Dodaj do ulubionych

Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana

29.08.01, 13:07
Przez zupelny przypadek, bo zazwyczaj tego nie robie, otworzylam drzwi
od pokoju mojej corki bez pukania, kiedy byl u niej z wizyta jej chlopak, tzn.
sa ze soba od jakichs 3 miesiecy. Zobaczylam moja corke kleczaca przed
nim i uprawiajaca bardzo ostry seks oralny. W sensie takim, ze on sie bardzo
szybko poruszal i traktowal jej usta jak np. pochwe. Bylam tak oszoloniona, ze
szybko zamknelam drzwi i po chwili oni wyszli z pokoju. Probowalam potem
z corka rozmawiac o jej zyciu intymnym i dowiedzialam sie, ze "jest to sposob
na unikniecie ciazy" i "ze nie ma oporow przed seksem w pupe". Ona ma
dopiero 14 lat, on 16, jestem zdruzgotana tym, ze jest tak bezwstydna i nawet
nie widzi problemu w tym, co sie stalo!
Obserwuj wątek
    • Gość: Katepa Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: 204.155.16.* 29.08.01, 19:38
      Przyznam szczerze, ze tez jestem zdruzgotana i strasznie Ci wspolczuje. Nie z
      powodu seksu oralnego. To nie ma znaczenia w tej sytuacji. Ale z powodu wieku
      twojej corki. Wyglada na to, ze ja chlopak zwyczajnie i brutalnie wykorzystuje.
      To co robia ludzie dorosli, to ich sprawa osobista. Ale to co robi 14.letnie
      dziecko to jak najbardziej twoja sprawa. Bez paniki, ale nie mozesz tego tak
      zostawic. Nie rob jej awantur, ale skontaktuj sie ze specjalista -
      psychologiem, seksuologiem. Wiem, ze w dzisiejszych czasach mlodziez szybko
      dojrzewa (corka mojego meza dostala okres w wieku 11 lat. Ale nie za bardzo
      idzie to w parze z dojrzewaniem emocjonalnym i intelektualnym. A tego chlopaka
      to bym udusila wlasnymi recami. A na pewno usilowalabym nie dopuscic, by byli
      razem sami. Kurcze, to straszne. Nie zalamuj sie, ale musisz cos z tym zrobic.
        • ramzej Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana 29.08.01, 20:13
          Najgorsze jest to, ze ona naprawde NIE WIDZI w tym nic zlego. Fakt, ze raczej
          swobodnie ja wychowywalam i dbalam o to, zeby otrzymala fachowa edukacje
          seksualna, razem bylysmy u ginekologa... No ale mnie to przerasta, bo moja
          corka robi takie rzeczy, jakich ja sama sie zawsze brzydzilam. Mowi, ze sprawia
          jej przyjemnosc samo nawet kleczenie przed nim i zastanawiam sie, czy na przyklad
          nie dalam jej kiedys jakiegos wzorca masochistycznego, ale chyba nie. To jest
          moja straszna porazka, ze moja corka jest taka "puszczalska" i sie nie szanuje.
          A ten chlopiec jest moim zdaniem raczej przez nia namawiany, kiedy sobie teraz
          pryzpominam rozne jej powiedzonka w jego strone przy stole. Na przyklad
          "Mamo, Robertowi mniej kartofelkow, bo musi sie szybko dzis poruszac"...
          Co ja mam w ogole zrobic?
          • rudzien Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana 05.09.01, 12:34
            ramzej napisał(a):

            > Najgorsze jest to, ze ona naprawde NIE WIDZI w tym nic zlego. Fakt, ze raczej
            > swobodnie ja wychowywalam i dbalam o to, zeby otrzymala fachowa edukacje
            > seksualna, razem bylysmy u ginekologa... No ale mnie to przerasta, bo moja
            > corka robi takie rzeczy, jakich ja sama sie zawsze brzydzilam. Mowi, ze sprawia
            > jej przyjemnosc samo nawet kleczenie przed nim i zastanawiam sie, czy na przykl
            > ad nie dalam jej kiedys jakiegos wzorca masochistycznego, ale chyba nie. To jest
            > moja straszna porazka, ze moja corka jest taka "puszczalska" i sie nie szanuje.
            > A ten chlopiec jest moim zdaniem raczej przez nia namawiany, kiedy sobie teraz
            > pryzpominam rozne jej powiedzonka w jego strone przy stole. Na przyklad
            > "Mamo, Robertowi mniej kartofelkow, bo musi sie szybko dzis poruszac"...
            > Co ja mam w ogole zrobic?

            Przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie o co Ci naprawdę chodzi, czy o to, że Twoje 14 letnie
            rozpoczęło życie sexualne? Czy może jesteś po prostu �dulska�? , bo córka robi to puszcza się i się nie
            szanuje????????
            O co Ty masz do niej pretensje? Nie wiem! Jeśli uznałaś, że jest na tyle duża, żeby prowadzić ją do
            ginekologa, to ona uznała, że jest na tyle duża, żeby uprawiać sex. I tak moim zdaniem jest na tyle mądra,
            że robi to tak, żeby nie zajść w ciążę.
            Moim zdaniem dałąś jej swobodę i prawo wyboru i ona z tego kożysta. Z treści listu wynika, że
            traktowałaś ją jak dorosłą, ale chyba sama do tego nie dorosłaś. Nie mam pojęcia skąd u Ciebie jakieś
            chore wyobrażenie o ochydzie i ten masochizm. Mylisz pojęcia, nie masz pojęcia o pewnych
            rzeczach i nie mówisz całej prawdy...
            Poza tym nie wiesz , czy Twoja córka, nie ma nazbyt rozwiniętego popędu sexualnego... To naprawdę
            zdarza się i wcale nie tak żadko. A poza tym 16 - letnich chłopców wcale nie trzeba namawiać do sexu.
            Więc może nie obwiniaj i nie używaj takich epitetów w stosunku do swojego dziecka. To Ty jako matka
            niesprawdziłaś się. Ale moim zdaniem dużo da się naprawić. Poszperaj wśród dobrych seksuologów,
            jeden jest na forum, nie przekreślaj córki, a widzę, że to robisz. Jeśli potępisz ją do końca - stracisz ją jak
            nic. A wtedy ona Ci pokarze, czym jest �puszczalska�. Wiem napisałam bardzo ostro. Może się oburzysz...
            cóż ale taka już jestem - nie owijam w bawełnę. Mam nadzieję, żę jednak zdrowy rozsądek i miłość do
            dziecka wezmą górę nad twoim strachem, żę ludzie się dowiedzą...
            Powodzenia.
            Naprawdę życzę wam jak najlepiej.
            R
    • heniek## Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana 29.08.01, 21:58
      Klaniam sie nisko:
      nie robcie z tego takiej strasznej tragedji, doskonale rozumiem twoje przezycie jako matki widzac taka sytuacje.
      Ale trzeba sobie rowniez postawic pytanie czy dostrzegasz ze twoja corka mimo 14 latu zachowuje sie jak
      dorosla kobieta, co oczywiscie o niczym nie swiadczy ze jest dojrzala psychicznie, do podjecia takiego ostrego
      seksu. Ale kiedy zaczelas z nia o tym rozmawiac to jej odpowiedz byla natychmiastowa i wydaje mi sie nie
      bardzo przemyslana. Aby zapobiec ciazy sluza inne srodki antykoncepcyjne, wiek chlopca mysle ze jest
      odpowiedni co do towarzystwa twojej corki dlaczego go dusic odrazu. Wiez mi ze takie praktyki seksualne nie
      odbywaja sie od trzech miesiecy bo do takich praktyk seksualnych, trzeba troche czasu i oczywiscie checi
      drugiej strony chyba ze zostala do tego zmuszona, to inny temat. Wiec troszeczke przespalas czas rozmow na
      temat jak mozna sie zabezpieczyc przed niepozadana ciaza. I wydaje mi sie ze juz my rodzice nie jestesmy
      niczego wstanie zatrzymac, nasze dzieci dojrzewaja seksualnie szybciej anizeli ich rodzice. I tylko seksualnie bo
      co do psychicznego stanu przyjecia zycia seksualnego jest jeszcze daleko. Tak ze bez tragedji rozmowa o
      zapobieganiu ciazy jest potrzebna,i najlepiej delikatnie zorganizowac wizyte do ginekologa aby twojej corce nie
      przytrafilo sie nic gorszego nie planowana ciaza. Glowa do gory takie mamy teraz dzieci tez mam corke 15lat, ale
      nasza rozmowa czesto sie sprowadza do tematu jak nalezy sie zachowac w przypadku spotkan z rowiesnikami,
      i tak nie jestesmy w stanie nic zrobic jak beda chcieli udawac doroslych i kochac sie gdzie tylko nadazy sie
      okazja.
      • Gość: Katepa Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: 204.155.16.* 29.08.01, 23:05
        Ja niestety nie uwazam, ze 14 lat to wiek OK, zeby miec seksualne relacje z
        chlopcami. Wiem, czasy sie zmieniaja, mlodziez dojrzewa szybciej ale. Sorry ale
        to mnie nie przekonuje. Nie sadze tez, ze dla 14 letniej dziewczynki chlopiec
        16 letni jest odpowiedni. Moze kolega z klasy, w tym samym wieku, to tak, ale
        tylko w obecnosci rodzicow, starszych albo innych dzieci. Zadne spotkania w
        pojedynke. Nie sadze, ze autorka listu przesadza i tragizuje. Do czego jej
        dziecko moze jeszcze zostac namowione przez 16 narzeczonego? Do piwa, wina,
        papierosow? A moze marichuan albo heroiny? Ludzie nie przesadzajcie z takim
        luzackim podejsciem. To sa przeciez dzieci, za ktore rodzice sa odpowiedzialni
        nawet w sensie prawnym. I naprawde nie chodzi tu o to, czy ktos lubi czy nie
        lubi seks oralny. Seks to zobowiazanie dwojga ludzi, a do czego sie moze
        zobowiazac 16 uczen? Ze jesli dziewczyna zajdzie w ciaze, to on rzuci szkole,
        pojdzie do pracy i bedzie ja utrzymywal? Rewolucja seksualna juz za nami. Teraz
        dzieci trzeba uczyc, ze seks to cos wiecej niz czas spedzony w lozku. Kobieta
        sie angazuje emocjonalnie i jesli sie bedzie zbyt wczesnie angazowac z
        niewlasciwymi facetami, to na dobre jej to nie wyjdzie. To co, za Mieszka
        dziewczynki w wieku 14 lat rodzily dzieci. W dzisiejszych czasach 14 letnie
        dziewczynki chodza do szkoly, ucza sie, zdobywaja zawody i niezaleznosc.
          • Gość: zona? Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: *.punkt.pl 30.08.01, 14:10
            przepraszam,ale już się pogubiłam. wprawdzie mam zaledwie 3-letnią córkę i
            trudno mi mowić "ja to bym..." . mam jednak pytanie do Mamy- dlaczego sex
            oralny porównuje z masochizmem, dlaczego z takim obrzydzeniem reauguje na fakt
            klęczenia przez mężczyzną i sprawianie mu przyjemności w ten oto sposób...
            OK rozumiem zdenerwowanie z powodu rozpoczęcia życia seksualnego przez 14-
            letnią dziewczynkę- to straszne, że dziewczynka która dwa lata temu marzyła o
            lalce barbie "udaje" kobietę. prosze źle mnie nie zrozumieć, bo to nie sarkazm,
            lecz naiwne pytanie młodej jeszcze mamy: czy lepiej by było gdyby złapała ich
            pani na stosunku ...mam nadzieję że wkrótce pojawi się tu odpowiedź pani
            Psycholog , aby ustrzec również pozostałych rodziców przed zbyt gwałtowną
            reakcją na podobne sytuacje . no bo co tu zrobić, spokojnie
            porozmawiać,przeczekac,kontrolować totalnie podlotka a tym samym stworzyć
            totalny mur i czekać aż dziewczę w ramach złośliwości COŚ wykombinuje...mam
            tylko nadzieję , że wczesne rozpoczęcie zycia seksualnego nie zostało
            spowodowane wizytą u lekarza, że małolata nie odczytała zbyt pochopnie troski
            mamy.wie Pani co, ja to córci zazdroszcze-moja mama nigdy nie rozmawiała ze
            mną ani o mej biologicznej "inności",ani o cudzie seksu ani tym bardziej o
            zagrożeniach jakie niesie,a już wspólna wizyta u ginekologa...!nie ,no mam
            taką na koncie-byłam w 7 miesiącu ciąży. pozdrawiam
            • Gość: Maur Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: *.chello.pl 05.09.01, 09:01
              Gość portalu: zona? napisał(a):

              > mam jednak pytanie do Mamy- dlaczego sex
              > oralny porównuje z masochizmem, dlaczego z takim obrzydzeniem reauguje na fakt
              > klęczenia przez mężczyzną i sprawianie mu przyjemności w ten oto sposób...
              > OK rozumiem zdenerwowanie z powodu rozpoczęcia życia seksualnego przez 14-
              > letnią dziewczynkę- to straszne, że dziewczynka która dwa lata temu marzyła o
              > lalce barbie "udaje" kobietę. prosze źle mnie nie zrozumieć, bo to nie sarkazm,
              >
              > lecz naiwne pytanie młodej jeszcze mamy: czy lepiej by było gdyby złapała ich
              > pani na stosunku ...mam nadzieję że wkrótce pojawi się tu odpowiedź pani
              > Psycholog , aby ustrzec również pozostałych rodziców przed zbyt gwałtowną
              > reakcją na podobne sytuacje . no bo co tu zrobić, spokojnie
              > porozmawiać,przeczekac,kontrolować totalnie podlotka a tym samym stworzyć
              > totalny mur i czekać aż dziewczę w ramach złośliwości COŚ wykombinuje...mam
              > tylko nadzieję , że wczesne rozpoczęcie zycia seksualnego nie zostało
              > spowodowane wizytą u lekarza, że małolata nie odczytała zbyt pochopnie troski
              > mamy.

              Taaak, nie wspominajac o tym co takiego tragicznego jest we wspolzyciu 14-latki
              (rzeczywiscie, troche to dziwne. Co prawda jeden moj znajomy swoj pierwszy raz
              mial w wieku 13 lat. Jest troche dziwny, ale ta wczesna inicjacja to raczej
              skutek a nie przyczyna).
              Ale ,na boga, co takiego strasznego jest w seksie oralnym?Nawet ostrym(cokolwiek
              by to znaczylo)?

              W ogole troche dziwna sytuacja. Po pierwsze, otwieranie dzwi bez uprzedzenia, po
              drugie, stosunek matki do seksu, po trzecie, stosunek corki do seksu. (sa
              diametralnie roznie, co za zaskoczenie[tu wstawic troche sarkazmu]).

              Ech, chyba sie wymadrzam ;)

              Maur

    • Gość: dina Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: 195.116.167.* 05.09.01, 16:12
      Dlaczego jesteś przerażona? Twoje dziecko dorasta. Zapomniał wół jak cielęciem
      był? A może myślisz , że sex to tylko ze ślubnym? Nie potępiam Twojego myślenia
      ale niestety nie te czasy. Dla 14 letniej "dziewczynki" 16 letni kolega to
      typowe towarzystwo. Straciłam "cnotę" , kiedy byłam rok starsza od twojej córki
      i nie uważam tego za błąd. Nie wiązało się to zresztą z rozwiązłośćią ( teraz
      mam 23 lata i miałam "tylko "dwóch partnerów sexualnych- może powinnam smarzyć
      się w piekle?)
      Konkluzja; Uważam , że takie postawy jak Twoja wywołują u ludzi nerwice
      sexualne o których możesz sobie poczytać na forum z sexuologiem. Polecam.
      • Gość: Katepa Re: O czym tu rozmawiamy IP: 204.155.16.* 05.09.01, 16:27
        Szanowni rozmowcy!

        Trzeba sie zastanowic o czym my tu rozmawiamy? O seksie oralnym? O seksie w
        ogole? O seksie przedslubnym? O tym, czy moralne jest wejsc do pokoju dziecka
        bez pukania czy nie? O tym, ze dorosli zapominaja, jak byli dziecmi?

        Trzymajmy sie tematu i "sluchajmy" siebie nawzajem. A tematem jest tu
        wspolzycie seksualne 14. letniej dziewczynki i co ma z tym zrobic matka.
        • Gość: kaja Re: O czym tu rozmawiamy IP: *.chello.pl 05.09.01, 17:05
          Rozgorzala dyskusja a ramzej chyba czeka na odpowiedz psychologa ale moze
          opinie roznych starszych i mlodszych tez sie przydadza.Ja tez jestem zszokowana
          bo mam 14-to letnia brataniczke i prawde mowiac nie wyobrazam sobie tego
          dzieciaka w takiej sytuacji,ale coz rozne sa dzieci.A wiele moim zdaniem nie da
          sie zrobic bo juz sie stalo.Moze tylko obadac co to za chlopak i pogadac z
          mala.Odnosze wrazenie ze to nie jest w wykonaniu takich dzieci (szczegolnie
          dziewczynek,bo chlopcy to inna inszosc) prawdziwa potrzeba seksu tylko strach
          przed utrata chlopaka (czyli kogos bliskiego),malpowanie wzorcow rodem z
          DZIEWCZYNY i filmow TV cZyli jak mala Zosia wyobraza sobie swiat
          doroslych.Tylko niestety mala Zosia moze poniesc duze konsekwencje (psychiczne)
          wiec mama jako osoba dorosla powinna starac sie ja chronic,rozmawiac,zajmowac
          sie nia i kochac.Pozdrawiam kaja
        • Gość: roman Re: O czym tu rozmawiamy IP: 195.41.66.* 05.09.01, 17:45

          To jest sprawa kulturowa.

          Niezaleznie od sily emocji jakie wywoluje nie jest latwo osadzic, jakie
          konsekwencje ma taka sytuacja i w ogole, co ona znaczy dla dzieci (nastolatkow).

          Dla spojrzenia na to z innej perspektywy opowiem o podobnej sytuacji jaka
          zaistniala w mojej rodzinie pol roku temu ale w jednym z krajow Skandynawii.
          Dla wyjasnienia - wszystko wsrod rodowitych Skandynawow.

          Chlopiec lat 14 znalazl sobie dziewczyn(k)e lat 13, zreszta daleka krewna, i
          jako para zaczeli sie spotykac - boyfriend:girlfriend. Poniewaz mieszkali od
          siebie 20 km wiec mamy musialy dowozic dzieci samochodami na randki starajac
          sie zreszta o to, by koszty dzielily sie na rodziny sprawiedliwie. Po kilku
          tygodniach dzieci poprosily, czy nie moglyby spac razem w weekendy. Mama
          chlopca po takiej propozycji uslyszanej od syna zadzwonila do mamy dziewczyny,
          co ona na to. Mama dziewczyny stwierdzila, ze sie cieszy, ze corka ma chlopca i
          to na dodatek takiego milego i nie widzi zadnych przeszkod. No a jak z seksem,
          jezeli cos sie zdarzy, pyta mama chlopca? Nie ma obawy, corka bierze pigulki.
          Mlodzi zaczeli spedzac ze soba takze razem weekendy to w jednym to w drugim
          domu, czasami w gronie jeszcze innych dzieci w ramach weekend party, czasami
          tylko we dwoje. Rano mamy zawsze cierpliwie czekaly az mlodzi sie przebudza i
          stawialy sniadanko z uprzejmym pytaniem ''Jak sie spalo?''. Jednoczesnie
          zastanawialy sie (bo dzwonily do siebie) czy tez cos miedzy mlodymi zaszlo czy
          tez nie. Po 3 miesiacach znajomosci mlodzi sie rozstali bo dziewczyna znalazla
          sobie innego chlopca a ten dotychczasowy zreszta nie bardzo sie tym przejal. Sa
          tez inne dziewczyny - stwierdzil.
          Po jakims czasie obie mamy sie spotkaly i mama dziewczyny powiedziala, ze corka
          jej sie zwierzyla, ze spali ze soba ''tak do konca'' dwa razy. Na co mama chlopca
          stwierdzila, ze ma juz doroslego syna (14 lat). Poza tymi dwoma razami mlodzi
          sie tylko piescili.

          Komentarz Polaka czyli moj byl taki, ze nie bardzo mi sie to podoba bo nie
          wiem, czy nie za wczesnie jak 13/14 letnie dzieci sypiaja ze soba. Komentarz
          mam byl jednoglosny - przeciez i tak sie nie upilnuje mlodych bo jak chca to
          zrobic to zrobia i tak wiec o co chodzi. Wazne, ze nie bedzie dziecka i ze nie
          ma przy tym stresu. Dodaly tez, ze inicjacja seksualna i tak odbywa sie teraz
          bardzo wczesnie. Ja na to, ze moze to miec zle skutki w przyszlosci bo oddziela
          seks od uczuc. Na to one, ze przeciez i tak sie nie upilnuje mlodych bo jak
          chca to zrobic to zrobia i tak wiec o co chodzi. No to ja, ze moze zaskutkuje
          to niewiernoscia w przyszlym, doroslym zwiazku na co one, przeciez i tak sie
          nie upilnuje meza czy zony bo jak chce to zrobic to zrobi i tak wiec o co
          chodzi. Stanelo na tym, ze ludzie sa ze soba bo tego chca a jak nie to sie
          rozstaja i tylko wlasne doswiadczenie i wysilek wlozony w zachowanie zwiazku
          jest droga do dlugiego i udanego zycia we dwoje.

          Mysle, ze jest to wlasnie odmiennosc kulturowa i moze mlode pokolenie kreuje
          wlasnie teraz takie nowe postawy, nowa kulture, do ktorej my, dorosli, nie
          jestesmy przekonani i ktora nas szokuje.
          Oddzielnym zagadnieniem jest, jak to skutkuje na spoleczenstwa. Osobiscie
          widze, ze rodzina jest tu wciaz wielka wartoscia i ludzie bardzo zabiegaja o
          dobre relacje rodzinne. Jest tez mniej zaklamania i wiecej odpowiedzialnosci w
          relacjach z partnerem. Natomiast prawda jest tez, ze szczegolnie mlodzi ludzie
          traktuja zwiazki z druga osoba dosc powierzchownie i czesto na pierwszym
          miejscu stawiaja przyjemnosci z tego plynace z unikaja odpowiedzialnosci. Wiele
          par nie formalizuje swych zwiazkow i czesto rozpadaja sie one po kilku latach
          trwania. Ustatkowanie czesto przychodzi w naprawde srednim wieku, juz nie tylko
          po 30 ale nawet w okolicach 40 roku zycia. Takie mam obserwacje.

          Wiem, ze jest trudno uciec od emocji ale wydaje mi sie, ze czasami dobrze
          przyjac role obserwatora lub kochajacego doradcy niz szukac sposobow na
          kierowanie zyciem naszych dzieci. W ostatecznym rozrachunku apodyktycznosc w
          postepowaniu rodzicow moze byc droga, ktora zakonczy sie rozstajami i to
          bardziej bolesnymi niz w przypadku podazania krokiem mlodych przy jednoczesnej
          delikatnej i nie narzucajacej sie im pomocy w ksztaltowaniu zasad moralnych i
          wspolzycia z innymi.




          0000
      • Gość: Marek Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: *.ipt.aol.com 14.03.02, 16:43
        Gość portalu: dina napisał(a):

        > Dlaczego jesteś przerażona? Twoje dziecko dorasta. Zapomniał wół jak cielęciem
        >
        > był? A może myślisz , że sex to tylko ze ślubnym? Nie potępiam Twojego myślenia
        >
        > ale niestety nie te czasy. Dla 14 letniej "dziewczynki" 16 letni kolega to
        > typowe towarzystwo. Straciłam "cnotę" , kiedy byłam rok starsza od twojej córki
        >
        > i nie uważam tego za błąd. Nie wiązało się to zresztą z rozwiązłośćią ( teraz
        > mam 23 lata i miałam "tylko "dwóch partnerów sexualnych- może powinnam smarzyć
        > się w piekle?)
        > Konkluzja; Uważam , że takie postawy jak Twoja wywołują u ludzi nerwice
        > sexualne o których możesz sobie poczytać na forum z sexuologiem. Polecam.


        U kogo te nerwice bo chyba nie u corki?
        Ciekawe co powiesz kiedy sama bedziesz miala corke.
        Czarno widze przyszlosc tej 14tki.Co ona biedna bedzie
        wyprawiac pozniej w celu dalszego urozmaicenia?

    • Gość: MOMMY Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 18:28
      A MNIE ZASTANAWIA INNA RZECZ. DLACZEGO MATKA KTORA ZNALAZLA SIE W TAKIEJ
      SYTUACJI PODAJE SWOJ ADRES INTERNETOWY DO PUBLICZNEJ WIADOMOSCI???
      DLACZEGO TAK SZCZERZE I Z DETALAMI OPISUJE TE SYTUACJE???
      WYDAJE MI SIE , ZE ZSZOKOWANA MATKA PSZCZEDZILABY NAM TAKICH SZCZEGÓŁÓW. TEN
      TEKST RACZEJ PASUJE DO JAKIEJS MESKIEJ FANTAZJI...
      LUDZIE OPAMIETAJCIE SIE!!!! DAJECIE SIĘ WCIĄGAC W DYSKUSJE JAKIMŚ EROTOMANOM
      GAWĘDZIARZOM. POŻAŁOWANIA GODNE....
      • Gość: fnoll do mommy i nie tylko IP: *.ds.uj.edu.pl 05.09.01, 20:05
        no ale sa rzeczy na tej ziemi o ktorych sie filozofom nie snilo (choc
        akurat fantazje seksualne na temat 14-stolatek to pewnie niektorzy mieli),
        takze jesli nawet ramzej buja, to sam problem nie jest taki znowu
        nierzeczywisty - w czasie gdy punktem odniesienia dla wielu nastolatek
        jest "bravo girl" czy inna "dziewczyna" lub dla bardziej wymagajacych
        i dojrzalych "cosmo" to seks staje sie niezwykle wazna kwestia,
        polem do zdobywania pozycji w grupie i sposobem na okreslenie
        samego siebie juz w bardzo mlodym wieku - czy to dobrze czy zle?
        bo ja wiem? zapytalbym takiej mlodej osobki obtrzaskanej w kwestiach
        lozkowych lepiej niz jej rodzice o jej inne zainteresowania, bo jesli seks
        odgrywa w jej zyciu role centralna i jest "sposobem na wszystko", to
        raczej niedobrze, bo czlowiek potrzebuje rozwijac sie wielokierunkowo,
        by radzic sobie z tak roznymi problemami jak kopanie rowow, kwestie
        smierci i choroby, budowanie domow, genetyka transgatunkowa,
        samobojstwo przyjaciela, zbobywanie pracy, wychowywanie dzieci etc. etc.
        i trudno nabrac umiejetnosci koniecznych do radzenia sobie z takimi
        przeciwnosciami studiujac jedynie ars amandi - to takie przegiecie w
        druga strone, kiedys uczniowie znali date urodzin bieruta i dziesiatki
        wierszykow w jezyku wlasnym i przyjaciol radzieckich, a nie mieli pojecia
        (chociaz, kto wie?) o antykoncepcji, fellatio, wielokrotnym orgazmie czy
        chocby takich strefach erogennych, to dzis moze jest na odwrot, no i
        zrozumcie sie tu pokolenia! trudna sprawa

        z seksem nastoletnim wiaze sie jeszcze jedno niebezpieczenstwo, poza
        "przegieciem" w jedna strone rozwoju, a mianowicie takie, ze seks, tak jak
        i narkotyki, jedzenie i inne podstawowe, mocne przyjemnosci to srodki
        po ktore zwykle siega czlowiek, gdy meczy go cos zwanego "pustka
        zyciowa" - ale one wcale nie pomagaja, daja tylko chwile zapomnienia,
        wyrabiaja postawe ucieczki od zycia, ktora, coz, nikomu dobrze nie robi

        takze nie demonizowalbym seksu, seks jest tylko czescia wiekszej ukladanki,
        trzeba umiec widziec calego czlowieka, a nie tylko to, co nam sie w nim
        szczegolnie podoba lub nas mierzi, i tyle

        przy okazji zapytowuje drogich wspolforumowiczow, co to takiego wlasciwie
        rozumieja przez "dojrzalosc psychiczna" majaca byc niejako warunkiem
        podjecia zycia seksualnego? mysle, ze raczej dojrzalosc spoleczna ma tu
        cos do rzeczy - ale to tylko moja opinia
    • joanna.markiewicz Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana 06.09.01, 16:39

      Jedną sprawą jest zachowanie Twojej córki, inną Twój stosunek do tego co się
      wydarzyło. Rzeczywiście Twoja córka jest z jakiegoś powodu dość mocno
      rozbudzona seksualnie, co biorąc pod uwagę jej wiek, może nieco niepokoić. Nie
      jestem jednak specjalistą w tej dziedzinie, dlatego w sprawie wieku inicjacji
      seksualnej młodych i ich stosunków seksualnych uzyskasz fachową poradę u
      seksuologa,dr Depko który odpowiada na pytania na forum Gazety.
      Myślę, że pytaniem na które warto poszukać odpowiedzi jest nie to co robi Twoja
      córka, ale dlaczego robi to właśnie w takich okolicznościach, tzn. dlaczego
      wtedy, kiedy wie, że Ty jesteś obok, dlaczego, nawiązuje do tego w rozmowie
      przy której jest jej chłopak i Ty. Wygląda na to, żeTwoja córka ma kłopot z
      określaniem i uznawaniem granic, a sposób w jaki zaspakaja swoje potrzeby
      wskazuje na to, że nie liczy się przy tym z Twoimi potrzebami. Wydaje się, że
      nie jesteś dobrą osobą do rozmowy z nią na ten temat, między innymi dlatego, że
      w związku z opisywanymi wydarzeniami, jesteś tak zszokowana tym, co odkryłaś,
      że potrzebujesz pomocy dla siebie. Dodatkowo seks, lub niektóre jego formy,
      czyli seks oralny budzą Twoje obrzydzenie, nie jesteś prawdopodobnie w stanie
      przyjąć od córki pewnych informacji. Dlatego dobrze byłoby, gdybyś Ty sama dla
      siebie, a niezależnie Twoja córka (jeżeli zdecyduje się na to) spotkały się z
      psychologiem czy seksuologiem.
        • Gość: aneta Re: Zlapalam na tym corke i jestem zdruzgotana IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 20:54
          Mam 30 lat i 16-letni staz znajomosci z moim mezem.
          Zaczelismy sie "kochac" (byly to wzajemne pieszczoty,
          rowniez oralne), kiedy mialam lat 15 i pol, a on 19 -
          nie za namowa rowiesnikow czy pod presja mediow (wtedy
          nie bylo "Bravo girl"), tylko z milosci. I co? Nie
          zalowalismy tego nigdy. Skonczylismy szkoly, studia,
          pracujemy, spotykamy sie z przyjaciolmi i rodzina,
          zyjemy - jestesmy normalnymi ludzmi. Kochamy sie, nie
          mozemy zyc bez siebie, ufamy sobie bezgranicznie. Czy
          stala sie jakas szkoda przez to, ze mamy o te "kilka"
          orgazmow wiecej za soba? Wrecz przeciwnie: nasze
          wspolne dojrzewanie tylko umocnilo nasze uczucia i
          wzajemne oddanie. Teraz wspominamy nastoletnie czasy ze
          wzruszeniem, i kazdemu moglabym zyczyc takich
          wspomnien. Wiec drogie mamusie, przestancie demonizowac
          i po prostu umozliwcie swoim dzieciom bezpieczny start,
          jesli same wyrazaja taka wole. Seks jest dla ludzi,
          nawet, "o zgrozo", mlodych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka