grejprut
27.01.08, 09:35
W mieszkaniu (około 100-letnia kamienica) na ścianie zewnętrznej (tylko) mam
pleśń.
Mieszkanie ma stare okna (jeszcze oryginalne:) więc mało szczelne) i raczej
nie zapowiada się na ich wymianę.
Codziennie okna są otwierane. (A zimą minimalnie uchylane gdy nas nie ma w
mieszkaniu).
Mieszkanie jest ogrzewane (elektryczne) - utrzymujemy temp. 16 st gdy nikogo
nie ma w mieszkaniu, 21-24 jak ktoś jest, ale pod nami jest puste,
nieogrzewane mieszkanie i ciągnie od podłogi.
W zeszłym roku pomalowałam mieszkanie a zimą zaczęła wychodzić pleśń - właśnie
od podłogi, ale już osiągnęła wysokość ok 30cm. (u góry ściany nie ma wcale).
Chciałabym się pozbyć jakoś tej pleśni i może zaizolować tą feralną ścianę,
ale nie wiem czy da się to zrobić bez generalnego remontu i ogromnych nakładów
finansowych (mieszkanie jest wynajmowane więc nie chcę w nie inwestować, a
właściciela nie bardzo interesuje co jest z mieszkaniem).
Przeczytałam gdzieś o folii w płynie, ale nie wiem czy można nią tak po prostu
posmarować pomalowaną ścianę? Jak to stosować i czy pomoże?
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że najbardziej pomoże solidne ocieplenie
budynku (a tu nawet tyku już nie ma, tylko goła cegła) i ogrzewanie mieszkania
pod nami, ale na to nie mam wpływu, więc w tej sytuacji poszukuję rozwiązań
tymczasowych.