Dodaj do ulubionych

Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 01:14
Prosiłabym o poradę, może ktoś jest po takim zabiegu i mógłby mi pomóc.
Obserwuj wątek
    • Gość: jo210 Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? IP: *.nwrk.east.verizon.net 26.02.04, 04:27
      ja po operacji dostalam broszurke w ktorej wymienione co wolno, a co zabronione.
      Poczatkowo : ser bialy(twarozek 1-2 /dz), gotowane mieso, potrawy gotowane na
      parze, jablka pieczone, slaba herbata, kawa zbozowa z mlekiem. Male posilki 4-
      5 /dz.
      Potem : ograniczenie tluszczu , duzo bialka (ser bialy), mieso; wykluczyc
      smazone, alkohol, przyprawy, uzywki, wzdymajace; jesc potrawy gotowane w
      wodzie, na parze, duszone bez tluszczu, pieczone w folii aluminiowej; stopniowo
      wprowadzac soki owocowe i warzywne;
      nie wolno: mies tlustych, konserw, marynat, kiszonek, warzyw straczkowych i
      wzdymajacych, grochu, fasoli, kapusty, kalafiorow, cebuli, czosnku, chrzanu,
      grzybow; kawy, czekolady, ostrych przypraw:pieprzu, musztardy, papryki, octu.
      To skrot z pierwszej strony . Potem spora lista potraw. Jesli masz pytania o
      konkretne zarelko to napisz sprawdze czy jest na liscie dozwolonej.
      Mam nadzieje ze szybciej niz ja dojdziesz do normalnego jedzenia. Mnie zajelo
      to pol roku.
      Pozdrowienia.
        • Gość: Marti Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 10:57
          Bardzo dziękuję!!! Ja bylam operowana metodą laparoskopową i jestem jakieś 2,5
          tygodnia po operacji i rany sie już zabliźniły, bo były to malutkie punkciki.
          Ale wracając to tematu, cz jeżeli jestem wlasciewie dopiero co po zabiegu to
          czy mogę juz pic soki owocowo-warzywne? Szczerze mowiac juz pilam raz i nic mi
          nie bylo.... czy można jesc surowki i ciemne pieczywo ziarniste. Jezeli chodzi
          o pieczywo to przed operacją nie moglam jesc ziarnistego chlebka, ale doszly
          mnie sluchy, ze po juz mozna?? Serdecznie dziękuję za pomoc!
          • Gość: jo210 Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? IP: *.nwrk.east.verizon.net 26.02.04, 22:58
            ja tez laparoskopowo;
            z sokami ostroznie, w malych ilosciach (jesli nawet z jablkiem tak ostroznie
            zalecaja od pieczonego przez tarte na tarce w malych ilosciach);
            chleb pszenny, bulki pszenne, rozki maslane, rozki wodne - nie wiem jak
            dlugo, slyszalam , ale to juz od ludzi, a nie lekarzy, ze wcale nie powinno sie
            jesc ciemnego, z ziarenkami itp, bo kamyki sie utworza w przewodach - nie wiem
            czy to przesady, ale ja wobec tego wstrzymywalam sie z innym pieczywem niz
            pszenne przez pol roku. Teraz mieszam rozne rodzaje pieczywa. Strzezonego...
    • Gość: krys Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? IP: *.symboliczna.net / *.symboliczna.net 27.02.04, 18:52
      jestem juz ponad rok od operacji laparoskopowej, czuję się fatalnie, czasami
      mam wrażenie, że przed było lepiej. przewody żółciowe źle funkcjonują, jelita
      również. Na ścisłej dziecie byłam przez trzy miesiące, potem stopniowo
      wszystko. Obecnie muszę tez uważać co jem, pieczywo ziarniste całkowicie
      wyeliminowane, mięsa smażone rówież.
      Sa opinie że operacje tradycyjne są bezpieczniejsze, dłużej trwa
      rekonwalescencja, ale efekty zdrowotne są znacznie lepsze.
      • blodymarry Re: Absolutnie z a d n e j !!!! 28.02.04, 01:27
        No właśnie ja te soki warzywno-owocowe popijam i ten chlebek podjadam tak na
        chybil-trafil i na razie nie mam zadnych dolegliwości. Ale mimo wszystko wydaje
        mi się, że te pare miesięcy pwinna być zachowana jakaś dieta. Z całym
        szacunkiem dla Pana doktora, ale nie powie mi pan chyba, że w tydzień po
        zabiegu mogę sobie szczelić jakieś ostre danko. Pozatym ćwiczyć na swoim
        organizmie i liczyc "dostanę atak, czy nie dostanę?" to chyba też nie jest za
        zdrowo. Ja probowałam zjesc jablko i dostalam boleści, więc trochę z
        niedowierzaniem podchodzę do tego co pan pisze.
        A co do metody laparoskopowej to jak na razie (a jestem dopiero 2,5 tyg. po)
        jestem zadowolona, nic mnie nie boli, rany sie zabliźniły, prawie nie ma śladu
        i bardzo dobrze się czuję. A jakie są wasze opinie? mieliście jakieś problemy w
        pozniejszym czasie po operacji?
        Pozdrawiam i dziekuje za rady :))
        • Gość: joachim Re: Absolutnie z a d n e j !!!! IP: *.cymes.net / 62.53.138.* 28.02.04, 09:58
          Nie ma sensu przeprowadzac jekiejkolwiek diety , poniewaz woreczek zolciowy
          przd operacja (wypelniony kamieniami ) tak i tak swojej funkcji nie spelnial !!
          Robili Panstwo diete przed operacja ?, napewno nie, raczej unikano potraw po
          ktorych wystepowaly dolegliwosci, sytuacja po operacji (tu funkcja woreczka
          zolc ) jest przewaznie ta sama jak przed operacja, poprawiaja sie dolegiwosci
          zwiazane bezposrednio z kamieniami.
          • blodymarry Re: Absolutnie z a d n e j !!!! 28.02.04, 11:44
            Bardzo dziękuję za odpowiedz.
            Ja przed operacja bylam na ścislej diecie, poniewaz zbyt dlugo "nosilam"
            kamienie, a takze duzy stres spowodowal, ze mialam ostry stan zapalny przez
            jakies 3 m-ce przez zabiegiem i cokolwiek nie zjadlam dostawalam atakow.
            Chcialam zapytac o jeszcze jedną rzecz. Jakie jest zdania pana doktora na temat
            diety optymalnej lub tzw. diety Kwaśniewskiego, ponieważ jak czytalam kamienie
            w woreczku zolciowym tworzą sie ze stresu, ale przedewszystkim z niezdrowego i
            tlustego jedzenia. Czy nie uwaza pan, ze po tej diecie Ci ludzie sa bardziej
            narazeni na tego typu schorzenia?
          • lilimarlene1 Re: Absolutnie z a d n e j ? 28.02.04, 18:52
            kliknełam nie tam gdzie trzeba...jeszcze raz.

            Łykam antybiotyki (woreczek był zapalny)i inne leki.Boli mnie tu i ówdzie po
            wyjętych drenach ale po kilku dniach głodówki zjadłoby się co nieco.
            Tylko co?
            Nie trawię mleka i pochodnych.
            Dziś na sniadanko herbatka ziołowa+rogalik maślany,na obiad krupnik(ubogi w
            składniki)na kurzym biuście,na podwieczorek pieczone jabłko.
            Ale co jutro?
            Pomóżcie ułożyć jadłospis na tydzień.
            Ci którzy są już dłuższy czas po zabiegu i na sobie przetestowali różne potrawy-
            i wiedzą co im szkodzi- może pomogą innym zapobiec niepotrzebnym błędom
            dietetycznym.

            PS
            Razem ze mną oczekiwały na zabieg endoskopowy usunięcia kamieni z przewodów
            żółciowych dwie panie.
            Obie były po wcześniejszych zabiegach usunięcia woreczka.
            Obie były szczupłe(nieprawdą jest,że problem z kamicą mają tylko osoby
            tęgie).Jedna miała 30 lat,druga 72.Jedna z nich była Angielką.
            Obie stosowały rózne diety,zasadniczo jednak unikały mięsa,zwłaszcza tłustego.
            Dlaczego więc w tak krótkim czasie musiały znów przeżywać dolegliwości z powodu
            tworzenia się nowych kamieni i przeżywać stres ponownego zabiegu?
            Czy odpowiednia dieta pozwoliłaby zapobiec tworzeniu się nowych złogów?

            Jeśli macie jakieś rady pomóżcie.

            Lili
            • blodymarry Re: Absolutnie z a d n e j ? 28.02.04, 22:50
              Jeżeli chodzi o sposób odżywiania się to ja szczerze mówiąc tuż po zabiegu
              byłam bardziej ostrożna z jedzeniem. Tzn. przez pierwszy tydzień jadłam tylko
              kaszkę ryżową na wodzie i pilam bardzo duzo wody mineralnej niegazowanej,
              stopniowo zaczęlam pod konec perwszego tygodnia wprowadzać jablko ale
              przecierane tak jak dla niemowlaka ;).
              Teraz gotuję sobie na obiad np. ryż z warzywami i do tego bardzo chude mieso,
              jem bardzo dużo surówek z warzyw (nie wiem czy powinnam ale nic mi nie jest),
              uwielbiam chleb z ziarnami wiec sprobowalam i na razie tez mi nic nie jest,
              wiec na sniadanie np. chlebus z szyneczką i ogorkiem lub pomidorkiem.
              Generalnie z tego co slyszalam mozna jesc wszystko co chudziukie, nie
              zawierajace tluszczu, owoce tez juz wcinam surowe, tylko dbam zeby byly bez
              skorki.. tak ze praktycznie nie jest zle... Jednak w tym pierwszym tygodniu
              dopuki nie znikną bole ja bylabym bardziej ostroznieijsza i radzilabym ci dietę
              polplynną. Ale oczywiscie to jest tylko moje zdanie...
              Pozdrawiam!
              • lilimarlene1 Re: Absolutnie z a d n e j ? 29.02.04, 16:15
                Witaj blodymarry!

                Podobnie jak Ty raczej ostrożnie będę podchodzić do rozszerzania diety.
                Chociaż słyszałam o bardziej drakońskim traktowaniu pacjenta tuż po zabiegu.
                Jedna z internautek wspominała lekarza,który na pytanie o dietę operowanego
                męża odpowiedział,że może jeść wszystko(podobnie jak Joachim).
                Z tego wynika,że są rózne szkoły.
                Moja niepewność odnośnie diety wynika z tego,że mam jeszcze inne dolegliwości i
                schorzenia przewodu pokarmowego,lekka dieta może mi tylko pomóc.
                ...Chociaż ten zjedzony przez Ciebie ogórek,to chyba jednak akt odwagi.

                Pozdrawiam,życzę zdrowia i dobrego samopoczucia
                Lili
                • blodymarry Re: Absolutnie z a d n e j ? 29.02.04, 23:17
                  Witaj :),
                  Wiesz co zadzwoniłam ostatnio do lekarza który mnie operował i poprosiłam o
                  wskazówki. Podobnie jak inni (z tych co sie wypowiadali) dostałam od lekarza
                  dietę tzw. żołądkową i lekarz powiedział mi że spokojnie mogę ją stosować. I
                  tutaj ogórek (oczywiście zielony bbez skórki, nie konserwowy czy tam kiszony)
                  można jeść, zresztą nic mi po nim nie było :). Jeżeli byś chciała to podaj
                  maila, to przepiszę ją na kompie i ci wyślę.
                  A tak aporopo to jak się czujesz?
                  Bo powiem Ci, że u mnie we wtorek minie trzeci tydzień, a w zasadzie juz
                  zapomnialam o sprawie ;).. rany się zabliźnily, ślady są maleńkie tak, że z
                  czasem nie będzie ich widać, już mogę ćwiczyć..... jest OK :). Tylko czasem mam
                  dziwne zawroty głowy, jestem jeszcze trocheslaba...
                  Pozdrawiam :)
                  • lilimarlene1 Re: Absolutnie z a d n e j ? 01.03.04, 13:05
                    Blodymarry dziękuję za odpowiedż!

                    Moje samopoczucie jest dobre,chociaż pobolewania pola operacyjnego jeszcze mam.
                    Może dlatego,że miałam drenaż jamy otrzewnowej i miejsca gdzie tkwiły grube i
                    długie dreny są bolesne.Ale to dopiero szósty dzień po.Jutro jadę na zdjęcie
                    szwów.
                    Moja dieta nie tyle jest podyktowana zabiegiem tylko jak już wspominałam
                    jeszcze innymi schorzeniami.Przyznam Ci się,że trzeciego dnia po zabiegu rano
                    wstałam i zaparzyłam sobie kawę na śniadanie.Dopiero interwencja domowników
                    przerwała moją degustację.
                    Jeśli ma się takie przyzwyczajenia to trudno naraz z nich zrezygnować.
                    POdaję Ci mojego maila:berenika @wp.pl
                    Pozdrawiam i czekam na info.
                    Lili
                    • blodymarry Re: Absolutnie z a d n e j ? 01.03.04, 14:02
                      Ja już parę m-cy przed operacją musiałam zrezygnować z kawy i tylko delektuje
                      się aromatem jak któryś z domowników ją popija ;). Za chwilkę biorę się za
                      przepisywanie dietki i dostarcze Ci ją na skrzynkę.
                      A bole na pewno jeszcze będziesz miała, to chyba normalne, przecież jesteś
                      dopiero pare dni po zabiegu, ja też tak miałam. Ale pocieszę Cię, że pod konieć
                      drugiego tygodnia już było OK. Mam nadzieje, że w środku też się ładnie zrasta.
                      Pozdrawiam Cie serdecznie :)
                      • hzd Do blodymarry 23.04.04, 11:09
                        Przeczytałam wątek dotyczący diety po operacji pęcherzyka żółciowego.Moja
                        kuzynka za dwa tygodnie będzie miała taką operację,po wyjściu ze szpitala będę
                        się nią opiekowała.Chciałam się przygotować i dobrze byłyby gdybym miała listę
                        produktów ,które mogłabym jej podawać,a które są kategorycznie ZABRONIONE.
                        Czy mogłabyś mi pomóc?? Życzę wszystkiego dobrego.
                        • daffne Ojej... 23.04.04, 19:58
                          Wlasnie czeka mnie operacja kamieni zolciowych.Nie mam pojecia co robic.Chcialam usunac kamienie laparoskopowo ale dzisiaj doktor powiedzial mi , ze laparoskopowo nie znaczy lepiej...I nie wiem co robic , czekac na atak gdzie po zabraniu mnie do szpitala pokroja mnie tradycyjnie czy zdecydowac sie na metode laparoskopowa w innym miescie .Mialam dwa ataki...obydwa nad ranem.Budzilam sie z ogromnym bolem nadbrzusza ,wymiotowalam zolcia po czym bylo mi strasznie zimno i slabo..Chcialam Was zapytac czy po tej operacji duzo sie chudnie ? Bo moj problem jest taki ,iz jestem szczupla , waze ok. 46 kg jak po takiej operacji duzo sie chudnie to w koncu beda mnie leczyc na anoreksje...Acha moj doktor powiedzial , ze wcale nie trzeba byc przy tuszy , zeby woreczek dal o sobie znac , przebyta ciaza tez moze miec na to wplyw..

                          pozdr.
                          • jo210 Re: Ojej... 24.04.04, 05:33
                            Witaj,
                            jestes szczuplutka, jesli kamienie nie sa wielgachne, to mysle, ze
                            laparoskopowo byloby lepiej. Dobrze jest ustalic na spokojnie termin operacji z
                            chirurgiem do ktorego masz zaufanie(musisz sie zaszczepic - zoltaczka) a nie
                            czekac na atak i dac sie kroic tak "w ciemno". To tylko moje zdanie oczywiscie.
                            Podpisujac zgode na zabieg i tak lekarz ostrzega ze w trakcie operacji moze
                            okazac sie , ze laparoskopowo sie nie da i wtedy niech on decyduje co
                            najlepsze. Laparoskopowe dziurki goja sie ladnie i prawie nie ma sladu.
                            Nie schudlam jakos specjalnie po operacji.
                          • lilimarlene1 Re: Ojej... 24.04.04, 17:03
                            Witaj daffne!
                            Metodę zabiegu ustala lekarz,który zabieg wykonuje,ponieważ to On wie w czym
                            czuje się dobrze.Jeśli chcesz być operowana laparaskopowo szukaj takiego
                            szpitala gdzie stosują takie metody.Wcześniej zaszczep się przeciwko żółtaczce
                            żebyś jakiegoś świństwa w szpitalu nie złapała.Zresztą lekarz pierwszego
                            kontaktu sam Ci to poradzi.Po drugiej dawce szczepionki (musi upłynąć bodajże
                            sześć tygodni od pierwszej dawki)możesz iść na zabieg.
                            Ja byłam operowana laparoskopowo.Po zabiegu nie schudłam chociaż dobrze by mi
                            to zrobiło.Po prostu nie miałam kiedy.Na drugi dzień po zabiegu lekarze
                            wypisują do domu.Jeśli chodzi o dietę lekarze zalecają stopniowe rozszeżanie
                            diety lekkiej i chyba słusznie.
                            Życzę Ci pomyślnego zabiegu i zdrowia.
                            Pozdrawiam Lili
            • babze Re: Absolutnie z a d n e j ? 05.12.15, 00:04
              witam. widze ze posty z ponad 10 lat temu i takie mam pytanie. jak sie teraz wszyscy czujecie - tzn czy nie zrobily sie kolejne kamienie, czy i kiedy wrociliscie do jedzenia wszystkiego, czy jakies inne problemy zdrowotne przez to ze nie ma juz woreczka zolciowego powstaly? ja jestem 2 tyg po laparoskopii i od 3 dni czuje sie dobrze, zjadlam nawet loda i ciastko i nic mi nie bylo, przez pierwszy tydz odzywilam sie samymi bananami i kisielkami bo balam sie cokolwiek innego zjesc. i tak sie zastanawiam jak za kilka lat bedzie ze zdrowiem, czy sie kamienie w przewodach zolciowych albo watrobie nie pojawia. bylabym wdzieczna za odp. z gory dziekuje. Iza
      • lilimarlene1 Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? 24.04.04, 18:00
        jo210 napisała:

        > Wlasciwie to mam pytanie dodatkowe - co zrobic, zeby nie zrobily sie nowe
        > kamienie w przewodach? Skoro dieta niekonieczna, a sklonnosci organizmu
        jednak
        > sa. Mozna sie jakos zabezpieczac? Czy biernie czekac co los przyniesie?
        ---------------------------------------------------------------------------

        Witaj jo210!
        Twoje informacje na temat diety zawarte w początkowych postach uznałam za
        słuszne.Mimo,że jutro minie dwa miesiące od mojej laparoskopii to mam duże
        problemy po zjedzeniu nieodpowiednich potraw lub po wypiciu cieńkiej kawusi.
        Dlatego uważam,że dietę wątrobową należy stosowac tak długo-jak będzie to
        konieczne.
        Najlepiej byłoby ją polubić i zmienić dotychczasowe nawyki żywieniowe.
        Po co jeść coś,po czym chorujemy.
        Będąc kilka dni temu u lekarza zapytałam go,co należy robić aby ustrzec się
        przed kamykami w przewodach żółciowych -lekarz odpowiedział mi,że nic ponieważ
        przed tym nie można się ustrzec.
        Mam nadzieję,że ponowne zabiegi nas nie dotkną.
        Życząc zdrowia pozdrawiam
        Lili
          • lilimarlene1 Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? 25.04.04, 15:05
            Witaj jo210!
            Mój 90 letni ojciec i 80 letnia matka jedli to samo co ja i nie mają kamicy
            woreczka ani chorej wątroby (wspominam o rodzicach ze względu na geny i podobne
            przyzwyczajenia dietetyczne),a ja mam.Nie ma jej również moje rodzeństwo.
            Czyli coś innego decyduje o tym ,że zapadamy na takie schorzenia,może
            stres,może tempo i podejście do życia,może przebyte inne schorzenia i leki w
            związku z tym zażywane.A może to,że moi rodzice jedli warzywa i owoce z
            własnego ogrodu na wsi,a ja kupowałam je w sklepach dużego miasta było
            przyczyną.Ja przez 35 lat na śniadanie piłam na czczo kawę z mlekiem i mam
            nadżerki żołądka i inne schorzenia przewodu pokarmowego.Okazało się,że mleka
            nie trawię,a kawa podrażnia mi żołądek i wątrobę.
            Myślę,że lekka,urozmaicona i chuda dieta jest najlepszym lekiem.
            Życzę zdrowia
            Lili
            • jo210 Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? 25.04.04, 17:56
              No wlasnie. Nie mialabym pretensji do mojego woreczka (ktorego juz niet) gdybym
              jakos swiadomie dokladala mu powodow do wyprowadzki. A tu zero lekow, zero
              stresow, zero kawy, zero tluszczu, alkoholu tyle co kot naplakal. Trudno sie
              mowi. Miejmy nadzieje ze to koniec i zadne nowe kamyki nie beda chcialy sie
              formowac. Pozdrowienia.
    • babze Re: Jaka dieta po operacji pęcherzyka żółciowego? 05.12.15, 00:06
      witam. widze ze posty z ponad 10 lat temu i takie mam pytanie. jak sie teraz wszyscy czujecie - tzn czy nie zrobily sie kolejne kamienie, czy i kiedy wrociliscie do jedzenia wszystkiego, czy jakies inne problemy zdrowotne przez to ze nie ma juz woreczka zolciowego powstaly? ja jestem 2 tyg po laparoskopii i od 3 dni czuje sie dobrze, zjadlam nawet loda i ciastko i nic mi nie bylo, przez pierwszy tydz odzywilam sie samymi bananami i kisielkami bo balam sie cokolwiek innego zjesc. i tak sie zastanawiam jak za kilka lat bedzie ze zdrowiem, czy sie kamienie w przewodach zolciowych albo watrobie nie pojawia. bylabym wdzieczna za odp. z gory dziekuje. Iza

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka