Gość: Monika
IP: *.pleszew.sdi.tpnet.pl
07.01.04, 10:35
Ostatnio mam ogromne problemy ze stanem psychicznym mojej mamy. Na żadne
leczenie nie ma szans żeby dobrowolnie sie zgodziła a z tego co wiem to "na
siłe" nic nie da się zrobić. Od jakiegos czasu ubzdurałą sobie , że ktoś ją
cały czas śledzi, jeżeli ktoś przyjdzie do domu jest podstawiony, średnio raz
w tygodniu wymienia zamki w drzwiach a ostatnio juz wcale nie wychodzi z domu
tylko siedzi i płacze i mówi, że sie boi . Co ja w takiej sytuacji mogę
zrobić bo z tego co sie dowiadywałam to praktycznie nic. Mam zamiar umówić
sie na wizytę z psychiatrą, żeby mi cos poradził, ale czy to wogóle ma sens ,
bo pewnie usłysze, że mama dobrowolnie ma poddać sie leczeniu.
Może ktoś miał podobne doświadczenie .
Prosze o radę.
Monika