Dolegliwości gastryczne- o co chodzi?

27.04.10, 22:05
Od dwóch lat mam problem ze wzdęciami, zaparciami i zgagą, bólami w
nadbrzuszu. Robiłam gastroskopię- wszystko w porządku, żadnych
nadżerek, wrzodów itp, profesor wykonujący badanie powiedział też,
że to nie refluks, bo wg niego zwieracz przełyku jest sprawny.
Miałam wykonaną ph-metrię przełyku; refluks wykluczyła. Usg jamy
brzusznej- ok, enzymy wątrobowe-ok. Dolegliwości jak były tak są.
Internista zapisał mi jako rozpoznanie- dyspepsja.
Ktoś ma podobna sytuację? O co chodzi?
    • hawela Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 28.04.10, 16:36
      Może wyda Ci się to śmieszne, ale polecam sok z aloesa. Mnie męczyły
      podobne dolegliwości od prawie roku, a po dwóch tygodniach picia
      aloesu nie mam żadnych. Może wrócą, ale już dłuższy czas jest spokój.
    • bardu Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 28.04.10, 17:26
      Pewnie zespół jelita nadwrażliwego. Zajrzyj na forum, poczytaj - forum.gazeta.pl/forum/f,13008,Zespol_Jelita_Nadwrazliwego.html - niestety, póki co medycyna nie ma skutecznych sposobów leczenia tej dolegliwości.
    • julimama79 Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 28.04.10, 21:01
      Jak dla mnie to faktycznie objawy typowe dla zespołu jelita
      drażliwego.

      https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
    • antosiczek Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 29.04.10, 10:08
      No dobrze ale w zespole jelita drażliwego mieści się upierdliwa
      zgaga? Dzień w dzień.
    • antosiczek Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 29.04.10, 15:37
      Aha, charakterystyczne jest też to, że w okresach zaostrzeń ciągle
      jestem głodna a zgaga przechodzi wtedy, gdy porządnie zjem. Żadna
      przekąska nie pomoże, po prostu muszę się najeść do syta, po czym po
      niespełna dwóch godzinach znowu jestem koszmarnie głodna i mam zgagę
      wtedy. To dość uciążliwe.
      Musiałam odkładać ciążę, bo nie chciałam brać leków w tym czasie.
      Jak zaostrzenie minęło w ciążę zaszłam i mimo moich obaw
      wszelkiedolegliwości dały mi spokój na całe 9 miesięcy plus okres
      połogu. Czułam się świetnie; żadnej zgagi, kluski w gardle, chrypki,
      wzdęć, odbijania itp. Jadłam co chciałam i ile chciałam. Jak tylko
      zakończył się połóg zgaga zaczęła dokuczać.
    • wiedzma30 Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 29.04.10, 19:20
      Problemy z glutenem? Niestety teraz to takze popularna choroba doroslych. Kiedys
      w wiekszosci chorowaly dzieci.
      • antosiczek Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 29.04.10, 21:53
        Test z krwi w kierunku celiakii wyszedł negatywny.
        Pediatra moich dzieci twierdzi, że naszym rodzinnym problemem jest
        grzybica układu pokarmowego- testy na candide pozytywne niestety.
        Zastanawia mnie jeszcze ewentualność taka jak zwężenie pnia
        trzewnego.
        • wiedzma30 Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 30.04.10, 03:58
          Znasz odpowiedz i szukasz dalej...
          To idz na diete i obniz poziom candidy do normlanego. Jej wysoki poziom jest
          naprawde przyczyna bardzo wielu dolegliwosci.
    • antosiczek Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 01.05.10, 14:30
      Co do leczenia grzybicy to nie takie proste jak się karmi piersią.
      Nie mogę wykluczyć z diety tego wszystkiego co zakłada dieta
      antygrzybicza i nie mogę stosować żadnych preparatów
      przeciwgrzybiczych. Dzieciątko ma 4 miesiące, więc jeszcze to trochę
      potrwa a dolegliwości uciążliwe.
      Pozatym szukam nadal, bo wcale nie mam pewności, że grzybica je
      powoduje, to tylko przypuszczenie.
      • ola07 Re: Dolegliwości gastryczne- o co chodzi? 01.05.10, 16:18
        To spróbuj chociaż wyeliminować z diety cukier i białą mąkę oraz
        łykaj probiotyki.Ja borykam się z kandydozą przewodu pokarmowego już
        trzeci rok, dwa razy brałam leki przeciwgrzybiczne i to długo i w
        końskich dawkach i dalej mam, też mam mnostwo dolegliwości, głównie
        ze strony przełyku i woreczka zółciowego,więc wiem jak trudna jest z
        tym walka,ale mam nadzieję, że kiedyś to cholerstwo chociaż zaleczę
        na jakiś czas.
Pełna wersja