vioziel1
12.02.08, 19:57
Latem ubiegłego roku dekarz polecony przez "znajomych-znajomych"
wymienił nam pokrycie dachowe na blachodachówkę. Zamontowane
zostały również okna dachowe. Na teren budowy poprosiliśmy technika
z firmy produkującej okna na oględziny i ewentualne regulacje,
stwierdził on że okna zostały źle zamontowane. Kołnierz
uszczelniający, zamiast przykryty po swych bokach blachodachówką,
został w nią wcięty, co pokazało swe "zalety" podczas pierwszego
ulewnego deszczu. Po pewnym czasie zauważylimy prześwity między
kominem a deskowaniem dachu, okazało się że obróbka została
uszczelniona tylko na silikon bez wcięcia w cegłę. Dekarz obiecał
poprawić dach, ale wybiera się od zeszłego lata i do tej pory nie
pojawił się. Za usługę zapłaciliśmy gotówką i wymusiliśmy na
właścicielu "firmy" fakturę oraz gwaranję (2 lata). Jak
nakłonić "firmę" do poprawy dachu?