Dodaj do ulubionych

Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zrobić?

20.01.09, 13:16
Witam,
Remontujemy podłogę w pokoju (pokój ma wymiary 4,60m x 5,20m, 2-gie piętro),
który znajduje się w budynku z lat 40-tych XX wieku.
Powód remontu to zapadnięta podłoga (niecka na środku), która się trzęsie gdy
się po niej chodzi, o dziwo trzęsie się również gdy w tym samym pokoju ale
piętro niżej ktoś chodzi – nie wiem skąd te zjawisko (tak samo gdy ja chodzę u
góry to na dole też się trzęsie).

Na starych legarach wisi sufit piętro niżej więc postanowiłem tych starych nie
ruszać i wprawić obok starych legarów nowe, trochę wyżej osadzone od starych i
na tych nowych legarach położyć nową podłogę (OSB + jakiś parkiet lub panele).

Dziś zrzuciliśmy stary parkiet, parkiet był położony bezpośrednio na deskach
podłogowych.
Myśleliśmy, że deski te będą położone bezpośrednio na legarach.
Z ciekawości wycięliśmy kawałem podłogi i okazało się, że pod tymi deskami
jest 10 cm piachu, a pod piachem jakieś kolejne deski.
W szparę, która jest w tej kolejnej warstwie desek włożyłem miarę i okazuje
się, że do sufitu piętro niżej jest kolejne 15cm.

Pytanie:
Co to za konstrukcja? Gdzie są te właściwe legary? Między górną warstwa desek
i dolną i mają wtedy wysokość tylko 10 cm czy może między drugą warstwą desek
a sufitem piętro niżej i mają wysokość 15 cm?

Poniżej wklejam zdjęcia i schemat jak to wszystko wygląda.

Doradźcie proszę co z tym zrobić, z góry wielkie dzięki

Tak to wygląda:
images26.fotosik.pl/316/c1d829f7cb1800c0.jpg
images35.fotosik.pl/51/0aa9dba203faba8e.jpg
images33.fotosik.pl/445/9d935a4da46787b6.jpg
images44.fotosik.pl/51/67230302adbee43a.jpg
images30.fotosik.pl/315/fb76435a15d33290.jpg
Obserwuj wątek
    • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.09, 19:01
      Klasyka.
      To nie legary, tylko dźwigary stropowe. Na nich opiera się konstrukcja Twojej
      podłogi i sufitu sąsiada.
      Podłoga i cały dom się "trzęsie", bo odległość między dźwigarami to coś ok. 1m,
      albo i więcej i tak są rozstawione punkty podparcia deski podłogowej. To coś
      tak, jak trampolina. Znajdź gwoździe w podłodze (są bite od góry), zmierz i
      przekonaj się.
      Do tego ściany działowe bywały stawiane na podłodze wzdłuż i bezpośrednio nad
      dźwigarem stropowym, stąd jego ugięcie.

      Pomiędzy sufitem sąsiada, a Twoją podłogą jest jeszcze tzw. ślepa podłoga. W tym
      przypadku 15cm. od dolnej krawędzi dźwigara przybite są wzdłuż niego listwy, a
      na nich opierają się deski(najczęściej odpady) stanowiące ową.
      Piasek służy do dociążenia stropu i jego stabilizacji.
      (Widocznie Niemiec nie miał szlaki).

    • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.09, 19:31
      A teraz - co można z tym zrobić.

      1. Po odsłonięciu "ślepej podłogi" i jeśli będzie to możliwe - do bocznych powierzchni dźwigarów przybić nowe. zwykła tarcica np.
      40x100-120mm. Oczywiście praca z poziomicą, bo ich górna krawędź wyznaczy poziom podłogi.
      Niestety, punkty podparcia pozostaną prawie niezmienione (ich rozstaw), a do tego koniecznie trzeba wstawić i zamocować poprzeczne beleczki (płyta OSB musi być mocowana "po obwodzie"). Masa roboty.

      2.Jeśli nie ma problemu z wysokością mieszkania (a wtedy budowało się 3m. i więcej), w poprzek dżwigarów położyć nowe np.80x60, w odstępach ok.50cm.(lepiej 2-3 cm. mniej). Jeśli masz czas i chęci możesz pomyśleć o konstrukcji krzyżowej.

      3.Ważne.
      Po odkryciu dźwigarów sprawdź ich stan techniczny w miejscu zakotwienia w ścianie nośnej. Wiem, że warto!
      • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 23:44
        ok, powiedzmy, że decyduję się na opcję nr 1 to czy do tych dźwigarów przybite
        tarcice wpuszczam rowniez w sciane?

        Pytanie: piszesz, ze piasek sluzy do dociazenia podlogi, ja natomiast
        zastanawialem sie czy tego piasku nie mozna zastapic czyms lzejszym, np.
        mieszanka ekostyrenu z zaprawa cementowa - to prawie nic nie waży.

        Inne pytanie: zakladajac, ze rozstaw miedzy dzwigarami wynosi 1 metr, do tych
        dzwigarow przybijam po bokach tarcice, czy w polowie miedzy tymi dzwigarami moge
        wpuscic nowe legary? byloby wtedy na przemian stary dzwigar wzmocniony tarcica i
        legar co 50cm

        Kurcze nie wiem co z tym zrobic, a nie chce tez niczego zepsuc.
        • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 07:40
          ad1. Nie.Nie musisz wpuszczać w ścianę.Ta nowa "konstrukcja" służy tylko do wyrównania i wypoziomowania podłogi. Nośność zapewniają dźwigary.

          ad2. Odciążenie stropu może spowodować, że będzie bardziej podatny na efekty chodzenia po podłodze, o których wspomniałeś wcześniej.
          Ale nie musi.
          Od sąsiada nie warto izolować się termicznie, bo on też ogrzewa swoje mieszkanie i część jego ciepła ogrzewa Ciebie, a przynajmniej Twoją podłogę.
          Przyznam, że nie wiem za bardzo co to ekostyren.
          Ale wiem co to keramzyt. Żużel formowany do postaci "fasolek".
          Moczy i obtacza się to w mleczku cementowym. Następnie cedzi przez sito i tym wypełnia się pola między belkami. Po wyschnięciu tworzy stabilną warstwę izolacyjną.

          ad.3. Możesz wpuścić nowe legary, tylko... jest kłopot, bo nie ma ich jak ustabilizować.
          Jeśli położysz je na ślepej podłodze, będą się uginały razem z nią, bo to "prowizorka". Zakotwienie w ścianie nośnej też nic nie da, bo
          możesz to zrobić tylko z jednym końcem legara.(Chyba, że przeciwległa ściana jest ścianą nośną). Do tego dysponujesz ograniczonym wymiarem legara. Max. jego przekrój, to odległość między śl.podłogą i górną krawędzią dźwigara. Może być za mało.
          Chyba, że zdecydujesz się na rozebranie śl.podłogi i wstawisz belki o "poważnym" przekroju pod warunkiem j/w.

          Przy okazji koniecznie sprawdź stare dźwigary w miejscach ich zakotwienia w murze. Metr od ściany mogą wyglądać jak nowe.
          W samej ścianie mogą być znacznie osłabione przez wilgoć, robactwo, albo grzyba.
          • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 12:35
            Wlasnie byl budowlaniec, ktory doradzil mi nastepujaco:
            1. sciagamy gorne deski
            2. usuwamy ten piach/polepe
            3. ogladamy czy gniazda legarow sa ok, jesli nie to naprawiamy (kliny itp.)
            4. wczesniej sciagniete deski wykorzystujemy do stabilizacji legarow tzn.
            przykrecamy te deski z dwoch strona legara jednoczesnie zwracajac na to uwage
            aby uzyskac poziom (zlikwidowac wygiecie stropu)
            5. w przestrzen po polepie ukladamy welne mineralna jak najbardziej sprasowana
            zeby jak najlepiej wygluszyc podloge - osoba ta twierdzi, zeby niekoniecznie
            dawac folie paroizolacyjna.
            6. na tak przygotowane podloze dajemy plyty OSB na pióro wpust
            7. kladziemy panele, parkiet, cokolwiek

            Osoba ta twierdzi, ze tak przygotowana podloga powinna sie mniej ruszac

            Jedna sprawa: osoba ta mowi, ze niekonieczne jest wpuszczanie w sciany tych
            bocznych desek stabilizujacych

            Druga sprawa: czy takie deski nie beda za slabe do stabilizacji legarow?

            Trzecia sprawa: sciagniete deski podlogowe sa krotsze od legarow wiec na jedna
            dlugosc legara przypadaloby ok 1 i 1/3 deski podlogowej - czy na łączeniu ta
            podloga nie bedzie za slaba?
            • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 13:08
              Pkt.1,2,3,4 wszystko gra.
              pkt. 5 - nie bardzo. Wełna wygłuszy i zaizoluje,OK. Ale nie za ciasno, bo między wełną, a podłogą MUSI być wentylacja 1-2cm. Co do folii ma absolutną rację. Nie trzeba i wręcz nie należy.
              pkt.6 i 7 - OK

              Też pisałem, że wpuszczanie ich NIE JEST konieczne. Po co?
              > Druga sprawa: czy takie deski nie beda za slabe do stabilizacji legarow?
              No cóż. One mają za zadanie wyrównać i wypoziomować podłogę.
              Na usztywnienie dżwigarów po tej operacji raczej nie licz.

              Ostatnie pytanie - nie ma to żadnego znaczenia. Fachura i tak będzie łączył te deski "na mijankę"

              Po przykręceniu płyt podłoga powinna być stabilniejsza i będzie.
              Wymuś na wykonawcy wstawienie poprzeczek między dźwigarami w linii łączenia płyt OSB.
              Można do tego użyć metalowych profili, tzw. strzemion.
              • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 13:25
                Możesz dokładniej wyjaśnić ten fragment dotyczący wstawiania poprzeczek między
                dźwigarami? Jak się będzie zachowywał strop z tymi poprzeczkami tzn. co to da?

                Jak to dokładnie się robi, jak wygląda taka poprzeczka? jeśli możesz to wrzuć
                proszę jakieś zdjęcie takiego strzemiona lub nawet jak wygląda taki montaż.

                Z góry wielkie dzięki i dzięki za dotychczasową pomoc :)
                • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 14:02
                  Te poprzeczki stanowić będą podparcie dla płyty OSB w przestrzeni pomiędzy dźwigarami. Jeśli położysz płytę na legarach i staniesz na niej blisko krawędzi - na pewno się ugnie. Gdy krawędź (styk dwóch płyt)będzie leżała na belce dobrze przymocowanej do głównych elementów nośnych podłogi, to ugięcie nie wystąpi.

                  Poprzeczka taka, to po prostu krawędziak np.80x80

                  Strzemię, to profil wykonany z grubej blachy stalowej wygięty w kształcie litery "U". Ma specjalne "uszy" do mocowania gwoździami typu "anchore". Poszukam stronki z obrazkiem i wrzucę tu.
                      • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 22:27
                        No właśnie nie wiem jeszcze co z tymi deskami dokręcanymi z boku do legarów.
                        Rozmawiałem już z kilkoma budowlańcami i kilku mówi żeby wpuszczać w ściany, a
                        kilku żeby nie wpuszczać.
                        W ogóle jak je przykręcić do legarów? Używać gwoździ, wkrętów czy może
                        przewiercić na wylot i włożyć śruby z nakrętkami?

                        Tak sobie myślę, że jeśli nie wpuszczę tych desek w ściany to dodatkowo dociążę
                        legary nową podłogą, która później będzie na tych deskach?
                        • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 11:47
                          Do tej pory nie wiem, czy przeciwległe ściany są obie ścianami nośnymi, tzn. czy masz na czym oprzeć oba końce ewentualnie wzmocnionych belek.
                          1. Jeśli chcesz wyprostować tylko podłogę, to wszystko jak wcześniej. Deski przybij gwoździami budowlanymi 100mm. i nie wpuszczaj ich w ścianę. To w zupełności wystarczy.
                          2. Jeśli chcesz wzmocnić i usztywnić konstrukcję nośną podłogi, czeka Cie więcej pracy.
                          Wywalić wszystko ze stropu, łącznie ze ślepym pułapem. Przy okazji nie rozbierz sąsiadowi sufitu!!
                          Zakładam, że wymiary odkrytej belki stropowej to np.200x250mm. i długość 5m.
                          Co musisz mieć:
                          - tarcica wym. ok.80-100x250 o długości ok. 1.5m w ilości 4xilość belek stropowych do usztywnienia.
                          - Gwintowane pręty stalowe do cięcia szpilek z "metra", podkładki i nakrętki. Pręt M14-16.

                          Odkuć gniazda dźwigarów w murze i poszerzyć o więcej niż 10cm. z obu stron.
                          1.5 metrowe kawałki tarcicy wpuścić jak najgłębiej się da w tak przygotowane "gniazdo". Ustalić wspólną krawędź dla wszystkich elementów i "przyczepić" gwoździem, albo ściskiem stolarskim.
                          Teraz poziomica i wyznaczasz poziom podłogi. Drugi ścisk stolarski.
                          Wiertarka, wiertło i TRZY otwory na wylot co ok.40cm.
                          Następnie ucięta na wymiar "szpilka" i itd. Wszystkie dźwigary z obu stron.
                          Na środku dźwigara uzupełnij braki odzyskaną podłogówką i gwoździami.

                          Ostatnia kwestia.
                          Przecież odciążyłeś strop usuwając piach! Więc o jakim dociążeniu piszesz? Poza tym DOCIĄŻENIE stropu zwiększa jego stabilność, więc gdzie problem?


                          • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 12:23
                            Ale jestem namolny!
                            O mało nie wysłałem Ci Twojego obrazka.
                            Do wygłuszenia podłogi wełna mineralna "Isover", bardzo puszysta.
                            Tylko masz trochę za mało miejsca na nią.
                            Przebij niżej łaty od ślepej podłogi tak, żebyś miał nad deskowaniem min.10cm i
                            daj wełnę o gr.8cm (wentylacja).
                            Na legary - jakie by nie były- połóż pasy sprasowanego filcu, lub innego,
                            podobnego materiału.
                            I powtarzam: nie przejmuj się obciążeniem stropu!
                            Można kupić specjalne, samoprzylepne taśmy i na to dopiero płytę OSB.
                            To też wygłusza.
                              • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 17:52
                                Nie zgadzam się z Tobą.
                                Nie wolno ułożyć wełny bezpośrednio na deskowaniu sufitu.
                                Powody są przynajmniej dwa:
                                - Brak wentylacji pod wełną. Para wodna będzie wnikała w wełnę i tam się skraplała. W ekstremalnym przypadku zrobi się (...).
                                - Nigdy nie ma pewnosci na ile "mocno" deskowanie trzyma się dźwigarów. Niewielkie, ale jednak obciążenie go może wyjść bokiem.

                                Nie doczytałeś chyba o co chodzi do końca.
                                Problem polega na doborze izolacji akustycznej, a nie termicznej.
                                I czy próbowałeś kiedyś zrobić PRAWIDŁOWO taką izolację ze styropianu? Piana montażowa nie jest rozwiązaniem.
      • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 23:42
        Dziękuję wam bardzo za dotychczasową pomoc.
        Każda rada jest dla mnie na wagę złota, zarówno ta dobra jak i ta zła bo dzięki
        tym złym powstają dyskusje, które tylko rodzą dobre pomysły.

        Co do remontu to na chwilę obecną wygląda to następująco:
        - deski zerwane, widać legary i mnóstwo polepy
        - plan na jutro jest taki aby wynieść z pokoju deski podłogowe (te lepsze
        zostawić na późniejsze dobijanie do legarów) i wynieść tą całą polepę (ten cały
        piach służący kiedyś jako dociążenie i izolacja termiczna i akustyczna)
        - jak już wyniesiemy ten cały bród to będziemy mogli zerknąć na końce lagerów w
        jakim są stanie i czy nie obluzowały się w ścianach/ w gniazdach

        Poniżej zdjęcia z placu "demolki" - jeżeli uważacie, że robimy w tej chwili coś
        złego lub nawet niebezpiecznego, czyli zagrażającego całości konstrukcji budynku
        to proszę piszcie od razu - z góry dzięki
        images24.fotosik.pl/317/8d39bc47f3da6721.jpg
        images30.fotosik.pl/316/a25aa5fe777c2d6a.jpg
        images31.fotosik.pl/443/552cac44908f721f.jpg
        images34.fotosik.pl/442/827716351a56c954.jpg
        images32.fotosik.pl/442/382c6b3c4de44787.jpg
          • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 08:58
            Nie, to "coś" co wygląda jak zacieki to pozostałości po wylewce - lokator, który
            wcześniej tam mieszkał był tak genialny (swoją drogą inżynier) i zrobił sobie na
            środku pokoju wylewkę o grubości 1 cm, a zrobił ją dlatego, że układał sobie
            parkiet a na środku mozaikę parkietową z tymże elementy mozaiki miały połowę
            grubości parkietu ją otaczającego i musiał jakoś tą różnicę zniwelować. Moim
            zdaniem idiota, gdyż wydaje mi się, że ten ciężar w znaczący sposób przyczynił
            się do problemu ruszających się i wklęsłych podłóg.

            Wracając do poruszonego tematu grzyba to na szczęście wszystkie deski były
            zdrowe, a legary z tego co na razie widać też (jeden legar przy ścianie lekko
            pęknięty wzdłuż)
    • Gość: mim Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.chello.pl 23.01.09, 10:07
      :)
      cześć . Rzadko dotykam tak rozbudowanych wątów , ten przeczytałem w
      całości :)) i pozwalam sobie (swój) "kamyczek" do rozmowy :)
      jak mnie jeszcze w technikum uczono :
      legar - to LEŻĄCA belka drewniana , nie koniecznie zakotwiona w
      murze której rola to "niesienie" desek podłogi .
      dźwigar - (drewniany , bo są tez stalowe) to drewniana belka
      DŹWIGAJĄCA KONSTRUKCJĘ stropu , zakotwiona w ścianach nośnych :)
      przeto spotykanym , zwłaszcza przedwojennym budownictwie
      jest "kratowy "(w rzucie ) układ tych właśnie dwóch konstrukcji .
      Przez co stropy miały/mają często grubość 30 i więcej cm .
      i teraz wyobrażalny dla mnie jest taki układ :
      - od spodu DŹWIGARA przybita jest podsufitka sąsiada (dźwigar
      zakotwiony w murze na ok.20-25 cm ),
      - do boków dźwigara przybite są łaty "niosące" tzw ślepy pułap ,
      czyli krótkie deski między dźwigarami (prostopadłe ) do nich ,
      - na ślepym pułapie wypełnienie z hasiu do wysokości dźwigara :)
      - prostopadle do dźwigarów ułożone LEGARY , nie koniecznie
      zakotwione w murze , o przekrojach mniejszych niż dźwigary ,
      - (czasami pomiędzy jednymi i drugimi belkami - papa)
      - do boków legarów przybite łaty (w ich górnej części) "niosące" tzw
      ślepą podłogę (krótkie deski między legarami) ,
      [czasami ślepa podłoga jest (leży) w górnej części dźwigara jeśli
      strop był bardziej oszczędny - bez legarów , ]
      - pod ślepą podłogą również bywało wypełnienie (piasek, piasek z
      czymś tam , etc)
      [czasami szczelinę między ślepą podłogą a podłogą właściwą ,
      przybitą do legarów również wypełniano tym co między legarami dla
      lepszego chodzenia etc]
      - no i w końcu dechy podłogi właściwej przybite do górnej
      płaszczyzny legarów :)
      Nie będę zdziwiony jeśli taki właśnie układ WĄTKOTWÓRCA odkryje u
      siebie :)
      Pozostaje problem przyczyny "zapadnięcia" podłogi , ale tu już
      podpowiedzi były całkiem słuszne :)
      W przypadku odkrywania gniazd kotwienia DŹWIGARÓW słusznie zauważył
      SP iż belki drewniane mogą mieć bardzo zniszczone końce zakotwione w
      ścianach . Jeśli odkujesz gniazda (np. dlaosadzenia końcówek desek
      poziomujących , warto przed ponownym zamurowaniem gniazd obłożyć
      końce papą (zwykłą, najtańszą ) a wcześniej potraktować drewno
      środkiem grzybobójczym . resztą środek grzybobójczy nie zaszkodzi na
      reszcie przykrywanej ponownie konstrukcji drewnianej :)
      sorry za przydługie dywagacje ;)
      powodzenia
      mim


      -
        • Gość: SP25 Re: Tak to wygląda teraz IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 11:54
          Znajdziesz tam 15cm pustki powietrznej i -oby- SKARB. W takim wypadku chętnie wezmę udział w podziale!

          Zdejmując deski ślepej podłogi układaj je w takim porządku, żeby później każda wróciła na swoje miejsce. Mogą różnić się długościami.
          Porządek ułatwia życie.

          Wyjątkowo miła atmosfera panuje w tym wątku. Chce się tu być.
          Pozdrowienia
      • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 12:10
        Wszystko to prawda. Opisałeś konstrukcję stropu krzyżowego, co proponowałem Szefowi jako metodę usztywnienia podłogi.
        Ze zdjęć wynika jednak, że może być z tym kłopot. Rury i grzejniki.

        Bardzo słuszne uwagi, które pominąłem, a Ty zgłosiłeś to:
        - izolacja zakotwień papą, ale nie byle jaką
        - impregnacja nawet całego stropu (w tym przeciwogniowa)
        - Przekładki izolacyjno-tłumiące we wszystkich punktach, gdzie stykają się ze sobą poszczególne elementy całej konstrukcji

        Nie dlatego, żeby być dumnym z trafnej diagnozy, ale od początku wiedziałem, że jest to strop prosty.

        Powodzenia
        • Gość: hascofungin Aktualizacja - zdjęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 14:32
          Prawie koniec dniówki.

          Aktualny stan jest taki:
          images32.fotosik.pl/442/9d6698c2bba7e5a0.jpg
          images49.fotosik.pl/52/8c300b74c04e4d07.jpg
          images33.fotosik.pl/448/e1c886c233a298d4.jpg
          images29.fotosik.pl/316/5719a2cff305ed41.jpg
          images30.fotosik.pl/316/589cfaea341f27c4.jpg
          images46.fotosik.pl/52/e30c5793f2f667f8.jpg
          Myślimy żeby zrobić następująco:
          Ta ślepa podłoga jest dosyć wysoko w związku z tym mały mało miejsca na
          przybicie z boku do legarów tych desek.
          Chcemy sciagnac te deski, i obnizyc tą półkę na których te deski leżą i z
          powrotem położyć deski.
          Jeśli tak zrobimy to zyskamy więcej miejsca na przybicie bocznych desek do
          legarów no i będzie również więcej miejsca na wełnę mineralną żeby po położeniu
          miała przynajmniej z dwa centymetry na oddychanie i nie stykała się z płytami
          OSB, które będą połozone na górze.

          Co o tym myślicie?
          • Gość: gość Re: Aktualizacja - zdjęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 15:55
            Śledzę ten wątek i coraz mniej rozumiem. Więc tak: wydawało mi się,
            że głównym celem tego remontu było zlikwidowanie ugięcia i wibracji
            podłogi. Otóż jeżeli nawet się uda wypoziomować podłogę to przy
            założeniu, że do istniejących dzwigarów dobijesz tylko łaty z
            rozebranej podłogi to ten strop dalej będzie się uginał a nawet
            jeszcze bardziej niż przed remontem bo go odciążyłeś przez usunięcie
            polepy.
            Druga sprawa to jeżeli tej starej / albo nowej/ podłogówki nie
            położysz z powrotem to jak przy rozstawie belek 1.0 m chcesz położyć
            płyty o wym. 1.20x 2.50? będziesz je zwężał i zrobisz 20 % odpadów?
            Rozpiętość 5.20m jest na tyle duża ,że stare ,wyschnięte na pieprz i
            wzdłużnie popękane dzwigary czy jak je tam nazwać pod obciążeniem
            użytkowym znowu będą się wyginać i łatki z podłogówki temu nie
            zapobiegną a roboty narobiłeś sobie huk.
            Żeby do minimum ograniczyć uginanie się podłogi musiałbyś chociaż
            przynajmniej na środku pokoju zamontować nowy dzwigar / najlepiej
            stalowy /, który zapewniłby oczekiwaną przez Ciebie sztywność.
            To tak jako głos w dyskusji. pzdr.
              • Gość: hascofungin Re: Aktualizacja - zdjęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 17:07
                Tak się teraz zastanawiam nad tym dwuteownikiem i dochodzę do wniosku, że byłby
                to niegłupi pomysł.
                Taki dwuteownik jest chyba mocniejszy niż te wszystkie legary razem wzięte?
                Biorąc pod uwagę, że pokój ma konstrukcję jak na rysunku poniżej

                images34.fotosik.pl/443/a11b9ec10b64119e.jpg
                to, w którym miejscu powinien być ten dwuteownik i jakie powinien mieć wymiary?
                Co myślicie o zwykłej szynie kolejowej?
                Jakie widzicie rozwiązanie z tym dwuteownikiem? A może wystarczy teownik lub
                ceownik?
                Nie mam pojęcia

                Na razie jest to tylko głośne myślenie bo nie brałem do tej pory pod uwagę
                takich możliwości.
              • Gość: SP25 Re: Aktualizacja - zdjęcia IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 17:10
                Przeczytaj uważnie jeszcze raz wszystko w tym wątku.
                Masz do wyboru:
                - tylko wyrównanie podłogi (Dobicie desek do dźwigarów)
                - wyrównanie i poprawienie sztywności poprzez wzmocnienie dźwigarów masywną tarcicą i skręcenie śrubami.
                - radykalne usztywnienie podłogi poprzez ułożenie na dźwigarach legarów np.60x80 w odstępach ok.48cm, albo wynikających z podziału płyty OSB.

                Kolega *gość* ma rację pisząc, że usunięcie polepy to nie najlepszy pomysł. Też to sugerowałem. W ten sposób usunąłeś wstępne naprężenie stropu i zwiększyłeś podatność na efekt "trampoliny".

                Nie martw się. Na tym etapie prac wszystko jest OK.
                Weź też pod uwagę, że płyta OSB przenosi obciążenia inaczej, niż deska podłogowa i jest od niej sztywniejsza.

                Pomysł ze stalowym dźwigarem jest też godny uwagi, tylko żeby go wstawić, musiałbyś wybić w ścianie zewnętrznej dziurę na wylot, a nie da się, bo tam wisi grzejnik.

                Elastyczność podłogi drewnianej jest jej zaletą, a nie wadą.
                Oczywiście do momentu, gdy chodząc po niej nie słyszysz kieliszków w barku.

                • Gość: gość Re: Aktualizacja - zdjęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 17:41
                  Ja bym to zrobił tak :
                  czwarty dzwigar od lewej należy dwustronnie wzmocnić krawędziakami
                  8x20 cm. wpuszczone w mur i wszystko razem skręcone śrubami z
                  uwagami jak w wyższych postach tzn izolacja, impregnacja itd,
                  rozstaw śrub, itd.
                  Dzwigary pierwszy i ostatni wystarczy wypoziomować łatami z
                  podłogówki, bo ponieważ są przy murach to się nie uginają a jeżeli
                  nawet to w prosty sposób można je usztywnić.
                  Dzwigary pośrednie wzmocniłbym balami 50x 200 jednostronnie
                  wystarczy, też oczywiście skręcając , izolując itd.
                  Ocieplenie i wygłuszenie jakie tam uznasz to bedzie dobre.
                  Koniecznie nabić z powrotem starą podłogówkę nawet niestarannie byle
                  mocno, bo to pozwoli Ci na wierzchu położyć płyty osb 10 mm i bedzie
                  jak blat stołu. Jak sie uprzesz na płyty osb bezpośrednio na
                  dzwigary to muszą być grub. min. 22 mm i mnóstwo odpadów albo dużo
                  pracy i kosztów z dopasowaniem ze względu na format.
                  Tym sposobem podnosisz sie tylko o 10 mm z nową podłogą, ale tak
                  jest najprościej.
                  Jak starych dzwigarow nie wzmocnisz, to jak już wyżej pisałem poziom
                  bedzie ale dalej sie bedzie uginac. pzdr.
                  • Gość: hascofungin Nowy pomysł na stabilizację podłogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 19:19
                    Właśnie był u mnie fachowiec, który od lat siedzi w budownictwie.
                    Zanim coś zrobię chciałem się jeszcze dowiedzieć co on ma do powiedzenia.
                    Moim zdaniem wpadł na genialny pomysł.

                    Już wiemy, że musimy obniżyć te półki, na których leżą deski ze ślepej podłogi i
                    teraz podsunął myśl żeby zamiast kantówek, na których leżą te deski użyć
                    ceowników lub nawet kątówek, oczywiście na całej długości i najlepiej wpuścić to
                    jakieś 5-10 cm w ścianę.
                    Miał na myśli
                    to www.stolarze.com.pl/products_photos/small/ceownikC18.jpg

                    lub

                    to marketeo.com/photoOffer/p/71087_p.jpg

                    Będzie to miało na celu ustabilizowanie całego legara (stropu), pozbycie się
                    efektu trampoliny.
                    Taki ceownik lub kątownik o wysokości np. 3 cm powinien wg. niego wystarczyć, a
                    ciężkie to też nie będzie z resztą pozbyliśmy się paru ton polepy.

                    Oczywiście ceowniki lub te kątówki przykręcamy do legara. Na środkowych legarach
                    użyłbym tych ceowników (lub kątowników) z dwóch stron, a na tych bardziej
                    zewnętrznych raczej tylko z jednej strony.

                    Całość widzę tak:
                    images35.fotosik.pl/52/c7465ab86f11732c.jpg
                    Wydaje mi się, że jest to bardzo dobre rozwiązanie, a co wy myślicie?
    • Gość: elroy Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.acn.waw.pl 24.01.09, 16:24
      Widocznie takie były standardy w budownictwie, piach u mnie z gruzem zmieszany tak jak u ciebie zapewne w celu wytłumienia.
      Może zdjęcia pomogą w podjęciu decyzji bowiem podobnie to wygląda.

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/18726fc5519081f9.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5ae6bc60f00e027.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d4ba0b6d1236a0e5.html
      Proponuje ci zerwać wszystko aż do łysej posadzki, wyłożyć styropianem podłogowym grubości 4-5cm o wytrzymałości nacisku 1,6tony na m2, następnie zrobić na to wylewkę np: MAXIT Optiroc 1000 20 worków powinno wystarczyć, następnie cieńką wylewkę samopoziomującą np: MAXIT Floor 4150. Potem albo panele albo parkiecik albo co tylko zechcesz!
      Satysfakcja murowana ;)
        • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 20:20
          Wracając do tematu ceowników:

          Byłem dziś w hurtowni stali, mają ciekawe ceowniki o wysokości 6,5 cm, grubość
          ścianki ok 6mm.
          Jakoś jestem skłonny kupić je aby mieć "święty spokój" - tak mi się jakoś
          wydaje, że może być ok.
          Wpuściłbym je w ścian na ok. 5 cm (wystarczy?), następnie dokręcił do legarów
          (jakich śrub i jakiego sposobu mocowania użyć?) i dopiero wtedy końcówki zamurował.
          Przykręciłbym je do legarów środkowych z dwóch stron, a do tych bardziej
          zewnętrznych jeśli w ogóle to maksymalnie z jednej strony.

          Policzyli mi cenę ok. 900zł (z transportem) za 5 sztuk o długości ok. 5,80m
          (waga 7,1 kg/mb).

          Proponowali mi również ceowniki o wysokości 10cm, ale na to raczej nie mam
          miejsca i przede wszystkim wydaje mi się, że byłyby one zbyt ciężkie (10,6 kg/mb).

          Co o tym myślicie? Rzeczywiście ten pomysł z ceownikami o wysokości 3cm nie zdał
          by egzaminu. Wydaje mi się, że tak wzmocnione legary powinny być znacznie
          bardziej stabilne - szczególnie te wzmocnione z dwóch stron??
          • Gość: SP25 Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.09, 23:42
            Z ceownika, kątownika 6.5cm możesz zespawać stabilny stół warsztatowy. Z "30" ramę do akwarium.
            Jeśli remontujesz to dla siebie i lubisz wyważać otwarte drzwi -
            "wolnoć Tomku w twoim domku".
            Jeżeli wykonujesz usługę, jesteś na prostej drodze do wpadnięcia w kłopoty.
            Finansowe i prawne.
            Odpuść sobie nawiedzone pomysły. Te ze stalą.
            Poważnie możemy pogadać, gdy dojdziesz do dwuteownika 200mm.
            Moim zdaniem jest to jednak niewykonalne technicznie.

            Od początku jestem z Tobą i w jakiś sposób czuję się odpowiedzialny za to, co robisz.
            Nie chcesz moich rad, posłuchaj "psiej skóry". Wcześniej dałem Ci link do strony. Przeanalizuj ją. Krytycznie.
            Jeżeli podjąłeś się zadania ponad swoje siły, poproś o pomoc kogoś, z kim masz kontakt "live" i ma on DOŚWIADCZENIE.
            Trochę stracisz, ale tylko wtedy będziesz miał "święty spokój".

            Bez względu na to, co zdecydujesz , życzę Ci powodzenia i zadowolenia z wykonanej pracy.

            Darek.
            Koniec.
            • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 23:58
              Darek, wielkie dzięki za dotychczasową pomoc - nie obrażaj się, ja nie odrzucam
              Twoich rad, ja tylko kombinuję jak mogę by efekt był jak najlepszy, a że nie
              jestem budowlańcem to czasami pomysły są mniej lub bardziej sensowne.

              Dlaczego piszesz, że robiąc to (ten pomysł z ceownikami) dla kogoś mógłbym wpaść
              w kłopoty finansowe i prawne?

              Czy taka konstrukcja mogłaby się okazać niebezpieczna w jakiś sposób? Jeśli tak
              to wyjaśnij proszę w jaki.

              Co do lektury o drewnianych stropach to wielkie dzięki za linka, ale jeszcze do
              końca przez to nie przebrnąłem.
              • Gość: Darek Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.01.09, 01:13
                No co Ty!
                Ja nie znam takich słów. Nie wiem co znaczy "obrażać się"?

                Po prostu nie kombinuj.
                Teraz wiem więcej, niż wczoraj.Zdjęcia i obrazki.

                Masz sześć dżwigarów. O zewnętrznych na razie zapomnij.
                Zostają cztery.
                Kup cztery sztuki krawędziaka 80x200. Pokój ma dł. 5,20m.? Więc o dł.min.5.60m.
                Musisz je porozcinać na dwie części, ale nie wszystkie jednakowo.
                Obrazek jako pkt. odniesienia od lewej:
                W stosunku 1/3, 3/1, 1/1 1/3.
                Podkuj gniazda jak najgłębiej się da. Wpuść w nie krawędziaki. Dopasuj długość i skręć szpilkami.(jak radziłem wcześniej)

                Izolacja.
                Odciążyłeś strop. Będzie bardziej podatny na reakcję. (lektura PDF-a)

                W kłopoty możesz "wpaść", bo stal kosztuje (finansowe), a w prawne, bo angażując pieniądze i zwiększając koszta niczego nie naprawiasz.
                Konstrukcja taka nie jest niebezpieczna, ale niczemu nie służy.
                Równie dobrze możesz na ślepą podłogę wysypać wiadro diamentów. Nic to nie da.

                I tak będę czekał na Twoje pytania!
                Hejka!


                • Gość: rumcajs Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.09, 14:11
                  Ślędzę ten wątek i mam prośbę. Czy mógłbyś wyjaśnić o co chodzi w tym fragmencie:

                  "Kup cztery sztuki krawędziaka 80x200. Pokój ma dł. 5,20m.? Więc o dł.min.5.60m.
                  Musisz je porozcinać na dwie części, ale nie wszystkie jednakowo.
                  Obrazek jako pkt. odniesienia od lewej:
                  W stosunku 1/3, 3/1, 1/1 1/3."

                  Nie rozumiem po prostu tych liczb.

                  Co z tymi ceownikami 6,5 cm proponowanymi przez założyciela wątku? Czy one nie
                  będą bardziej stabilne niż dokręcona belka drewniana?

                  Tak w ogóle to jak on już sobie dokręci te krawędziaki to jak ma zamocować półki
                  na ślepą podłogę - przecież tam miejsca już nie będzie?

                  Pisałeś też w jednym z pierwszych twoich wpisów o wstawieniu kantówek
                  poprzecznych (zamocowanych na specjalncyh uchwytach), na których miałyby się
                  opierać krawędzie płyt OSB - gdzie to wszystko pomieścić?

                  Mógłbyś ewentualnie wrzucić jakiś rysunek jak to wszystko widzisz bo trochę
                  sporo tych elementów się uzbierało?
                  • Gość: Darek Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.01.09, 17:41
                    Niemożliwe jest zakotwienie monolitu o dł.5.60m z obu stron w ścianach na głębokość 20cm., przy długości pokoju 5.20m. Żeby to zrobić, trzeba-by w ścianie zewnętrznej wybić otwory na wylot i wsuwać takie elementy od zewnątrz, a jest to II piętro.
                    Dlatego trzeba rozciąć belkę na dwa krótsze kawałki i wtedy nie ma problemu. Przerwanie ciągłości belki nie jest wielkim problemem, bo nie mamy tu do czynienia z budową nowego stropu, tylko ze wzmocnieniem i usztywnieniem starego. Po przykręceniu ich "szpilkami", czy śrubami M16-M19 do boków istniejących belek stropowych zwiększamy ich nośność o 50%.
                    Belka stropowa "stara" ma wym. 160x220. Dokładamy do niej krawędziak o wym.80x220mm, czyli połowę jej przekroju.

                    > Nie rozumiem po prostu tych liczb.
                    Są one zupełnie przypadkowe. Chodzi tylko o to, żeby po zamontowaniu krawędziaków łączenia ich nie znajdowały się w jednej linii.

                    Pytanie: stal czy drewno?
                    Trzeba-by zobaczyć i porównać wytrzymałość na zginanie, strzałkę ugięcia itp. parametry techniczne tych materiałów. W poradnikach są tabele z takimi zestawieniami.

                    > na ślepą podłogę - przecież tam miejsca już nie będzie?
                    Moim zdaniem będzie dosyć miejsca, bo szerokość pól to od 65 do
                    85cm. Jednostronne dołożenie 8cm. zwęzi je do odpowiednio 57 i 78cm.
                    To dość miejsca na zamach młotkiem.

                    >
                    > Pisałeś też w jednym z pierwszych twoich wpisów o wstawieniu kantówek
                    > poprzecznych (zamocowanych na specjalncyh uchwytach), na których miałyby się
                    > opierać krawędzie płyt OSB - gdzie to wszystko pomieścić?

                    Odpowiedź jak wyżej. Fakt, że wtedy nie znałem stanu rzeczywistego. Założyłem, że poszczególne pola mają ok.1m. lub więcej, a punkty podparcia płyty OSB nie mogą być rozstawione tak szeroko.
                    Jest troszkę inaczej (lepiej), ale mimo to nadal jestem za ich wstawieniem. Na pewno nie zaszkodzą.
                    • bunclik Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro 25.01.09, 18:01
                      tez bym robił belkami tylko z tym ze ustawił bym je tak żeby trochę były wyżej
                      od tych starych i jednocześnie złapał bym poziom tak żeby na nie przykręcić
                      legary , wtedy na to płytę OSB lub coś innego deski , płyty wiórowe co kto uważa
                      , bez żadnego prostowania do poziomu ponieważ już wyprostowane by były belki
                      jeśli by miały być położone teoretycznie kafelki itd. po prostu gęściej bym
                      poprzykręcał legary
    • Gość: elroy Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.acn.waw.pl 25.01.09, 00:37
      hascofungin - nie słuchaj dosłownie sp25 bowiem jeszcze sufit sąsiadowi na jego podłoge spadnie :P

      tutaj masz wszystko ładnie opisane z rysunkami:

      www.budujemydom.pl/component/option,com_content/task,specialblogcategory/act,view/id,1305/Itemid,49/
      oraz

      www.budujemydom.pl/component/option,com_content/task,specialblogcategory/act,view/id,646/Itemid,35/
      napisz czy pomogło pozdrawiam ;)
    • Gość: hascofungin Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 13:04
      Aktualizacja (nowe zdjęcia z placu boju):
      images43.fotosik.pl/55/e0a902ffd59806ff.jpg
      images32.fotosik.pl/448/fabf26a7ffcf456c.jpg
      images31.fotosik.pl/449/bff8a26ff89c09c2.jpg
      images33.fotosik.pl/453/6c8043964665a7ab.jpg
      images30.fotosik.pl/319/84f0ad1303b16169.jpg
      images37.fotosik.pl/55/83d22cbb5c446a47.jpg
      images48.fotosik.pl/55/2aaca766742da2c6.jpg
      images32.fotosik.pl/448/e63ad885c733b30f.jpg
                • hascofungin Prawie koniec - mały problem - płyty OSB strzelają 06.02.09, 19:07
                  Aktualnie sytuacja wygląda następująco:
                  images24.fotosik.pl/323/fd261f1bcb32e167.jpg
                  images45.fotosik.pl/58/4ef7a478f82c2743.jpg
                  Na legarach zostały położone w poprzek stare deski podłogowe w odstępach co
                  50cm, na tak przygotowane podłoże zostały połozone płyty OSB 22mm z piórem i
                  wpustem. Oczywiście między wszystkimi warstwami dotychczas położonej podłogi
                  dawaliśmy przekładki akustyczne z takiej samoprzylepnej taśmy akustycznej
                  (między legarami i poprzecznymi deskami jak i między tymi deskami i płytą OSB).

                  Wszystko już jest połozone i przykręcone, ale pojawił się mały problem,
                  mianowicie chodząc po tej podłodze zdarza się, że w niektórych miejscach zdarzy
                  jej się "strzelić" - chodzi o dźwięk, broń Boże nie mam na myśli tego, że płyty
                  pękają.

                  Wiecie może co mogłoby być przyczyną i co z tym zrobić?
                  Ja podejrzewam, że z uwagi na tę taśmę wygłuszającą (jest one zrobiona z jakiejś
                  pianki) płyty OSB i deski pod spodem minimalnie się unoszą i opadają i te
                  strzelanie dzieje się na śrubie - czy to możliwe, czy może na łączeniu płyty coś
                  jest nie tak z piórem i wpustem?

                  Z góry dzięki za pomoc

                  PS. SP25(Darek), zaglądasz tu jeszcze czasami?
    • Gość: Vitto Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.09, 15:33
      Drogi Przyjacielu! Śledzę wszystkie wpisy i tak właśnie zastanawiam
      się... Najprostszy sposób zrobienia tej podłogi to po prostu:
      1. Zdjęcie starych desek.
      2. Sprawdzenie legarów - opisano gdzie i jak...
      3. Odciążenie stropu przez wybranie części gruzu ( każdy niech
      nazwie to , co tam jest jak chce ). Pozostawienie reszty na środku
      pokoju żeby spowodować lekkie naprężenie - przy ścianach zawsze
      stoją meble , które i tak dociążą wszystko w pozostałych miejscach.
      4. Pozostawić relingi na ślepą podłogę ( ewentualnie trochę je
      obniż - nie stosuj stali. Metal koroduje !!!! I po co?
      5. Wyłóż wełnę i jak chcesz daj paroizolację. Wiem, że w zimie i tak
      wszyscy grzeją... a co w lecie? Dlatego mówimy o izolacji a nie
      ociepleniu. Różnica polega na tym , że to właśnie w lecie para się
      skrapla przy upałach , a poza tym po co siedzieć na patelni?? Znasz
      numer z łyżeczką zawiniętą folią w kieszeni przy upałach?? Zawsze to
      łyk wody.... Pozostaw ok 2 cm miejsca do desek podłogowych na
      wentylację ( musi być i koniec ). Przy okazji max. grubość wełny,
      którą zastosujesz to 10 cm. Grubsza nie wytłumi bardziej dżwięków,
      szkoda kasy.
      6. Kup deski podłogowe 32mm grubości na pióro-wpust. Nie przybijaj
      ich gwoździami!!! Przykręć je wkrętami do drewna ( jakiekolwiek z
      powłoką galwaniczną, żeby nie korodowały !!!). Przy zakładaniu desek
      użyj pasów i mocno ściskaj kolejne deski do siebie!!! Drewno musi
      poleżeć u Ciebie w domu ( niestety ! ) przed montażem 7 do 10 dni,
      żeby nie wypaczyło się. Deski muszą być szerokie na kilkanaście
      centymetrów i nie więcej. Szersze deski wypaczą się po założeniu.
      Deski nie mogą mieć sęków i muszą być "wyschnięte". Zaimpregnuj je
      przed położeniem , zresztą całe drewno. Jeszcze jedna uwaga przed
      położenie desek : zestrugaj delikatnie dźwigary, żeby w miarę
      możliwośći deski równo opierały się o nie ( kąt prosty ) a
      nierówności pomiędzy legarami wyrównaj dodatkowmi deseczkami ( gdy
      jeden legar wyżej niż drugi ) tak, żeby uzyskać poziom na całej
      podłodze.
      7. Jeżeli deski mocno będą przykręcone i ściśnięte tworzą
      konstrukcję , która usztywnia podłogę wystarczająco. MOże się jednak
      zdarzyć, że jeszcze trochę chcesz wyeliminować drgania. Dlatego
      radzę Ci przykręcać deski wkrętami pionowo z góry , a nie pod kątem
      i na wszystko położyć płyty wiórowe dodatkowo, a na to płytki
      ceramiczne lub zwykłe panele podłogowe. Im bardziej rozłożysz nacisk
      na większą powierzchnie tym mniejsze ugięcie!
      8. Tak mam zrobione i wszystko jest O.K. a ciekawostką jest to , że
      mieszkam w dużym mieście i jeździ tramwaj 5 metrów od kamienicy.
      Wszystko drży lecz nie podłoga...

      Pozdrawiam
      Vitto.

    • Gość: wdzieczny Re: Wymiana legarów / naprawa stropu - jak to zro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 00:00
      Witam serdecznie!
      Przeczytałem temat i wszystkie odpowiedzi (podpowiedzi) i myślę, że na bank uzyskam pomoc w takiej sprawie:

      Wprowadziłem się do budynku z lat 60 i na podłogach były panele podłogowe położone na starych deskach, przybitych do legarów, a między legarami kupa gruzu i szlaki :)
      Oczywiście panele te trzeszczały, skrzypiały i wyginały się niesamowicie. Dodatkowo różnica poziomów w pomieszczeniach i pomiędzy nimi sięga nawet 7 - 8 cm.
      Odstęp między legarami (w osiach)waha się od 60 - 90 cm. Wg mojej oceny ("chodzenia po nich" a waże około 130 kg) stan ich jest dobry (nie uginają się), uginają się natomiast deski - zapewne stąd taka praca paneli.
      Rozebrałem panele i żeby nie rozbierać desek (2,5 mm) przybitych do legarów (to chyba stara podłoga) postanowiłem, wyrównać tę podłogę wykorzystując rozebrane panele.
      Wkrętami przymocowałem w/w panele do tylko tych desek, które opierają się na legarach. Wszelkie puste miejsca wypełniłem pianką ( narazie w 1 pokoju). Moje pytanie jest następujące czy jeżeli teraz położę na to płytę OSB 22mm i przymocuję wkrętami aż do istniejących legarów mogę liczyć, iż taka podłoga (płyta OSB + podkład + folia + panele) wytrzyma normalne użytkowanie domowe, a mianowicie czy na powierzchni 80cmx80cm (punkty podparcia tej płyty(pocięte w kwadraty panele) znajdują się mniej więcej w odstępach 80cm)podłoga nie będzie się uginała i nie będę słyszał jakichś dziwnych odgłosów typu trzeszczenie ??

      Pozdrawiam i proszę o pomoc!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka