nikt nie wspiera rzucających palenie

26.03.10, 21:03
przechodziłam przez ten koszmar dwa lata temu.zaglądałam we
wszystkie możliwe miejsca, googlowałam jak szalona, byłam u
lekarza.
Oprócz garstki banałów nie proponują zupełnie NICZEGO. Moje ciało i
umysł szalał. Kilka kopiowanych punktow w stylu już dwie godziny po
rzuceniu palenia twoje ciało...
NUDA/BANAŁ psychika podrzucala mi ciagle nowe wyjątki od
posanowienia
. znalazłam się w punkcie z kTorego nie było powrotu do palenia ale
codzienna rzeczywistość byla nie do zniesienia. Krótko mowiąc te
wszystkie programy oficjalne i sponsorowane przez firmy
farmaceutyczne są chyba dla dzieci. Ciekawa jestem czy ktos
dostał/znalazł wsparcie na profesjonalnym poziomie?
mam na mysli rzeczową informację o tym co dzieje sie w umyśle i
ciele osoby odstawiającej nikotynę
    • inkol8 sdokładnie tak jest i... 26.03.10, 21:19
      jeszcze na dodatek im dłużej tym gorzej bezsensu to wszystko, ale z drugiej
      strony to mi szkoda by było wracać do palenia, samopoczucie fizyczne, a mam na
      myśli lepszy oddech, brak kaszlu i uczucia kamienia w płucach rano, mogę
      pobiegnąć i się nie męczę to ciekawe i dlatego mam w sobie tą siłę i nie chcę
      palić bo się tak dobrze już czuj i nie śmierdzę , a i na kasie się zaoszczędzi,
      ale co się stanie nie gwarantuję bo nałóg to nałóg :(
      • paniagata Re: sdokładnie tak jest i... 26.03.10, 21:48
        chyba każdy ma jakąś swoją motywację, moze kilka.
        ale trudno wyobrazić sobie siebie lepszego zdrowszego
        za jakiś czas.
    • matjed Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 30.03.10, 14:36
      >>przechodziłam przez ten koszmar

      BŁĄD!!

      Rzucanie (ucieczka z nałogu) nie jest koszmarem! Koszmarem będzie dla tego, kto
      będzie myślał, że z czegoś rezygnuje. Uciekając z nałogu, kompletnie z NICZEGO
      NIE REZYGNUJECIE!
      Cały proces jest naprawdę przyjemny i zupełnie bezbolesny.
      Trzeba jednak zacząć od likwidacji "potworka", który siedzi w głowie i uwolnić
      się od powszechnego prania mózgu, któremu, każdy palacz jest poddawany na co dzień.

      M.
      • xx444 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 16.01.11, 17:46
        Trzeba mieć w sobie dużo silnej woli,żeby definitywnie przestać palić.Paliłam ponad 25 lat więc zdaje sobie sprawę,jak trudno jest zrezygnować z tego strasznego nałogu.Rezygnowałam w swoim życiu kilka razy.Nie paliłam wówczas gdy spodziewałam się dziecka..Obecnie nie palę ponad 8 tygodni,ale jak na razie nie podniecam się tym.Nie palę i już!.Czytałam kiedyś taką wypowiedz "Im mniej hałasu,tym łatwiej rzucić palenie" Pożyjemy ,zobaczymy za rok?!Teraz nie mam czym sie chwalić.
        • mm-cc Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 16.01.11, 20:18
          Paliłam dłużej niż Ty, a nie palę ponad miesiąc. Nie wiem co się właściwie stało, bo wcześniej zupełnie nie potrafiłam przestać, a teraz jest mi tak łatwo, że właściwie niepalenie wydaje mi się stanem zupełnie naturalnym i normalnym.
          Nie miałam żadnego olśnienia, żadna różowa chmura się nade mną mnie rozpostarła, ale też nie przeżywałam żadnych katuszy.
          Wiem, że cudów nie ma i zdaję sobie sprawę z uzależnienia, ale go nie odczuwam.
          Trudno skakać z radości, że się nie pali, jeśli truło się organizm przez trzydzieści lat, z pełną świadomością szkodliwości i z ciągłym poczuciem winy.
          Nie zamierzam rozliczać się z przeszłością i nie obwiniam się. Idę do przodu.
    • monikczka77 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 19.12.11, 06:58
      a mam swoje tajne źródło motywacji ,
      specjalną psychoterapie nagranie MP3 bo problem leży w naszej głowie a nie w żołądku czy ślinie , sa ludzie którrzy mają silną wole i rzucają bez tabletek !(wyjątki)
      polecam to nagranie to taka prywatna psychoterapia na zawołanie , blokuje mi chęć do palenia na 100% bardzo działa na wyobraźnie . wprowadza w dziwny stan ale działa , nie da się po tym już palić ,
      u mnie pojawił się szybko stan obrzydzenia do papierosów , nie mogę zrozumieć jak wo-gule paliłam i po co

      www.esobrain.pl/bsmoke-free-rzuc-palenie-dzisiaj-p-9.html
      jak ktoś dzięki temu żuci to proszę dać znać , ciekawa jestem czy na innych podziała
      wcześniej próbowałam ziban , e-papierosy i plastry
    • lluvia_karola Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 23.02.12, 13:07
      "mam na mysli rzeczową informację o tym co dzieje sie w umyśle i ciele osoby odstawiającej nikotynę "

      Prawdę powiedziawszy to niewiele się dzieje... nie palę od ponad tygodnia i nie czuję większej zmiany, tzn. oczywiście czuję się zdrowsza i bardziej szczęśliwa, że już nie muszę palić :) wszystkie procesy związane z odstawianiem papierosów opisane są w książce Allen’a Carr’a „Łatwy sposób na rzucenie palenia” (lub „Prosta metoda, jak skutecznie rzucić palenie”, zależnie od tłumaczenia). Książkę można znaleźć w sieci.
    • trinna Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 15.06.12, 16:56
      polecam artykuł o rzucniu palenia drbach.pl/nalog_palenia.php
    • meridos Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 26.07.12, 09:47
      Mi pomogła koleżanka, która poleciła miód ClearMel. Pomaga osobom rzucającym palenie w oczyszczeniu organizmu. Łatwiej pozbyć się z organizmu wszystkiego co w nim siedzi po paleniu. Lżej się wstaje, nie ma uczucia ciężkości w płucach. Przestałam kaszleć, nie mam zadyszki. Teraz mogę biegać, co bardzo lubię, bez uczucia, że się duszę po pierwszym kilometrze.
    • tosi.a27 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 02.10.12, 17:11
      Rzucałam wiele razy.
      Teraz kolejna próba mam nadzieje że już ostatnia.
      Znam ten koszmar. A co ze mną się dzieje to nikt mi mówić nie musi. Sama to przeżywam i odczuwam.
      Tym razem do rzucenia skłonił mnie ten artykuł:
      www.lifestyle.pieniadz.pl/Rzucanie,palenia,tytoniu,kilka,dobrych,rad,dla,palaczy,1-9141-1.html

      2 miesiące za mną. Jest ciężko ale daje rade i w każdej chwili wracam do artykułu który na nowo mnie motywuje.
      • 78moni78 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 09.10.12, 22:18
        Ja na koncie mam kilka prób i wszystkie zakończone fiaskiem.Nie wiem,może zbyt latwo się poddawałam,a może za mało silnej woli. Przypadkiem trafilam w necie na to :
        www.esobrain.pl/bsmoke-free-rzuc-palenie-dzisiaj-p-9.html?cPath=2
        i muszę powiedzieć,ze to działa.Nie palę od kilku tygodni:)Nie podjadam,więc nie idzie w boczki,śpię o niebo lepiej,nie duszę się jak gruźlik co rano i w pracy szef się nie wkurza,że co chwilę wychodzę na dymka:) Rzućcie to w cholerę,bo warto!!! Trzymam kciuki:)
    • bambboo Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 30.11.12, 15:28
      Ja niepalę od trzech dni. Znalazłem znakomitą stronkę z programem jak skutecznie rzucić palenie. Link poniżej. Polecam :)

      cotyrobisz.pl
    • nowalijka78 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 17.12.12, 16:12
      Znalazłam kilka dni temu warsztaty a propos rzucania palenia z Akademią Zwierciadła.
      Ktoś był może na nich i mógłby coś się wypowiedzieć?
      Chciałabym rzucić palenie, ale wszyscy w rodzinie mojej palą, więc wsparcie mam znikome.
      Chwytam się już wszystkiego, ale nic poza forum i tymi warsztatami nie znalazłam. Ewentualnie wchodzi w grę pomoc psychologa.
    • bambboo Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 04.04.13, 23:19
      Witam, Ja palilem od 10 lat i próbowałem rzucić wiele razy lecz bezskutecznie.
      Ale ostatnio udało mi sié pozbyć nałogu dzięki znakomitemu programowi.
      Ten program to nowa bardzo skuteczna metoda warunkowania skojarzonego,
      Serdecznie polecam i podaje link do strony z programem poniżej.
      Powodzenia

      www.cotyrobisz.pl

      Pozdrawiam
      Mario
    • 1palaczek Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 20.08.13, 12:29
      Cześć,
      Jako, że niedawno w końcu udało mi się rzucić to gówno tylko i wyłącznie dzięki świadomośći tego jakim papierosy są świństwem przeczytanym na stronie epopielniczka.strefa.pl . Pomyślałem również o Was jako, że dość często tu bywałem gdy jeszcze paliłem. Może komuś też uda się rzucić dzięki informacją tam zamieszczonym.
    • natalia5007 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 09.07.15, 13:43
      Witajcie!!! Jeśli ktoś z Was podjął decyzje o rzuceniu palenia zapraszam do podania mi swojego emaila. 24.07 startuje bardzo ciekawe badanie dotyczące właśnie rzucenia palenia. 24.07 uzyskacie link z większą ilością informacji i jeżeli wyrazicie zgodę będzie już tego dnia mogli wziąć udział w 1 etapie badania (badanie jest 3 etapowe). Do tego czasu będziemy przesyłać Wam przypomnienia o badaniu. Nie czekaj!!! Może to właśnie to badanie pomoże Ci rzucić palenie. Piszcie pod postem swoje adresy bądź wysyłajcie je na adres: rzucpaleniebadanie@onet.pl
      (* adresy email służą jedynie w celu wysyłania linków, przypomnień i obliczania statystycznego wyników- pozostajesz wciąż anonimowy)
    • natalia5007 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 17.07.15, 19:57
      Ciekawe badanie.
      Badanie jest skierowane do osób chcących rzucić palenie. Zapraszam do podania mi swojego emaila. Badanie startuje 24.07. 24.07 uzyskacie link z większą ilością informacji i jeżeli wyrazicie zgodę będzie już tego dnia mogli wziąć udział w 1 etapie badania (badanie jest 3 etapowe). Do tego czasu będziemy przesyłać Wam przypomnienia o badaniu. Piszcie pod postem swoje adresy bądź wysyłajcie je na adres: rzucpaleniebadanie@onet.pl
      (* adresy email służą jedynie w celu wysyłania linków, przypomnień i obliczania statystycznego wyników- pozostajesz wciąż anonimowy)




    • kamanka6 Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 19.01.17, 11:49
      By nie myśleć o nikotynie i papierosach można pomyśleć o jakimś zdrowym zastępstwie typu ziołowe herbatki do picia itp. to może naprawdę pomóc w trudnym okresie po rzuceniu palenia.
    • ishke Re: nikt nie wspiera rzucających palenie 08.08.17, 18:20
      Każdy na swój sposób przeżywa rzucanie palenia. Jedni jedzą, drudzy płaczą inni mają się lepiej niż wcześniej. Ja sama jestem przerażona wizjami tortur opisywanymi w necie i przez znajomych, jakie trzeba przeżywać po ostatniej fajce. Z przeciwnej strony są książki, wywiady ze sławami, która każda opisuje inną metodę rzucania, po której nie przytyjesz, nie będziesz się zadręczasz i wogóle wpadniesz w radość doskonałą. Ja tak już od pół roku rzucam się między rozpaczą a nadzieją, cały czas oczywiście paląc. Chyba najlepiej się nie nastawiać i zobaczyć jak będzie. Nie uda się od razu, trudno, uda się następnym a może jeszcze następnym razem. Tak sobie powtarzam i mnie to uspokaja. I chyba jestem bliżej niż dalej. Dodatkowo poszłam na terapię od uzależnień - o dziwo na NFZ :) właśnie z nikotynizmem. Na razie jest ciężko - każda terapia wstrząsa człowiekiem, ale wiem, ze ma mi to pomóc. Powodzenia życzę.
Pełna wersja