Dodaj do ulubionych

układanie terakoty

12.11.08, 11:10
Specjlaistów proszę o pomoc. bo nie wiem, czy "fachowiec"
wykańczający mieszkanie nie wali mnie po rogach.

W piątek odbieram od fachowca wykończone mieszkanie. Wczoraj
zauważyłem na terakocie w przedpokoju pęknięcie długości ok 1 metra
w poprzek korytarza (od ściany do ściany). Linia pęknięcia jest
niemal idealnie prosta, ale lekko ukośna względem ścian.Jako laik
pomyślałem, ze coś dużego i ciężkiego musiało upaść i gość będzie te
trzy płytki wymieniał.
Dziś rano fachowiec wyjaśnił mi, że to on specjalnie naciął te
płytki tak, aby linia "pęknięcia" na płytkach pokrywała się ze
szczeliną biegnącą w tym miesjcu w podłodze (na połączeniu
płytpodlogowych). Że gdyby ułożył płytki normalnie, to groziłoby im
pęknięcie w przypadku jakichś ruchów płyt podłogowych. W innych
miejscach, gdzie szczeliny takie również były (na granicach
pomieszczeń) poszło prościej, bo szczeliny te nie biegły ukośnie i
mógł tak dopasować płytki, aby nad tymi szczalinami wypadły fugi.
Nie jestem fachowcem, dałem mu wiarę ale nie wiem czy nie śćiemnia.
Z drugiej strony, dlaczego specjalnie miałby ciąć płytki, w końcu
nie jest to ułatwienie.
Nie kumam tylko. dlaczego ewentualne ruchy płyt podłogowych miałyby
spowodować pęknięcie terakoty, a nie spowodują pęknicia fug - bo
taki sens wynika z postępowania fachowca ?
Linia rozcięcia płytek jest widoczna i z pewnością nie zdobi
mieszkania. Czy rzeczywiście musi tak być ?
Zaznaczam, że gość robi w branży parę ładnych lat i biorąc go do
roboty (nie pierwszy raz) miałem 100 % zaufania.

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka