rotkaeppchen1
14.01.10, 01:27
Od dluzszego czasu choruje na niedoczynnosc tarczycy. Wczesniej wystarczyl
jod, od paru tygodni dostaje L-tyroksyne (na razie mala dawka, 50).
Jednym z roznych objawow niedoczynnosci u mnie jest to, ze przytylam, mimo ze
nie zmienilam znacznie diety. Fakt, ze odkad niedoczynnosc sie poglebila,
glownie spalam (pare tygodni), mimo to lekarz stwierdzil, ze to nie brak ruchu
wplynal na znaczne zwiekszenie wagi, ale spowolnienie przemiany materii.
Na razie biore mala dawke hormonu, za trzy tygodnie mam kontrolne badanie krwi
i zwiekszenie dawki.
Czy moge dieta wplynac na przemiane materii spowolniona brakiem lub nadal
odbiegajaca od optymalnej iloscia hormonu?
Generalnie nie jem duzo "tuczacej" zywnosci, czasem jednak mam ochote na cos
mniej zdrowego. Z jednej strony obawiam sie, ze kazda tego typu przekaska
wplynie dramatycznie na zmiane wagi, z drugiej, odmawianie sobie wszystkiego
traci sens, skoro i tak waga rosnie (a przynajmniej nie zaczela sie zmniejszac).
Co jesc w takiej sytuacji?? Bede wdzieczna za odpowiedz.