cyjano-wodor
09.02.10, 00:00
Witam, jestem już w kropce ponieważ nie wiem co mam robić, zaczynam
mieć coraz poważniejsze problemy z koncentracją i pamięcią, do tego
dochodzi zmęczenie, senność - bez względu na ilość przespanych
godzin.
Zaczynam zawalać semestr na studiach, ponieważ nieważne ile siedzę
nad książkami to i tak dużo wiedzy z nich nie wyniosę. Dodam, że nie
zawszę tak było, a znajomi pytają co się ze mną dzieje :(
Nawet teraz pisząc tą wiadomość mam problemy z zebraniem myśli.
Nie palę(no może sporadycznie), nie piję , nie ćpam ;)
Próbowałem już różnych rzeczy na tą przypadłość: magnez, lecytyne,
omega-3, żeń-szeń, ginko, nawet próbowałem glucardiamid... oczywiście
mówię tu o długotrwałym stosowaniu, bo wiem że nic od razu nie
pomaga, ale generalnie i tak nie ma żadnej różnicy, co najwyżej po
zeńszeniu nie chciało mi się aż tak spać.
Teraz coś co wg. mnie warto uwzględnić:
-leczę niedoczynność tarczycy (ale hormony są na pewno w normie )
- w połowie października (czyli początek semestru, gdzie przed
chorobą kolokwium zaliczyłem prawie na maxa) dopada mnie coś grypo
podobnego, co leczyłem mimo antybiotyków i różnych dziwnych
specyfików ponad miesiąc, charakteryzowało się to katarem, duszącym
sucho, czasem mokrym kaszlem, i ogólnym rozbiciem, nie było gorączki.
Wydaje mi się że te sprawy są trochę powiązane ze sobą.
- morfologii, biochemii, elektrolitów, prób wątrobowych , tsh nie ma
co robić bo miałem ostatnio robione i wszystko było jak najbardziej
Ok.
Szczerze mówiąc, nie wiem co robić, siedzę od 15 przy kilka
zagadnieniach na 5 kartkach a4 i do tej pory mało co się nauczyłem,
mimo stosowania różnych mnemotechniki :/