenia jednak walorów izolacyjnych takich drzwi, aby
            powietrze nie wędrowało sobie np z mieszkania na korytarz (pół biedy
            jak są to drzwi wewnątrz mieszkania) oraz aby uzyskać wymaganą
            dźwiękoszczelność należy szczelinę tę wypełnić na całej długości.

            Jakie jest wyjście w tej sytuacji?
            Należy wyraźnie zażyczyć sobie w chwili zlecania roboty wykonania
            piankowania na całej długości ościeżnicy (także na elementach
            poziomych).
            I nie dajcie się zwieść opowieściom panów fachowców, którzy być może
            opowiadać Wam będą, że ościeżnica się wygnie.
            Nic z tych rezcy!
            Jeżeli będzie prawidłowo rozparta trzema poziomymi rozpórkami nic
            się jej nie stanie.
            Przy okazji zwrócić uwagę na jeszcze jeden, wydawałoby się drobny,
            element w sprawie.
            Otóż, przed zapiankowaniem, ościeże należy obficie zmoczyć wodą!
            Zajrzyjcie na instrukcję znajdującą się na puszce z pianką. Na
            każdej jest takie zalecenie. Tyle tylko, że nikt oczywiście tych
            instrukcji nie czyta, bo przecież jaka może być filozofia w
            wypełnieniu dziury pianką, ale o piankowaniu punktowym wie każdy, bo
            to jest korzystniejsze dla niego.
            A jaką korzyść z tego zwilżenia ma zleceniodawca?
            Pianka pęcznieje w wyniku reakcji chemicznej z reguły dwóch
            składników po ich połączeniu w trakcie wypełniania (przy wypływie z
            puszki). Jednym z tych składników są różnorakie rozpuszczalniki,
            które chętnie są wchłaniane przez wysuszoną ścianę. W związku z tym
            mniejsza ilość rozpuszczalnika bierze udział w reakcji więc i
            pęcznienie (a więc i wypełnienie otorów) jest mniej skuteczne.
            Równie ważnym przy moczeniu jest fakt spłukania kurzu i pyłów
            znajdujących się na ościeżu.
              • pomocnikpanamajstra Re: Pianka w drzwiach 06.11.07, 06:07
                To może wogóle nie używać pianki?
                I jesteśmy w punkcie wyjścia, tzn, wystarczy, że ościeżnicę
                zamocujemy punktowo?

                Gościu, niestety, nie znasz się na tym.
                Nie ma pianek o czymś, co Ty nazywasz "zerową rozkurczliwością".
                Każda pianka, jak sama nazwa wskazuje, musi się pienić, bo gdyby się
                nie pieniła, to w efekcie uzyskalibyśmy jednorodną masę, a to
                oznacza powrót do wypełnień przy użyciu zapraw, bo to one (chyba, że
                zastosowano specjalne dodatki spieniające do zapraw - są takie) lub
                kitów.
                Tyle tylko, że żadne zaprawy ani kity do tego typu wypełnień nie
                nadają się.
                  • pomocnikpanamajstra Re: Pianka w drzwiach 06.11.07, 22:28
                    "...do tego rodzaju montazy uzywa sie pianek o jak najnizszej lub
                    zerowej rozkurczliwosci..."

                    To nie ja napisałem. To jest cytat z Twojej wypowiedzi. Więc
                    zdecyduj się czy te pianki się pienią czy nie?
                    A jeżeli masz taką piankę to zerknij na jej opakowanie i zobacz co
                    tam jest napisane na temat moczenia ościeży.
                    I nie wciskaj nikomu kitu. Pianka ma się pienić i dokładnie
                    wypełniać przestrzeń, do której jest wprowadzana. Odrębną rzeczą
                    jest natomiast z jaką siłą pianka się rozpręża. I tutaj,
                    rzeczywiście, nie zależy nam na tym aby siła rozporu była zbyt duża,
                    gdyż w skrajnych przypadkach może ona rzeczywiście prowadzić do
                    odkształcenia np ościeżnicy (aby temu zapobiec stosuje się rozpory
                    pomiędzy słupkami ościeżnicy) i rzeczywiście, są takie pianki,
                    ktorych stopień spienienia jest nawet 30-krotny (tzn z 1 litra
                    płynnej mieszanki powstaje 30 litrów piany) natomiast wywoływany
                    nacisk jest znikomy... i zapewne o to Ci chodziło. Problem tylko
                    polega na tym, że jak się człowiek na czymś zna, to powinien
                    rozróżniać pewne podstawowe pojęcia, bo inaczej, to zdarza się, że
                    gada głupoty.
                    • Gość: znamsienatym Re: Pianka w drzwiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:42
                      piszac pianka mam na mysli material o spienionej konsystencji, ale trudno tlumaczyc rzeczy oczywiste, chodzi o pianke ktora rozpreza sie w chwili uwolnienia z pojemnika i nie zmienia z czasem swojej objetosci, lub, jak den braven pro 603 rozpreza sie o 25%, wyorazasz sobie jak wyglada pianka rozprezona o 25%? sila rozprezania idzie w parze z sila nacisku, ale masz szanse przekonac mnie ze jest inaczej, czekam na przyklad pianki ktora rozpreza sie kilkukrotnie wywolujac znikomy nacisk
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka