język geograficzny, co to takiego?

IP: 217.153.152.* 06.01.04, 09:51
Mój synek ma plamki na języku, które czasami są większe,czasami mniejsze.
Lekarz określił to jako "geograficzny język". Niczego więcej nie udało mi się
dowiedzieć, może ktoś wie cokolwiek na ten temat?
    • Gość: a Re: język geograficzny, co to takiego? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.01.04, 09:56
      To "taka uroda". Nikt nie wie, dlaczego powstaje (częściej u alergików), ale
      nie leczy się tego. Po prostu jest i koniec. Nie ma powodów do obaw.
      • Gość: Teresa Re: język geograficzny, co to takiego? IP: *.devs.ac-net.pl 06.01.04, 10:41
        nic podobnego!
        dla lekarza medycyny chinskiej stan jezyka - oprocz kilkunastu roznego rodzaju
        pulsow - jest jedna z najwazniejszych podstaw diagnostycznych. Barwa jezyka,
        pekniecia na jego powierzchni, naloty, wybrzuszenia lub zmiany jego wrazliwosci
        duzo mowia o dzialaniu poszczegolnych organow wewnetrznych.
        Sa to sygnaly organizmu jakichs poczatkowych zaburzen/nierownowagi np.
        energetycznej, mowiace ze jesli nie podejmiemy srodkow zaradczych
        (najprawdopodobniej dieta), to po jakims czasie moze sie pojawic zaburzenie juz
        na poziomie fizycznym, czyli choroba.
        Chinczycy dzieki swoim umiejetnosciom diagnostycznym odnosza duze sukcesy w
        profilaktyce, nasza medycyna zajmie sie tym dzieckiem za kilka miesiecy albo i
        lat, kiedy beda juz wyrazne objawy rozwinietej choroby.
        • Gość: a Re: język geograficzny, co to takiego? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.01.04, 11:17
          Bzdury pleciesz. Z takich pogladow biora sie cudowne uzdrowienia "medycyny"
          niekonwencjonalnej: najpierw trzeba wmowic pacjentowi chorobe (ktorej nie ma),
          potem wydoic troche kasy za rozne homeopatie i swiecowanie uszu, a potem
          oglosic wyleczenie. A czy jezyk geograficzny daje jakies dolegliwosci? Nie.
          Grozi jakas metaplazja nowotworowa za kilkadziesiat lat? Nie! Miliony ludzi z
          jezykiem geograficznym chodza po tej planecie, bez jakichkolwiek
          niekorzystnych nastepstw dla zdrowia i zycia. Tego sie nie leczy. To sie
          przyjmuje do wiadomosci i na tym koniec.
          • Gość: Teresa Re: język geograficzny, co to takiego? IP: *.devs.ac-net.pl 06.01.04, 11:40
            typowe zadufanie
            im mniej watpliwosci tym wiekszy dupek
          • Gość: hm Re: język geograficzny, co to takiego? IP: *.pozn.gazeta.pl 07.01.04, 11:40
            rolbiles?(as) wywiady z tymi milionami? podejrzewam ze polowa z nich meczy sie
            teraz z jakas choroba
            • Gość: elija Re: język geograficzny, co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:37
              Jestem posiadaczką geograficznego języka od urodzenia i nic mnie nie męczy a
              jestem już b.dorosła . Objawy zaostrzają mi sie po zjedzeniu ostrych,słonych
              potraw i to nie zawsze .Czasam ich w ogóle nie ma ,czasami sa większe .Jestem
              alergikiem latem/na pyłki/ale własnie wtedy język mi nie dokucza
Pełna wersja