Dodaj do ulubionych

Nie nawidze tego forum!!

29.09.09, 10:38
Ztego co ja tu widze, powino to byc forum dla ludzi z kreczem karku.!!! osoby
z innymi odmianami, nie powiny tu piszac!!jedyna osoba ktora zadala mi kilka
pytan, zostala ztad wyzucona, moze nie doslownie, ale dano mu jasno do
zrozuienia, ze nie jest tu mile widziana!! juz tyle razy tu bylo mowione, pisz
bo wszyscy to czytamy. wiem ze czytacie i co??? czy to co ja pisze interesuje
kogokolwiek???? bo wychodzi mi ze, albo za duzo sie tu powtarzam, albo to co
pisze wszystkich nudzi?! nawet jak komus zadam pytanie, to niedostane
odpowiedzi lub jest ona ogulna. Mysle ze lepiej zaczne pisac pamietnik, moze
po mojej smierci, kogos to zainteresuje???
Obserwuj wątek
    • tk80 Re: Nie nawidze tego forum!! 29.09.09, 16:20
      Kasiu nie obraz sie,ale nie mozemy sie tak zachowywac po
      dziecinnemu,to nie moja wina,ani niczyja,ze pisza tu glownie z
      dystonia szyjna.Nie sadze,zeby bogrem nie pisal dlatego,ze mu
      odpisalam,zreszta olewal mnie,jak chce to moze sobie pisac,tyle,ze
      on woli rozmawiac z osobami,co maja mniejsza wiedze niz on,to taka
      natura pouczania,a jak chcesz to mozesz pisac z nim przez gg lub
      skypa.Zreszta wiesz,ze pisze co mysle,ale w tym wypadku nie mam
      zamiaru nikogo przepraszac.Ja nie pisze tego wszystkiego tu na forum
      po to,zeby komus sie to przydalo,moze nikt nie czytac tego co ja
      pisze.Tak naprawde nie zalezy mi,zeby ktos nawet wiedzial przez co
      przechodze,to nic przyjemnego.To i tak nie zmieni mojej
      sytuacji,nawet jesli wszyscy by sie zaczeli nademna liowac.Mysle,ze
      ludzie z dystonia uogolniona,maja duzo gorzej i nie wszyscy sa tacy
      silni i dzielni jak Ty Kasiu,niektorzy pewnie nawet nie daja rady
      pisac.No i Was z dystonia uogolniona jest duzo mniej niz z
      szyjna.Myslisz,ze bogrem Cie rozumie,on ma zdecydowanie duzo lzejsza
      dystonie,moze nawet lzejsza od szyjnej,wiec nie ma
      porownania.Wolalalabym kurcz powiek przynajmniej byloby mnie stac
      nawet zeby kupowac prywatnie za kazdym razem ta p.... toksyne po 1/4
      czy 1/2 ampulki to koszt nieporownywanie mniejszy niz 1,5 czy 2.A
      tak na koniec,to dlaczego jego interesowalo co piszesz,bo nie czytal
      tego co pisalismy we wczesniejszych postach,pisalas tak naprawde co
      bralas jakie leki i jak to u Ciebie wygladalo.Pozdrawiam Tamara
      • 1-zabcia Re: Nie lubie tego forum?! 01.10.09, 10:05
        Wiem, ze slowo ( nienawidze) jest tu zupelnie nie na miejscu. nawet teraz je
        zmienilam, na lagodniejsze slowo, chodz poprawdzie tego watku nie powino tu byc
        wcale.Ponioslo mnie, pisalam bez zastanowienia, chcialam wyrazic tu swoj bund,
        przeciw komu.. ???
        Uwierzcie mi, ze nie wiem. czuje sie ostatnio taka osamotniona,(nie ma to nic
        wspulnego z dystonia, ani nie zmienia to faktu, ze sama nie jestem)" czuje taka
        pustke w srodku, taki ogromny lek, Wiecie, kiedys jeszcze przed dystonia,
        chcialam, szukalam kontaktu z osobami na wozku, dzielic sie z nimi z problemami
        zycia osobistego z barierami, z ktore mussimy dziennie stykac, niestety do dzis
        mi sie to nie udalo. Bardzo sie ucieszylam gdy trafilam na to forum, a teraz nie
        wiem, moze jestem juz tu za dlugo? a moze brakuje mi tu, tego blisego kontaktu z
        wami, poprostu nie chce ciagle pisac o tym samym, wymodzac sie tu itd.. fakt
        brakuje mi kontaktu z osobami,dystonia uogolniona, co nie znaczy ze inne osoby z
        tego forum sa mi obojetne, dlatego tak bardzo, za kazdym razem, jesli juz cos na
        pisze, to prosze o pytania, obojetnie jakie, taki krutki gest ze te moje pisanie
        tu ma jakikolwiek sens. Ja nie potrzebuje tu ani litosci, ani podziwu, chce byc
        tu tylko w jakis sposob przydatna, jesli juz nie czynem, to chociaz slowem.
        Przepraszam Wasz wszystkich, z kreczem szyjnym, nie mialam zamiaru kogokolwiek
        tu obrazic.
        Tami, ja nie mam do ciebie zadnych pretesji ani zalu, wiem ze zawsze piszes to
        co uwazas za sluszne i to co ci do glowy wejdzie. znamy sie przeciez doskonale,
        no nie....?? i ty tez doskonale mnie znasz.
        i to co piszes, masz zupelnie racje.to moze ty mi Tami powiesz, czy to co do tej
        pory piszalam jest ok? Bo ja naprawde nie chce sie nikomu tu narzucac.
        Pozdrawiam wszystkich, i jeszcze raz sorry
        • tk80 Re: Nie lubie tego forum?! 01.10.09, 19:31
          Kasiu mnie tez czesto ponosza emocje,wiec rozumiem i nie mam
          nieczego za zle.Ja tez czuje sie samotna,jak mowia czlowiek moze byc
          samotny choc otaczaja go bliscy ludzie.Czesto tak jest przy
          chorobach,ktorych inni nie rozumieja,stad te fora itp.Kasiu czemu w
          Tobie takie poczucie,ze piszesz bezsensu czy niepotrzebnie i ze
          Twoje posty sa zle?? ja tak nie uwazam.Nie uwazam,ze sie
          narzucasz,kazdy pisze do kogo chce,tu jest wolnosc slowa,mi tez nie
          kazdy odpisuje,ale moze czyta nie wiem....Oczywiscie,ze sie znamy
          bardzo dobrze :),potrafimy przeciez dlugie godziny pisac na siebie
          na gg,prawda? Wlasciwie Ty jedyna bylas dla mnie pocieszycielem w
          trudnych chwilach,zwlaszcza w tych zwiazanych z moja choroba,gdy
          nikt mnie nie rozumial itp.pocieszalas jak umialas,sama wiesz,ze
          bylo kiepsko z moja forma psychiczna wtedy.No i co mnie zawsze dziwi
          i dziwilo,uwazalas,ze mi rowniez jest ciezko,choc moja dystonia jest
          nieporownywalnie lepsza niz uogolnioa.Nie wiem co jeszcze
          napisac,wiec narazie zakoncze swoje wypociny.Pozdrawiam Tamara
          • 1-zabcia Re: Nie lubie tego forum?! 02.10.09, 11:12
            Hej Tami, szczerze teraz powiem, ze wstydze sie teraz tago napisu, najlepiej bym
            go wymyzala, tylko nie wiem jak?! chce odpowiedziec na twoje pytanie, wiec
            dlatego jeszcze tu pisze. jak sama wiesz, jako mala dziewczynka, sporo czasu
            spedzilam w ruznych spitalach, i nauczylam sie tam jednego, ze dzieci i ryby
            glosu nie maja. te dzieci ktore przy np. przy pobieraniu krwi, zastrzyku itd.
            krzyczaly, zuczaly sie, byly traktowane gorzej, nauczylam sie juz od samego
            poczatku, ze przy ruznych bolesnych zabiegach, zaciskac mocno zeby by nie
            krzyczec, zaoszczedzilo mi to duzo przykrosci, nawet puzniej, bedac juz dorosla,
            gdy ktos sie pytal na temat tej choroby, nie umialam o niej mowic spokojnie,
            tylko zdrzeniem glosu itd.. teraz jak wiesz, to sie zmienilo mimo to cos mi z
            tego zostalo, wiesz, na jednym z wypisow ze spitali mam tam opisz psychologa,
            (chodz z reka na sercu moge przysiadz, ze akurat w tym jednym spitalu ani razu
            nie zetknelam sie z zadnym psychologiem)napisal ze ja swoja chorobe traktuje jak
            Tabu, ze nie chce nia obarczac swojej rodziny.pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka