Dodaj do ulubionych

Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie

IP: *.dial.wxs.nl 07.06.01, 22:18
Jestesmy malzenstwem od 5-ciu lat nadszedl najlepszy moment na powiekszenie
naszej dwu-osobowej rodziny.Urodzilam sie w Polsce maz jest Holendrem, na
codzien poslugujemy sie jez. holenderskim, maz nie mowi po polsku.
Chcialabym, aby nasze dzieci poslugiwaly sie biegle obydwoma jezykami bez
uszczerbku psychicznego.Czy w tym wypadku powinnam poslugiwac sie tylko i
wylacznie jez. polskim mowiac do dziecka na zasadzie:mama mowi dom a papa powie
het huis ?! czy tez poslugiwac sie obydwoma jezykami jednoczesnie?
Czekam na ciekawe propozycje a moze ktos podzieli sie ze mna wlasnymi
doswiadczeniami... Pozdrawiam wszystkich ZANETA
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: *.*.*.* 09.06.01, 19:28
      Niestety nie mam w tym wzgledzie doswiadczenia, ale mam ciekawych znajomych, ktorzy sa w podobnej
      sytuacji jak Ty. Sami tez zreszta pochodza z mieszanych rodzin. Maja czworo dzieci w wieku od 3 do 9 lat. Mama
      od poczatku mowila do nich wylacznie po rosyjsku, tata po francusku.Rodzice podkerslaja, ze byli w tym
      wzgledzie bardzo konsekwentni. Opoznilo to moze troche nauke mowienia, ale nieznacznie - kilka miesiecy
      (zreszta trudno powiedziec kiedy wlasciwie dziecko powinno zaczac mowic). W tej chwili wszystkie posluguja
      sie swobodnie obydwoma jezykami. Rozmowy w ich rodzinie wygladaja zabawnie, bo sa dwujezyczne, ale dla
      nikogo nie stanowi problemu przeskakiwanie z jezyka na jezyk. Co wiecej, dzieci niezwykle szybko ucza sie
      obcych jezykow. Z dziadkiem, kory jest Niemcem rozmawiaja po niemiecku. W Polsce, gdzie mieszkaly przez rok,
      nauczyly sie mowic dosc swobodnie po polsku w trzy miesiace. Wyglada wiec na to, ze taka sytuacja moze byc
      dla dzieci bardzo korzystna. Konieczna jest chyba tylko zelazna dyscyplina ze strony rodzicow, bo inaczej jeden
      jezyk zacznie dominowac i wyprze ten drugi, a byloby szkoda.
      Zycze wiec powodzenia i pozdrawiam
    • Gość: Maja Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: *.turboline.skynet.be 10.06.01, 21:07
      Przychylam sie do opinii Kasi, kazdy z rodzicow rozmawia z dziecmi w swoim
      jezyku. Ja do mojego dziecka mowilam na poczatku po polsku, prawie wylacznie i
      przede wszystkim wtedy, kiedy bylismy sami a bylismy czesto, bo tatus pracowal
      do poznych godzin wieczornych. W paewnym momencie tatus stwierdzil, ze nasze
      dziecko mowi wylacznie po polsku i ze dziecka nie rozumie i ze powinnam wiecej
      po francusku. To bylo na etapie pojedynczych slow: buty, daj, patrz itd.
      Ponadto wyczuwalam dezaprobate srodowiska, to sie po prostu nie podobalo, ze
      mowimy po polsku... Smutne ale prawdziwe. Zaczelam wiec wiecej mowic w obcym
      jezyku i nawet nie zdalam sobie sprawy, kiedy obcy jezyk zdominowal jezyk
      polski, jak to Kasia ujela. W pewnym momencie zdalam sobie sprawe, ze dziecko,
      kiedy mowie po polsku juz nie rozumie. Teraz to przedszkolak, niestety jezyk
      polski to dla niego jezyk wakacji, jezyk, ktorym sie mowi w domu u dziadkow.
      Synek ma akcent, przekreca wyrazy, nie wszystko rozumie a ja cierpie i mam
      wyrzuty sumienia, ze nie nauczylam...
      Mysle, ze jesli oboje jestesmy swiadomi, nizwyklosci sytuacji i tego, czym
      dziecko mozecie obdarzyc i jak je rozwinac, to sie wam uda. A jesli bedzie wam
      towarzyszyc zrozumienie najblizszego otoczenia, to jeszcze lepiej... Mysle, ze
      to bardzo wazne, w moim przypadku to bardzo zawazylo. Czasem zastanawiam sie
      jak reagowaliby najblizsi gdybym byla Angielka...
      Zycze szczesliwego rodzicielstwa na tej nie zawsze latwej drodze.
      Maja
    • joanna.markiewicz Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie 13.06.01, 12:51
      Żaneto, mam podobne zdanie jak Kasia. Możecie, Ty i Twój mąż posługiwać się w
      kontaktach ze swoimi dziećmi każdy swoim językiem. Co do żelaznej dyscypliny,
      nie mam jednoznacznego zdania w tej sprawie. Zapewne jeśli już zdecydujecie w
      jaki sposób będziecie się z nimi komunikować, lepiej dla nich być w tym
      konsekwentnym.
      W ten sposób unikniecie chaosu, zapewnicie waszym dzieciom jasne reguły, a
      dzięki temu będą czuły się bezpieczniej. Dobrze też, żebyście wiedzieli, że
      dwujęzyczne dzieci na ogół zaczynają później mówić, nie będziecie wtedy
      zaniepokojeni, że inne dzieci już mówią, a wasze jeszcze nie.
      • Gość: Magda Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: 193.121.132.* 13.06.01, 14:00
        Zelazna dyscyplina jest niezbedna, zwlaszcza dla rodzicow. My na poczatku
        mowilismy do syna ja po polsku, maz po francusku. Nie trwalo to dlugo -
        mielismy tendencje do ulatwiania sobie zycia i mowienia po francusku (maz slabo
        rozumie polski). Teraz Mikolaj rozumie prawie wszystko kiedy mowie po polsku,
        ale wie tez ze mowie po francusku i nie chce po polsku odpowiadac. Zabraklo
        nam konsekwencji.
    • Gość: Eva Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: 10.1.12.* / 193.22.18.* 15.06.01, 11:34
      Mieszkam w Niemczech.Moj syn ma 4,5 roku. Po polsku
      zaczelam z nim mowic gdy mial 7 - 8 mies. W tej chwili
      mowi w obu jezykach, uczy sie na dodatkowych zajeciach
      angielskiego. Nigdy nie dzielilam rol (mama tak, a
      tata inaczej), od poczatku gdy uczyl sie mowic,
      podawalam mu wszystkie wyrazy w obu jezykach. W
      efekcie tego mam teraz "prywatny slownik polsko-
      niemiecki i niemiecko-polski" w postaci mojego dziecka.
      Dualne wychowanie jezykowe nie jest wcale trudne.
      Jesli ojciec dziecka ma pozytywne nastawienie do
      pochodzenia matki, to panuja idealne warunki, aby
      dziecko zostalo poliglota.
      Tak, czy inaczej, nie robilabym sobie zawczasu
      zmartwien - jak dziecko przyjdzie, to sama z siebie
      bedziesz prawidlowo postepowac.
      Powodzenia. Eva
      • Gość: basia Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: *.access.nacamar.de 22.06.01, 00:00
        Halo, ja tez mieszkam w niemczech, moj maz rozmawia z malym (13 miesiecy) po
        niemiecku, ja po polsku, miedzy soba i ze znajomymi czesto po angielsku i
        podobnie jak ty nie martwimy sie na zapas. Maz ma pozytywne nastawienie do
        mojego jezyka i z utesknieniem czeka az maly zacznie tlumaczyc.
        Wszystkim zainteresowanym problematyka dwujezycznej edukacji polecam ksiazke
        Geny czy wychowanie - judith rich harris, wyd. jacek Santorski.
        Ksiazka jest dosyc przystepnie napisana i z humorem opisuje wiele prawidel
        psychologicznych.
        Z ta dyscyplina ta uwazam, ze nie mozna demonizowac, trudno oczekiwac od
        dziecka, ktorego wszyscy znajomi na podworku i w szkole mowia po francusku, ze
        bedzie biegle mowil po polsku, ale mozna na przyklad czytac po polsku.
        Pozdrawiam
        basia
        • Gość: monika Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: 10.130.193.* / *.acn.pl 27.06.01, 15:27
          Witam i pozdrawiam na wstępie, pragnę pocieszyć strapionych rodziców swoim
          własnym przykładem, mój prawie 3-letni syn mówi po polsku ukraińsku i angielsku
          jednocześnie (wynika to z rodzinnych koligacji), na razie używa wszystkich
          języków zamiennie w związku z czym jego potok słów to jeden wielki chaos, ale
          widzę postępujący proces odróżniania przez niego z kim w jakim języku najlepiej
          rozmiawiać, więc czekam cierpliwie i nie przewywam mu po każdym zdaniu. Martwi
          mnie tylko jedno, od września idzie do przedszkola - jak najbardziej
          jednojęzycznego, co będzie z wychowawcami i innymi dziećmi? Pozdrawiam.
          • Gość: mama emi Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: *.proxy.aol.com 29.06.01, 13:57
            chyba nie ma sie co martwic o przedszkole. dla twojego
            dziecka "jednojezycznosc" innych dzieci bedzie pewnym faktem i przyjmie go do
            wiadomosci rownie naturalnie jak "wielojezycznosc" waszej rodziny. w koncu taki
            fakt w gruncie rzeczy nie rozni sie od faktu, ze owoc cytryny jest kwasny a
            owoc truskawki slodki. poza tym nacisk grupy sprawi byc moze, ze twoj maluch
            zacznie "rozdzielac" jezyki, bo w tej grupie funkcjonuje tylko jeden.
          • Gość: izabela Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: 157.25.130.* 05.07.01, 15:54
            Gość portalu: monika napisał(a):

            Martwi mnie tylko jedno, od września idzie do przedszkola - jak najbardziej
            > jednojęzycznego, co będzie z wychowawcami i innymi dziećmi? Pozdrawiam.

            Moniko,

            Myślę, że nie ma się czym martwić. Osobiście nie mam co prawda doświadczeń z
            dwujęzycznym dzieckiem, ale w grupie przedszkolnej mojej córeczki pojawiła się
            dwa lata temu (drugi rok przedszkola) mała (czeroletnia)Julietta, która po polsku
            nie mówiła nic a nic.Teraz mówi bardzo dobrze, a na wakacje do Francji jeździ
            między innymi po to, żeby nie zapomnieć francuskiego. Jest to interpretacja samej
            Julietty...

    • Gość: mama emi Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie IP: *.proxy.aol.com 29.06.01, 14:25
      emilia ma 2 lata. ja jestem polka, maz niemcem. emilka mowi srednio na jeza, w
      zaleznosci od tego jak jej wygodnie po polsku lub niemiecku. po jej urodzeniu
      zaczerpnelam porady fachowcow - lingwisty i pedagoga i uslyszalam :
      1.kazdy rodzic konsekwentnie w swoim jezyku
      2.dzieci wtedy od poczatku rozrozniaja i odpowiednio do osoby stosuja jezyki
      3.wszelkie uprzedzenia wobec "wielojezycznosci" (dzieci wyrachowane,
      sfrustrowane trudnosciami itd) to wierutna bzdura

      w praktyce stwierdzam, ze:
      nie moge udawac glupa, ze nie rozumiem jak emi mowi do mnie po niemiecku bo to
      falsz, a dzieci falszu nienawidza/boja sie
      moj maz mimochodem nauczyl sie (przy emi) po polsku wiec ma ten sam problem,
      jak ona do niego po polsku
      poza tym nie chce jej zniechecac ciaglym poprawianiem "nie haus tylko dom"
      koniec koncow zdecydowlam sie na reakcje typu emi: ball? ja: tak, to jest pilka
      w sprawie "opoznienia" w nauce mowienia znam rozne przypadki. emi mowi srednio
      na jeza, od dwoch dni "zdania" z dwoch slow "idzi tam" "aua tam" "usiasc tam".
      znajoma dziewczynka mlodsza o 2 miesiace, tez dwujezyczna mowi jak
      nakrecona "chodz ze mna na hustawke" lub "ta krowe boli brzuch.tak mi sie
      wydaje" no wiec roznica jest kolosalna. jedno jest pewne :TO NIE MA NIC
      WSPOLNEGO Z IQ lub inaczej wczesna artykulacja to wskazowka wysokiej
      inteligencji, ale pozna artykulacja to nie oznaka niskiej inteligencji.
      znajoma, ktora jest wychowawczynia w niemiecko/francuskim przedszkolu stwierdza
      z doswiadczenia, ze decyduje "ilosc" tzn. jesli matka/osoba ktora calymi
      dniami jest z maluchem jest w swoim kraju ojczystym to dziecko jesz
      bombardowane gigantyczna iloscia matka+otoczenie jednego jeyzyka i duzo
      mniejsza iloscia drugiego jezyka (to z rodzicow,ktore pracuje), w przypadku
      takim jak moj "ilosc" obu jezykow jest podobna matka-duzo ale otoczenie sumuje
      sie z ojcem. moze to tez sprawa pewnego konfliktu "dlaczego mama mowi inaczej
      niz wszyscy". pozdrawiam
    • Gość: joanna Re: Narodzenie dziecka w dwu-jezycznej rodzinie - do ŻANETY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 15:30
      ja prawdopodobnie bede mieszkac wkrotce w holandii. jak tam sie zyje na co
      dzien? jestem w ciazy, tatus jest holendrem i pewnie trzeba tam bedzie jechac,
      bo on tu nie moze. a mam jeszcze 8-letniego syna z pierwszego malzenstwa.

      bede wdzieczna za kontakt zwlaszcza, ze mam wiele innych problemow tu na
      miejscu, z ktorymi sobie nie moge poradzic i troche sie boje tego wszystkiego.

      joanna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka