Dodaj do ulubionych

Bielactwo - czy jest uleczalne ?

26.02.04, 17:02
Przed kilkoma laty na twarzy i dłoniach pojawiły drobne białe plamy. W
obecnej chwili całe dłonie mam juz zupełnie białe, a twarz w połowie pokrytą
białymi plamami. Czy można to jakos wyleczyc, ew. zamaskować ? Bardzo liczę
na pomoc ! Jacek
Obserwuj wątek
    • Gość: Anakonda Re: Bielactwo - czy jest uleczalne ? IP: *.dolsat.pl / 81.15.194.* 26.02.04, 18:52
      Albinizm jest (nie wiem jak to dokładnie określić... bo chorobą raczej nie)
      dolegliwością, która objawia sie brakiem melaniny- barwnika w skórze. Może
      staraj sie jak najmniej zażywać witaminę C... ona powoduje m.in. rozjaśnianie
      skóry. Hmm są na to sposoby. Różnego rodzaju napromieniowywania, które mogą nie
      tyle co cofnąć, ale zatrzymać dalszy postep albinizmu. Sama mam plamkę na klatce
      piersiowej i już się do niej przyzwyczaiłam :) ale mój kuzyn nie dawno dostał
      białych plamek na twarzy. Po paru miesiącach jednak same ustąpiły. On jest
      uczulony. A moze Ty też, skoro wcześniej ich nie miałeś?? Bierzesz jakieś leki?
      <= weź to też pod uwagę. Powiem Ci, ze jeżeli sprawia Ci to dyskomfort to idź do
      porządnego dermatologa i mu o tym powiedz. Ale po co się truć... (według mnie)
      :) POZDR.
        • Gość: Belka22 Re: Bielactwo - czy jest uleczalne ? IP: *.torun.mm.pl 13.03.04, 15:21
          Witam serdecznie!
          Jestem chora na bielactwo od kilku lat ...plam stusunkowo mam nie duzo, nie
          zauważyłam aby sie powiększały..dermatologia nie zna odpowiedzi na to skąd sie
          biorą tzn. jaka jest przyczyna...u mnie nie jest to uwarunkowane genetycznie, w
          całej rodzinie choruje tylko ja..leczyłam sie pewnymi paskudnymi ziołami..piłam
          przez rok w okresie dojrzewania..plamy nie zniknęły :(..natomiast zauwazyłam ze
          sie nie powiększaja :)..przez jakis czas nie szukałam innej opcji, gdyż
          dermatolodzy utwierdzali mnie w przekonaniu ze jest to choroba
          nieuleczalna..przypadkiem od znajomej dostałam ulotkę pewnego gabinetu..na
          której tłustym drukiem było napisane "LECZYMY BIELACTWO"..zainwestowałam 50 zł
          w wizytę z czystaej ciekawości :).. okazało sie ze jest juz pewna maśc na
          bielactwo (niewiem czy juz jest dostępna w aptekach).. :( która uzupełnia
          pigment ( "Vitix" )stosuje ją warstwowo tzn. na nią lekarz kazał mi wcierać
          dość silny lek na łuszczyce..przykre jest troche to ,że nie lecze przyczyny
          tylko objawy :(..jestem na etapie drugiego opakowanka wiec na efekty jeszcze za
          szybko..ale mam nadzieje ,ze sie pozbęde przynajmniej jakiejś częsci plam..i
          nie będe juz jak "łaciata milka" :P...pozdrowionka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka