Dodaj do ulubionych

Kłopotliwy klient

26.11.08, 19:30
Prowadzę małą działalność. Zrobiłem u klienta łazienkę (tak jak
chciał), bez żadnych planów architektonicznych, płytki na wysokość
który wskazał itp. Skończyłem, klient zapłacił, rozeszlismy się
kazdy w swoją stronę. Minęło 2-3 tyg. Klient dzwoni, że wszystko
jest spieprzone, że tak nie moze być, trzeba zerwać płytki z dwóch
ścian położyc na nowo, brodzik przerobić. Bo przyjechał jakiś pan
architekt i stwierdził, że tak jak jest jest brzydko !!!
Oczywiście wszystko miałbym zrobić na swój koszt.
Prace zostały wykonane rzetelnie, zgodnie z umową. Pracuje w tym
fachu 13 lat i w życiu z taka sytuacją się nie spotkałem.
Wydaje mi się, że "ten niby pan architekt" pokazał im, że sobie źle
wymyślili i teraz się czepiają i szukają jelenia na kajak kto im to
za darmo zrobi. Facet straszy mnie sądem. Koszt prac to 3500 zł
całej łazienki.
Jest się czego bać?
Obserwuj wątek
    • pudht Re: Kłopotliwy klient 27.11.08, 07:44
      <Bo przyjechał jakiś pan architekt i stwierdził, że tak jak jest
      jest brzydko !!!>

      ty teraz poprawisz a przyjedzie jeszcze inny pan architekt i
      stwierdzi ze tez brzydko i co? bedziesz poprawial?

      zapytaj kolesia co on o robocie sadzi a nie jakis pan architekt
      • a.zaborowska1 Re: Kłopotliwy klient 28.11.08, 09:09
        Gość portalu: cromwell napisał(a):

        > prowokator
        > 13 lat w zawodzie
        > szuka porady w ewidentnej sprawie na forum
        >
        >
        > pzdr.

        13 lat w zawodzie ale nie prowadziłem działalności, nie miałem
        bezpośredniego kontaktu z klientem.

        Żadna płytka nie odpada, nic nie przecieka, niec się nie urwało ani
        nic nie zagraża bezpieczeństwu ludzi
        Olewam gościa
    • calleh Re: Kłopotliwy klient 27.11.08, 19:04
      skoro zapłacił, przyjął robotę - to teraz nie może reklamować, że mu się nie podoba. Jeśli przecieka brodzik, syfon w umywalce, jakiś inny techniczny problem to pojedź i zrób, jeśli położyłeś płytki nie w pionie, krzywo, na zakładkę no fajans totalny, a on to widział, zapłacił, odebrał, to niech teraz się martwi - nie jedź. Jak będzie wydzwaniał, to niech pisze listy i na każdy odpowiedz swoje.
      Nie daj się wariatowi, powodzenia! Wyślij jeszcze fakturę i dodaj VAT, niech płaci. Nie ukrywaj przychodu, zaksięguj koniecznie.
      • inessta Re: Kłopotliwy klient 29.11.08, 15:45
        A mieliście spisaną umowę czy wszystko było "na gębę"? Jeśli masz pokwitowanie i
        odbiór na papierze to masz sprawę załatwioną. Jeśli "na gębę", to trudniej chyba
        ustalić co on chciał i co odebrał. Ale raczej się nie martw, skoro zrobiłeś i
        nie ma wad w tej robocie, to wszystko jest ok.
    • Gość: radek Re: Kłopotliwy klient IP: *.centertel.pl 08.12.08, 12:05
      gość nie może tobie nic zrobić, po prostu olej go, jeśli chce
      jakichkolwiek zmian, musi za nie zapłacic ale Tobie odradzam z nim
      współpracy. Jeśli nie podpisywałeś żednego projektu do wykonania
      tylko robione było "na gadane"olej go!! pozdro i oby takich klientów
      było jak najmniej
      • a.zaborowska1 Re: Kłopotliwy klient 10.12.08, 13:27
        Właśnie dostałem list z reklamacją. Czepiaja się rzeczy
        następujących:
        fuga 8 mm - która sami wybrali i kupili, zaakceptowali
        brak linni prostej - a)płytki zostały położone na podłożu
        przygotowanym przez tatusia tej pani (który nie chciał płacic za
        przekucia ściany) b) same płytki i wanna juz nie dają linni
        prostych. Może tam być odchylenie ok 2 mm

        Kurde tak to jest płacic to chcą za wybrane prace a całość jest
        wymagana ode mnie. Teraz będę musiał się z nimi szarpać chcą zlecić
        poprawę innej firmie na mój koszt.
        • Gość: Magda Re: Kłopotliwy klient IP: 83.238.109.* 10.12.08, 13:49
          > fuga 8 mm - która sami wybrali i kupili, zaakceptowali

          Z fugą jest wszystko oki, chyba chodzi o co innego - o brak linii prostej -
          czyli jest krzywo, tak? Czy jest to spowodowane podłożem? Jeśli tak, to im to
          napisz, że nie uznajesz reklamacji i wyjaśnij przyczynę odmowy. Na marginesie -
          widziałeś podłoże przed rozpoczęciem prac i nie zgłosiłeś pewnie zastrzeżeń, nie
          wiem jak to by zostało uznane w razie sporu.

          > Może tam być odchylenie ok 2 mm

          Jesteś pewien tego co piszesz? 2 mm nie są zauważalne gołym okiem, to właściwie
          jest błąd pomiaru przy takich powierzchniach jakie są w łazience, i ciężko mi
          uwierzyć, że ktoś wytaczałby działa o to.

          Jeśli ich reklamacja jest zasadna to popraw to. Jeśli nie to pamiętaj, ze na
          rozpatrzenie reklamacji masz 2 tygodnie, i że to Ty masz obowiązek usunąć
          usterki, nie mogą sami wynajmować ekipy i obciążać Cię kosztami. Najlepiej
          skonsultuj to z prawnikiem, mam nadzieję że nie jesteś partaczem :)
        • calleh Re: Kłopotliwy klient 10.12.08, 13:51
          odpisz, skoro za pierwszym razem odebrali robotę, zapłacili to znaczy, że odebrali w stanie obecnym
          tego nie pisz: niech robią remont inną firmą, lepiej dla ciebie, znaczy nie zrobią ekspertyzy przez biegłego rzeczoznawcę, potem mogą sobie pogwizdać, niech oddadzą sprawę do sądu, nie bój się
          • a.zaborowska1 Re: Kłopotliwy klient 10.12.08, 15:23
            Oczywiście, że odpiszę. Brak linni prostej jest spowodowane złym
            podłożem i nierównymi płytkami oraz wanną. Podłoże wykonał ojciec
            właścicielki niechcąc płacic za to "mi".
            Dodam, że wszystkie prace były robione bez projektów, bez wymiarów.
            Zleceniodawca rysował flamastrem na ścianie wysokość i szerokość
            płytek.
            Wykonałem swoją pracę tak aby wyglądało najlepiej. Wszystko było
            skonsultowane i zaakceptowane przez właścicieli oraz wypłacone
            wynagrodzenie. Dodam iż pracuję przy wykończeniach bardzo długo i
            jest to pierwsza reklamacja. Mam wrażenie, ze jak ktoś chce się
            przyczepić to zawsze cos znajdzie.

            Magda
            Chciałbym aby było więcej takich partaczy na rynku jak ja ;-)
        • Gość: gość Re: Kłopotliwy klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 15:20
          Początkowo byłem po Twojej stronie, ale :
          w życiu nie widziałem w typowej łazience kafelek z fugą 8 mm.
          Przecież to musi wyglądać strasznie !!
          Kafelki też ułożyłeś do d... i nieważne że podłoże robił kto inny.
          Trzeba było się nie godzić na ich warunki. Tak to już jest, że
          wszyscy inni mogą spieprzyć robotę, ale kafelkarz te błędy
          przykrywa, ale jak on spieprzy to tego ukryć się już nie da. Taka
          nasza dola, dlatego trzeba stawiać swoje warunki, bo póżniej nikt
          Cię nie wybroni. Jak oni będą mądrzy, to rzeczywiście zrobią
          łazienkę od nowa na Twój koszt. Chciałeś zarobić za wszelką cenę, a
          dobrze do tej roboty dopłacisz.
          Ale jest też dobra strona : wyleczony będziesz do końca życia z
          kunktatorstwa.
          • a.zaborowska1 Re: Kłopotliwy klient 10.12.08, 15:27
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Początkowo byłem po Twojej stronie, ale :
            > w życiu nie widziałem w typowej łazience kafelek z fugą 8 mm.
            > Przecież to musi wyglądać strasznie !!

            Fuga o takiej szerokości jest wzdłuż jednej linni w połączeniu
            dużych płytek z mozajką. (a nie wszędzie!!!) Takie rozwiązanie
            wydawało mi się efektywniejsze niż 50 zagierowanych malutkich
            płyteczek po 5mm WYOBRAŻASZ TO SOBIE!!!! Po za tym klient nie chciał
            ponosic dodatkowych kosztów
            • Gość: ewa.w. Re: Kłopotliwy klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 15:44
              Ale ja Cię nie potępiam, bo sam jestem z branży i też miałem swoje
              przeboje, ale mnie klienci szybko nauczyli rozumu, dla Ciebie to też
              niezła nauczka, drugi raz się nie dasz zrobić na szaro. Jest jakieś
              takie przysłowie, że w życiu trzeba mieć twarde serce albo twardą
              du.. Mówią też ,że za dobre pyskiem płacą, więc nie warto być za
              dobrym. A swoją drogą to dziwne,że 13 lat praktyki zeszło Ci tak
              bezkonfliktowo z klientami, że nie wyrobiłeś w sobie wyczucia
              ostrożności wobec ludzi. Wielu klientów z premedytacją tak robi,
              żeby oszwabić wykonawcę. Mało tego ,taką opcję należy zakładać do
              każdego klienta którego nie znasz, inaczej masz co masz.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka