Niedotlenienie mięśnia sercowego...

07.01.04, 17:32
usłyszałam od lekarza oglądającego zapis ekg.
Za pięć dni mam się zgłosić do szpitala w celu usunięcia woreczka żółciowego
i właśnie wykonałam żądane przez szpital badania.
Po tym stwierdzeniu myślałam ,że usłyszę jakieś słowo wyjaśnienia lub
otrzymam receptę na lekarstwo ,niestety.
Czy ta diagnoza nie będzie przeszkodą w planowanej laparoskopii?

Dwadzieścia lat temu miałam taką samą diagnozę ale wtedy musiałam zażywać
jakieś leki.
Po ponownie wykonanym ekg,które wykazało blok przedsionkowo-komorowy I
stopnia i zaburzenia rytmu,otrzymywałam (chyba)propranolol i diprophylinum
oraz rzuciłam palenie.
A teraz nic.

Pomóżcie Lili
    • Gość: dooookto Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 18:04
      Szykuj sie takze na bay-pasy. hej
      • lilimarlene1 Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... 07.01.04, 19:41
        Co nie dała bozia rozumu?
        Wspólczuję-to gorsze niż moje niedotlenienie.
    • uve Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... 07.01.04, 19:47
      lilimarlene1 napisała:

      > usłyszałam od lekarza oglądającego zapis ekg.
      > Za pięć dni mam się zgłosić do szpitala w celu usunięcia woreczka żółciowego
      > i właśnie wykonałam żądane przez szpital badania.
      > Po tym stwierdzeniu myślałam ,że usłyszę jakieś słowo wyjaśnienia lub
      > otrzymam receptę na lekarstwo ,niestety.
      > Czy ta diagnoza nie będzie przeszkodą w planowanej laparoskopii?
      >
      > Dwadzieścia lat temu miałam taką samą diagnozę ale wtedy musiałam zażywać
      > jakieś leki.
      > Po ponownie wykonanym ekg,które wykazało blok przedsionkowo-komorowy I
      > stopnia i zaburzenia rytmu,otrzymywałam (chyba)propranolol i diprophylinum
      > oraz rzuciłam palenie.
      > A teraz nic.
      >
      > Pomóżcie Lili

      Nie ma potrzeby usuwania woreczka zolciowego. Jest naturalna metoda, ktora
      spowoduje wydalenie kamieni. Pomimo roznych opinii, woreczke zolciowy jest
      jednak dosc waznym narzadem
      Problem z blokada mozesz usunac naturalnie, po co te operacje skoro mozna to
      zrobic naturalnie.
      uve
      • Gość: kreska Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 20:19
        jaka to metoda?
    • Gość: Doki Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.240.81.adsl.skynet.be 07.01.04, 20:23
      Na podstawie podanych informacji trudno odpowiedziec konkretnie na Twoje
      pytanie, wiec troche bede zgadywal.
      Masz zaplanowana laparoskopowa cholecystektomie i zlecono wykonanie ekg. Zatem
      najpewniej masz powyzej 40 lat. Zreszta juz 20 lat temu rozpoznano niedokrwienie
      serca, zatem pewnie jestes blizej szescdziesiatki niz czterdziestki. Sadzac z
      nicka, jestes kobieta. Skojarzenie kamicy zolciowej i zmian niedokrwiennych w
      sercu pozwala podejrzewac otylosc, choc oczywiscie pewnosci nie mam. Tyle
      zgadywania.
      Ta diagnoza nie jest "przeszkoda" w laparoskopii, ale zdecydowanie podnosi
      ryzyko powiklan w czasie zabiegu. Mysle, ze jeszcze przed zabiegiem powinnas
      wykonac przynajmniej probe wysilkowa i istotnie zaczac leczenie farmakologiczne.
      Zabieg moze lepiej odlozyc.
      Ktos juz wczesniej napisal "szykuj sie na by-passy", co potraktowalas jako
      niesmaczny zart. Moze nie jest jeszcze tak zle, ale ten ktos nie zartowal...
      Poki co, lepiej zbadac serce zanim polozysz sie na stole operacyjnym.

      PZDR
      • Gość: dooookto Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 21:06
        zrobilo mi sie przykro,poniewaz z twoich opowiesci wynika ze miesien sercowy
        jest zamalo dotleniony. a w takim przypadku napewno jest czesciowo zatkana
        ktoras droga,ktora to zaopatrywane jest serce w tlen, dlatego klikam ci ze
        moga, ale nie musza grozic ci baypasy.a na glowe to ty sie lecz,poniewaz jak
        mozesz tak czlowiekowi ublizyc nieznajac GOOOOOOOOOOO. /niegniewam sie ale
        radze aby najpierw skontaktowac sie z kardiologiem a potem myslec o twym
        woreczku/ trzymaj sie. dosiego roku chora istoto. wszystko bedzie dobrze pa.
        • Gość: lilimarlene1 Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 23:31
          Przepraszam Cię bardzo za moją złośliwą reakcję ale Twoją wypowiedż odebrałam
          w tamtym momencie jako czarny humor-a mnie wcale nie jest do śmiechu.

          Ostatnią rzeczą o jaką można mnie posądzić jest ranienie innych
          ale czuję się po wizycie u lekarza po prostu okropnie,więc proszę Cię
          wybacz,zdenerwowanej kobiecie.

          Zyczę Ci dużo dobrego w Nowym Roku.

          Pozdrawiam Lili
      • Gość: lilimarlene1 Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 23:10
        Doki,jak zwykle masz we wszystkim rację(może dlatego,że masz wiedzę i
        doświadczenie).

        Tylko ,że od tamtego leczenia(ok dwadziescia lat temu) wszystkie wyniki ekg
        były prawidłowe.Ostatnie wykonane w czerwcu 2003 r również.

        Po usunięciu jajników(jeden w 1969r,drugi w 1995 r.z powodu torbieli)
        pozostawiono mi mięśniakowatą macicę.
        Podobno wyrządzono by więcej szkód gdyby chciano ją usunąć-tak duże były
        zrosty po pierwszej operacji.
        Po operacji pytano,czy miałam wcześniej silne bóle jelit,nie miałam.
        Po pierwszej operacji miałam kamicę nerkową.Po wielu atakach sama urodziłam
        kamień...gdzieś w 82 lub 83 roku.

        Od ośmiu lat zażywam hormony,ponieważ mam silne objawy wypadowe,a jako osoba
        pracująca musiałam trzymać formę(od roku jestem na wcześniejszej emeryturze).
        Moja matka ma raka macicy,więc jestem w tzw.grupie ryzyka i co pewien czas idę
        do szpitala na biopsję i heteroskopię macicy(średnia przyjemność badań, kto
        miał ten wie ,chociaż pan ordynator twierdzi ,że to nic strasznego).

        Od czasu stosowania HTZ utyłam ok.20 kg.Fakt,ze miałam siedzącą pracę i mało
        ruchu ale zbijanie wagi-różne diety,stosowanie leków,zmiana hormonów-nie daje
        efektów.
        Miałam,a to zapalenie żył powierzchniowych podudzia,a to guzek w piersi,a to
        znów w ciągu póltora roku od ostatniego usg urósł mi 2 cm kamień w woreczku
        żółciowym,nadciśnienie...czyli same przeciwwskazania do stosowania HTZ.

        Jednak lekarz nadal mi je zapisuje.Gdy robię pólroczne przerwy pojawiają się
        inne nieciekawe objawy.Lekarze twierdzą że ten stan może potrwać jeszcze około
        trzech lat.
        Choruję na wrzody żołądka,uchyłkowatość jelit,zwyrodnienie stawów w tym
        dyskopatie kręgosłupa (odcinek szyjny i krzyżowo-lędżwiow). Nadwaga jak wiesz
        w tym nie pomaga.
        Mam okropne bóle prawego barku, bóle i obrzęki stawów palców, mrowienie i ból
        karku, częste rwy kulszowe, zapalenia, wypadnięcie dysku cztery lata temu...
        Kiedy nie biorę hormonów te dolegliwości się nasilają.
        Lekarze twierdzą ,że wieloletnie zaburzenia hormonalne przyczyniły sie do
        takiego stanu.Okresowo chodzę na zabiegi fizykoterapeutyczne,zażywam leki
        przeciwbólowe i przeciwreumatyczne,które zaostrzają dolegliwości żołądkowe.

        Doki,przpraszam za haos mojej wypowiedzi ale w tej chwili czuję się
        psychicznie żle.

        Badania:morfologię,b.moczu,krzepliwość,ekg i ponowne usg wykonałam na prośbę
        lekarza z prywatnego szpitala,który zalecił mi operację usunięcia woreczka.
        Skierowanie na badania wydała mi lekarka z przychodni zakładowej,która leczy
        mnie od wielu lat i z tymi wynikami dziś do niej przyszłam,jak równiez po
        skierowanie do szpitala.
        Ona latem leczyła moje wrzody,do niej przychodziłam po atakach kamicy,ona zna
        mój stan zdrowia od wielu lat.
        Jak mogła mi tylko tyle powiedzieć nie dając żadnych zaleceń odnośnie
        leczenia,ani ostrzec przed zabiegiem jeśli jest ryzyko.
        Wie,że mój młodszy brat i mąż zmarł na zawał,a w sierpniu pochowałam ojca.
        Dlatego tak złośliwie odpowiedziałam na tamten "krakraczący" post.

        Dziękuję Ci za Twoje informacje,ale nie wiem teraz co robić,zabieg mam
        wyznaczony na poniedziałek 12-tego.

        Jest mi przykro bo nie chciała bym zrobić mojej córce świństwa.W tym miesiącu
        będzie miała obronę pracy magisterskiej i wiem jak b.mnie kocha i nie
        chciałaby aby mi się przytrafiło coś złego.Przy każdym moim złym samopoczuciu
        ma lęki-od śmierci męża i teściowej.

        Pozdrawiam Lili





        • uve Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... 08.01.04, 00:13
          Gość portalu: kreska napisał(a):

          > jaka to metoda?

          Bardzo prosta! Pije sie moja remedie, odpowiednia dieta i kamienie sie
          wysypuja, chyba ze ktorys jest zbyt duzy wiec trzeba zastosowac inna metode.
          Podobnie z zatorem, oczyszczanie organizmu jest tego problemu rozwiazaniem, nie
          jakies tam opeacje. Oczywiscie oczyszczanie z zastosowaniem moich remedii. Za
          kilka tygodni o problemie sie zapomina.
          Pzdr - uve
          • Gość: anka Re:do UVE..-kamienie żółciowe IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 08.02.04, 01:43
            nie dawaj ludziom powodów do ciekawości co do Twojej metody, jażeli nie masz
            zamiaru niczego więcej opisać to wyłącz się!Sama mam kamienie, jeszcze bez
            poważnych objawów i nie wiem co z operacją-jest konieczna czy nie?
            • uve Re:do UVE..-kamienie żółciowe 08.02.04, 07:16
              Gość portalu: anka napisał(a):

              > nie dawaj ludziom powodów do ciekawości co do Twojej metody, jażeli nie masz
              > zamiaru niczego więcej opisać to wyłącz się!Sama mam kamienie, jeszcze bez
              > poważnych objawów i nie wiem co z operacją-jest konieczna czy nie?
          • Gość: Jasio Uve IP: *.ipt.aol.com 08.02.04, 03:21
            > Z ciekawosci zapytam: uzywasz 'Phos drops'( ortho phosphoric acid plus
            Inositol - choline), czy po prostu oliwe z oliwek? Bo to wszystko, co potrzeba
            do usuniecia kamieni zolciowych. Samemu.

            > To ludzie jeszcze daja sie ...operowac na kamienie zolciowe?

            > Na jakiej Planecie?
        • Gość: dradam Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.direcpc.com 08.02.04, 04:01
          Lilimarlene napisala miedzy innymi : "Od ośmiu lat zażywam hormony,ponieważ mam
          silne objawy wypadowe,a jako osoba
          pracująca musiałam trzymać formę(od roku jestem na wcześniejszej emeryturze)."

          NIGDY stosowanie HRT nie bylo zalecane na okres dluzszy od 5 lat. Teraz kiedy
          wiadomo, ze stosowanie HRT zwieksza prawdopodobienstwo niektorych nowotworow,
          jak rowniez zwieksza prawdopodobienstwo zgonu na zawal serca lekarze stali sie
          bardzo ostrozni przy przepisywaniu tego typu "leczenia".

          Nie wyglada mi mozliwe, ze za pomoca EKG mozna bylo stwierdzic niedotlenienie
          miesnia sercowego . Moze co najwyzej ostre (zawal lub "unstable angina").

          Do wykrywania potencjalnego niedotlenienia uzywa sie na przyklad monitorowanie
          ECG (24 godzinne z zapisem ST segmentu), stress test ( ETT ,czesto w polaczeniu
          z echo przezprzelykowym ) lub MIBI test. No i zloty standart " angio" polaczone
          w razie potrzeby z wlewem dipiridamolu.

          Jakie srodki przeciwreumatyczne zazywasz ?

          Pozdrawiam , mysle, ze w czesci martwisz sie na zapas.
          • uve Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... 08.02.04, 07:22
            Gość portalu: anka napisał(a):

            > nie dawaj ludziom powodów do ciekawości co do Twojej metody, jażeli nie masz
            > zamiaru niczego więcej opisać to wyłącz się!Sama mam kamienie, jeszcze bez
            > poważnych objawów i nie wiem co z operacją-jest konieczna czy nie?


            Stosuje sie do pani polecenia. Nie ma co tu dawac opisow, trzeba to zastosowac,
            to wszystko.
            Czasami tak sobie mysle, ze tez ci ludzie tak sie mecza!, operacje, bypasy,
            przycinania, wycinania, gdy tymczasem problemu mozna sie pozbyc naturalnie,
            trzeba tylko organizmowi pomoc, a on sam sie wyleczy. Po co te cierpienia, a do
            tego masa pieniedzy wydawana na te operacje?

            • martynkaa_34 Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... 08.02.04, 08:59
              Co trzeba zastosować??? Bo ja też nic z Twoich wypowiedzi nie pojmuję!
            • Gość: kropka Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 09:21
              ja tez mam kamyczek 2 cm i core serce...a wypowiedzi uve nie pojmuje ni w
              zab....powedz jaka to metoda?
              • Gość: feline Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.dial.proxad.net 08.02.04, 09:33
                Uve swoim zwyczajem podstepnie sugeruje, ze jego "remedyja" jest w stanie
                rozpuscic Wasze kamienie. Wnioski pozostawiam Waszemu (zdrowemu) rozsadkowi.
                • Gość: mika Re: Niedotlenienie mięśnia sercowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 10:43
                  a ja mam 2 kamyczki i co zrobic biedna mam.
Pełna wersja